Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Podbój Indii przez muzułmanów, Dlaczego im się udał
     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 631
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 24/02/2018, 22:08 Quote Post

Wiele już napisano o podboju Indii przez muzułmanów. Ponieważ przebiegał on prawie 120 lat, a i tak całych Indii nie podbito i to z różnym natężeniem przyczyny muszą być różnorakie.
W "Penguin History of Early India From the Origins to AD 1300" Romila Thapar napisał o przyczynach:

"The Ghuri armies on the Indian side of the border were in contact with troops and horse reinforcements across the border, their soldiers attracted by the possibilities of plunder. This did not give the impression of an ordered mobilization. The earlier rulers of what was eventually called the Delhi Sultanate and their followers, both aristocratic and others, were Afghans seeking a fortune and Turks from central Asia, some of whom had settled in Afghanistan. The armies with which they campaigned in India consisted of Turkish, Persian and Afghan soldiers, as well as mercenaries, some of whom were Indian. If the kings of Kashmir employed Turks as mercenaries, Mahmud of Ghazni had Indian soldiers and officers in his army, including one of his generals, and of whose fighting capabilities he thought well. Indian mercenaries in the Ghazni army were billeted in a special area of the capital and kept under constant training. The demand for mercenaries would have attracted soldiers from all over."

Wojska Ghurydów po indyjskiej stronie granicy były uzupełniane przez wojska w tym konnicę, przez granicę przyciągała ich żołnierzy możliwość grabieży. To nie sprawiało wrażenia jakiejś specjalnej mobilizacji. Wcześniejsi władcy tego, co ostatecznie nazwano Sułtanat Delhijski i ich zwolennicy, zarówno arystokratyczni jak i inni, byli Afgańczykami szukając fortuny i Turkami z Azji Środkowej, niektórzy z nich osiedlili się w Afganistanie. Wojsko, z którym prowadzili kampanię w Indiach, składało się żołnierzy tureckich, perskich i afgańskich, a także najemników, niektórzy z nich byli Hindusami. Jeśli królowie Kaszmiru zatrudniali Turków jako najemników, Mahmud z Ghazni miał indyjskich żołnierzy i oficerów w swojej armii, w tym jednego z jego generałów, a jego zdolności bojowe dobrze mu się przysłużyły. Indyjscy najemnicy w armii Ghazni byli zakwaterowani w specjalnej dzielnicy stolicy utrzymywani i szkoleni. Zapotrzebowanie na najemników przyciągnęłoby żołnierzy zewsząd. (Tak też mogło być u Ghurydów-mój przyp.)

"Reinforcements of good central Asian horses provided a better livestock for the Turkish cavalry, which was used to excellent effect in pitched battles. It is thought that Indian commanders were hesitant to exploit the tactics of a cavalry to the full, putting more faith in elephants, which were at a disadvantage when pitted against swift central Asian horses. Mounted archers were more effective when using metal stirrups that allowed the rider to comfortably stand up on them, facilitating and increasing his striking power. Indian riders knew of the use of stirrups and other equestrian technology, but perhaps the deployment of cavalry was more limited. Mounted archers could also carry a heavier mail that protected against the swords..." tamże str. 433

Sprowadzenie dobrych koni z Azji Środkowej zapewniło lepszy żywy inwentarz dla kawalerii tureckiej, która była znakomicie wykorzystywana w bitwach. Uważa się, że indyjscy dowódcy nie chcieli wykorzystać taktyki kawalerii w pełni, stawiając więcej wiary w słonie, które były na gorszej pozycji w stosunku do szybkich centralnych azjatyckich koni. Łucznicy konni byli skuteczniejsi, gdyż używali metalowych strzemion, które pozwalały jeźdźcowi aby wygodnie je wykorzystać, ułatwiając i zwiększając jego siłę uderzenia. Indyjscy jeźdźcy znali strzemiona i innych kawaleryjskie techniki, ale być może (użycie?) w ich kawalerii było bardziej ograniczone (rozlokowanie było mniej korzystne?). Łucznicy konni mogli również nosić cięższy pancerz chroniący przed mieczami...

"It is often said that the Ghaznavid and Ghurid soldiers regarded death in a war against infidels as martyrdom in the cause of Islam. But it is more likely that the real draw was the attraction of plunder, the likes of which they had not seen in campaigns in more arid lands. For Indian commanders, apart from plunder, battles incorporated the niceties of a sport with its own rules of play. Immortalizing the heroism of kings in battle, the poets and bards emphasized the rules of war and chivalry. To apply the chivalric code in minor campaigns may have relieved the tedium of war, but the campaigns against the Ghurids were of an entirely different nature and this may not have been realized initially."

Często mówi się, że żołnierze Gaznawidów i Ghurydów uważali śmierć w wojnie z niewiernymi jako męczeństwo na rzecz islamu. Ale to coś więcej. Prawdopodobnie prawdziwym powodem była atrakcyjność grabieży, która była obfitsza w łupy niż w kampaniach na bardziej jałowych ziemiach. Dla indyjskich dowódców, oprócz grabieży, bitwy dawały rodzaj sportu (rytuału?), do własnych celów tworząc zasady gry. Unieśmiertelniający bohaterstwo królów w bitwie, poeci i bardowie podkreślali honor wojny i rycerstwa. Stosowanie kodu rycerskiego w mniejszych kampaniach mogło ograniczyć monotonię wojenną, choć kampanie przeciwko Ghurydom miały zupełnie inny charakter, może nie zostały początkowo realizowane.

"Time and again invaders came through these passes, yet little was done to prevent this, the defence of the region lying arbitrarily in the hands of local rulers. It appears the construction of a series of fortifications along the passes was not thought feasible. Perhaps the need for defence was not given priority, the area being viewed as a natural frontier. Alternatively, given the mountainous terrain, the only routes for pastoralists and caravans were through the passes and it was therefore thought better to leave them open. The local kings and chiefs who controlled the passes derived an income from this trade."

Czasem przekraczali najeźdźcy te naturalne przejścia, ale zrobiono niewiele, aby temu zapobiec, obrona regionu leżała arbitralnie w rękach lokalnych władców. Wydaje się, że budowa serii fortyfikacji wzdłuż przełęczy nie była uważana za wykonalną. Być może potrzeba obrony nie była traktowana priorytetowo, obszar ten postrzegany był jako naturalna granica. Alternatywnie, biorąc pod uwagę górzysty teren, jedyne szlaki dla pasterzy i karawan przechodziły przez przełęcze i może dlatego lepiej było je zostawić otwarte. Lokalni królowie i wodzowie, którzy kontrolowali przejścia uzyskiwali dochód z tego handlu. Tamże str.434

Inne opinie indyjskich naukowców jak sądzę maksymalnie skrócone na potrzeby dyskusji:
"According to Dr. Iswari Prasad, “There was no dearth of military talent or fighting skill in the country, for the Rajput’s were the finest soldiers scarcely inferior in the qualities of courage, valour and endurance to men of any other country. But they lacked unity and organisation. Pride and prejudice a like forbade obedience to a common leader and in critical moments when concentrated action was essential for a victory they renewed their individual plans and thus neutralised the advantages they possessed over the enemies.”

Według dr Iswari Prasad: "W kraju nie brakowało talentu wojskowego ani umiejętności walki. Radźputowie byli najlepszymi żołnierzami nie ustępującymi odwagą, męstwem i wytrzymałością wobec mężczyzn z żadnego innego kraju. Ale brakowało im jedności i organizacji. Duma i uprzedzenia zabroniły posłuszeństwa wspólnemu liderowi oraz w momentach krytycznych, kiedy skoncentrowane działanie było niezbędne dla zwycięstwa preferują swoje indywidualne plany, a tym samym neutralizują swoje atuty, które posiadali również wrogowie.

"Sir Jadunath Sarkar is of the view that complete equality and social solidarity, fatalism that sprang from an absolute reliance on god and freedom from drunkenness of Muslim soldiers were primarily responsible for the success of the Turks. According to Prof. K.A. Nizami, “The real cause of the defeat of the Indians lay in their social system and the invidious caste distinctions, which rendered the whole military organization rickety and weak."

Sir Jadunath Sarkar jest zdania, że ​​pełna równość i solidarność społeczna, z której wyłonił się fatalizm i bezwzględna zależność od boga i wolność od pijaństwa muzułmańskich żołnierzy były przede wszystkim
odpowiedzialne za sukces Turków. Według prof. K.A. Nizami, "Istniała prawdziwa przyczyna klęski Hindusów: w ich systemie społecznym i niecnych kastowych rozróżnieniach, które sprawiły, że cała militarna organizacja była chwiejna i słaba.

"R.C. Datt has emphasized that the Hindus had reached the last stage their political, religious and social decline at that time and therefore became an easy prey to the invading Turks. Dr. A.L. Srivastva observes that the absence of political unity, social divisions and moral degeneration of the Hindus and the superiority of the Turks in military organisation, skill and resources were responsible for the success of the Turks."

R.C. Datt podkreślił, że Hindusi w swoim ostatnim poziomie politycznym, religijnym i społecznym w tym
czasie zaczęli słabnąć i dlatego stały się łatwym łupem dla najeźdźców. Dr A.L. Srivastva zauważa że brak jedności politycznej, podziały społeczne i moralna degeneracja hinduistów oraz wyższość Turków w
organizacji wojskowej, umiejętności i zasobów były odpowiedzialne za sukces Turków.
http://www.historydiscussion.net/history-o...the-rajput/2644

Chciałbym zwrócić uwagę na cztery etapy podboju Indii. Pomijając Gaznawidów:
1) Atak Muhammada Ghori. Ten miał i talent i był szczęściarzem. Przed pojawieniem się jego armii rozpadły się lub straciły na znaczeniu wszystkie większe państwa. Państwo Drugiej Dynastii Ćalukjów Zachodnich się rozleciało, Ćolowie-największa potęga stracili na znaczeniu, odradzające się Państwo Ćandelów zostało maksymalnie osłabione przez atak Prithviraji III- władcy państwa Ćauhanów. Jedyne większe państwo indyjskie-Hojsalów leżało na południu, reszta to ledwo średniaki, albo drobnica. Pierwsze uderzenie Muhammada spadło na państwo Solanki i muzułmanie dostali łomot pod Kayadarą (Kasahradą) przez Mularaja II w 1178 roku. Co z tego skoro wspomniany Prithiviraja oraz Vindhyavarman Yadavas z Devagiri nieco później w 1189 roku najechali i zdewastowali państwo Solanki. W końcu Muhammad uderzył na Ćauhanów i po pierwszej przegranej bitwie pod Terrain w drugiej nie dał szans Prithiviraji i rozpoczął się podbój zachodnich Indii. Po podboju okolic Delhi Qutb al-Din Aibak z ramienia Muhammada dokończył podboje obszarów między Pendżabem, a górnym Gangesem oraz płn. Radżastan, zdobył stolicę Solanki-Anahilapatakę skąd jednak muzułmanie wkrótce zostali wyparci. Z kolei Muhammad Bhaktiyar Khilji zdołał podporządkować większość państewek bengalskich tworząc muzułmańską enklawę.

2)Panowanie Shamsa ud-Din Iltutmisha (1211–1236). Ten władca Delhi z dynastii Mameluków całe niemal życie walczył o podporządkowanie Pendżabu i Multanu oraz dławienie rebelii przeciwko niemu. W końcu mu się udało. Stworzył sułtanat absolutnie najsilniejszy w okolicy porównywalny tylko teoretycznie z równym z nim południowym Państwem Hojsalów. Ten bajzel mogli władcy indyjscy wykorzystać. Gdzie byli?

3)Podboje Ala ud-Dina. Do 1305 roku duża większość Indii znalazła się w łapach Sułtanatu Delhi dynastii Chaldżich. O ile podbój północy wobec potęgi militarnej Sułtanatu i braku jedności wśród państewek indyjskich był do przewidzenia o tyle tak łatwe rozwalenie silniejszych Hojsalów i Pandjów mówi samo za siebie. Niektórzy władcy indyjscy dobrowolnie przechodzą na islam stając się częścią muzułmańskiego establishmentu. Kupcy bengalscy z łatwością się islamizują "przejmując" handel na Oceanie Indyjskim. Piszę w cudzysłowie, bo nikt żadnego handlu nie przejął tylko kupcy zaczęli zmieniać wyznanie.

4)Podporządkowanie większości Indii po bajzlu spowodowanym zmianą dynastii przez Ulugh Chana-po zamordowaniu ojca-sułtana Muhammada Tughlaka. Niepokonani hinduistyczni władcy Kaszmiru sami z siebie, nie naciskani przejmują islam. Kiedy Muhammadowi imperium się sypie w latach 1339-1347 beneficjentami zostają muzułmańscy władcy. Hinduistyczne południe zaczyna się dźwigać jednocząc się wokół Widżajanagaru.

Co o tym sądzicie?

Ten post był edytowany przez dammy: 24/02/2018, 23:02
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Mort
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 241
Nr użytkownika: 101.514

Zawód: mlot na lewice
 
 
post 27/02/2018, 14:35 Quote Post

Państwo Yadawów nie było czasem większe niż państwo Hojsalów? A indyjscy muzułmanie nie zaadaptowali systemu kastowego?

Swoją drogą, brytyjski historyk Will Durant wydał w 1935 r. taką opinię:

“The Mohammedan conquest of India is probably the bloodiest story in history. The Islamic historians and scholars have recorded with great glee and pride the slaughters of Hindus, forced conversions, abduction of Hindu women and children to slave markets and the destruction of temples carried out by the warriors of Islam during 800 AD to 1700 AD. Millions of Hindus were converted to Islam by sword during this period.”

Will Durant “The Story of Civilisation: Our Oriental Heritage” (s. 459)
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 631
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 27/02/2018, 21:43 Quote Post

QUOTE(Mort @ 27/02/2018, 15:35)
Państwo Yadawów nie było czasem większe niż państwo Hojsalów? A indyjscy muzułmanie nie zaadaptowali systemu kastowego?


Co napisałem:
QUOTE
Atak Muhammada Ghori. Ten miał i talent i był szczęściarzem. Przed pojawieniem się jego armii rozpadły się lub straciły na znaczeniu wszystkie większe państwa. Państwo Drugiej Dynastii Ćalukjów Zachodnich się rozleciało, Ćolowie-największa potęga stracili na znaczeniu, odradzające się Państwo Ćandelów zostało maksymalnie osłabione przez atak Prithviraji III- władcy państwa Ćauhanów. Jedyne większe państwo indyjskie-Hojsalów leżało na południu, reszta to ledwo średniaki, albo drobnica.


A kiedy Jadawowie się rozrośli? Już po śmierci Muhammada Ghori. Trudno powiedzieć, które państwo było większe gdyż do końca nie znamy ich dokładnych granic. Przypomnę, że rozrośli się kosztem hinduistycznych sąsiadów i być może jeszcze utrudnili obronę Indii przed muzułmanami. W sumie mogli spróbować jako najsilniejsi w regionie stworzyć koalicję przeciwko Sułtanatowi Delhijskiemu. Jedni muzułmanie przejęli system kastowy, inni nie. Islam nie był jednolity.

QUOTE
Swoją drogą, brytyjski historyk Will Durant wydał w 1935 r. taką opinię:

“The Mohammedan conquest of India is probably the bloodiest story in history. The Islamic historians and scholars have recorded with great glee and pride the slaughters of Hindus, forced conversions, abduction of Hindu women and children to slave markets and the destruction of temples carried out by the warriors of Islam during 800 AD to 1700 AD. Millions of Hindus were converted to Islam by sword during this period.”

Will Durant “The Story of Civilisation: Our Oriental Heritage” (s. 459)


Spójrz kiedy on to napisał. Akurat okres 1000-1500 roku to okres rozwoju Indii. Oczywiście były takie typy jak Muhammad Tughlak, Sikandar czy Aurangzeb, ale były też okresy i to długie tolerancji biorąc choćby pod uwagę Imperium Wielkich Mogołów do rządów Aurangzeba. Zdarzały się okrucieństwa podczas podbojów czy prześladowania, ale częściej był spokój. Wystarczy spojrzeć na demografię i gospodarkę. W artykule wprawdzie z wikipedii, ale dobrze zamocowanej bibliograficznie widać wzrost demograficzny:
https://en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_India

Ten post był edytowany przez dammy: 27/02/2018, 22:20
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
kathy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.152
Nr użytkownika: 7.763

 
 
post 24/04/2018, 1:00 Quote Post


QUOTE
Akurat okres 1000-1500 roku to okres rozwoju Indii. Oczywiście były takie typy jak Muhammad Tughlak, Sikandar czy Aurangzeb, ale były też okresy i to długie tolerancji biorąc choćby pod uwagę Imperium Wielkich Mogołów do rządów Aurangzeba.

Z tą tolerancją to było niezbyt(patrz rozdział temple desecration) tak samo z tym rozwojem. Rozwój na pewno był, ale trudno powiedzieć kto na tym rozwoju najwięcej skorzystał, rdzenni mieszkańcy Indii czy najeźcy muzułmańscy.

https://en.wikipedia.org/wiki/Delhi_Sultanate#Economy
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 631
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 27/04/2018, 10:54 Quote Post

QUOTE(kathy @ 24/04/2018, 2:00)
Z tą tolerancją to było niezbyt(patrz rozdział temple desecration) tak samo z tym rozwojem. Rozwój na pewno był, ale trudno powiedzieć kto na tym rozwoju najwięcej skorzystał, rdzenni mieszkańcy Indii czy najeźcy muzułmańscy.


Przecież nikt nie twierdził, że było zawsze różowo. Okres 1000-1500 obejmuje rozwój nie tylko państw muzułmańskich, ale w nie mniejszym stopniu hinduistycznych. Kto na tym skorzystał? Warstwy uprzywilejowane i warstwa kupiecka. Nieważne czy to byli muzułmanie, parsowie czy hinduiści. Jak wszędzie. Przecież muzułmanie zdobyli dominację w Indiach dopiero na przełomie XIII i XIV wieku. A pod koniec XV wieku Widżajanagara rozpoczęła rekonkwistę południa Indii z rąk muzułmanów. Państewek himalajskich czy Orisy nie podporządkowano sobie aż do Wielkich Mogołów. Rozwój gospodarczy b. zauważalnie był wszędzie widoczny na subkontynencie. Zwłaszcza jeśli zestawi się to z mizerią VIII-IX wieków. Można do trochę podpasować do sytuacji w Europie. Przejście z antyku do gospodarki feudalnej (regres) i wykształcenie się w ramach feudalizmu społeczeństwa stanowego i związany z tym rozwój miast (progres). Do tego najpierw cofnięcie się gospodarki opartej na pieniądzu, a później jej ekspansja. W sumie to samo było w Indiach. Muzułmanie temu ani specjalnie nie pomogli, ani nie zaszkodzili. Nie ma co się epatować okrucieństwami muzułmanów, bo często to były zwykłe jak na tamte czasy konsekwencje podbojów. Permanentnych wojen między państewkami indyjskimi też nie brakowało. Muzułmanie wprowadzili parę "wynalazków" np: ichniejsze weksle czy pewien transfer technologii. Ale też nie należy z tym przesadzać. Muzułmańscy kupcy w Indiach to przede wszystkim zislamizowani byli hinduiści. A że bywały prześladowania religijne. Przecież nikt z tym nie dyskutuje. Jak będę w domu (czyli gdzieś ok. 10 maja) to jak będziesz chciała, dam parę cytatów odnośnie gospodarki Indii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej