Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zama, położenie
     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 21/08/2011, 15:50 Quote Post

Czy zna ktoś dokładne położenie miejscowości Zama Regia oraz Zama Minor, a także Seba Biar?
W stosunku do tego ostatniego miejsca google maps pokazują nieco inne położenie niż opisane w książce S. Lancela Hannibal, str. 271. Zamiast 17 km na północny-wschód od Maktar, pokazują 68-70 km i dokładnie na północ.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 21/08/2011, 16:44 Quote Post

Może ta mapka coś da (jest uwidoczniona Zama Regia, Zama Minor i Makthar).
http://www9.georgetown.edu/faculty/jod/Pic...alama1-huge.GIF
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 22/08/2011, 7:17 Quote Post

QUOTE(sargon @ 21/08/2011, 17:44)
Może ta mapka coś da (jest uwidoczniona Zama Regia, Zama Minor i Makthar).
http://www9.georgetown.edu/faculty/jod/Pic...alama1-huge.GIF
*


Dzięki.
Tak się zastanawiam, czy aby na pewno Polibiusz ma na myśli jedną z tych Zam? To raptem 130-140 km, trochę mało jak na pięć dni drogi od Kartaginy wychodzi 28 km na dzień. Tymczasem Polibiusz (II, 25) podaje, że Kluzjum oddalone jest od Rzymu o 3 dni drogi, podczas gdy odległość między tymi miastami wynosi 162/165 km (piechotą/samochodem), co daje około 54-55 km na dzień. Przy takiej dziennym marszu Hannibal powinien wylądować w odległości 220-225 km od "stolicy". Co ciekawe odległość ta odpowiada drodze jaką trzeba przebyć aby dotrzeć do pola walki pod Margaron=Naragarą. Odpowiada to też dystansowi jaki podaje Nepos (Hannibal, 6), a więc 300 tys. kroków (pojedynczych) od Hadrumetum. Bowiem passus nie zawsze musi oznaczać krok podwójny (1,5 m). Wtedy błąd Appiana (VII, 47) mówiący o 3000 stadiów (musiałby to być egipskie, co nie jest takie głupie skoro Grek był aleksandryjczykiem) wynikałby najprawdopodobniej właśnie z uwzględnienia przez niego lub jego źródło kroków podwójnych, co byłoby błędem.
Czy zatem Polibiusz zwiedziony opisem położenia pola bitwy utożsamił je z miastem oddalonym od pola walki o jakieś 60 km?
Wyjaśniałoby to przemarsz wciągu jednego dnia obu wojsk (Scypion mniej niż 30 km Hannibal około 60 km, a więc tylko nieznacznie więcej niż jeden dzień drogi, co przy zintensyfikowaniu marszu mogło być osiągnięte bez problemu) w okolice pola walki.
Czy miasto tak oddalone od pola walki jak Zama może nadać mu swoją nazwę? Moim zdaniem tak podobną sytuację mamy z bitwą pod Gaugamelą, którą źródła antyczne łączą z nazwą Arbeli oddalonej o 90 km od pola walki.
Co wy na powyższe?

Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 22/08/2011, 7:18
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 22/08/2011, 9:51 Quote Post

QUOTE
To raptem 130-140 km, trochę mało jak na pięć dni drogi od Kartaginy wychodzi 28 km na dzień. Tymczasem Polibiusz (II, 25) podaje, że Kluzjum oddalone jest od Rzymu o 3 dni drogi, podczas gdy odległość między tymi miastami wynosi 162/165 km (piechotą/samochodem), co daje około 54-55 km na dzień. Przy takiej dziennym marszu Hannibal powinien wylądować w odległości 220-225 km od "stolicy".


Znasz jakiś przykład marszu, w którym piechota zdołała utrzymać tempo 50 km. na dzień przez 5 dni? Osiągnięcie Żelaznego Marszałka z kampanii 1806 r. (bodaj 96 km w dwa dni - po niezłych drogach) uważano za duży wyczyn (przykład nie z epoki - ale przecież możliwości fizyczne człowieka tak się nie zmieniły). Nie zmienia to faktu, że to nadal nie 50 km i nie przez 5 dni.

Moim zdaniem 28 km to rozsądna wielkość dziennego marszu - między 25-35 zamykały się normy armii z późnego XIX w i I WŚ (http://1914-1918.invisionzone.com/forums/index.php?showtopic=67366&view=findpost&p=598504 : "20 miles a day would be the high end for march speed, especially over days. 15 miles a day is more typical"). A maszerowały one przecież w innych warunkach.

QUOTE
Czy miasto tak oddalone od pola walki jak Zama może nadać mu swoją nazwę? Moim zdaniem tak podobną sytuację mamy z bitwą pod Gaugamelą, którą źródła antyczne łączą z nazwą Arbeli oddalonej o 90 km od pola walki.


Arbela była chyba nieco ważniejsza niż Zama.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 22/08/2011, 18:49 Quote Post

QUOTE(Anders @ 22/08/2011, 10:51)
Znasz jakiś przykład marszu, w którym piechota zdołała utrzymać tempo 50 km. na dzień przez 5 dni? Osiągnięcie Żelaznego Marszałka z kampanii 1806 r. (bodaj 96 km w dwa dni - po niezłych drogach) uważano za duży wyczyn (przykład nie z epoki - ale przecież możliwości fizyczne człowieka tak się nie zmieniły). Nie zmienia to faktu, że to nadal nie 50 km i nie przez 5 dni.

Moim zdaniem 28 km to rozsądna wielkość dziennego marszu - między 25-35 zamykały się normy armii z późnego XIX w i I WŚ (http://1914-1918.invisionzone.com/forums/index.php?showtopic=67366&view=findpost&p=598504 : "20 miles a day would be the high end for march speed, especially over days. 15 miles a day is more typical"). A maszerowały one przecież w innych warunkach.
Andersie sam zwracałeś mi uwagę na to, żeby nie porównywać odległych okresów, gdyż odbywały się one w innych warunkach, a teraz czynisz to a przeniesienie wynosi 2000 lat. wink.gif
Polibiusz (III, 39) podaje odległość między Ebro, a Nową Kartaginą na 2,6 tys. stadiów (460 km), drogę tę Scypion pokonał wraz ze swoją armią w ciągu 7 dni (X, 8), czyli średnie tempo to 66 km na dobę.
Kiedyś czytałem artykuł (?) w którym poruszony był temat prędkości przemieszczania się wojsk rzymskich i padała tam chyba jeszcze większa dana (coś mi chodzi po głowie o ponad 70 km), podano również kilka przykładów w okolicach 50 km na dzień. Niestety nie pomnę tytułu tekstu. Może ktoś pamięta bo sam z chęcią bym do tego sięgnął?
QUOTE
Arbela była chyba nieco ważniejsza niż Zama.
A w rejonie bitwy były jakieś inne znaczące miasta? Ponadto jeśli była to Zama Regia rezydencja królewska, zatem jej znaczenie (znajomość=sława) było całkiem spore.

Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 22/08/2011, 19:17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 22/08/2011, 19:25 Quote Post

QUOTE
Andersie sam zwracałeś mi uwagę na to, żeby nie porównywać odległych okresów, gdyż odbywały się one w innych warunkach, a teraz czynisz to a przeniesienie wynosi 2000 lat. wink.gif
Polibiusz (III, 39) podaje odległość między Ebro, a Nową Kartaginą na 2,6 tys. stadiów (460 km), drogę tę Scypion pokonał wraz ze swoją armią w ciągu 7 dni (X, 8), czyli średnie tempo to 66 km na dobę.
Kiedyś czytałem artykuł (?) w którym poruszony był temat prędkości przemieszczania się wojsk rzymskich i padała tam chyba jeszcze większa dana (coś mi chodzi po głowie o ponad 70 km), podano również kilka przykładów w okolicach 50 km na dzień. Niestety nie pomnę tytułu tekstu. Może ktoś pamięta bo sam z chęcią bym do tego sięgnął?


To zastanawiałbym się nad poprawnością danych Polibiusza. To na pewno to samo Ebro?

W dodatku Lee (Greek Army on the March) wydaje się podzielać moje stanowisko. Zresztą też powołuje się na współczesne porównania. Ludzka budowa i możliwości fizyczne ni zmieniły się tak bardzo.

Ten post był edytowany przez Anders: 22/08/2011, 19:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 22/08/2011, 20:47 Quote Post

QUOTE(Anders @ 22/08/2011, 20:25)
To zastanawiałbym się nad poprawnością danych Polibiusza.
*

To się zastanawiaj, ale może lepiej sięgnąć do źródeł. Takie wielkości (ponad 50 km) podaje nie tylko on. Appian (VI, 58) podaje, że armia Serwiusza Galby przebyła w ciągu doby 500 stadiów (ponad 78/88 km zależnie od stadionu egipski/attycki) następnie był wstanie ustawić wojsko do walki i pokonać w bitwie przeciwnika.
Liwiusz (XXVIII, 7) Filip V pokonał w ciągu jednego dnia ponad 60 mil rzymskich tj. 90 km.


Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 22/08/2011, 20:59
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 23/08/2011, 1:02 Quote Post

Fantastycznie, w takim razie nie wierzę coraz większemu gronu autorów. Co do Appiana - Galba maszerował dzień i noc (80), a następnego dnia został pobity. Liwiusz tak samo - żołnierze maszerują dzień i noc (84) (konkretnie zaczynają przed świtem. Nadal uważam, że takie dystanse są podawane po to, by udramatycznić przekaz

Oba przykłady dotyczą pojedynczego wysiłku, nie takich forsownych marszy codziennie przez 5 dni.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 23/08/2011, 12:44 Quote Post

QUOTE(Anders @ 23/08/2011, 2:02)
Fantastycznie, w takim razie nie wierzę coraz większemu gronu autorów. Co do Appiana - Galba maszerował dzień i noc (80), a następnego dnia został pobity. Liwiusz tak samo - żołnierze maszerują dzień i noc (84) (konkretnie zaczynają przed świtem. Nadal uważam, że takie dystanse są podawane po to, by udramatycznić przekaz

Oba przykłady dotyczą pojedynczego wysiłku, nie takich forsownych marszy codziennie przez 5 dni.
*

Zgadza się nie wierzysz coraz większemu gronu.
Czytałeś coś o Aleksandrze i marszach jego armii?
Według Arriana wyruszając z Sogdiany przebył w 3 dni 1,5 tys. stadiów (270 km) - średnia 90 km.
Według Kurcjusza Rufusa z Tyry do Tapsakos (około 600 km) dotarł w 11 dni, średnia 54,5 km.
Obie informacje za Nawotka "Aleksander Wielki" str. 309 i 394 - choć sam te liczby podważa, to moim zdaniem nie ma ku temu prawdziwych przesłanek poza jego "wydaje mi się" tak jak to jest w Twoim wypadku.
Czy zatem Polibiusz przesadził pisząc o średniej 66 km w ciągu 7 dni?
Zawsze można z pozycji współczesnego fotela to kwestionować, ale antyczne źródła są w tej kwestii jednoznaczne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 23/08/2011, 15:14 Quote Post

QUOTE
Czytałeś coś o Aleksandrze i marszach jego armii?
Według Arriana wyruszając z Sogdiany przebył w 3 dni 1,5 tys. stadiów (270 km) - średnia 90 km.
Według Kurcjusza Rufusa z Tyry do Tapsakos (około 600 km) dotarł w 11 dni, średnia 54,5 km.
Obie informacje za Nawotka "Aleksander Wielki" str. 309 i 394 - choć sam te liczby podważa, to moim zdaniem nie ma ku temu prawdziwych przesłanek poza jego "wydaje mi się" tak jak to jest w Twoim wypadku.


No to jestem w doborowym towarzystwie.

Nie "wydaje mi się" tylko "to fizycznie niemożliwe". A na pewno nie w sytuacji, gdy nie ma skrajnej konieczności. Armia maszerująca w tym tempie lawinowo traciłaby zdolność bojową.

Moim zdaniem tak duże dystanse to efekt bajkopisarstwa antycznych pisarzy i ich skłonności do koloryzowania, a także efekt nieznajomości terenu. Nie jest też wykluczone, że pewne pomieszanie powodowały też różne systemy miar.

Tak czy siak o ile jestem w stanie uwierzyć w przejście przez armię 50 km (ale nie dużo więcej) jednego dnia, o tyle w przejście 250 km w pięć dni już nie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 24/08/2011, 8:15 Quote Post

QUOTE(Anders @ 23/08/2011, 16:14)
No to jestem w doborowym towarzystwie.

Nie "wydaje mi się" tylko "to fizycznie niemożliwe". A na pewno nie w sytuacji, gdy nie ma skrajnej konieczności. Armia maszerująca w tym tempie lawinowo traciłaby zdolność bojową.

Moim zdaniem tak duże dystanse to efekt bajkopisarstwa antycznych pisarzy i ich skłonności do koloryzowania, a także efekt nieznajomości terenu. Nie jest też wykluczone, że pewne pomieszanie powodowały też różne systemy miar.

Tak czy siak o ile jestem w stanie uwierzyć w przejście przez armię 50 km (ale nie dużo więcej) jednego dnia, o tyle w przejście 250 km w pięć dni już nie.
*

O jakiej Ty "niemożliwości fizycznej" piszesz? Kto to niby określił? To zwykła bzdura. Taki dystans 250 km ludzie są w stanie pokonać w ciągu doby (bieg). Ludzkie możliwości pozwalają przejść pieszo odległość 439,3 km w niecałe 57 godzin, choć dokonują tego oczywiście tylko najlepsi.
Niemniej jednak trzeba tu uwzględnić obciążenie jak i zachowanie wartości bojowej, ale my mówimy tu o aż o 5 dniach i raptem 250 km.
Niewytrenowani studenci w eksperymencie Junklemanna spokojnie byli w stanie pokonywać dystans 25 km dziennie (takie było założenie) z obciążeniem 43-46 kg. Łącznie przeszli w ten sposób 500 km.
Nie widzę przeszkód aby wytrenowani mężczyźni nie mogli pokonać dwukrotnie większego dystansu wraz z bagażem.

I jeszcze jeden przykład:
Klaudiusz Neron w roku 207 p.n.e. w ciągu 6 dni (Liwiusz XXVIII, 9) dotarł z Canusium nad Metaurus czyli przebył około 458 km, co daje średnią 76 km na dobę.

Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 24/08/2011, 19:48
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 25/08/2011, 13:48 Quote Post

QUOTE
O jakiej Ty "niemożliwości fizycznej" piszesz? Kto to niby określił? To zwykła bzdura. Taki dystans 250 km ludzie są w stanie pokonać w ciągu doby (bieg). Ludzkie możliwości pozwalają przejść pieszo odległość 439,3 km w niecałe 57 godzin, choć dokonują tego oczywiście tylko najlepsi.


Mhm. Bo właśnie z takich atletów składały się armie starożytne.

QUOTE
Niewytrenowani studenci w eksperymencie Junklemanna spokojnie byli w stanie pokonywać dystans 25 km dziennie (takie było założenie) z obciążeniem 43-46 kg. Łącznie przeszli w ten sposób 500 km.


A jak długo szli? To ten eksperyment, który miał trwać miesiąc?
Zresztą - zwróć uwagę, że ci "niewytrenowani studenci" osiągnęli dokładnie tyle, ile podałem jako dolną granicę normy marszowej. Czy "wytrenowani mężczyźni" (choć przecież w armii Hannibala nie wszyscy tacy byli) mogli iść dwa razy szybciej? Dzień? Tak. Dwa? Może też. Ale nie pięć dni pod rząd.

Mam nadzieję, że zgadzamy się co do tego, ze autorom antycznym nie należy bezkrytycznie ufać, jeśli chodzi o odległości i czasy podróży? Czy nadal bronisz świadectw o pokonywaniu dziennie 60-90 km?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
remark
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 66
Nr użytkownika: 73.935

Stopień akademicki: KLON SPAMER BANITA
 
 
post 25/08/2011, 14:33 Quote Post

No przecież pod takim Maratonem - Grecy raz dwa po męczącej bitwie przybyli z powrotem do Aten. To było ok 40 km. Zatem norma 25 km jest stanowczo za niska. 50 km dziennie przez tydzień myślę, iż byłoby odpowiednie.

Ten post był edytowany przez remark: 25/08/2011, 14:34
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.759
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 25/08/2011, 15:40 Quote Post

QUOTE(Anders @ 25/08/2011, 14:48)
QUOTE
O jakiej Ty "niemożliwości fizycznej" piszesz? Kto to niby określił? To zwykła bzdura. Taki dystans 250 km ludzie są w stanie pokonać w ciągu doby (bieg). Ludzkie możliwości pozwalają przejść pieszo odległość 439,3 km w niecałe 57 godzin, choć dokonują tego oczywiście tylko najlepsi.


Mhm. Bo właśnie z takich atletów składały się armie starożytne.

QUOTE
Niewytrenowani studenci w eksperymencie Junklemanna spokojnie byli w stanie pokonywać dystans 25 km dziennie (takie było założenie) z obciążeniem 43-46 kg. Łącznie przeszli w ten sposób 500 km.


A jak długo szli? To ten eksperyment, który miał trwać miesiąc?
Zresztą - zwróć uwagę, że ci "niewytrenowani studenci" osiągnęli dokładnie tyle, ile podałem jako dolną granicę normy marszowej. Czy "wytrenowani mężczyźni" (choć przecież w armii Hannibala nie wszyscy tacy byli) mogli iść dwa razy szybciej? Dzień? Tak. Dwa? Może też. Ale nie pięć dni pod rząd.

Mam nadzieję, że zgadzamy się co do tego, ze autorom antycznym nie należy bezkrytycznie ufać, jeśli chodzi o odległości i czasy podróży? Czy nadal bronisz świadectw o pokonywaniu dziennie 60-90 km?
*




Nie przesadzajmy.
20-25 km dziennie robili standardowo legioniści, a oni musieli jeszcze co wieczór (raczej popołudnie) budować obóz. 60 km w ciągu doby zrobiłem razem z kumplem w Bieszczadach i na następny dzień szliśmy dalej. Moja matka, rencistka I grupy była 3 x na pielgrzymce do Częstochowy. W ciągu 12 dni przeszła 324,5 km (średnio 27 km dziennie).

Ten post był edytowany przez MikoQba: 26/08/2011, 15:32
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 25/08/2011, 15:48 Quote Post

QUOTE(Anders @ 25/08/2011, 14:48)
QUOTE
O jakiej Ty "niemożliwości fizycznej" piszesz? Kto to niby określił? To zwykła bzdura. Taki dystans 250 km ludzie są w stanie pokonać w ciągu doby (bieg). Ludzkie możliwości pozwalają przejść pieszo odległość 439,3 km w niecałe 57 godzin, choć dokonują tego oczywiście tylko najlepsi.

Mhm. Bo właśnie z takich atletów składały się armie starożytne.
Ale ten przykład służył obaleniu Twojej tezy, że pokonanie 250 km w 5 dni jest fizyczną niemożliwością. Zatem proszę nie odwracaj kota ogonem. Lepiej podaj źródło tej tezy.
QUOTE
A jak długo szli? To ten eksperyment, który miał trwać miesiąc?
Zresztą - zwróć uwagę, że ci "niewytrenowani studenci" osiągnęli dokładnie tyle, ile podałem jako dolną granicę normy marszowej. Czy "wytrenowani mężczyźni" (choć przecież w armii Hannibala nie wszyscy tacy byli) mogli iść dwa razy szybciej? Dzień? Tak. Dwa? Może też. Ale nie pięć dni pod rząd.
Andersie proszę Cię siedzisz za przysłowiowym biurkiem i poddajesz w wątpliwość świadectwa antycznych źródeł, nie mając pojęcia o marszach. Uczestniczyłeś choć w jednym takim? Tak się skład, że ja akurat miałem okazję. I to nie indywidualnie, ale całymi kompaniami. Z palcem w nosie pokonywaliśmy dziennie około 40 km. Łącznie szło nas ponad 700 chłopa. Rano to o 5-tej wymarsz, szliśmy 3 godzin około 15 km. Po dojściu do celu mieliśmy zajęcia polegające na przemieszczaniu się pomiędzy 5-6 punktami w których odbywały się krótkie 10-15 minutowe szkolenia, co trwało łącznie około 3 godzin (robiliśmy kilka kilometrów ekstra c.a. 10), potem był krótki około godzinny odpoczynek połączony z ciepłym posiłkiem, następnie powrót - 15 km. Łącznie trwało to około 10 godzin. I wszystko to bez żadnych przygotowań i treningów.
QUOTE
Mam nadzieję, że zgadzamy się co do tego, ze autorom antycznym nie należy bezkrytycznie ufać, jeśli chodzi o odległości i czasy podróży?
Żadnym autorom nie należy bezkrytycznie ufać nie tylko antycznym, współczesnym również.
QUOTE
Czy nadal bronisz świadectw o pokonywaniu dziennie 60-90 km?
Oczywiście, bowiem nie ma najmniejszych podstaw do tego aby podważać to świadectwo. Tym bardziej, że wszystkie są w przedmiotowym zakresie zgodne.

QUOTE(wysoki)
Rany, nie przesadzajmy.
20-25 km dziennie robili standardowo legioniści, a oni musieli jeszcze co wieczór (raczej popołudnie) budować obóz. 60 km w ciągu doby zrobiłem razem z kumplem w Bieszczadach i na następny dzień szliśmy dalej. Moja matka, rencistka I grupy była 3 x na pielgrzymce do Częstochowy. W ciągu 12 dni przeszła 324,5 km (średnio 27 km dziennie).
Standardowo to podczas szkolenia rekrutów robili 20 i 24 mile (oba dystanse pokonywali w pięć godzin każdy, pierwszy krokiem zwykłym, drugi przyśpieszonym) odpowiada to 30 i 36 km. Z Wegecjusza wydaje się, jednak, że oba te dystanse pokonywali tego samego dnia. Dopiero gdy stawali się pełnoprawnymi legionistami to 3 razy w miesiącu maszerowali w celach treningowych pokonywali 20 mil w różnym tempie (generalnie przyśpieszając).

Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 25/08/2011, 16:15
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej