Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Masynissa, pionek czy gracz
     
Crassus
 

Pater Patriae
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.363
Nr użytkownika: 7.891

Marcus Licinius Crassus Dives
Stopień akademicki: Optimates
Zawód: triumvir
 
 
post 15/10/2007, 20:45 Quote Post

nie do końca
Atutowa karta zawsze bierze a tutaj Masynissa wcale nie przesądzał o tym kto wygra
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
matika100
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 354
Nr użytkownika: 33.865

Mateusz
Zawód: student prawa
 
 
post 15/10/2007, 20:57 Quote Post

w sumie mozna się po częsci zgodzic z Crassusem
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 15/10/2007, 21:10 Quote Post

QUOTE
nie do końca
Atutowa karta zawsze bierze a tutaj Masynissa wcale nie przesądzał o tym kto wygra


Po jego popisach na półwyspie Iberyjskim i Wojnie z Syfaksem pokazał że jest dobrym przywódcom i w polityce i na wojnie. Po prostu przedtem Masynissa nie miał okazji do pokazania swoich umiejętności.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 15/10/2007, 21:18 Quote Post

Za to do Zamy miał okazję do pokazania, ze jak ma pomoc innych, to mu sie coś udaje smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Crassus
 

Pater Patriae
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.363
Nr użytkownika: 7.891

Marcus Licinius Crassus Dives
Stopień akademicki: Optimates
Zawód: triumvir
 
 
post 15/10/2007, 21:21 Quote Post

Tak ale w sumie nie była to jego decyzja tylko Punijczyków i Syfaksa, gdyby oni sie nie sprzymierzyli Masynissa by nie przymierzył się ze Scypionem tylko z Hannibalem. W tym sensie trudno mówić o Masynissie jako o przewidującym, a więc dobrym polityku. Po prostu Syfaks był złym politykiem smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 15/10/2007, 21:31 Quote Post

QUOTE
Po prostu Syfaks był złym politykiem


Według mnie Syfaks był za pewny swojej siły. Czuł się pewnie na swoim terenie i pokładał za duże nadzieje w Kartaginie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 16/10/2007, 16:57 Quote Post

To raczej Kartagina pokładała nadzieje w Syfaksie - inaczej nie dostałby Kartaginki za żonę i nie pozwoliliby mu na zabór ziem Masynissy.
Sądzę, zę gdyby Syfaks przekonał się do Scypiona, nie do Hazdrubala, to Masynissa odszedłby zybko w mroki dziejów smile.gif
Ale Scypion nie miał pięknej córki - cóż, cena młodości smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Władysław IV Waza
 

Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuania
*******
Grupa: Banita
Postów: 1.775
Nr użytkownika: 5.849

Dominik
Zawód: król oczywiscie :)
 
 
post 18/10/2007, 15:26 Quote Post

QUOTE
Sądzę, zę gdyby Syfaks przekonał się do Scypiona, nie do Hazdrubala, to Masynissa odszedłby zybko w mroki dziejów smile.gif


W pełni się z tym zgadzam.


QUOTE
Po prostu Syfaks był złym politykiem


Z tym się nie mogę zgodzić, po prostu nie miał szczęścia. Gdyby jego armia zdążyła się połączyć z armią Hannibala to Hannibal przejechałby się po Scypionie. Nie jest wtedy pewne, czy Senat chciałby słać kolejną armię(która jeśli Hannibal zorganizował sobie jazdę, a tą miał od Syfaksa zostałaby pewnie anihilowana) czy doprowadzić do podpisania pokoju. A wtedy gdy Rzym wycofałby się z Afryki, Kartagina i Syfaks wzięliby się za Massynisę, co by się stało z Massynisą? ten wątek lepiej omówić w temacie najokrutniejsze tortury starożytnego świata wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 18/10/2007, 16:48 Quote Post

QUOTE
Z tym się nie mogę zgodzić, po prostu nie miał szczęścia. Gdyby jego armia zdążyła się połączyć z armią Hannibala
Armia Werminy wink.gif smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Władysław IV Waza
 

Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuania
*******
Grupa: Banita
Postów: 1.775
Nr użytkownika: 5.849

Dominik
Zawód: król oczywiscie :)
 
 
post 18/10/2007, 19:28 Quote Post

Ja bym powiedział że armia Syfaksa dowodzona przez jego syna Werminę wink.gif smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Narayan
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 21.119

Tomek
 
 
post 6/11/2007, 0:27 Quote Post

Witam! Ja uważam ze Masynissa poprostu trzeźwo ocenił sytuację i jak stwierdził ze udzielając pomocy Rzymowi zyska potężnego sprzymierzeńca dzięki, któremu odzyska państwo lecz jeśli by w tym czasie podczas wojny zwycięstwo Rzymu nie byłoby takie pewne to by siedział cicho albo co najwyżej nie opowiedziałby się po żadnej ze stron. Uważam że podczas wojny był to pionek ale jak to często bywa na szachownicy pionek może zadać decydujący cios. To że Masynissa po wojnie dobrze rządził Numidią to tylko dzięki Rzymowi, który potrzebował go aby szczuć Kartaginę, jeśliby numidia stała się taką potęgą jaką Kartagina była wcześniej zaraz Rzym wymysliłby jakiś banalny pretekst żeby ją zniszcyć tak jak to zrobił z Kartaginą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
karaluch84
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 68.322

 
 
post 14/01/2011, 13:01 Quote Post

Chciałbym zapytać, na ile wiadomo jakie plany wiązał Masynissa z Kartaginą po II Wojnie Punickiej? Wiadomo, że zajmował stopniowo jej afrykańskie terytoria, korzystając z luki w traktacie pokojowym i stronniczości "wielkiego brata" znad Tybru. Ale czy dążył, gdzieś w dalszej perspektywie, do całkowitego podporządkowania sobie tego miasta? Poza tym, jestem ciekaw, czy w tym okresie istniała realna szansa na "dogadanie się" Kartagińczyków z numidyjskim władcą bez rzymskiego pośrednictwa? Wg. Appiana (VIII.68) istniało stronnictwo proponujące właśnie taką opcję. Skoro Rzymianie dawali im spokój póki kasa płynęła, to może np. płacenie Numidom trybutu przyniosło by podobny efekt?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 14/01/2011, 23:42 Quote Post

Można przypuszczać, ze chciał ją zagarnąć, biorąc pod uwagę, ze nie był skory do udzielenia pomocy Rzymianom w 149 r. Rzymski atak na Kartaginę myślę odczuwał jakby mu ją sprzątnięto sprzed nosa smile.gif
Zerknij do Appiana 8.94 wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 15/01/2011, 14:26 Quote Post

Moim zdaniem Rzym bacznie obserwował postępy Masynissy i nie chciał dopuścić do aneksji tego miasta (wraz z przyległym ciągle nie małym terytorium). To zbyt bardzo wzmocniłoby państwo Numidy i mogłoby się okazać, że nagle Republika ma dość groźnego przeciwnika (silnego 1. ekonomicznie - eksport zboża, duże centra produkcyjne tj. Kartagina Utyka - 2. militarnie - zdolnego zmobilizować armię polową liczącą ponad 100 tys., z doskonałą jazdą numidyjską i tradycją armii kartagińskiej - 3. nieobciążonego żadnymi ograniczeniami w polityce zagranicznej i zbrojeniowej), mogącego jej napsuć jeszcze sporo krwi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 16/01/2011, 17:45 Quote Post

Aha, jeszcze odnośnie:
QUOTE(karaluch84)
Poza tym, jestem ciekaw, czy w tym okresie istniała realna szansa na "dogadanie się" Kartagińczyków z numidyjskim władcą bez rzymskiego pośrednictwa?
Wg mnie nie - sprzeczność interesów. Zysk Kartaginy to na dobrą sprawę strata dla Masynissy (choćby względna). Chyba, ze Kartagińczycy dogadaliy się tak, ze oddaliy się Masynissie "w opiekę" smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej