Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> 10 mitów II wojny światowej, A. Isajew
     
Darth Bane
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.040
Nr użytkownika: 78.386

Stopień akademicki: jest
Zawód: powazny
 
 
post 18/10/2019, 13:07 Quote Post

QUOTE(Arheim @ 18/10/2019, 13:40)
Na Dalekim Wschodzie wojna zaczela się od centrum finasowego Szanghaju w 1937r. Japonczycy chcieli wyrzucic przedewszystkim białych z Dalekiego Wschodu,stąd haslo "Azja dla Azjatów" ,prawdopodobnie dlatego nie dogadali się z ZSRR  po pakcie trzech w 1940r.

QUOTE
Niemcy zamierzali wciągnąć do paktu jeszcze Związek Radziecki.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pakt_trzech
*


Z tego co ogarniam Japonia była totalnie wkurzona po Pakcie Ribentrop - Mołotow, że Niemcy zawarły go bez konsultacji z nimi. Na dodatek w momencie gdy była w stanie niewypowiedzianej wojny z Sowietami - głównym celem sojuszu, który zawarli przecież z Niemcami i Włochami. Nikt dołączenia do porozumienia ZSRR nie mógł brać poważnie - to był cel.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.154
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 19/10/2019, 10:30 Quote Post

QUOTE
Z tego co ogarniam Japonia była totalnie wkurzona po Pakcie Ribentrop - Mołotow,


Pewnie tak,bo przecież podpisala wcześniej pakt antykominterowski z Niemcami(1936).
I to że toczyły się walki od maja 1939 w Chalchin -Goł i to armia radziecka wygrywała ,16 września ZSRR zawiesily działania zbrojne z Japonia i uderzyły 17 września na Polske.W 1941r. tuż przed inwazją Hitlera na ZSRR Japonia podpisała pakt o nieagresji,pewno dlatego widzac zdrade Hitlera z 1939r. Japonia podpisala Pakt Trzech ale skierowała się w strone Hawajów i Birmy i nie chciała już atakować ZSRR od wchodu?
 
User is online!  PMMini Profile Post #17

     
Darth Bane
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.040
Nr użytkownika: 78.386

Stopień akademicki: jest
Zawód: powazny
 
 
post 19/10/2019, 10:43 Quote Post

QUOTE(Arheim @ 19/10/2019, 11:30)
QUOTE
Z tego co ogarniam Japonia była totalnie wkurzona po Pakcie Ribentrop - Mołotow,


Pewnie tak,bo przecież podpisala wcześniej pakt antykominterowski z Niemcami(1936).
I to że toczyły się walki od maja 1939 w Chalchin -Goł i to armia radziecka wygrywała ,16 września ZSRR zawiesily działania zbrojne z Japonia i uderzyły 17 września na Polske.W 1941r. tuż przed inwazją Hitlera na ZSRR Japonia podpisała pakt o nieagresji,pewno dlatego widzac zdrade Hitlera z 1939r. Japonia podpisala Pakt Trzech ale skierowała się w strone Hawajów i Birmy i nie chciała już atakować ZSRR od wchodu?
*


15 wrzesnia ZSRR, Mongolia i Japonia zawarly rozejm. Wszedl w zycie 16 wrzesnia 1939, a juz 13 kwietnia 1941 Sowieci podpisali z Japonia Pakt o neutralnosci ktory obowiazaywal do sierpnia 1945. Wszelkie proby Niemcow wciagniecia do wojny z ZSRR obrazeni Samuraje kwitowali krotkiej "GonSie"...

Ten post był edytowany przez Darth Bane: 19/10/2019, 14:31
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.154
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 26/10/2019, 17:56 Quote Post

QUOTE
Nikt dołączenia do porozumienia ZSRR nie mógł brać poważnie - to był cel. 



A jednak na terenach etnicznie rosyjskich bywaly przypadki kolaboracji.

http://ciekawostkihistoryczne.pl/2012/01/1...t-iii-rzeszy/#3
 
User is online!  PMMini Profile Post #19

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 18.022
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 26/10/2019, 18:49 Quote Post

QUOTE(Darth Bane @ 19/10/2019, 11:43)
QUOTE(Arheim @ 19/10/2019, 11:30)
QUOTE
Z tego co ogarniam Japonia była totalnie wkurzona po Pakcie Ribentrop - Mołotow,


Pewnie tak,bo przecież podpisala wcześniej pakt antykominterowski z Niemcami(1936).
I to że toczyły się walki od maja 1939 w Chalchin -Goł i to armia radziecka wygrywała ,16 września ZSRR zawiesily działania zbrojne z Japonia i uderzyły 17 września na Polske.W 1941r. tuż przed inwazją Hitlera na ZSRR Japonia podpisała pakt o nieagresji,pewno dlatego widzac zdrade Hitlera z 1939r. Japonia podpisala Pakt Trzech ale skierowała się w strone Hawajów i Birmy i nie chciała już atakować ZSRR od wchodu?
*


15 wrzesnia ZSRR, Mongolia i Japonia zawarly rozejm. Wszedl w zycie 16 wrzesnia 1939, a juz 13 kwietnia 1941 Sowieci podpisali z Japonia Pakt o neutralnosci ktory obowiazaywal do sierpnia 1945. Wszelkie proby Niemcow wciagniecia do wojny z ZSRR obrazeni Samuraje kwitowali krotkiej "GonSie"...
*


Tak może uściślając.
Pakt obowiązywał do kwietnia 1946 roku, tylko ZSRR go zerwał atakując w sierpniu 1945.

A ci "obrażeni samurajowie" aż tak obrażeni nie byli, aby nie rozważać włączenia się do wojny z ZSRR.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Darth Bane
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.040
Nr użytkownika: 78.386

Stopień akademicki: jest
Zawód: powazny
 
 
post 27/10/2019, 9:08 Quote Post

Kiedyż to samuraje "rozważali" przyłączenie się do ataku na ZSRR i co to oznaczało? "Rozważali". to, że Sowieci "złamali" wiem, ale brzmi to szczególnie śmiesznie gdy poszkodowanym jest kraj który zawsze atakował bez wypowiedzenia wojny, łamiąc itd itp.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 18.022
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 27/10/2019, 11:16 Quote Post

QUOTE(Darth Bane @ 27/10/2019, 10:08)
Kiedyż to samuraje "rozważali" przyłączenie się do ataku na ZSRR i co to oznaczało? "Rozważali".
*


Coś bardzo nisko oceniasz tych "samurajów", jeśli uważasz, że kierowali się w polityce systemem "obrażam się", więc nie tylko nic nie robię, ale i nie zastanawiam się nawet. A rozważali choćby i po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej. Ostatecznie gdyby ZSRR się załamał czemu mieliby nie skorzystać i nie przyłączyć się do Niemców? Bo się na ich obrazili?
QUOTE
to, że Sowieci "złamali" wiem, ale brzmi to szczególnie śmiesznie gdy poszkodowanym jest kraj który zawsze atakował bez wypowiedzenia wojny, łamiąc itd itp.

Na tej zasadzie można powiedzieć, iż narzekania Rosjan, że zostali zaatakowani w 1941 z zaskoczenia są śmieszne, bo oni sami nie dotrzymywali układów, np. z Polską (pakt o nieagresji obowiązywał do końca 1945 roku, a jak wiemy ZSRR zaatakował nas 6 lat wcześniej). Ale co to ma do tego czy pakt został zerwany, czyli niedotrzymany? Prosty fakt jest prostym faktem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.796
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/04/2020, 16:30 Quote Post

Wrażenia z lektury: dobrze się czyta, dynamiczny język, więc książka nie nudzi. Ale po kolei.
Książka składa się ze wstępu i 10-ciu rozdziałów. Wstęp jest telegraficznym przedstawieniem zawartości pozycji i koncepcji jaka przyświecała jej powstaniu. W zasadzie ostatnie zdanie wstępu podsumowuje to najlepiej: Niniejsza książka stanowi próbę rozpoznania mitologii DWS i w miarę możliwości umieszczenia faktów i wydarzeń na ich właściwych miejscach.
Poem następuje 10 rozdziałów, w których, zgodnie z założeniem, autor próbuje rozprawiać się z poszczególnymi, według niego istniejącymi mitami.
I tak jadąc po kolei:
Rozdział 1 dotyczy blitzu 41 roku. Jego sukcesu autor upatruje w strukturze i taktyce niem. wojsk pancernych. Dokonuje też "odkrycia", że gdy tempo tworzenia nowych dywizji przez sowietów przewyższyło tempo niszczenia sowieckich dywizji przez Niemców, blitz zamienił się w wojnę na wyniszczenie, a tej Niemcy nie mogli wygrać konwencjonalnymi środkami. Tu akurat nie wiem jaki mit miałby być obalony, to są znane od dawna rzeczy. W tym też rozdziale Isajew bierze na warsztat pomniejsze kwestie, jak np. sprawa radiostacji w czołgach po obu stronach, czy "umotorowienie" obu stron. Tu zaś, pewnie niechcący, popiera Suworowa.
Rozdział 2 to Wojna Zimowa. Tu autor próbuje obalić mit olbrzymiej przewagi sowietów w polu, zwłaszcza przed Linią Mannerheima. Ma sens co pisze.
Rozdział 3 to kwestie wywiadu i sławetny temat "Co wiedział Stalin" przed uderzeniem Hitlera i czemu nie ufał raportom szpiegów. Jest to najkrótszy rozdział i pozostawia najwięcej niedosytu. Jest tam jednak jedna bardzo ważna rzecz- otóż wymieniony jest sławny raport Mierkułówa z 17 czerwca 41 roku, powołujący się na "źródło pracujące w sztabie niemieckiego lotnictwa" i informujący o tym, że napaści można spodziewać się "w każdej chwili" i na którym to raporcie Stalin popełnił sławetny dopisek, że to "nie źródło ale dezinformator" i żeby go posłać do wiadomej maci.
Jest to raport zawsze przywoływany na dowód, że Stalin do końca nie chciał spojrzeć prawdzie w oczy i odrzucał niewygodne raporty mówiące, że AH zaatakuje go pomimo paktu. Że bujał w obłokach, jednym słowem.
Jednak jak się sprawie przyjrzeć, rzecz wygląda inaczej. Otóż okazuje się, że ów punkt o ataku "w każdej chwili" jest tylko jednym z kilku punktów raportu. Jest tam także np. punkt o tym, że "obiektami nalotów niemieckiego lotnictwa w pierwszej kolejności będą elektrownia Swir 3, moskiewskie zakłady produkujące części do samolotów, a także samochodowe warsztaty remontowe. (Wszystko w Moskwie).
Nic więc dziwnego, że po przeczytaniu takich bzdur Stalin wysłał źródło tam, gdzie wysłał. To raz. Dwa- takie raporty, że Niemcy zaatakują "w każdej chwili" Stalin otrzymywał od wiosny.
Dobrze, że ten mit zostało obalony. Tyle, że przed Isajewem w ten sposób dawno obalił ten mit Suworow.
Rozdział 4 rozprawia się mitem wyższej masowej użyteczności dla piechoty pistoletów maszynowych nad karabinami samopowtarzalnymi. Bardzo klarownie i przekonująco jest tu sprawa przedstawiona. (W ogóle rozdziały dotyczące uzbrojenia czy szerzej sprzętu wojennego należą w tej książce, moim zdaniem, do najlepszych).
Tyle na razie. Reszta niebawem.

Ten post był edytowany przez emigrant: 29/04/2020, 20:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.796
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 1/05/2020, 0:06 Quote Post

OK, jedziemy dalej.
Rozdział 5 Isajew bierze tu na warsztat mit walki kawalerii z czołgami. Po długich wywodach i podawszy liczne przykłady podsumowuje: kawaleria przemieszczała się konno, a walczyła pieszo. Nawet nie wiedziałem, że w 2008 roku trzeba takich oczywistości dowodzić.
W Rozdziale 6-tym Isajew przekonuje czytelnika, że samą obroną nie wygrywa się wojny, że trzeba kontratakować. Walczy z mitem, że obrona jest cacy a natarcie be. Nawet nie wiedziałem, że taki głupi mit istnieje... Zalatuje mi tu obroną sowieckich bezhołownych kontrataków.
Rozdział 7 dotyczy czołgów KW i T 34 i mitu ich niezniszczalności. Co do T 34 nawet nie wiedziałem, że taki mit istnieje. Wszak już wielki wódz i potem historyk tow. Żukow udowodnił w 42 roku, że T 34 można zniszczyć i to całą ich miesięczną produkcję Sojuza w jednej bitwie. tongue.gif
Rozdział 8 należy, moim zdaniem do najciekawszych. Traktuje o samolotach, zwłaszcza o naliczeniach zestrzeleń i jak to się stało, że osiągnięcia liczbowe niemieckich asów lotniczych na tym polu były kilka razy większe od osiągnięć asów aliantów. Bardzo fajnie jest tu wytłumaczone, o co w tym chodzi.
Rozdział 9 jest o boni ppanc. Walczy z mitem wielkiej przydatności ręcznych wyrzutni jak panzerfaust czy sowiecki karabin ppanc PTRS. Konkluzja- artyleria ppanc królowała na tym polu niepodzielnie.
Rozdział 10 ostatni rozprawia się z mitem, że Hitler przez swój upór, żeby z odrzutowego Me-262 zrobić samolot myśliwsko-bombowy i szturmowy zaprzepaścił ostatnią szansę III Rzeszy na odzyskanie nieba nad Niemcami i zastopowanie morderczych bombardowań alianckich. Jeszcze jedna sprawa, w której okazało się, że Adolf miał rację, nie jego oficerowie (zwłaszcza asy typu Galland).

Kilka uwag.
Przez niektóre tematy przewija się postać Żukowa. I to w sposób jak najbardziej pozytywny, szkoda, że Isajew nie wziął się za prostowanie mitu Żukowa jako świetnego wodza.

I kuriozum, moim zdaniem- na str. 276 Isajew pisze o "panfiłowcach": Jej działania pod Moskwą (dywizji Panfiłowa- dop. mój- E.) są opisane w najlepszej, zdaniem autora, pracy o wojnie, książce pt. "Szosa Wołokołamska" Aleksandra Beka.
Bek to sowiecki pisarz, autor utworów o tematyce wojennej i politycznej (za wiki). Szosę Wołokołamską napisał już z w 45 roku, a zmarł w 72. I to ma być autor najlepszej pracy o wojnie według Isajewa? (Tym bardziej, że z mitem Panfiłowców rozprawił się rozkładając go na czynniki pierwsze ( nie tylko zanalizował co zawierał, ale dlaczego zawierał i jak powstał) Borys Sokołow.)
Co najmniej dziwne o ze strony Isajewa.

I ostatnia uwaga- autor w wielu miejscach powtarza (pisze to samo, co) Suworowa, chociaż ani razu nie pada tu odniesienie do niego i Pseudonim Rezuna nie pada tu ani razu.

Ogólnie, moim zdaniem, książka nieźle uzupełni w/w pracę B. Sokołowa, ale wcale, według mnie nie jest od niej lepsza (Ciekawostka- raz nawet redakcja nie wytrzymała i sprostowała Isajewa zaprzeczając temu, co pisze.) Warto jednak przeczytać obie, bo traktują na ogół o innych sprawach a rozdziały o broni uważam za bardzo udane.

PS. Jak moderacja uważa, że należy, może posty połączyć.

Ten post był edytowany przez emigrant: 1/05/2020, 14:36
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.538
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 1/05/2020, 0:25 Quote Post

Czepiłbym się recenzji rozdziału szóstego w Pańskim wydaniu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.796
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 1/05/2020, 2:00 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 1/05/2020, 0:25)
Czepiłbym się recenzji rozdziału szóstego w Pańskim wydaniu.
*

No, to do dzieła. Na razie, to nawet nie wiem, o czym konkretnie piszesz.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.680
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 1/05/2020, 7:40 Quote Post

CODE
Rozdział 10 ostatni rozprawia się z mitem, że Hitler przez swój upór, żeby z odrzutowego Me-262 zrobić samolot myśliwsko-bombowy i szturmowy zaprzepaścił ostatnią szansę III Rzeszy na odzyskanie nieba nad Niemcami i zastopowanie morderczych bombardowań alianckich. Jeszcze jedna sprawa, w której okazało się, że Adolf miał rację, nie jego oficerowie (zwłaszcza asy typu Galland).

confused1.gif Z czym miał Hitler rację? confused1.gif
Hitler chciał zrobić z Me-262 Schnellbombera, czyli szybki samolot bombowy, a nie samolot szturmowy, czy myśliwsko-bombowy. Aby zadowolić Hitlera dano Me-262 przenosić pod skrzydłami bomby. Powstały też trzy prototypy wersji bombowej, gdzie stanowisko bombardiera znajdowało się w nosie samolotu. Zaprojektowano też wersję przystosowaną do ataków naziemnych, ale nie wyszła ona spoza fazy projektu.
Albo Ty coś pokręciłeś albo Isajew.

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 1/05/2020, 6:21)
QUOTE(emigrant @ 1/05/2020, 1:06)
Wszak już wielki wódz i potem historyk tow. Żukow udowodnił w 42 roku, że T 35 można zniszczyć i to całą ich miesięczną produkcję Sojuza w jednej bitwie. tongue.gif


Co on miał udowodnić w 1942 z T-35 gdy pozostało ich może 3-5 szt (zapewne mniej)?
*


W ogóle w 42r. używane były one jeszcze? Sądziłem, że ich ostatnie użycie do bitwa pod Moskwą.

ad emigrant - T-35 był produkowany do roku 39r. Największa ich produkcja była w roku 36, gdzie łącznie powstało 15 sztuk. Ile miała wynosić ta miesięczna produkcja według Isajewa?

@emigrant
CODE
Rozdział 2 to Wojna Zimowa. Tu autor próbuje obalić mit olbrzymiej przewagi sowietów w polu, zwłaszcza przed Linią Mannerheima. Ma sens co pisze.

Można więcej, bo jestem ciekaw, co takiego pisze o Linii Mannerheima i micie przewagi w polu. Ma na myśli uzbrojenie, liczbę żołnierzy, czy taktykę obu stron?

Ten post był edytowany przez ChochlikTW: 1/05/2020, 7:58
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Drobnikow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 160
Nr użytkownika: 105.189

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 1/05/2020, 7:51 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 1/05/2020, 1:06)
I kuriozum, moim zdaniem- na str. 276 Isajew pisze o "panfiłowcach": Jej działania pod Moskwą (dywizji Panfiłowa- dop. mój- E.) są opisane w najlepszej, zdaniem autora, pracy o wojnie, książce pt. "Szosa Wołokołamska" Aleksandra Beka.
Bek to sowiecki pisarz, autor utworów o tematyce wojennej i politycznej (za wiki). Szosę Wołokołamską napisał już z w 45 roku, a zmarł w 72. I to ma być autor najlepszej pracy o wojnie według Isajewa? (Tym bardziej, że z mitem Panfiłowców rozprawił się rozkładając go na czynniki pierwsze ( nie tylko zanalizował co zawierał, ale dlaczego zawierał i jak powstał) Borys Sokołow.)
Co najmniej dziwne o ze strony Isajewa.
*



No to wyjaśnienie: "Szosa Wołokołamska" to beletrystyka, powieść mająca dawniej w ZSRR a dzisiaj w Rosji status kultowy. To coś mniej więcej, jak "Dywizjon 303" w Polsce. W PRL licznie wznawiana uchodziła za radziecką klasykę.

Czy Isajew napisał "najlepsza książka o wojnie" czy "najlepsza praca o wojnie"? Jeśli napisał najlepsza "książka" (czyt. powieść), jestem w stanie zrozumieć, że Isajew naprawdę w to wierzy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Miro P
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 733
Nr użytkownika: 97.341

 
 
post 1/05/2020, 8:35 Quote Post

QUOTE(ChochlikTW @ 1/05/2020, 8:40)
CODE
Rozdział 10 ostatni rozprawia się z mitem, że Hitler przez swój upór, żeby z odrzutowego Me-262 zrobić samolot myśliwsko-bombowy i szturmowy zaprzepaścił ostatnią szansę III Rzeszy na odzyskanie nieba nad Niemcami i zastopowanie morderczych bombardowań alianckich. Jeszcze jedna sprawa, w której okazało się, że Adolf miał rację, nie jego oficerowie (zwłaszcza asy typu Galland).

confused1.gif Z czym miał Hitler rację? confused1.gif
Hitler chciał zrobić z Me-262 Schnellbombera, czyli szybki samolot bombowy, a nie samolot szturmowy, czy myśliwsko-bombowy. Aby zadowolić Hitlera dano Me-262 przenosić pod skrzydłami bomby. Powstały też trzy prototypy wersji bombowej, gdzie stanowisko bombardiera znajdowało się w nosie samolotu. Zaprojektowano też wersję przystosowaną do ataków naziemnych, ale nie wyszła ona spoza fazy projektu.
Albo Ty coś pokręciłeś albo Isajew.
*


Isajew nic nie pokręcił. Wyraźnie stwierdza, że rozkaz Hitlera dotyczył produkcji Me-262 jako bombowca.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 18.022
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 1/05/2020, 11:27 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 29/04/2020, 17:30)
Poem następuje 10 rozdziałów, w których, zgodnie z założeniem, autor próbuje rozprawiać się z poszczególnymi, według niego istniejącymi mitami.
*


QUOTE
Nawet nie wiedziałem, że w 2008 roku trzeba takich oczywistości dowodzić.

Może nie tylko wg niego.
Ostatecznie autor rosyjski i piszący książkę po rosyjsku, to po pierwsze nie kierował swej pracy do Polaków, a po drugie jako Rosjanin chyba lepiej zna niż my jakie mity nadal funkcjonują wśród obywateli Rosji. Może tam książka i to obalanie ma jak najbardziej sens.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

6 Strony < 1 2 3 4 > »  
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej