Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
26 Strony « < 13 14 15 16 17 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Starożytności - czasopismo internetowe o Antyku...
     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 2/01/2012, 21:05 Quote Post

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar)
To inaczej wskaż fragment w którym dla floty stricte rzymskiej z III lub II p.n.e. Republika zbudowała samodzielnie okręty mniejsze niż trójrzędowce? O tym, że tak owe wystawiali socii italscy wskazuje zarówno fragment Liwiusza (XXXVI, 42) który już podałem:
"Liuius una et octoginta constratis nauibus, multis praeterea minoribus, quae aut apertae rostratae aut sine rostris speculatoriae erant, Delum traiecit."
"Liwiusz zaś mając 81 okrętów krytych, a oprócz tego wiele mniejszych, już to otwartych, ale z okutymi dziobami, już to wywiadowczych bez takich dziobów, popłynął na Delos."
Z tego zaś samego fragmentu wynika, że w chwili wypłynięcia z Rzymu posiadał tylko 50 okrętów krytych. Zatem wszystkie mniejsze jednostki pochodziły od socii. Z przekazu Polibiusza (I, 20) można wnosić, że największe jednostki jakie wystawiali italscy socii navales to maksymalnie trójrzędowce (później również brak wskazań na temat większych jednostek patrz choćby cyt. fragment Liwiusza).
To miał być żart (następną razą bedę wyraźniej sygnalizował) smile.gif

QUOTE
Cezar (BG IV, 21) mówi, że zostały one ściągnięte z różnych rejonów Galii, ale wydaje się, że przynajmniej część mogła zostać wybudowana przez Rzymian rok wcześniej podczas przygotowań do wojny z Wenetami (BG, III, 9) - choć mowa tu o flocie wojennej. Wskazują na to przygotowania do drugiej wyprawy, gdzie Cezar mówi o tym, że transportowce zostały specjalnie poszerzone i obnizone w stosunku do tych jakimi posługiwano się na innych morzach jak i morzu Śródziemnym (BG, V, 1).
Tu, jak się można było spodziewać smile.gif , wyszło mi, że owe transportowce Cezar otrzymał od Celtów. Przed otrzymaniem tych statków w kraju Morynów wzmianki dotyczą albo stricte okrętów wojennych (te budowane na rzece Liger, BG 3.9 albo okręt na którym Volusenus wyruszył na zwiad do Brytanii, BG 4.21) albo jest użyta nazwa ogólna. Pierwsza wzmianka mówiąca konkretnie o statkach u Cezara to własnie BG 4.22. Owe statki budowane w BG 5.1 nie mają znaczenia bo przekaz odnosi się do zdarzenia pomiędzy pierwszą i drugą wyprawą do Brytanii.
Ergo, skoro były to jednostki celtyckie (i jak już wyżej się skapnąłem - żaglowe) to przykład musze uznać za mało adekwatny, zaś samą zbieżnośc w liczbie koni na jednostkę za przypadkową. Aha, to piszę serio smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #211

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 2/01/2012, 21:19 Quote Post

QUOTE(sargon @ 2/01/2012, 22:05)
Tu, jak się można było spodziewać smile.gif , wyszło mi, że owe transportowce Cezar otrzymał od Celtów. Przed otrzymaniem tych statków w kraju Morynów wzmianki dotyczą albo stricte okrętów wojennych (te budowane na rzece Liger, BG 3.9 albo okręt na którym Volusenus wyruszył na zwiad do Brytanii, BG 4.21) albo jest użyta nazwa ogólna. Pierwsza wzmianka mówiąca konkretnie o statkach u Cezara to własnie BG 4.22. Owe statki budowane w BG 5.1 nie mają znaczenia bo przekaz odnosi się do zdarzenia pomiędzy pierwszą i drugą wyprawą do Brytanii.
Ergo, skoro były to jednostki celtyckie (i jak już wyżej się skapnąłem - żaglowe) to przykład musze uznać za mało adekwatny, zaś samą zbieżnośc  w liczbie koni na jednostkę za przypadkową. Aha, to piszę serio smile.gif
*

Tyle, że jednostki do przewozu koni (zwłaszcza kilkudziesięciu) musiały być specjalnie to tego typu akcji przystosowane. Czy takie były jednostki celtyckie w obecnym stanie źródeł ciężko stwierdzić? Ale wysokie burty w jednostkach Wenetów w tym nie pomagały. Ponadto transportowce do przewozu koni mogły powstać z trier, a te Cezar niemal na pewno miał. Zatem konie mogły być przewożone przez jakiś przystosowany do tego okręt rzymski.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #212

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 2/01/2012, 21:38 Quote Post

Dlaczego transportowce musiałyby być przystosowywane do przewozu koni?
Swoją drogą, przekaz mówi wyraźnie o onerariach, nie widzę realnej możliwości, by miały to być przebudowane triery czy jakieś inne okręty.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #213

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 2/01/2012, 21:56 Quote Post

Choćby dlatego, że trzeba przygotować boksy. Tyle, że w stosunku do jednostki Atrebaty Cezar nie używa terminu oneraria, a bardzo ogólnego navi smile.gif

Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 2/01/2012, 21:56
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #214

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 3/01/2012, 0:31 Quote Post

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar)
Choćby dlatego, że trzeba przygotować boksy. Tyle, że w stosunku do jednostki Atrebaty Cezar nie używa terminu oneraria, a bardzo ogólnego navi smile.gif
Słusznie, dla tego konkretnego przypadku nie ma podanego typu, a ewidentnie został wysłany osobno.
Ale bez przesady z tymi boksami, wg mnie to wystarczyłaby jakaś konstrukcja, żeby pyski gdzieś przywiązać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #215

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 3/01/2012, 8:26 Quote Post

QUOTE(sargon @ 3/01/2012, 1:31)
Ale bez przesady z tymi boksami, wg mnie to wystarczyłaby jakaś konstrukcja, żeby pyski gdzieś przywiązać.
*

Wysokie burty utrudniają załadunek. Koń to nie człowiek i aby wejść na pokład musi mieć trochę miejsca i jakieś dobry pomost (duży ciężar) o małym nachyleniu. Ponadto dla bezpieczeństwa statku warto aby każdy wierzchowiec był oddzielony od innego, bo taka gromadka wieżgających 500 kg zwierząt może być bardzo niebezpieczna dla tak małej jednostki jaką był transportowiec (bo raczej zbozowiec to to nie był wink.gif ).
Według Ciebie konie były przewożone na czy pod pokładem?

Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 3/01/2012, 8:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #216

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 3/01/2012, 17:59 Quote Post

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar)
Wysokie burty utrudniają załadunek. Koń to nie człowiek i aby wejść na pokład musi mieć trochę miejsca i jakieś dobry pomost (duży ciężar) o małym nachyleniu. Ponadto dla bezpieczeństwa statku warto aby każdy wierzchowiec był oddzielony od innego, bo taka gromadka wieżgających 500 kg zwierząt może być bardzo niebezpieczna dla tak małej jednostki jaką był transportowiec (bo raczej zbozowiec to to nie był wink.gif ).
Według Ciebie konie były przewożone na czy pod pokładem?
Sorki, ale to już są kwestie, które wątpię że pociągniemy z uwagi na zbyt mało danych. Nawet te wysokie burty (zakładam, ze bazujesz na opisie statków Wenetów?) niekoniecznie musiałyby stanowić problem, bo przecież z nikąd nie wynika, by wszystkie statki galijskie miały wyglądać jak te Wenetów (abstrahując, czy Cezar jednak nie przesadził z tą wysokością). Fragmenty statku z Blackfriars z pocz. II w ne pod względem konstrukcyjnym zasadniczo pasują do opisu Cezara, przez co bardzo prawdopodobna jest ciągłośc i duże rzoprzestrzenienie wspólnych tradycji szkutniczych w pn. i zach. Galii i Brytanii, ale to przecież bynajmniej nie wyklucza, ze istniały statki różnej wielkości i typów - zresztą ten z Blackfriars gigantem jakimś nie jest, ma wymiary ok. 18x5 m, szacowaną ładowność 37 ton (załadowane 26 ton w momencie zatonięcia).
O wielkości zastosowanych przez Cezara jednostek (zresztą nie tylko tych do przewozu koni) nie mamy żadnych danych.

Ten post był edytowany przez sargon: 3/01/2012, 19:44
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #217

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 3/01/2012, 20:31 Quote Post

QUOTE(sargon @ 3/01/2012, 18:59)
Sorki, ale to już są kwestie, które wątpię że pociągniemy z uwagi na zbyt mało danych. Nawet te wysokie burty (zakładam, ze bazujesz na opisie statków Wenetów?) niekoniecznie musiałyby stanowić problem, bo przecież z nikąd nie wynika, by wszystkie statki galijskie miały wyglądać jak te Wenetów (abstrahując, czy Cezar jednak nie przesadził z tą wysokością). Fragmenty statku z Blackfriars z pocz. II w ne pod względem konstrukcyjnym zasadniczo pasują do opisu Cezara, przez co bardzo prawdopodobna jest ciągłośc i duże rzoprzestrzenienie wspólnych tradycji szkutniczych w pn. i zach. Galii i Brytanii, ale to przecież bynajmniej nie wyklucza, ze istniały statki różnej wielkości i typów - zresztą ten z Blackfriars gigantem jakimś nie jest, ma wymiary ok. 18x5 m, szacowaną ładowność 37 ton (załadowane 26 ton w momencie zatonięcia).
O wielkości zastosowanych przez Cezara jednostek (zresztą nie tylko tych do przewozu koni) nie mamy żadnych danych.
*

Słusznie, zatem kończymy dyskusję.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #218

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.435
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 15/01/2012, 9:05 Quote Post

Zapraszamy do lektury wywiadu, który ukazał się na zaprzyjaźnionym portalu www.historia.org.pl:
http://www.historia.org.pl/index.php/publi...aroytnociq.html

vapnatak

Ten post był edytowany przez Vapnatak: 15/01/2012, 9:06
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #219

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 21/01/2012, 9:48 Quote Post

QUOTE(sargon @ 3/01/2012, 11:59)
QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar)
Wysokie burty utrudniają załadunek. Koń to nie człowiek i aby wejść na pokład musi mieć trochę miejsca i jakieś dobry pomost (duży ciężar) o małym nachyleniu. Ponadto dla bezpieczeństwa statku warto aby każdy wierzchowiec był oddzielony od innego, bo taka gromadka wieżgających 500 kg zwierząt może być bardzo niebezpieczna dla tak małej jednostki jaką był transportowiec (bo raczej zbozowiec to to nie był wink.gif ).
Według Ciebie konie były przewożone na czy pod pokładem?
Sorki, ale to już są kwestie, które wątpię że pociągniemy z uwagi na zbyt mało danych. Nawet te wysokie burty (zakładam, ze bazujesz na opisie statków Wenetów?) niekoniecznie musiałyby stanowić problem, bo przecież z nikąd nie wynika, by wszystkie statki galijskie miały wyglądać jak te Wenetów (abstrahując, czy Cezar jednak nie przesadził z tą wysokością). Fragmenty statku z Blackfriars z pocz. II w ne pod względem konstrukcyjnym zasadniczo pasują do opisu Cezara, przez co bardzo prawdopodobna jest ciągłośc i duże rzoprzestrzenienie wspólnych tradycji szkutniczych w pn. i zach. Galii i Brytanii, ale to przecież bynajmniej nie wyklucza, ze istniały statki różnej wielkości i typów - zresztą ten z Blackfriars gigantem jakimś nie jest, ma wymiary ok. 18x5 m, szacowaną ładowność 37 ton (załadowane 26 ton w momencie zatonięcia).
O wielkości zastosowanych przez Cezara jednostek (zresztą nie tylko tych do przewozu koni) nie mamy żadnych danych.
*


fascynujaca dyskusja, moscipanowie - dodam tylko ze zaladunek tychze wierzchowcow na statek/okret wojenny pod poklad to musial byc wyczn nie lada, gdyz jak kazdy kto mial z konmi ladowanymi do przyczep przewozowych do czynienia wie, ze ladowanie koni do pomieszczen/przestrzeni o zamknietych scianach stajacych wyzej nizli grunt jest sztuka i wymaga troche 'magii' koniarskiej. Ladowanie na statki duzej ilosci koni kawaleryjskich z ktorych moze zaden nigdy w stajni waskiej a tlocznej nie byl to wymagalo sporo pracy, cierpliwosci i wysilku... i od ludzi jak,i od zwierzat. A i wypadkow musialo byc sporo. Byc mzoe budowano pomosty z ktorych konie sprowadzano do wnetrza statku, a przy rozladunku pomosty schodzace w dol plazy? A moze metode hiszpanska i 'dzwigiem' linowym ladowano i rozladowywano (tak jak to robiono w sredniowieczu i renesansie nad morzu Srodziemnym, to moze nawet jest latwiejsze nizli wprowadzanie etc
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #220

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.020
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 27/01/2012, 22:22 Quote Post

Informacja dla Autorów:

Redakcja uprzejmie informuje, że dzisiaj zamknęła III numer periodyku.

Termin nadsyłania materiałów do IV numeru został wyznaczony na 30 kwietnia br.

Pozdrawiam,
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #221

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.020
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 2/02/2012, 19:56 Quote Post

Informacja dla Autorów:

Redakcja uprzejmie prosi Autorów, aby do swoich artykułów (od 4 numeru począwszy) dołączyli krótkie (do 1/2 strony) streszczenie zawartości jego treści w języku kongresowym (tj. angielskim, francuskim, niemieckim, włoskim, hiszpańskim, rosyjskim). Po uprzednim skonsultowaniu tego z redakcją tekst podsumowania może zostać napisany w innym języku obcym.

Pozdrawiam,
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #222

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.020
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 20/02/2012, 12:49 Quote Post

Oto zawartość III numeru periodyku:


SPIS TREŚCI:

Egipt:

Małgorzata Kajzer, Instrumentarium muzyczne starożytnego Egiptu

Grecja:

Marta Żydek, Pederastia grecka w ikonografii

Rzym:

Grzegorz Bartusik, Galilaee, vicisti! O znajdującej się w katowickiej archikatedrze płaskorzeźbie przedstawiającej konanie cesarza rzymskiego Juliana Apostaty

Maciej Paprocki, De plumbo pestilenti. Kwestia zatruć ołowiem w starożytnym Rzymie

Barbaricum:


Leszek Ziąbka, Na straży bursztynowego szlaku. Mieszkańcy środkowego biegu Prosny w I wieku p.n.e.

Ameryka Prekolumbijska:

Beata Siuta, Prymitywna czy wysoka? Wartość i znaczenie peruwiańskiej sztuki preinkaskiej w kontekście epoki ceramicznej


Pozdrawiam,
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #223

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.073
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 20/02/2012, 12:54 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 20/02/2012, 12:49)

Ameryka Prekolumbijska:

Beata Siuta, Prymitywna czy wysoka? Wartość i znaczenie peruwiańskiej sztuki preinkaskiej w kontekście epoki ceramicznej


Ten artykuł dotyczy jakiego przedziału czasowego?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #224

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.020
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 20/02/2012, 13:14 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 20/02/2012, 13:54)
QUOTE(Damian W. @ 20/02/2012, 12:49)

Ameryka Prekolumbijska:

Beata Siuta, Prymitywna czy wysoka? Wartość i znaczenie peruwiańskiej sztuki preinkaskiej w kontekście epoki ceramicznej


Ten artykuł dotyczy jakiego przedziału czasowego?
*



Sama epoka ceramiczna obejmuje zakres czasowy od 1800 p.n.e. do 1534 n.e. W artykule natomiast obejmuje okres 900 p.n.e. - ok. 200 n.e.

Pozdrawiam,
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #225

26 Strony « < 13 14 15 16 17 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej