Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Granaty ręczne
     
DUd
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 1.538

Zawód: uczen
 
 
post 22/04/2005, 11:08 Quote Post

Jest to wielce pozyteczna broń znana wszystkim, używana w wielu armiach. Według was który granat ręczny (i z jakiego kraju) był najlepszy?

-----

Może nie granat ale...

Koktajl Mołotowa:
Armia Czerwona prowadzila z tą substancja doświadczenia przed woojną prawdopodobnie by szybko podpalać magazyny i ważne urządzenia. Zastosował ją po raz pierwszy jeremienko podczas walk w okolicach Smoleńska. "koktajl Mołotowa" jest mieszanką fosforowo-benzynowa i sprawiła pewne problemy wojskom niemieckim jednak nie była to wunderffafe a jedynie improwizacj. Dzis jednak nie przeszkadza to nikomu w używaniu go.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.472
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 22/04/2005, 12:18 Quote Post

W sumie wszystkie używane granaty w IIws były z nielicznymi wyjątkami dosyć zbliżone. Chyba łatwiej byłoby wybrać najgorszy...?
Jesli chodzi o takie podstawowe, zaczepne i obronne, niewątpliwie wysoko bym ocenił niemiecki wz.24 (ten z długim trzonkiem). Znakomicie poprawiać to musiało zasięg rzutu. I był do niego bardzo ciekawy adapter do robienia wiązki granatów, umozliwiający mocowanie 5 czy 6 głowic do 1 trzonka. Z drugiej strony tarciowy zapalnik, no ja wiem ze niemiecki był bardzo dobry, (ponoć wykopane nawet po dziesiątkach lat zwykle zapalają), ale to jednak tandeciarstwo.
Bardzo ciekawy był któryś amerykański zaczepny, nie pamietam wzoru, w każdym razie w granacie takim chodzi o to by było mało odlamków, bo w ataku rzuca sie go bez oslony; ten wlasnie granat miał korpus z utwardzonej tektury czy czegoś takiego i pewnie żadnych odlamków nie było. Niemcy też zrobli swojego trzonkowca w takiej wersji, ale wynikalo to bardziej z przyczyn oszczednościowych smile.gif zrobili też ponoć bardzo ciekawą wersję prototypową wykonaną z tzw. nipolitu. Był to m.w. na bazie pentrytu i nitrocelulozy, mający bardzo dobre wlasnosci mechaniczne (mniej wiecej jak bakelit), dosc odporny na czynniki atmosferyczne itp. Dobrze detonował bez oslony i Niemcy projektowali wiele srodków bojowych z jego wykorzystaniem niejako bez opakowania. W rozmaitych projektach latających bomb i rakiet zamierzano zastosować głowice bojowe w postaci elementów konstrukcji kadluba czy skrzydel wykonanych z nipolitu. I taki mial też być ów granat trzonkowy, wykonany w całosci z nipolitu, bez skorupy itp. (jesli nie liczyć farby ochronnej smile.gif )
Co do granatów ppanc. to chyba wszystkie były podobnie skuteczne (raczej mało) i podobnie niebezpieczne dla użytkownika (raczej ekstremalnie smile.gif )
A o butelkach może by zrobic osobny wątek? W koncu to nie sa typowe granaty, a temat obszerny dosyc...?
(a jak nie to teraz trochę popracuję smile.gif a za czas jakiś napiszę o butelkach tutaj)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Bartek LBN
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 46
Nr użytkownika: 3.334

 
 
post 22/04/2005, 21:52 Quote Post

oczywiscie granat obronny wz. 31 prod polskiej. bardzo poreczny, duze odlamki, dosc duzy rozrzut. ewentualna mozliwosc noszenia na szalkach tornistra albo plecaka, ale nie bylo tego w regulaminie, wiec noszono je w chlebaku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Kolegium A
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 98
Nr użytkownika: 2.692

Wojciech
Zawód: nauka
 
 
post 23/04/2005, 17:41 Quote Post

QUOTE(DUd @ Apr 22 2005, 12:08 PM)
Koktajl Mołotowa:
Armia Czerwona prowadzila z tą substancja doświadczenia przed woojną prawdopodobnie by szybko podpalać magazyny i ważne urządzenia. Zastosował ją po raz pierwszy jeremienko podczas walk w okolicach Smoleńska.


Niestety nie mogę się zgodzić. Po raz pierwszy koktajlu Mołotowa użyli fińscy żołnierze podczas "wojny zimowej" 1939-1940.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.472
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 23/04/2005, 20:11 Quote Post

QUOTE(Kolegium A @ Apr 23 2005, 05:41 PM)
Po raz pierwszy koktajlu Mołotowa użyli fińscy żołnierze podczas "wojny zimowej" 1939-1940.
*



Najprawdopodobniej jako pierwsi użyli butelek z benzyną Hiszpanie w czasie wojny domowej 1936 - 39. A konkretnie najprawdopodobniej byli to anarchiści broniący Barcelony. Zestaw złożony z anarchisty+butelki z benzyną bardzo się później rozpowszechnił i zasadniczo spotykany jest do dzisiaj smile.gif
A od strony technicznej były to najprostsze butelki z zapłonem ogniowym (ze szmatą wetkniętą w szyjkę, którą przed użyciem rzucający przypalał od papierosa. Nie było z tym wtedy problemów bo w tamtych czasach wszyscy palili smile.gif )
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
DUd
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 1.538

Zawód: uczen
 
 
post 23/04/2005, 20:27 Quote Post

QUOTE
Niestety nie mogę się zgodzić. Po raz pierwszy koktajlu Mołotowa użyli fińscy żołnierze podczas "wojny zimowej" 1939-1940.
Kolegium A

Po części masz rację, różnice między butelką z benzyną, a Koktajlem Mołotowa są minimalne. Koktaj Mołotowa był substancja o nazwie KS i skjładał się z odpowiedniej mieszanki fosforu i beznyny co dawało jej odpowiednie właściwości przyczepne i utrudniało gaszenie. Podejrzewam że od bardzo dawna uzywano broni o podobnej konstrukcji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.472
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 23/04/2005, 22:19 Quote Post

QUOTE(DUd @ Apr 23 2005, 08:27 PM)
Po części masz rację, różnice między butelką z benzyną, a Koktajlem Mołotowa są minimalne.
*



Szczerze mówiąc nie spotkałem się w ogóle nigdy z takim rozróżnieniem.We wszystkich książkach koktajl Mołotowa = butelka z cieczą zapalającą, niezależnie od sposobu zapłonu jaki zastosowano - ogniowy, chemiczny czy jakikolwiek inny.
Co do rosyjskiego płynu KS spotkałem się z kilkoma wersjami na ten temat. Osobiście obstawiam że był to roztwór fosforu w dwusiarczku węgla zmieszany z benzyną/naftą/czymś takim (ciekłymi węglowodorami). Po stłuczeniu butelki bardzo lotny CS2 gwałtownie parował a wydzielający się przy tym z roztworu P w postaci drobniutkich cząstek natychmiast ulegał samozapłonowi na powietrzu, od tego zapalał się CS2 a od niego owa nafta czy coś. Takie coś daje bardzo wysokie prawdopodobieństwo prawidłowego zapłonu (obstawiam że nawet już od razu w czasie napełniania butelek smile.gif no i CS2 trujący dosyć...)
Wg innej wersji był to sam roztwór P/CS2 (ale CS2 lotny bardzo toby się kiepskawo podpalało tym) albo siarczki fosforu (ale one są stałe a KS to ciecz była; więc zapewne z jakąś organiką, ale nie wiem czy się rozpuszczają np. w nafcie; a w ogóle to się generalnie łatwo zapala od tarcia, te zapałki co można zapalić pocierając o wszystko są na siarczku fosforu właśnie; a jakby się to miało w płynie samozapalać to nie wiem).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Morgan Ghost
 

Wodzu
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 2.205

 
 
post 24/04/2005, 12:32 Quote Post

Mieliście dyskutować o granatach, a nie koktajlach...

Coś o japońskich granatach:
http://www.inert-ord.net/jap02h/japgrenades.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.472
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 25/04/2005, 9:53 Quote Post

QUOTE(Morgan Ghost @ Apr 24 2005, 12:32 PM)
Mieliście dyskutować o granatach, a nie koktajlach...


Racja! Mea culpa...

QUOTE(Morgan Ghost @ Apr 24 2005, 12:32 PM)

Fajna stronka, dzięks za link

Przedziwny zapalnik, jak na ręczny granat. Generalnie nie podoba mi się. A na śniegu np. w co nim walnąć? Chyba że o hełm... smile.gif ale tak czy tak można to uznać za wygodne inaczej...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
das_reich
 

cbr600rr
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.193
Nr użytkownika: 4.929

 
 
post 28/04/2005, 18:26 Quote Post

można dodać jeszcze ze niemcy do swoich 24-rek mocowali kilka głowic bez trzonków i mieli g.ppanc- tzw. wiązki smile.gif

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.472
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 29/04/2005, 7:47 Quote Post

QUOTE(das_reich @ Apr 28 2005, 06:26 PM)
można dodać jeszcze ze niemcy do swoich 24-rek mocowali kilka głowic bez trzonków i mieli g.ppanc- tzw. wiązki smile.gif
*


A i owszem, ale to co dałeś na fotce to taka "wersja OEM-owa smile.gif". W zasadzie dowolne granaty można powiązać sznurkiem w wiązki (no, z niektórymi okrągłymi moze być trudniej). Natomiast do tego niemieckiego (w wersji BOXowej smile.gif )było takie ustrojstwo, adapter w kształcie metalowego krązka do którego wkręcało się z jednej strony trzonek a z drugiej były gniazda dla chyba 5 czy 6 głowic.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
das_reich
 

cbr600rr
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.193
Nr użytkownika: 4.929

 
 
post 29/04/2005, 8:44 Quote Post

O własnie , zaponiałem o tym napisać cos w rodzaju Trommel tylko na głowiczki - ake własnie jak wspomniałes sznurkiem mozan zdziałać wiele rzeczy smile.gif smile.gif smile.gif (nie wspomnę jaki był efekt uzycia takich g.ppanc)

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Milek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 5.877

 
 
post 6/05/2005, 8:54 Quote Post

Jeśli ktoś sobie życzy, to można za niwielkie pieniądze wejść w posiadanie repliki czegoś takiego.
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=49963767
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Hoplita
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 7.180

Zawód: student
 
 
post 8/06/2005, 0:17 Quote Post

Witam. Ja ze swojej strony przypomnę o brytyjskich: granacie obronnym Millsa no.36 i bakelitowym zaczepnym, no.69.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
DeMON
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 1.476

 
 
post 2/09/2005, 21:29 Quote Post

Amerykańskie "Cytrynki" , były lekkie więc można było rzucić je daleko i były w stanie niszczyć nawet lekko opancerzone pojazdy smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

5 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej