Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Piechota zaporoska: przyczyny zwycięstw,
     
Przemmek
 

Spamer!
*
Grupa: Banita
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.683

 
 
post 10/04/2005, 12:28 Quote Post

Chodzi mi oto dlaczego piechota kozaków jest uwazana za jedna z najlepszych w Europie a napewno lepsza od polskiej?
Czy decydowało o tym uzbrojenie , wyszkolenie .Nie zapominajmy ze kozacy to chłopi którzy raczej nie potrafili walczyć!
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 10/04/2005, 14:59 Quote Post

Kozacy nie byli piechotą, a najemną, tanią i żądną krwi i łupów najemną, lekką jazdą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 10/04/2005, 15:40 Quote Post

QUOTE
Kozacy nie byli piechotą, a najemną, tanią i żądną krwi i łupów najemną, lekką jazdą.


W Rosji a nie w Polsce
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
MONTEZUMA
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 1.524

 
 
post 10/04/2005, 19:53 Quote Post

@Przemek
Nie wiem o jaki dokładnie okres Ci chodzi. Ale uogólniając siła piechoty zaporoskiej polegała na dyscyplinie(bardzo dobrze maszerowali), zawziętości i chyba wrodzonemu talentowi do walki. Prócz tego kozacy byli mistrzami walki w terenie dla nich korzystnym. Potrafili wykorzystac każdy dołek, każdą górkę, strumyk, urwisko, drzewo , skałę lub inną naturalną przeszkodę , która dla nich nie była w cale przeszkodą i włsnie na niej opierali swoją obronę. Do tego doskonale walczyli w taborze. Jak wiadomo potrafili sie szybko otaborzyc i okopac. Z za taboru garstka zaporożców ( wprawionych w takim rodzaju walki) mogła naprawdę dłuuuuugo się bronic.
Jak ktos kiedys powiedział, że kozak bez taboru dołka lub górki nie ma szans na przezycie tongue.gif Taka była prawda. Jeśli Kozacy nie mieli możliwości się okopac nie przedstawiali praktycznie żadnej wartosci bojowej. No chyba że bać się można ich niewyobrazalengo męstwa biggrin.gif
Broń chyba nie różniła się niczym wyjątkowym od broni innych oddziałów piechoty. W sumie mozna powiedziec ze mieli broń przestarzałą. Byli lekk zbrojni i chyba tylko te umiejętnosci walki z za taboru stanowiły o wyjątkowej sile tej piechoty i pozwoliły im zając tak wysokie miejsce w szeregu najlepszych formacji tego typu.
Ale jak to się mawia w Cossacks:)-"znajdzie się kij na serdiuka ryj" wink.gif tongue.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 11/04/2005, 11:50 Quote Post

Kozacy (i Zaporoscy i Dońscy) oczywiście posiadali jazdę ale jej wartość była wielokrotnie niższa niż piechoty. O sile piechoty kozackiej decydowało przede wszystkim doświadczenie bojowe i (jak wpomniał Montezuma) taktyka walki w oparciu o tabor i wykorzystanie przeszkód naturalnych. Nie dawałbym jednak wiekszych szans kozakom w starciu z lepiej wyćwiczonymi i uzbrojonymi weteranami szwedzkimi...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Himen
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 237
Nr użytkownika: 140

 
 
post 11/04/2005, 12:26 Quote Post

Sprawa piechoty kozackiej nasunęła mi skojarzenie z ... husytami. Oni też walczyli w taborze przeciw jeździe i też świetnie im szło. Moim zdaniem dobrym sposobem na pokonanie piechoty umocnionej w taborze byłaby silna artyleria.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 11/04/2005, 12:33 Quote Post

Oczywiście.. artyleria i piechota bo nasza jazda dość łatwo spędzała Kozaków z pola i osaczała tabor. Później zazwyczaj czekano na ściagnięcie dział i piechoty, ograniczając się do blokowania taboru i odcinania źródeł zaopatrzenia...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
MONTEZUMA
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 1.524

 
 
post 11/04/2005, 18:26 Quote Post

Fakt piechota zaporoska ze szwedami sznas nie miała bo o ile się nie mylę szwedzi mieli trochę tongue.gif leszpą artylerie i poza tym byli naprawdę świtni w tym co robili.
A Corvinus jeśli byś miał uszeregować piechotę tamtego okresu w kolejnosci od najlepszej to czy na 1 miejscu byli by szwedzi czy Piechota turecka ( Janczarzy) albo inne formacje. Ja osobiscie postwił bym na Janczarów potem szwedów następnie albo piechote rosyjską albo zaporoską. Nieźle dawali sobie radę też węgrzy i piechota zachodnia. Ale jęsli byś mógł wyraź swoją opinie. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 11/04/2005, 19:22 Quote Post

Generalnie poziom piechoty zachodniej w II połowie XVII wieku był zdecydowanie wyższy niż janczarów, kozaków czy strzelców moskiewskich. Upadek dyscypliny i morale janczarów nastąpił już pod koniec XVI wieku, a zanik systemu dewszirme w rekrutacji (chyba od 1648) rozłożył tę formację kompletnie. Armia cesarska potrafiła np. pobić dwukrotnie większa armię ottomańską pod St. Gothard, kiedy widok wolno poruszjących i zionących ogniem formacji jazdy i piechoty doprowadził do załamania i paniki janczarów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
rotmistrz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 6.612

Zawód: uczen
 
 
post 31/05/2005, 16:11 Quote Post

Nie do końca się z tobą zgodzę Corviniusie. Po reformach wezyrów z rodu Kopruluch nastąpiło wzmocnienie ognia kompanii janczarskich.
Po drugie mieli silne atuty - waleczność ,męstwo ,fanatyzm. nie można wydawać tak pochopnych sądów na temat wojennej machiny Turków którzy jeżeli walczyli tylko z jednym państwem np. Polską w 1673 mogli być pokonani do szczętu tylko w dobrych okolicznościach(np. Chocim 1672),nie mówić juz o zdobywaniu ich super umocnionych twierdz(Kamieniec,zamki na Węgrzech). Zaporożcy zaś byli do walki z nimi wspaniale przygotowani(inkursje tatarów , wyprawy morskie na zwinnych czajkach). Dobrym przykładem jest potyczka przed Chocimiem 1621 , gdy kilkuset mołojców broniło się przed całą armią Padyszacha.Oto moja propozycja:
1.Szwedzi(taktyka,uzbrojenie,organizacja)
2.Janczarzy.
3.Zaporożcy(fanatyzm,pogarda śmierci ,tabor , marsz)
4.Ruscy(słabi,morale słabe,zawodziło dowodzenie ,praktyczny brak korpusu oficerskiego
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 31/05/2005, 16:27 Quote Post

QUOTE
Nie do końca się z tobą zgodzę Corviniusie. Po reformach wezyrów z rodu Kopruluch nastąpiło wzmocnienie ognia kompanii janczarskich.

A w jaki sposób ? Czy znasz jakieś reformy dotyczące sposobu prowadzenia ognia, wyposażenia czy też organizacji jednostek janczarskich ?

QUOTE
Po drugie mieli silne atuty - waleczność ,męstwo ,fanatyzm. nie można wydawać tak pochopnych sądów na temat wojennej machiny Turków którzy jeżeli walczyli tylko z jednym państwem np. Polską w 1672 mogli być pokonani do szczętu tylko w dobrych okolicznościach(np. Chocim 1672),

Przede wszystkim nie mówimy tutaj o "machinie wojennej" tylko jakości konkretnej formacji w porównaniu z analogicznymi formacjami zachodnioeuropejskimi. To, że Ottomani byli groźnym przeciwnikiem dla każdego państwa europejskiego nie wynika jednak ze znakomitej jakości piechoty janczarskiej ale z ogólnego potencjału militarnego tego państwa (wraz z lennikami). Jak wspomniałem wcześniej konfrontacja z zachodnioeuropejskimi formacjami (Austriacy + Francuzi blink.gif ) pod St. Gotthard zakończyła się porażką wojsk tureckich mimo ich prawie dwukrotnej przewagi liczebnej. Natomiast artyleria i technika oblężnicza stała w państwie sułtanów na dość wysokim poziome (znacznie wyższym niż w Rzeczpospolitej) co udowodniły walki o Kandie na Krecie czy nawet oblężenie naszego Kamieńca.

QUOTE
1.Szwedzi(taktyka,uzbrojenie,organizacja)
2.Janczarzy.(wiadomo)
3.Zaporożcy(fanatyzm,pogarda śmierci ,tabor ,)
4.Ruscy(słabi,morale słabe,zawodziło dowodzenie ,praktyczny brak korpusu oficerskiego)

A gdzie piechota hiszpańska, cesarska, holenderska czy angielska po reformach Cromwella ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Pisarz Polny
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 483
Nr użytkownika: 5.706

 
 
post 31/05/2005, 16:39 Quote Post

rotmistrzu nie lekceważ tak piechoty rosyjskiej, która może w polu nie była najlepsza ale siedząc za umocnieniami potrafiła bronić się z iście fanatycznym poświęceniem, czego doświadczyliśmy my ale i Szwedzi. Poza tym była wytrzymała na trudy, od początku lat 20 XVII wieku carowie ściągali do siebie obcokrajowców, którzy organizowali i szkolili piechotę na wzór zachodnioeuropejski i stanowili początkowo znaczny odsetek oficerów i podoficerów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
rotmistrz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 6.612

Zawód: uczen
 
 
post 31/05/2005, 17:53 Quote Post

QUOTE
A w jaki sposób ? Czy znasz jakieś reformy dotyczące sposobu prowadzenia ognia, wyposażenia czy też organizacji jednostek janczarskich ?


Tak janczarki zastąpiono muszkietami.

---

QUOTE
A gdzie piechota hiszpańska, cesarska, holenderska czy angielska po reformach Cromwella ?

Wymieniłem te z którymi mogli kozacy mieć związek pośredni(przez Polaków) bądż bezpośredni.

---

QUOTE
Jak wspomniałem wcześniej konfrontacja z zachodnioeuropejskimi formacjami (Austriacy + Francuzi ) pod St. Gotthard zakończyła się porażką wojsk tureckich mimo ich prawie

Możesz przytoczyć mi opis tej bitwy

[ed: łączenie postów, proszę o częstsze używanie opcji znajdującej się w górnym prawym roku "edytuj" - przyp. Rothar]
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 31/05/2005, 19:03 Quote Post

QUOTE
Tak janczarki zastąpiono muszkietami.

To znaczy zaczeto je wprowadzać na uzbrojenie, ale w tym czasie na uzbrojenie piechoty francuskiej (a 10 lat później cesarskiej) wchodzą flinty skałkowe.

QUOTE
Możesz przytoczyć mi opis tej bitwy


http://www.carantha.net/korenine__slovenia...s__part_iii.htm

Stosunek sił nieco przesadzony - w rzeczywistości 50:100 tysięcy
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 31/05/2005, 19:18 Quote Post

Musze zauwazyc, ze flinty skalkowe byly z mocnym opóznieniem wprowadzane na stan jednostek. Oddzialy te byly zreszta mocno zaniedbane- traktowane jako rezerwa, odwód, a czasem mieso armatnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

6 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej