Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Nicefor Fokas, ... i jego męczennicy
     
fodele
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 673
Nr użytkownika: 31.925

 
 
post 4/01/2008, 19:39 Quote Post

Georg Ostrogorski (Dzieje Bizancjum) opisując Nicefora Fokasa i jego stosunek do kościoła, wiary i służby żołnierskiej pisze: " (...) walkę przeciw muzułmanom uważał za rodzaj misji. Domagał się przecież, by wszyscy żołnierze, którzy polegli w wojnie z niewiernymi, uznani zostali za męczenników."
Czy ktoś z Was wie czy tak się stało? Czy też może życzenie pobożnego cesarza nigdy nie zostało zrealizowane?

Pozdrawiam ! smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
rozan
 

V ranga
*****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 636
Nr użytkownika: 3.261

Lukasz Rozycki
Stopień akademicki: doktor
 
 
post 4/01/2008, 22:58 Quote Post

Patriarcha Konstantynopola wpadł w szał gdy usłyszał o tej propozycji. Oczywiście nigdy nie została ona urzeczywistniona lecz był to pierwszy moment zmiany świadomości Bizantyńczyków.


W kwestii aspektu religijnego toczonych przez Bizancjum wojen polecam: C. Walter, The Warrior Saints in Byzantine Art and Tradition, Burlington 2003. -ja posiadam wersję z 2003 która została lekko poprawiona w stosunku do tej z 1988. Książka ta nie jest prostą listą świętych żołnierzy, a raczej próbą przedstawienia metamorfozy pojęcia świętego i żołnierza w czasie. (choć po pierwszej lekturze miałem odmienne zdanie)
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
fodele
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 673
Nr użytkownika: 31.925

 
 
post 4/01/2008, 23:15 Quote Post

QUOTE(rozan @ 4/01/2008, 23:58)
(...)lecz był to pierwszy moment zmiany świadomości Bizantyńczyków.

Co przez to rozumiesz? Jak wielokrotnie zaznaczałam, Bizancjum niestety nie jest moją mocną stroną (ani ulubioną epoką sad.gif ), gubię się w jego zawiłościach, dlatego bardzo Cie proszę o wyjaśnienie tej myśli smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 4/01/2008, 23:37 Quote Post

Wydaję mi się, iż rozanowi chodziło najwyraźniej o tę zmianę w mentalności, która dokonała się na polu pojmowania wszelkich wojen, jakie Cesarstwo prowadziło... Nicefor Focas oraz jego zabójca i spadkobierca zarazem Jan Tzimiskes, w latach 960 - 975 przeprowadzili wiele błyskawicznych kampanii opanowując Syrię i część Palestyny, jednak bez Jerozolimy. Różniły się one od wszystkich poprzednich pod względem ideologicznym właśnie. O ile wcześniejsze wojny, czy to przeciwko niewiernym Arabom, czy przeciwko ochrzczonym przecież Bułgarom, traktowano bez różnicy, o tyle teraz walkom o wyzwolenie wschodnich chrześcijan zaczęto nadawać święty charakter. Nicefor i Jan zaczęli głosić, iż prowadzą wojny dla chwały chrześcijaństwa, oswobodzenia jego świętych miejsc i zniszczenia islamu. W liście Jana Tzimiskesa do króla Armenii pojawiło się zdanie:
QUOTE
[...] naszym pragnieniem było
uwolnienie Świętego Grobu od obelżywości muzułmanów
.


Cyt. za: S. Runciman, Dzieje wypraw krzyżowych, t. I, Warszawa 1987, s. 46

Pozdrawiam! smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Maciaz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 263
Nr użytkownika: 21.486

 
 
post 5/01/2008, 10:58 Quote Post

Było to w jakimś sensie nawiązanie do idei Herakliusza, który po zrabowaniu drzewa krzyża świętego przez Persów kazał swoim żołnierzom naszywać na płaszcze krzyże. W Bizancjum zawsze tkwiło w jakimś sensie zarzewie krucjat wink.gif Przypomniało mi się także, że w czasach Fokasa i Tzimiskesa najpopularniejszym motywem na solidach był wzór golgoty, na której stał krzyż, co również miało wzmacniać sankcję Bożą i było swoistą deklaracją ideową.

 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
fodele
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 673
Nr użytkownika: 31.925

 
 
post 5/01/2008, 19:41 Quote Post

Dziękuję Wam za wyjaśnienia, nasuwają mi się jednak dalsze wątpliwości...
Czy zmiana świadomości Bizantyjczyków dotyczyła wobec tego ogólnego przeobrażenia ich stosunku do wojen z niewiernymi (wcześniejsze walki z muzułmanami nie miały charakteru świętych wojen?), czy też chodzi tu o bardziej sprecyzownay problem tzn. ochronę pamięci poległych bohaterów, a co za tym idzie nadanie całości większego znaczenia? A może to drugie wynikało z pierwszego...? wink.gif
Czy Wasze wyjaśnienia sugerują, iż to propozycja Fokasa (uznanie poległych w wojnach z muzułmanami żołnierzy za męczenników) była bliższa sercom Bizantyjczyków niż negatywna reakcja głowy kościoła w tym temacie? A jeśli tak, to w jaki sposób odmowę patriarchy przyjęło społeczeństwo Konstantynopola?

Pozdrawiam! smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.500
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 27/06/2012, 0:37 Quote Post

A odświężę temat, który jest stosunkowo bliski, nawet bardzo bliski, memu sercu smile.gif Co do stosunku społeczeństwa, albo in gremio nie miało specjalnie w X w. na ten temat opinii, albo tendencja Nicefora Fokasa miała stosunkowo ograniczoną popularność - kręgi wojskowe Azji Mn. W każdym razie pewne postulaty podjęcia wojny świętej, zaangażowania religijnego w walce z muzułmanami widać choćby w "Taktyce" Leona Mądrego - widać w kontekście walki z muzułmanami konieczność świadomości żołnierzy, że walczą w imię Boga, i że walcząc, mają nadzieję na zbawienie.
Stanowisko patriarchy Polieuktosa bodajże (nie użyłbym słowa "zdenerwował się") oparte było o wykładnię kanonu św. Bazylego na temat komunii żołnierzy; jakkolwiek ważny jest również kontekst odrzucenia pomysłu Nikefora przez Kościół - polityka cesarza odczytywana jako antykoscielna - ograniczanie możliwości nabywania i utrzymaywania majątków przez instytucje kościelne.
Pewne poczucie prowadzenia wojen w imię Boga istniało w Bizancjum, właściwie od Konstantyna, niemniej nie wykształciła się idea podobna do idei krucjatowej chrześcijaństwa łacińskiego, ja przypisałbym to może akurat późniejszemu biegowi historii, temu że Bizantyńczycy budowali swą tożsamość przez przeciwieństwo i zagrożenie nie tylko muzułmańskie, ale też ze strony łacinników.
 
User is online!  PMMini Profile Post #7

     
Komnen
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 98
Nr użytkownika: 21.521

Aleksy Komnen
Zawód: obibok
 
 
post 8/07/2012, 11:06 Quote Post

QUOTE(rycymer @ 4/01/2008, 23:37)
w latach 960 - 975 przeprowadzili wiele błyskawicznych kampanii opanowując Syrię i część Palestyny, jednak bez Jerozolimy. Różniły się one od wszystkich poprzednich pod względem ideologicznym właśnie. O ile wcześniejsze wojny, czy to przeciwko niewiernym Arabom, czy przeciwko ochrzczonym przecież Bułgarom, traktowano bez różnicy, o tyle teraz walkom o wyzwolenie wschodnich chrześcijan zaczęto nadawać święty charakter. Nicefor i Jan zaczęli głosić, iż prowadzą wojny dla chwały chrześcijaństwa, oswobodzenia jego świętych miejsc i zniszczenia islamu. W liście Jana Tzimiskesa do króla Armenii pojawiło się zdanie:
naszym pragnieniem było
uwolnienie Świętego Grobu od obelżywości muzułmanów

Jan Tzimiskes nigdy nie dotarł do Palestyny, a jego rzekomy list do króla Armenii zachowany u Mateusza z Edessy jest wymysłem. Chęć odebrania muzułmanom Jerozolimy imputują Bizantyńczykom źródła, które powstały w trakcie wypraw krzyżowych i przenoszą na Bizancjum motywacje ze swoich czasów.

Ten post był edytowany przez Komnen: 8/07/2012, 13:19
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej