Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polskośc Dolnego Śląska
     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 23/04/2009, 15:05 Quote Post

QUOTE(historix49 @ 23/04/2009, 14:57)
QUOTE(arnold @ 8/10/2008, 12:22)
Drobne uściślenie. Ślask od XIV wieku był czeski w tym sensie, że należał politycznie do Korony Czeskiej natomiast etnicznie nigdy czeski nie był.
*



A jaki był etniczny i na jakiej podstawie można w ogóle to stwierdzać? Ciekawi mnie na jakiej podstawie stwierdzano czeskość lub polskość etniczną w średniowieczu, skoro pojęcie narodu jest znacznie pózniejsze?
*



Przede wszystkim na podstawie języka, którym posługiwali się mieszkańcy czy również np. na podstawie tego jak sami zainteresowani siebie określali.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 23/04/2009, 15:09 Quote Post

QUOTE(arnold @ 23/04/2009, 15:05)
QUOTE(historix49 @ 23/04/2009, 14:57)
QUOTE(arnold @ 8/10/2008, 12:22)
Drobne uściślenie. Ślask od XIV wieku był czeski w tym sensie, że należał politycznie do Korony Czeskiej natomiast etnicznie nigdy czeski nie był.
*



A jaki był etniczny i na jakiej podstawie można w ogóle to stwierdzać? Ciekawi mnie na jakiej podstawie stwierdzano czeskość lub polskość etniczną w średniowieczu, skoro pojęcie narodu jest znacznie pózniejsze?
*



Przede wszystkim na podstawie języka, którym posługiwali się mieszkańcy czy również np. na podstawie tego jak sami zainteresowani siebie określali.
*



A także na podstawie tego jak okreslali ich inni.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 25/04/2009, 19:46 Quote Post

Temat temat wątku brzmi "Polskośc Dolnego Śląska" w związku z czym chciałem tutaj umieścić ciekawy artykuł Jana Lissowskiego z roku 1938 pod tytułem "W gościnie u braci sycowian" opisujący podróz autora po południowej częsci powiatu kępińskiego. Nie wiem czy wszyscy forumowicze wiedzą, że kilka gmin dzisiejszego powiatu kępińskiego w województwie wielkopolskim jak chocby Bralin, Perzów czy Rychtal to historyczne powiaty dolnośląskie przyłaczone do Wielkopolski dopiero w roku 1920. Tereny te były oddzielone od województwa śląskiego niemiecką prowincja górnośląską i dlatego podzielono je własnie między powiaty kepiński i ostrzeszowski. Jako ciekawostke moge podac fakt, że najstarszym Polakiem w Wielkiej Brytanii jest urodzony w roku 1905 w Bralinie wtedy w powiecie sycowskim (Polnisch Wartenberg) Regierungsbezirk Breslau Franciszek Nitzke.

http://ugbralin.website.pl/index.php?optio...=173&Itemid=156
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Czarny Smok
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.283
Nr użytkownika: 51.589

Zawód: BANITA
 
 
post 25/04/2009, 20:33 Quote Post

Dolny Śląsk przez wiele wieków był polski i to nie kłamstwo, że jego mieszkańcy od czasów średniowiecza nic z polskością nie mieli wspólnego. Dowodem jest to, że Niemcy nazywali wiele miejscowości w ten sposób:
Głuchołazy - Polnische Neustadt
Syców - Polnisch Wartenberg
Bystrzyca Dolna - Weistriz Polnisch (1785 rok)
Moim zdaniem to nie przypadek.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
PanEdward
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony... i inne takie dyrdymaly
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.131
Nr użytkownika: 39.506

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 25/04/2009, 21:06 Quote Post

QUOTE(Czarny Smok @ 25/04/2009, 20:33)
Dolny Śląsk przez wiele wieków był polski i to nie kłamstwo, że jego mieszkańcy od czasów średniowiecza nic z polskością nie mieli wspólnego. Dowodem jest to, że Niemcy nazywali wiele miejscowości w ten sposób:
Głuchołazy - Polnische Neustadt
Syców - Polnisch Wartenberg
Bystrzyca Dolna - Weistriz Polnisch (1785 rok)
Moim zdaniem to nie przypadek.
*



Kilka cytatów:

QUOTE
Niemieccy osadnicy przybywający na Śląsk od drugiej połowy XIII wieku nazwali rdzenną słowiańską ludność tych terenów "Wasserpolen", a w późniejszych wiekach nazwę tę rozciągnięto także na słowiańską mowę mieszkańców Śląska: "Wasserpolnisch Michsprache". Niemiecki opis geograficzny Śląska z r.1689 odnotowuje dla przykładu że, lud między Oławą a Kątami Wrocławskimi "sehr polnisch redet". W Kątach Wrocławskich w r. 1641 prawie połowa ogółu rzemieślników należała do osobnego, polskiego cechu. Jedne z pierwszych dekretów Fryderyka Wielkiego z 1764 roku był skierowany przeciwko językowi polskiemu. Wprowadzono język niemiecki jako język urzędowy oraz wydano zakaz zatrudnienia w szkołach nauczycieli nie posługujących się językiem niemieckim. Wprowadzono restrykcje w używaniu języka polskiego w szkołach i urzędach.

Germanizacja objęła początkowo teren Dolnego Śląska oraz wszystkie większe miasta znajdujące się na jego terenie. Miasto Wrocław dzięki osadnictwu niemieckiemu stał się miastem dwujęzycznym. Stopniowo polska ludność była z niego wypierana tym niemniej przez długi czas jeszcze prawobrzeżną część Wrocławia na wschodnim brzegu Odry Niemcy nazywali "Polnische seite". Urzędowa relacja z 1789 roku donosiła o posługiwaniu się językiem polskim przez ludność zamieszkałą pod samym Wrocławiem. Jeszcze w XIX wieku Jerzy Samuel Bandtkie pisał

""Stolica Śląska ma wiele mieszkańców polskich, bo już o 1,5 mili od Wrocławia są wsie, gdzie lud mówi po polsku, a o 2 lub 3 całe parafie nad Odrą polskie""[6]

W broszurze wydanej w 1791 r. niemiecki pastor z Wrocławia pisze:

"Jakimże jest język tuziemczy na Śląsku? Niemiecki przecież chyba nie? Po znaczącym nazwaniu miast i wsi w danym kraju rozpoznaje się przecież bez wątpliwości, jakim był powszechny język gdy je budowano. Co znaczy Glogau, Bunzlau, Wohlau, Jauer, Breslau, Brieg po niemiecku? W języku polskim natomiast wszystko to ma swoje znaczenie! Czy fałszywy jest wniosek, iż gdy miasta te budowano, język polski był na Śląsku językiem regionalnym ? Czy nie można by z większymi pozorami uprawnienia czynić zarzuty Dolnoślązakowi za jego język niemiecki, niż czyni się to Górnoślązakowi z powodu jego języka polskiego? Tak wiele ignorancji wykazują wasi agitatorzy, którzy was tak głośno łają. To, co ganią, godne jest chwalenia. Doprawdy, godny pożałowania jest naród, z którego się szydzi z powodu jego języka ojczystego, którego przecież nie zawinił, i to przez ludzi, którym brakuje wszystkiego, by móc orzekać prawdziwie i rzetelnie."[7]

Jeszcze w 1896 roku we wspomnianej książce "Schlesien" dr Partsch wyraża zdziwienie, że

”...trudno zrozumieć, jak mogło się zdarzyć, że na zachodniej stronie rzeki Odry, w dystrykcie Oława i w sąsiedztwie części dystryktu Wrocław i Strzelin mogło przetrwać całkowicie zwarte terytorium mówiących po polsku mieszkańców, które zawiera w sobie wiele ważnych dróg i które rozciąga się na wszystkie strony od wielkiego centrum transportowego jakim jest Wrocław...”[9]

Ten niedokładny i mający powierzchowne jeszcze skutki proces germanizacji ludności Śląska potwierdzał w swej relacji z podróży do Wrocławia z roku 1869 Józef Ignacy Kraszewski:

"germanizacja do dziś dnia nie potrafiła w nim zatrzeć śladów dawnego, słowiańskiego pochodzenia. Wrocław jest, już można powiedzieć, półpolskim miastem, część jego za Odrą, przy Tumie, nawet dotąd polską się zowie i u wrót stolicy Śląska już mowę naszą posłyszeć możemy"[10].


 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 25/04/2009, 21:11 Quote Post

Dzięki za te cytaty Edwardzie. W przyszłym tygodniu postaram sie tutaj umieścic mapy językowe Śląska z połowy XVII wieku i końca XVIII wieku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
historix49
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.383
Nr użytkownika: 43.998

Zawód: Ksiaze Mazowiecki
 
 
post 27/04/2009, 15:44 Quote Post

QUOTE(arnold @ 23/04/2009, 16:05)
QUOTE(historix49 @ 23/04/2009, 14:57)
QUOTE(arnold @ 8/10/2008, 12:22)
Drobne uściślenie. Ślask od XIV wieku był czeski w tym sensie, że należał politycznie do Korony Czeskiej natomiast etnicznie nigdy czeski nie był.
*



A jaki był etniczny i na jakiej podstawie można w ogóle to stwierdzać? Ciekawi mnie na jakiej podstawie stwierdzano czeskość lub polskość etniczną w średniowieczu, skoro pojęcie narodu jest znacznie pózniejsze?
*



Przede wszystkim na podstawie języka, którym posługiwali się mieszkańcy czy również np. na podstawie tego jak sami zainteresowani siebie określali.
*



A jakim oni języku się w średniowieczu porozumiewali skoro Czesi oceniają, że ich język powstawał od X do XII w., a to był teren pogranicza?
QUOTE(PanEdward @ 25/04/2009, 22:06)
QUOTE(Czarny Smok @ 25/04/2009, 20:33)
Dolny Śląsk przez wiele wieków był polski i to nie kłamstwo, że jego mieszkańcy od czasów średniowiecza nic z polskością nie mieli wspólnego. Dowodem jest to, że Niemcy nazywali wiele miejscowości w ten sposób:
Głuchołazy - Polnische Neustadt
Syców - Polnisch Wartenberg
Bystrzyca Dolna - Weistriz Polnisch (1785 rok)
Moim zdaniem to nie przypadek.
*



Kilka cytatów:

QUOTE
Niemieccy osadnicy przybywający na Śląsk od drugiej połowy XIII wieku nazwali rdzenną słowiańską ludność tych terenów "Wasserpolen", a w późniejszych wiekach nazwę tę rozciągnięto także na słowiańską mowę mieszkańców Śląska: "Wasserpolnisch Michsprache". Niemiecki opis geograficzny Śląska z r.1689 odnotowuje dla przykładu że, lud między Oławą a Kątami Wrocławskimi "sehr polnisch redet". W Kątach Wrocławskich w r. 1641 prawie połowa ogółu rzemieślników należała do osobnego, polskiego cechu. Jedne z pierwszych dekretów Fryderyka Wielkiego z 1764 roku był skierowany przeciwko językowi polskiemu. Wprowadzono język niemiecki jako język urzędowy oraz wydano zakaz zatrudnienia w szkołach nauczycieli nie posługujących się językiem niemieckim. Wprowadzono restrykcje w używaniu języka polskiego w szkołach i urzędach.

Germanizacja objęła początkowo teren Dolnego Śląska oraz wszystkie większe miasta znajdujące się na jego terenie. Miasto Wrocław dzięki osadnictwu niemieckiemu stał się miastem dwujęzycznym. Stopniowo polska ludność była z niego wypierana tym niemniej przez długi czas jeszcze prawobrzeżną część Wrocławia na wschodnim brzegu Odry Niemcy nazywali "Polnische seite". Urzędowa relacja z 1789 roku donosiła o posługiwaniu się językiem polskim przez ludność zamieszkałą pod samym Wrocławiem. Jeszcze w XIX wieku Jerzy Samuel Bandtkie pisał

""Stolica Śląska ma wiele mieszkańców polskich, bo już o 1,5 mili od Wrocławia są wsie, gdzie lud mówi po polsku, a o 2 lub 3 całe parafie nad Odrą polskie""[6]

W broszurze wydanej w 1791 r. niemiecki pastor z Wrocławia pisze:

"Jakimże jest język tuziemczy na Śląsku? Niemiecki przecież chyba nie? Po znaczącym nazwaniu miast i wsi w danym kraju rozpoznaje się przecież bez wątpliwości, jakim był powszechny język gdy je budowano. Co znaczy Glogau, Bunzlau, Wohlau, Jauer, Breslau, Brieg po niemiecku? W języku polskim natomiast wszystko to ma swoje znaczenie! Czy fałszywy jest wniosek, iż gdy miasta te budowano, język polski był na Śląsku językiem regionalnym ? Czy nie można by z większymi pozorami uprawnienia czynić zarzuty Dolnoślązakowi za jego język niemiecki, niż czyni się to Górnoślązakowi z powodu jego języka polskiego? Tak wiele ignorancji wykazują wasi agitatorzy, którzy was tak głośno łają. To, co ganią, godne jest chwalenia. Doprawdy, godny pożałowania jest naród, z którego się szydzi z powodu jego języka ojczystego, którego przecież nie zawinił, i to przez ludzi, którym brakuje wszystkiego, by móc orzekać prawdziwie i rzetelnie."[7]

Jeszcze w 1896 roku we wspomnianej książce "Schlesien" dr Partsch wyraża zdziwienie, że

”...trudno zrozumieć, jak mogło się zdarzyć, że na zachodniej stronie rzeki Odry, w dystrykcie Oława i w sąsiedztwie części dystryktu Wrocław i Strzelin mogło przetrwać całkowicie zwarte terytorium mówiących po polsku mieszkańców, które zawiera w sobie wiele ważnych dróg i które rozciąga się na wszystkie strony od wielkiego centrum transportowego jakim jest Wrocław...”[9]

Ten niedokładny i mający powierzchowne jeszcze skutki proces germanizacji ludności Śląska potwierdzał w swej relacji z podróży do Wrocławia z roku 1869 Józef Ignacy Kraszewski:

"germanizacja do dziś dnia nie potrafiła w nim zatrzeć śladów dawnego, słowiańskiego pochodzenia. Wrocław jest, już można powiedzieć, półpolskim miastem, część jego za Odrą, przy Tumie, nawet dotąd polską się zowie i u wrót stolicy Śląska już mowę naszą posłyszeć możemy"[10].

*



I to są przekonujące argumenty, bo w polską etniczność w średniowieczu to za bardzo nie wierzę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 9/05/2009, 10:24 Quote Post

Zasięg języka polskiego na Śląsku w połowie XVII wieku

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 9/05/2009, 10:28 Quote Post

A tak to wyglądało na przełomie XVIII i XIX wieku

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 10/05/2009, 9:02 Quote Post

No to wrzucę jeszcze mapkę pokazującą stosunki wyznaniowe na Śląsku

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 7/06/2009, 11:59 Quote Post

Na początku XX wieku Dolny Śląsk był już w ogromnej większosci zgermanizowany. Podczas niemieckiego spisu powszechnego w roku 1905 język polski jako ojczysty zadeklarowało 62 565 Dolnoslązaków. Najwięcej w powiatach sycowskim 18 025 osób, namysłowskim 8 068 osób i we Wrocławiu 6 286 osób.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 7/06/2009, 15:38 Quote Post

Twoje dane sa Arnoldzie nieocenione. Sam sie sporo interesowalem zagadnieniami dotyczacymi naszego heimatu i probowalem rowniez uzyskac jakies wiadomosci poprzez rodzine. Twoja mapa przedstawiajaca stosunki religijne na Gornym Slasku pozostaje jednak w pewnym dysonansie wobec historii rodzinnych. Otoz moja rodzina ze strony zarowno ojca jak i matki zostala dosc niedawno skatolicyzowana. Rodzina mojego ojca, od lat zamieszkujaca Imielin (a dokladnie Stara Gac, k. Myslowic) dopiero po II WS przyjela katolicyzm. Z ich opowiesci wynika, ze pobliska okolica - Bierun, Ledziny, Chelm Sl., Bojszowy, Imielin, na poczatku XX wieku byla w przewazajacej mierze luteranska. Zarowno w Ledzinach jak i Bieruniu (skad wywodzi sie rodzina matki) koscioly katolickie zostaly przejete od zborow ewangelicko-augsburskich. Cala okolica, bedaca we wladztwie pszczynskich Hochbergow byla wiec luteranska. Poniekad mozna to chyba wytlumaczyc pewnego rodzaju izolacja tych terenow od reszty Slaska (zanim rozbudowano Tychy i poludniowe dzielnice Katowic). Niestety nie udalo mi sie uzyskac informacji dotyczacych ksiestwa pszczynskiego i stosunkow religijnych tamze. Stosunki narodowosciowe tez musialy byc skomplikowane, skoro lokalni mieszkancy o Polakach mowili w trzeciej osobie (sasiedzi zza Wisly - Oswiecim i sosnowieccy gorole), ale odczuwali tez chyba pewna odmiennosc od Niemcow.
Przepraszam za offtop, temat przeciez dotyczy Dolnego Slaska. tu jedynie moge powiedziec, ze jesli faktycznie spis wykazal taka liczbe ludnosci polskojezycznej, to Dolny Slask ciezko nazwac zgermanizowanym (tak jak zgermanizowanym moze byc Meklemburgia), raczej po prostu niemieckim regionem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 7/06/2009, 17:09 Quote Post

QUOTE(krzystofer @ 7/06/2009, 15:38)
Twoje dane sa Arnoldzie nieocenione. Sam sie sporo interesowalem zagadnieniami dotyczacymi naszego heimatu i probowalem rowniez uzyskac jakies wiadomosci poprzez rodzine. Twoja mapa przedstawiajaca stosunki religijne na Gornym Slasku pozostaje jednak w pewnym dysonansie wobec historii rodzinnych. Otoz moja rodzina ze strony zarowno ojca jak i matki zostala dosc niedawno skatolicyzowana. Rodzina mojego ojca, od lat zamieszkujaca Imielin (a dokladnie Stara Gac, k. Myslowic) dopiero po II WS przyjela katolicyzm. Z ich opowiesci wynika, ze pobliska okolica - Bierun, Ledziny, Chelm Sl., Bojszowy, Imielin, na poczatku XX wieku byla w przewazajacej mierze luteranska. Zarowno w Ledzinach jak i Bieruniu (skad wywodzi sie rodzina matki) koscioly katolickie zostaly przejete od zborow ewangelicko-augsburskich. Cala okolica, bedaca we wladztwie pszczynskich Hochbergow byla wiec luteranska. Poniekad mozna to chyba wytlumaczyc pewnego rodzaju izolacja tych terenow od reszty Slaska (zanim rozbudowano Tychy i poludniowe dzielnice Katowic). Niestety nie udalo mi sie uzyskac informacji dotyczacych ksiestwa pszczynskiego i stosunkow religijnych tamze. Stosunki narodowosciowe tez musialy byc skomplikowane, skoro lokalni mieszkancy o Polakach mowili w trzeciej osobie (sasiedzi zza Wisly - Oswiecim i sosnowieccy gorole), ale odczuwali tez chyba pewna odmiennosc od Niemcow.
Przepraszam za offtop, temat przeciez dotyczy Dolnego Slaska. tu jedynie moge powiedziec, ze jesli faktycznie spis wykazal taka liczbe ludnosci polskojezycznej, to Dolny Slask ciezko nazwac zgermanizowanym (tak jak zgermanizowanym moze byc Meklemburgia), raczej po prostu niemieckim regionem.
*



Miło mi, że moje pisanie pomogło ci rozszerzyć twoją wiedzę wink.gif
Jeżeli chodzi o stosunki religijne na Śląsku to w okresie Reformacji prawie cały Śląsk stał się luterański. Bynajmniej nie dlatego, że wszyscy mieszkańcy naraz gremialnie odeszli od kościoła katolickiego ale dlatego, iz od kościoła katolickiego gremialnie odeszli miejscowi książęta i szlachta a kościoły katolickie zmieniono na zbory luterańskie. Podobnie zresztą było w Czechach. Później jednak nastąpiła Kontrreformacja i w zasadzie na Górnym Śląsku wszystkie kościoły zwrócono katolikom a ogromna wiekszośc mieszkańców w wiekszosci wydaje się, że dobrowolnie wróciła do kościoła katolickiego. Troche więcej luteran pozostało jedynie w okolicach Pszczyny i w Księstwie Cieszyńskim wówczas należącym jeszcze do Górnego Śląska. W pozostałej częsci Górnego Śląska luteranie pozostali jeszcze w Lasowicach Małych i Lasowicach Wielkich w powiecie oleskim, w Rozumiach i Ściborzycach Wielkich w powiecie głubczyckim, w powiecie niemodlińskim, troszke luteran pozostało też w powiatach grodkowskim, nyskim czy prudnickim i to w zasadzie wszystko. Na Dolnym Śląsku wyglądało to trochę inaczej i długo by o tym pisać. W skrócie mozna tylko napisać, że tam luteranizm bardziej sie zakorzenił, silniejsze było mieszczaństwo, więcej ludności niemieckiej a i miejscowi możnowładcy usilnie popierali nowe wyznanie. Gać (Gatsch)o której wspominasz i pobliski Hołdunów (Anhalt) zostały założone w XVIII wieku juz po przyłaczeniu większości Śląska do Prus i byli luteranami. Według niemieckiego spisu powszechnego z roku 1910 W Gaci mieszkało 270 mieszkańców z czego 223 zadeklarowało język ojczysty niemiecki (wszyscy luteranie) natomiast 47 język ojczysty polski (2 luteran, 45 katolików). W Hołdunowie mieszkało 644 osób z czego 563 zadeklarowało język ojczysty niemiecki (558 luteran, 5 katolików) a 81 język ojczysty polski (1 luteranin, 80 katolików). Z kolei w pozostałych miejscowościach, które przytoczyłeś w Bieruniu Starym na 2221 mieszkańców ogółem 267 Niemców (31 ewangelików, 221 katolików, 15 żydów), 1944 Polaków samych katolików, 9 dwujęzycznych i 1 zadeklarował inny język. W Nowym Bieruniu na 748 mieszkańców ogółem 206 Niemców (40 ewangelików, 142 katolików, 24 żydów), 537 Polaków (9 ewangelików, 528 katolików) i 5 innego języka.
Lędziny 2107 mieszkańców, 194 Niemców (70 ewangelików, 100 katolików, 24 żydów), 1913 Polaków (9 ewangelików, 1904 katolików)
Imielin 3261 mieszkańców, 201 Niemców (49 ewangelików, 132 katolików, 20 żydów), 3058 Polaków (3 ewangelików, 3055 katolików), 1 dwujęzyczny, 1 innego języka.
Chełm Śląski 2343 mieszkańców, 297 Niemców (34 ewangelików, 262 katolików, 1 żyd), 2042 Polaków samych katolików, 4 dwujęzycznych
Bojszowy 423 mieszkańców, 14 Niemców ewangelików, 409 Polaków katolików
Bojszowy Nowe 416 mieszkańców, 4 Niemców katolików, 412 Polaków (8 ewangelików, 404 katolików)
To jeżeli chodzi o miasta (Bieruń) i gminy. Natomiast istniały jeszcze tzw. obszary dworski i na obszarach dworskich wyglądało to nastepująco:
Bieruń 36 mieszkańców, wszyscy zadeklarowali język ojczysty polski i wyznanie katolickie
Lędziny 198 mieszkańców z czego 13 Niemców (9 ewangelików, 4 katolików)i 185 Polaków (1 ewangelik, 184 katolików)
Bojszowy Górne 21 mieszkańców, 3 Niemców katolików, 18 Polaków katolików.
W powiecie pszczyńskim oprócz Gaci i Hołdunowa większośc ewangelicka była jeszcze tylko w Golasowicach i Bziu Dolnym. Reszta miejscowości była katolicka.
Co do określenia Gorole czy Poloki to sam ich czasem używam smile.gif ale nie wiązałbym tego z jakimś innym poczuciem narodowym tylko raczej silnym poczuciem regionalnej odrębności. Przynajmniej ja to tak odbieram.
Masz rację, ze w początakch XX wieku Dolny Śląsk był juz niemiecki. Napisałem zgermanizowany w tym sensie, że ludnośc polska dośc liczna jeszcze na początku XIX wieku w międzyczasie zgermanizowała się i była juz niemieckojęzyczna.
Wracając zaś do Dolnego Śląska to w wielkim skrócie wyglądało to mniej więcej tak, że po najeździe mongolskim w XIII wieku na opustoszałe tereny zaczęli napływac niemieccy koloniści. Tereny sudeckie były słabo zaludnione i one zgermanizowały sie najszybciej. Podobnie już w średniowieczu zgermanizowały się okolice Bolesławca, Żagania, Nysy, Prudnika, Głubczyc. W innych okolicach również pojawiło sie sporo wsi niemieckojęzycznych powstałych obok istniejących juz wsi polskojęzycznych. W następnych wiekach choć w mniejszym zakresie ale cały czas trwał napływ ludności z zachodu i tereny gdzie przeważał język niemiecki poszerzały się szczegolnie na Dolnym Śląsku. Z tym, że to co pisze dotyczy głównie terenów wiejskich dlatego, że miasta były w duzo wiekszym stopniu niemieckie szczególnie te większe. Natomiast na Górnym Śląsku gdzie przeważały lasy a ziemie były nieurodzajne przeważał zdecydowanie język polski i historycy twierdzą nawet, że od czasów średniowiecza w niektórych miejscach język niemiecki nawet się cofnął. Niemiecki był Bojków pod Gliwicami, Gościęcin w powiecie kozielskim i Bielsko z okolicznymi wsiami. To były trzy niemieckie wyspy językowe na Górnym Śląsku nie liczac oczywiście zwartych terenów niemieckojęzycznych w okolicach Nysy, Głubczyc czy Prudnika. W miastach górnosląskich Opolu, Raciborzu, Bytomiu, Gliwicach dominowal język polski.
Na Dolnym Śląsku z kolei duże zmiany przyniosła wojna trzydziestoletnia w trakcie której wiele terenów zupełnie opustoszało i trzeba je było zasiedlać na nowo co oznaczało dalsza germanizację. Oczywiście pisze tutaj o chłopach czy częściowo mieszczanach bo szlachta zgermanizowała się dośc szybko może z wyjątkiem Górnego Śląska, który dość długo bo praktycznie aż do XIX wieku byl terenem troche zacofanym.
Można jeszcze dodać, że w XVI czy XVII wieku w powszechnym użyciu prawą stronę Odry nazywano polską stroną a lewą stronę Odry niemiecką stroną choć jak widać na mapce nie do końca odpowiadało to ówczesnym podziałom etnicznym
Jeżeli interesuje cię jak powiat pszczyński i reszta Śląska głosowała w plebiscycie zapraszam tutaj
http://www.historycy.org/index.php?showtop...t=&#entry524118
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 7/06/2009, 22:36 Quote Post

Wybornie, wlasnie zawsze zastanawialo mnie dlaczego rodzina mojego ojca byla tak niemiecka, a dziadek nie potrafil mowic po polsku. Wyglada na to, ze Gatsch byla wyspa niemiecka na terenie rdzennie 'polskim'. Ilez to czlowiek sie moze dowiedziec o sobie samym na Forum smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 7/06/2009, 23:08 Quote Post

QUOTE(krzystofer @ 7/06/2009, 22:36)
Wybornie, wlasnie zawsze zastanawialo mnie dlaczego rodzina mojego ojca byla tak niemiecka, a dziadek nie potrafil mowic po polsku. Wyglada na to, ze Gatsch byla wyspa niemiecka na terenie rdzennie 'polskim'. Ilez to czlowiek sie moze dowiedziec o sobie samym na Forum smile.gif
*



Z tego co pamiętam to Gać i Hołdunów to były miejscowości powstałe w czasie tzw. kolonizacji fryderycjańskiej kiedy to król pruski Fryderyk ściągał osadników z zachodnich Niemiec na Śląsk.
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

9 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej