Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zygmunt III Waza a Wojna Trzydziestoletnia
     
weeencio
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 74.998

Zawód: uczeñ
 
 
post 5/12/2012, 20:06 Quote Post

Przeglądając różne materiały na temat historii Polski w XVII w. natrafiłem na takie zdanie:

Zygmunt III popierał Habsburgów, ale nie mógł oficjalnie przystąpić do wojny 30-letniej.

Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć w jaki sposób popierał owy ród (chodzi o wysłanie lisowczyków na pomoc Bethlena w 1619?) i dlaczego nie mógł oficjalnie przystąpić do wojny trzydziestoletniej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 5/12/2012, 21:03 Quote Post

Na oficjalne przystąpienie do wojny Zygmunt potrzebowałby zgody polskiego sejmu a że RON dopiero co zakończyła kosztowną wojnę z Moskwą nie mógł na takową liczyć. Zdecydował więc że wyśle Habsburgom na pomoc najemników w postaci tzw. lisowczyków na żołdzie cesarskim. Spisali się oni na tyle dobrze że wyeliminowali główne zagrożenie Austrii na wschodzie a Niemki jeszcze 200 lat później miały straszyć swoje dzieci opowieściami o straszliwych i bezwzględnych polskich żołnierzach smile.gif

Ten post był edytowany przez Anasurimbor: 5/12/2012, 21:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Bolesław Zapomniany
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 126
Nr użytkownika: 46.826

Marek
Stopień akademicki: Student historii
Zawód: student
 
 
post 5/12/2012, 21:42 Quote Post

Akurat jeśli chodzi o lisowczyków to Zygmunt III Waza chciał pozbyć się ich z kraju. Byli oni bezkarni, i przywykli żyć z tego co da wojna. Ich asymilacja przez społeczeństwo była sprawą trudną.
szlachta nie zawsze miała gdzie wracać, a kto pochodził ze wsi musiał liczyć się przekształceniem w chłopa pańszczyźnianego. Alternatywą było zostać człowiekiem wolnym, pozbawionym praw i chleba, bądź-co wybierano częściej- trwanie razem w oczekiwaniu na możliwość wykonywania tego, co potrafią najlepiej, czyli walki... Czyli po prostu nie opłacało się królowi trzymać ich na koszt państwa, a chwilowo byli "niepotrzebni". Gdy więc nadarzyła się okazja, wysłał ich za granice smile.gif

Pozdrawiam!

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Kadrinazi
 

Łowca ODB'ów
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 62.793

Stopień akademicki: magister
 
 
post 5/12/2012, 22:30 Quote Post

QUOTE(Anasurimbor @ 5/12/2012, 20:03)
Zdecydował więc że wyśle Habsburgom na pomoc najemników w postaci tzw. lisowczyków na żołdzie cesarskim. Spisali się oni na tyle dobrze że wyeliminowali główne zagrożenie Austrii na wschodzie


A jak widzę ta legenda o 'pierwszej odsieczy Wiednia' ma się wciąż dobrze wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 6/12/2012, 7:39 Quote Post

QUOTE(Kadrinazi @ 5/12/2012, 22:30)
A jak widzę ta legenda o 'pierwszej odsieczy Wiednia' ma się wciąż dobrze wink.gif

Zygmuntowi udało się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu-pozbył się z kraju nie potrzebnych lisowczyków i wspomógł sojusznika.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Kadrinazi
 

Łowca ODB'ów
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 62.793

Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/12/2012, 9:08 Quote Post

I te dwa powyższe twierdzenia są prawdziwie, co nie zmienia faktu że Twoje określenie 'Spisali się oni na tyle dobrze że wyeliminowali główne zagrożenie Austrii na wschodzie' jest znaczną przesadą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 6/12/2012, 9:26 Quote Post

Rzeczywiście trochę przesadziłem bo Gabor Bethlen nie został "wyeliminowany" tylko bardziej odciągnięty od Wiednia pustoszeniem jego własnego księstwa przez lisowczyków. Mój błąd gdyż nieco źle się wyraziłem. Chociaż gdyby nie było lisowczyków (albo Ci byliby potrzebni w kraju) Zygmunt nie miałby za bardzo jak wspomóc Habsburgów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Kadrinazi
 

Łowca ODB'ów
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 62.793

Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/12/2012, 9:30 Quote Post

Zwinięcie oblężenia Wiednia więcej miało wspólnego z nieprzygotowaniem sprzymierzonych do tej operacji i wybuchem zarazy wśród oblegających, niż z lisowczykami którzy nieco spustoszyli Siedmiogród i wycofali się (wbrew nakazom Zygmunta III) do Polski.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
deu
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 152
Nr użytkownika: 12.843

Stopień akademicki: dr
 
 
post 6/12/2012, 23:18 Quote Post

Nie należy ograniczać pomocy Zygmunta III Wazy dla Habsburgów tylko do I odsieczy wiedeńskiej. Pomoc polskich Wazów dla Habsburgów i vice versa rozgrywa się na kilku płaszczyznach. Pozwolę sobie na kilka własnych (i nie tylko)spostrzeżeń w tej kwestii:
1. Podążając za tokiem myślenia niejakiego G. Barudio i uznając, że wojna trzydziestoletnia nie toczyła się tylko w Rzeszy, ale swym zasięgiem objęła okoliczne państwa i w jej skład należy włączyć inne konflikty rozgrywające się w tym samym czasie, to Zygmunt wielokrotnie zabezpieczał granicę cesarstwa przed różnego rodzaju atakami. W tych kategoriach można postrzegać konflikt polsko-turecki, czy wojny polsko-szwedzkie o Inflanty i zwłaszcza tą o ujście Wisły. Obóz katolicki bał się wręcz panicznie przystąpienia Gustawa II Adolfa do wojny w Rzeszy, dlatego też cesarz wysyłał do Polski posiłki (dwukrotnie: w 1627 i 1629), aby przedłużyć wojnę nad Wisłą i tym samym zająć Gustawa.
2. Pomoc militarna dla cesarza po 1619 roku trwała nadal, tylko była o wiele bardziej dyskretna. Ograniczono się do organizacji zaciągów. Tym samym Rzeczpospolita stała się teatrem zakrojonej na szeroką skalę akcji werbunkowej. Król zezwalał, a właściwie przymykał oczy na prowadzenie zaciągów przez agentów cesarskich nad Wisłą. I tak np. w rezultacie akcji werbunkowej podjętej przez hrabiego Altana w czerwcu 1623 roku dwa pułki najemników pod dowództwem Kalinowskiego oraz Stroynowskiego udały się na Śląsk i Morawy, by wesprzeć Ferdynanda II w walce z Gaborem Bethlenem. Prawdopodobnie te same pułki jeszcze raz ruszyły na Morawy na przełomie 1623 i 1624 roku.
3. Za pewną formą pomocy militarnej, choć osobiście bym się skłaniał do interesu politycznego, można uznać późniejsze oddanie floty polskiej - hiszpańskiej linii Habsburgów (od razu uprzedzę pytanie - nie, nie pomyliłem się. To byli Hiszpanie).
4. Życiowym celem, a wręcz obsesją Zygmunta III Wazy było odzyskanie korony szwedzkiej. Snuł on całą masę różnego rodzaju mniej lub bardziej śmiałych planów, z których najpoważniejszy (z lat 1623-1629)
zakładał współpracę polskich Wazów z Habsburgami i wzajemną pomoc RON, cesarstwa i Hiszpanii w podboju Szwecji, pokonaniu Danii i Niderlandów. Liczne misje dyplomatów polskich na dwory w Madrycie i Wiedniu, jak również misje agentów habsburskich w Polsce, świadczą o tym, jak żywa i na jak dużą skalę zakrojona była to współpraca.
5. Można mówić o wsparciu dyplomatycznym polskich Wazów dla Habsburgów. Ot pierwsze co mi przychodzi na myśl to rok 1618 i fakt, że kancelaria królewska wysyła listy do stanów śląskich z sugestią zachowania pokoju wobec wydarzeń w Czechach.
6. Za czasów Władysława IV pojawia się chyba nawet jeszcze więcej inicjatyw współpracy między Warszawą a Wiedniem, ale że pytanie dotyczyło Zygmunta III, to w tym miejscu się zatrzymam.

Pisałem na szybko, więc pewnie coś pominąłem, w każdym razie jest wiele dowodów na to, że polscy Wazowie współpracują z Habsburgami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Skrzetuski
 

Generalny Inspektor Jazdy Polskiej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.694
Nr użytkownika: 58.568

Jakub Witczak
Zawód: Prawnik
 
 
post 7/12/2012, 7:58 Quote Post

Czołem!

QUOTE
4. Życiowym celem, a wręcz obsesją Zygmunta III Wazy było odzyskanie korony szwedzkiej.


Dlaczego nazywasz obsesją próby odzyskania władzy w królestwie, którego jest się dziedzicznym władcą, krótko mówiąc - nie można dążyć do zwrotu zagarniętej ojcowizny? Jak komuś samochód ukradną i ta osoba chce go odzyskać, to też jest to obsesja?
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Kadrinazi
 

Łowca ODB'ów
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 62.793

Stopień akademicki: magister
 
 
post 7/12/2012, 11:38 Quote Post

QUOTE(deu @ 6/12/2012, 22:18)
I tak np. w rezultacie akcji werbunkowej podjętej przez hrabiego Altana w czerwcu 1623 roku dwa pułki najemników pod dowództwem Kalinowskiego oraz Stroynowskiego udały się na Śląsk i Morawy, by wesprzeć Ferdynanda II w walce z Gaborem Bethlenem. Prawdopodobnie te same pułki jeszcze raz ruszyły na Morawy na przełomie 1623 i 1624 roku.


'Pierwszy' pułk Stanisława Stroynowskiego (przynajmniej 3800 koni) został zaciągnięty już w 1622 roku, 1 czerwca przeszedł Odrę a cztery dni później połączył się z oddziałami cesarskimi. Pułk został spłacony i zwinięty w grudniu tegoż roku.
Michael Althann faktycznie latem 1623 roku zaciągnął dwa pułki 'Wojska Polskiego Cesarza', po 1000 każdy. Niezależnie od tych zaciągów do 500 lisowczyków pod Benedyktem Połujańskim już od maja 1623 roku wspierała wojska cesarskie na Śląsku.
Mniej znane są późniejsze zaciągi, a te były całkiem liczne - w 1630 roku ok. 1600 jazdy - w 1632 roku próbowano nawet zaciągnąć 1000 koni husarii.

Oczywiście współpraca działała w dwie strony, tereny cesarskie (+ Saksonia) były głównym terenem rekrutacji piechoty cudzoziemskiej dla armii Zygmunta III. W mniejszym stopniu rekrutowano tam także rajtarię.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 9/01/2013, 16:56 Quote Post

QUOTE(Skrzetuski @ 7/12/2012, 7:58)
Dlaczego nazywasz obsesją próby odzyskania władzy w królestwie, którego jest się dziedzicznym władcą, krótko mówiąc - nie można dążyć do zwrotu zagarniętej ojcowizny? Jak komuś samochód ukradną i ta osoba chce go odzyskać, to też jest to obsesja?

Zgadzam się, że Zygmunt mógł uważać iż pozbawiono go tronu całkowicie bezprawnie wskutek knowań stryja, jednak próba odzyskania go nie mając na to praktycznie żadnych szans można moim zdaniem nazwać obsesją.
To tylko tak tytułem off topu.
Co do tematu to Zygmunt nie pomagał Habsburgom za darmo. Ten sojusz działał w obie strony.
To chyba dobrze, że chociaż jeden z sąsiadów RON był jej przychylny?
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
konto usunięte
 

Unregistered

 
 
post 9/01/2013, 19:42 Quote Post

QUOTE(Anasurimbor @ 9/01/2013, 16:56)

Zgadzam się, że Zygmunt mógł uważać iż pozbawiono go tronu całkowicie bezprawnie wskutek knowań stryja, jednak próba odzyskania go nie mając na to praktycznie żadnych szans można moim zdaniem nazwać obsesją.

*


Dlaczego według Ciebie nie miała żadnych szans?
 
Post #13

     
Skrzetuski
 

Generalny Inspektor Jazdy Polskiej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.694
Nr użytkownika: 58.568

Jakub Witczak
Zawód: Prawnik
 
 
post 9/01/2013, 20:47 Quote Post

Czołem!

QUOTE(Anasurimbor @ 9/01/2013, 16:56)
Zgadzam się, że Zygmunt mógł uważać iż pozbawiono go tronu całkowicie bezprawnie wskutek knowań stryja, jednak próba odzyskania go nie mając na to praktycznie żadnych szans można moim zdaniem nazwać obsesją.
*



Dobrze wiedzieć, że Zygmunt III, Władysław IV i Jan Kazimierz to ludzie ogarnięci obsesją.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.691
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 10/01/2013, 0:01 Quote Post

QUOTE(Anasurimbor @ 9/01/2013, 17:56)
Zgadzam się, że Zygmunt mógł uważać iż pozbawiono go tronu całkowicie bezprawnie wskutek knowań stryja, jednak próba odzyskania go nie mając na to praktycznie żadnych szans można moim zdaniem nazwać obsesją.
*


Coś-niecoś znajdziesz w habeku o Kircholmie, sprawa bynajmniej nie jest taka prosta, ani nie była przesądzona aż do... Ja wiem? Odrzucenia planu Farensbacha?
CODE

Co do tematu to Zygmunt nie pomagał Habsburgom za darmo. Ten sojusz działał w obie strony.
To chyba dobrze, że chociaż jeden z sąsiadów RON był jej przychylny?

Jedyny w dodatku...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej