Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Schrony i fortyfikacje w Szwajcarii
     
Starkov
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 81.646

 
 
post 10/03/2013, 13:40 Quote Post

Witam,

oglądałem ostatnio w jakimś programie tv reportaż o bunkrach powstających w czasie II WŚ (i nie tylko) na terenie Szwajcarii. Szukałem trochę informacji o nich:

http://wyborcza.pl/1,76842,8556075,Szwajca...era_bunkry.html


Zdjęcia: http://www.polarinertia.com/july06/bunker18.htm

Podobno jest ich kilkadziesiąt tysięcy, świetnie zamaskowanych i rozsianych po całym kraju głównie w górach i były przygotowywane z myślą zatrzymania ewentualnej inwazji Rzeszy. Tu pojawiają się moje pytania: jaką funkcje pełniły te bunkry, czy były to zwarte fortyfikacje czy może odosobnione punkty oporu spowalniające uderzenie lub raczej schrony dla ludności cywilnej, jakie było ich znaczenie militarne, czy Hitler widział o ich istnieniu, jakie było wyposażenie, załoga, uzbrojenie?
Czy Wehrmacht połamał by sobie na nich zęby? Jaka jest ich rola obecnie i czy mają jeszcze jakieś znaczenie militarne (cześć jest jeszcze utrzymywana przez rząd Szwajcarii) ??
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 10/03/2013, 14:23 Quote Post

Bunkry pełniły rolę w planie obrony Szwajcarii, który zakładał dwie linie oporu:
1. słabą, wzdłuż granicy
2. mocną, tzw. "redutę narodową", opartą o Alpy
Reduta narodowa ograniczała działanie blitzkriegu, gdyż czołgi nie mogły wjechać, a lotnictwo nie widziało zamaskowanych celów. Zakładano, że reduta przetrwa długo, dzięki gigantycznemu systemowi tuneli z zapasami i sprzętem i ewentualne ataki na nią wykrwawią wroga na tyle, że odstąpi.
Do dziś Szwajcarzy są święcie przekonani, że odstraszyli Hitlera.
W załączeniu przedstawiam mapkę obrony. Linią ciągłą zaznaczono Redutę Narodową.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 10/03/2013, 15:01

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.487
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 10/04/2013, 8:39 Quote Post

Kilka lat temu miałem okazję odwiedzić taki zdemilitaryzowany bunkier znajdujący się w pobliżu miejscowości Rofla wzdłuż autostrady E43 we wschodniej Szwajcarii, w pobliżu z granicą Austrii.
Obiekt jest obecnie dostępny dla turystów jako atrakcja do zwiedzania. Zresztą samo słowo "bunkier" nie oddaje charakteru, ponieważ jest to olbrzymi kompleks tuneli umieszczony na wielu kondygnacjach mieszczących wiele sal i komór o różnych przeznaczeniach jak schrony, zarówno dla wojska, jak i ludności cywilnej, składy, a także znajdowały się tam pomieszczenia przeznaczone na hale produkcyjne!!! Niektóre korytarze mogły pomieścić pociągi i cały czas tam były szyny kolejowe, włącznie z urządzeniami do załadunku/rozładunku wagonów kolejowych.
(Czyli Szwajcarzy mogli w nich podczas ewentualnej wojny produkować tam swoje zegarki i czekoladę, oraz cukierki na zachrypnięte gardło)! rolleyes.gif
Cała wycieczka zabrała około 3 godzin, a odwiedziliśmy tylko stosunkowo mały wycinek udostępniony zwiedzającym. Z dużych atrakcji to mogę wymienić cały czas działający peryskop obserwacyjny, przez który turyści mogli sobie pooglądać panoramę, a także armatę dużego kalibru, z której sobie można było "postrzelać". System podający pociski artyleryjskie też działał, (schodziliśmy kilka pięter w dół do składu pocisków artyleryjskich i można było się przyjrzeć skomplikowanemu systemowi ich podawania do stanowisk strzelniczych), więc grupa woluntariuszy pośród naszej grupy turystów zamieniła się chwilowo w artylerzystów pod dowództwem przewodnika i dzielnie odpierała nacierającego wroga pod jego rozkazami.

Obecnie wejścia do tego kompleksu nie są oczywiście zamaskowane i są oznaczone tablicami informacyjnymi. Jednakże jak pokazywały liczne zdjęcia i rysunki techniczne bogato zdobiące sale muzealne w tym kompleksie, to wszystkie "otwory" prowadzące na zewnątrz były swego czasu świetnie zamaskowane, na przykład w postaci obór zrobionych z betonu, ale na zewnątrz i to nawet z bliska, wyglądających jak zwykła obora dla krów zrobiona z desek.

Nie wiem ile takich kompleksów Szwajcarzy zbudowali i ile z nich jest cały czas używanych w systemie obronnym ich kraju.
Jednakże tylko na podstawie tego jednego obiektu, to rzeczywiście odnosi się wrażenie, iż żaden najeźdźca praktycznie nie miał szans, ażeby militarnie pokonać Szwajcarów.
Przewodnik mówił z olbrzymią dumą i to wielokrotnie podkreślał, właśnie o tym "odparciu agresji Hitlera" przez te szwajcarskie bunkry!
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
net_sailor
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 695
Nr użytkownika: 40.506

 
 
post 16/04/2013, 8:40 Quote Post

Z tą obroną Reduty to taki szwajcarski wojenny mit. Fakty są takie, że w latach największego zagrożenia niemieckim najazdem tj. 1939-1941 Reduty jako takiej prawie w ogóle nie było! Szwajcarska Armia miała bronić się w polu tzn. na terenach nizinnych, a że nie była zbyt mocno zmechanizowana, to skutki takiej obrony przeciwko dywizjom pancernym można było łatwo przewidzieć. Okrzepnięcie Reduty to dopiero lata 1942-45, a rozbudowa przypadała na lata Zimnej Wojny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.487
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 18/04/2013, 19:36 Quote Post

Trochę mnie zaskoczyła ta informacja!
Wydawało mi się, iż Szwajcaria posiadała ten system umocnień "od zawsze"!
Jednakże pogooglowałem trochę i rzeczywiście!!!
Jak na złość, to otworzyłem i poprzeglądałem dosyć dużą ilość stronek w temacie i nie potrafię teraz odnaleźć tej, na której były podane lata, gdy odbywała się wzmożona rozbudowa umocnień, jednakże przez większość czasu praktycznie nic się nie działo.

Jest kilka interesujących stronek i informacji na ten temat, gdy się googluje w języku niemieckim!
Podaję kilka pierwszych linków, które wybrałem ze względu na ilość informacji, lub.....ładne zdjęcia!

Zacznijmy od niemiecko-języcznej Wiki:
http://de.wikipedia.org/wiki/Liste_der_Fes..._in_der_Schweiz

Duża stronka poświęcona tematowi. (Tutaj chyba znalazłem tą dosyć szczegółową historię rozbudowy systemu, ale pomimo że tą stronkę dokładnie "przekopałem", to nie potrafię tego znaleźć od nowa. A może to było na innej stronce? Sam już nie wiem).
http://www.schweizer-festungen.ch/
Oraz druga tego typu z dużą ilością linków.
http://www.unterirdischeschweiz.ch/46121.html

Ładne fotki:
http://www.festung-schweiz.ch/
http://www.fort.ch/
Oraz filmiki:
http://www.srf.ch/player/tv/srf-wissen/vid...c7-51fbcb366746
Wystarczy! Każdy może przecież pogooglować.

Słyszy się też od czasu do czasu doniesienia, iż Szwajcarzy ponoć (???) mają zamiar zaprzestać rozbudowy i/lub utrzymywania swojego niewątpliwie kosztownego systemu umocnień.
http://www.nytimes.com/2011/01/20/world/eu...wanted=all&_r=0

Czyli co? Skoro nie mają zamiaru utrzymywać swoich bunkrów, to oznacza to, iż będą w przyszłości rozbudowywali swoją Szwajcarską Marynarkę Wojenną? wink.gif rolleyes.gif




 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
kundel1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.735
Nr użytkownika: 47.745

Jacek Widor
Zawód: plastyk
 
 
post 18/04/2013, 19:40 Quote Post

A czy podczas I wojny światowej Szwajcaria podejmowała jakieś działania na wypadek wciągnięcia jej w wojnę?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.487
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 18/04/2013, 21:56 Quote Post

Wydaje się że tak!
Cały czas szukam tego artykułu, który omawiał historię rozwoju ich umocnień.
Znalazłem natomiast dosyć ogólną historię rozbudowy.
http://www.unterirdischeschweiz.ch/index2.html
Jest to podane na samym dole strony.
W okresie od 1886 do 1918 rozbudowano duże kompleksy, między innymi chyba najsławniejszy, broniący przełęczy San Gotthard.

Ale ciekawe jest kiedy nic nie budowali!
Były to okresy czasu pomiędzy:
1848-1885
1918-1935 (czyli rację ma net_sailor, że byli zapóźnieni)
1945-1960 (aż dziwne, bo to jednak był okres zimnej wojny, a Rosjanie byli przecież w Austrii)

Chociaż, jak wcześniej napisałem, to odwiedziłem ten bunkier nad granicą z Austrią, czyli fakt, że nic nowego nie budowali to nie oznacza, iż nic tam nie mieli.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Kon-dzia
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 12.898

Konrad
 
 
post 18/04/2013, 22:11 Quote Post

QUOTE
16/04/2013, 8:40   

Z tą obroną Reduty to taki szwajcarski wojenny mit. Fakty są takie, że w latach największego zagrożenia niemieckim najazdem tj. 1939-1941 Reduty jako takiej prawie w ogóle nie było! Szwajcarska Armia miała bronić się w polu tzn. na terenach nizinnych, a że nie była zbyt mocno zmechanizowana, to skutki takiej obrony przeciwko dywizjom pancernym można było łatwo przewidzieć. Okrzepnięcie Reduty to dopiero lata 1942-45, a rozbudowa przypadała na lata Zimnej Wojny.


Plan, który sformułował Redutę to 1940.

Szczegóły na

http://www.schweiz1940.ch/tannen40-en/swis...befehl_nr12.htm

Ze strony:

http://schweiz1940.ch/

Oczywiście trzeba zostawić duże oddziały osłonowe, ale od czasu otoczenia Szwajcarii połowa sił miała bronić właśnie Reduty Centralnej. Przy czym nie należy "reduty" rozumieć jako system umocnień, ale tak jak "przedmoście rumuńskie". Jak najdłuższa obrona w najbardziej sprzyjającym terenie. To, że późniejsze fortyfikacje powstawały w oparciu o nowe założenia to naturalna sprawa.


 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.487
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 18/04/2013, 23:08 Quote Post

Właśnie o tą stronkę mi chodziło!!! (Tą z mapkami).
Dzięki za podanie linka.
Moje ulubione zdjęcie!

user posted image

Ten post był edytowany przez Phouty: 18/04/2013, 23:38
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
net_sailor
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 695
Nr użytkownika: 40.506

 
 
post 19/04/2013, 7:52 Quote Post

Żeby było jasne, dyskusja zaczęła się od zwiedzania dużego kompleksu umocnień, które jakoby miały powstrzymać Niemców przed inwazją. Prawda jest taka, że gdyby Niemcy w 1940 r. chcieli przedłużyć kampanię francuską i wjechać do Szwajcarii, weszliby w szwajcarską obronę jak nóż w masło. Niektórzy pewnie zastanawiają się dlaczego obronę oparto na istniejącej nizinnej linii Limmatstellung? Odpowiedź jest w miarę prosta - zakładano wojnę koalicyjną. Z pomocą Szwajcarom mieli przyjść Francuzi. Oczywiście nie robiliby tego bezinteresownie, gdyż przez szwajcarskie niziny można było przebić się do Francji. Tak więc plan obrony nizin odpowiadał i Szwajcarom (było tam skupienie większości ludności i przemysłu) i Francuzom (broniło dostęp do ich terytorium). Dopiero po upadku Francji Szwajcarzy obudzili się "z ręką w nocniku".
Powstał więc plan Reduty z drugiej połowy 1940 r. Reduta wówczas nie stanowiła ciągłego systemu umocnień, lecz były tylko pojedyncze stare forty na przełęczach od strony Włoch i Austrii, które poddano szybkiej modernizacji (czy tak szybkiej to też sprawa dyskusyjna bo np. istniejący Gotthard pomiędzy 1939 a 1941 r. miał tylko 3 działa 10,5 cm, a wzrost do 10 nastąpił dopiero w latach 1942-43). Reszta obrony rejonu Alp musiała się opierać w dużej mierze o umocnienia polowe i budowane pośpiesznie pojedyncze schrony.
Rozbudowa umocnień stałych trwała intensywnie w latach 1939-41 i pierwsze całkowicie nowe duże obiekty można było obsadzić w 1942 r. np. dyslokacja lotnictwa na nowo wybudowane lotniska miała miejsce dopiero jesienią tego roku a wystarczyła zwykła zima 1942-43, aby okazało się, że Szwajcarzy są nadal nieprzygotowani logistycznie. Widać, więc jak powoli powstawała stała infrastruktura, która tak zaimponowała naszemu Koledze i zasadniczo do tego się odnosiłem w swojej wypowiedzi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Kon-dzia
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 12.898

Konrad
 
 
post 19/04/2013, 10:02 Quote Post

QUOTE
były tylko pojedyncze stare forty na przełęczach od strony Włoch i Austrii, które poddano szybkiej modernizacji (czy tak szybkiej to też sprawa dyskusyjna bo np. istniejący Gotthard pomiędzy 1939 a 1941 r. miał tylko 3 działa 10,5 cm, a wzrost do 10 nastąpił dopiero w latach 1942-43).

Na Włochów wystarczy wink.gif
Od strony Austrii w 1940 oddano do użytku umocnienia Sargans. Część z nich już w maju. To była naprawdę mocna pozycja.
Część starszych umocnień cały czas mogła być bardzo użyteczna, zwłaszcza w ciężkim terenie.
Ale z resztą generalnie się zgadzam. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.487
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 19/04/2013, 19:44 Quote Post

Mnie też przekonała argumentacja kolegi net_sailor, a to właśnie ja byłem tą osobą będącą pod wrażeniem potęgi obronnej pojedyńczego obiektu po jego zwiedzeniu.
Niewątpliwie przewodnik miał duży wpływ na wyrobienie mojej opinii, ponieważ jego wielokrotne stwierdzenia typu "silni, zwarci, gotowi" w połączeniu z otaczającym mnie impresywnym widokiem myśli technicznej i budowlanej, wyrobiło we mnie opinię o niezwyciężoności reduty!
Wniosek?
Nie wszystko złoto co się świeci! (Oraz zawsze należy sprawdzać informacje w niezależnych i wiarygodnych źródłach!

No cóż....byłem praktycznie na samym czubku góry Matternhorn w.....Disneyland! (Co mogę potwierdzić autentycznym materiałem filmowym)! tongue.gif

Jednak udało się Szwajcarom rozpowszechnić tą legendę w szerokim świecie, co niewątpliwie należy im zaliczyć na plus.

Z ciekawości pooglądałem sobie trójwymiarową panoramę Szwajcarii, używając Google Earth i "podróżując" szwajcarskimi dolinami, jednocześnie porównując to z istniejącą linią umocnień.
Rzeczywiście, tak jak napisał net_sailor, Niemcy nie mieli by problemu z rozbiciem szwajcarskiego oporu, gdyby zdecydowali się dajmy na to w roku 1940, ażeby trochę "rozszerzyć" Kampanię Francuską!

Nie dziwi mnie więc więcej, iż Szwajcarzy obecnie zamieniają te umocnienia na muzea, tym bardziej, iż metody walki znacznie się zmieniły (lotnictwo, pociski kierowane, i.t.d.), chociaż trzeba przyznać, iż mogą oni wykorzystywać te obiekty po pewnych adaptacjach, jako utwardzone punkty obrony przeciwlotniczej. Zawsze poza tym one pozostaną jednak ważnym punktem obrony cywilnej, zapewniającej ich społeczeństwu częściową ochronę, choćby nawet w przypadku olbrzymich kataklizmów naturalnych.

PS
Moja "obowiązkowa lektura" w najbliższej przyszłości:
http://www.amazon.com/Target-Switzerland-S...y/dp/0306813254
(Właśnie zamówiłem na Amazon).
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
net_sailor
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 695
Nr użytkownika: 40.506

 
 
post 22/04/2013, 9:38 Quote Post

To jeszcze raz zainterweniuję, żeby nie nastąpiło przewartościowanie w drugą stronę. Umocnienia nadaj są pożyteczne choćby w zakresie obrony cywilnej. Co ciekawe w Szwajcarii każdy obywatel na swoje miejsce w schronie, więc w razie jakiegoś nieszczęścia nie będzie tak źle. System tuneli nawet dzisiaj ma przydatność wojskową, bo nie da się zbombardować wszystkiego i nie od razu. To są bardzo twarde cele, do których zwalczania niezbędna jest specjalna amunicja (precyzyjna, silnie penetrująca i bardzo dużych wagomiarów).
Wracając jeszcze do czasów wojny. Reduta w swym ostatecznym kształcie na pewno byłaby twardym orzechem do zgryzienia, ale odcięta od zaplecza produkcyjnego nie zapewniłaby obrony przez lata. Raczej była czynnikiem mocno zniechęcającym do ataku z uwagi na możliwe straty. Jednak jak już wspomniałem Szwajcarom zajęło trochę czasu zanim przekuli propagandowy termin w żelbetową rzeczywistość.
Mit niezdobytej twierdzy narodził się właśnie w okresie kiedy tej twierdzy za bardzo nie było. Był on potrzebny na użytek wewnętrzny, aby wzmocnić w Szwajcarach wolę oporu poprzez stworzenie złudzenia realnych szans na obronę oraz na użytek zewnętrzny - że nie warto ze Szwajcarami w ogóle zaczynać. Potem mit rósł z każdą gruszką wylanego betonu, bo zaczął mieć konkretne podstawy. Po wojnie wcale nie zmalał, gdyż Niemcy nie zaatakowali, a jak powszechnie sądzono nie zaatakowali bo pewnie się bali Reduty. W ten sposób postała samospełniająca się przepowiednia. A to, że w drugiej połowie wojny Niemcy nie mieli już czasu, sił i celu w angażowanie się na nowym froncie zajmuje tylko nielicznych historyków...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 22/04/2013, 10:01 Quote Post

Polecam do przeczytania następujące książki:

S.P. Halbrook "The Swiss and the Nazis. How the alpine republic survived in the shadow of the Third Reich". 2010

S.P. Halbrook "Target Switzerland. Swiss armed neutrality in World War II." 2003

K. Urner "Let's swallow Switzerland. Hitler's plans against the Swiss confederation." 2002

A.M. Codevilla "Between the Alps and a har place. Switzerland in World War II and the rewriting of history." 2000


Osobiście miałem przyjemność przeczytać te książki, gdyż temat od dawna mnie interesuje.

Jakie wnioski? Rzeczywistość jak zawsze była BARDZO złożona i można rozpatrywać ją z różnych stron.
Moje osobiste zdanie po przeczytaniu w/w pozycji: sytuacja była trochę podobna jak ze Szwecją - teoretycznie zagrażała inwazja, ale zawsze dla Niemców było "coś ważniejszego" w danym momencie wojny. A sama Szwajcaria (podobnie jak Szwecja) była dla III Rzeszy użyteczna z różnych powodów. Toteż nie było się do czego spieszyć Niemcom - zawsze "był na inwazję czas po ostatecznym zwycięstwie".

Z kolei oba kraje (Szwajcaria, Szwecja) były naprawdę nieźle uzbrojone i opór dać potrafiły. Na ile by im to pomogło - to już "historical fiction".

Szwajcarzy z uporem twierdzą, że im to BARDZO pomogło, a ich "superarmia" strzelców alpejskich wynurzajaca się z tuneli wysokich Alp, była nie do pobicia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Jagdterier
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 63
Nr użytkownika: 95.609

Zawód: historyk/mysliwy
 
 
post 12/09/2015, 21:26 Quote Post

QUOTE(kundel1 @ 18/04/2013, 19:40)
A czy podczas I wojny światowej Szwajcaria podejmowała jakieś działania na wypadek wciągnięcia jej w wojnę?
*


Oczywiście. Odbywały się nawet specjalne konferencje z udziałem szwajcarskiego Sztabu Generalnego oraz najwyższych czynników wojskowych Ententy. Ich wiodącym wątkiem była oczywiście kwestia zsynchronizowania obrony kantonów z działaniami aliantów w razie naruszenia neutralności republiki Helwetów przez Rzeszę. Z przeciwnym obozem na temat analogicznej sytuacji chyba nie dyskutowano (a przecież Francuzi rozważali w 1917 r. ofensywę przez Szwajcarię). Dość powiedzieć, że kraj ten był ,,brany pod uwagę" w przedwojennym planowaniu OHL, a w 1914 r. również zmobilizował wojska (220 000 żołnierzy regularnej armii czynnej i 200 000 w swoistym ,,Landsturmie"). Gros z tych sił rozmieszczono w Jurze, gdyż to z tego obszaru groziło największe niebezpieczeństwo.

W toku konfliktu siły zbrojne podlegały parokrotnie częściowej demobilizacji (niezadowolenie poborowych, potrzeby gospodarczo-administracyjne), tak że przez znaczną część wojny armia regularna liczyła tylko kilkanaście tys. żołnierzy.

Szwajcarską przestrzeń powietrzną naruszały sporadycznie samoloty austriackie i włoskie. Czy aktywnie przeciwdziałała temu helwecka opl, nie wiem. Z naruszaniem granicy południowej starano się uporać poprzez porozumienia z wojującymi stronami (zabroniono np. otwierania ognia przez terytoria szwajcarskie, oddzielające pozycje włoskie od cesarsko-królewskich — wiadomo, że w górach granice zwykle biegną nader zawile).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej