Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Święte spółkowanie, Orgie w starożytności
     
agniechabed
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 19.538

AGNIECHA
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 16/11/2006, 13:51 Quote Post

Przejżałam posty i nic nie znalazłam (o dziwo) o misteriach orgiastycznych w starożytności, a przecież były one istotnym fragmentem życia religijnego i nie tylko wink.gif Będzie mi miło, jak w tym miejscu powymieniamy tu swoimi przemyśleniami na ten wdzięczny temat.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 16/11/2006, 14:01 Quote Post

Na pierwsze miejsce wysuwa się chyba babilon gdzie takim praktykom oddawały sie podobno dziewice żeby zarobic na posag. Aczkolwiek czytałem gdzieś ze ten zwyczaj rozpowszwechnił się dopiero za czasów perskich.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
agniechabed
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 19.538

AGNIECHA
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 16/11/2006, 14:30 Quote Post

QUOTE(MikoQba @ 16/11/2006, 15:01)
Na pierwsze miejsce wysuwa się chyba babilon gdzie takim praktykom oddawały sie podobno dziewice żeby zarobic na posag. Aczkolwiek czytałem gdzieś ze ten zwyczaj rozpowszwechnił się dopiero za czasów perskich.
*



Nawiasem niektóre panny miały takie wzięcie, że jeszcze siwiutkie na wybrańca czekały, ale żaden desperat nie chciały z tej przyjemności skorzystać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 16/11/2006, 16:34 Quote Post

W Kartagine podobno był zwyczaj że kobiety służyły dla jakiegoś boga (imienia nie pamiętam) w ten sposób że spółkowały.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
agniechabed
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 19.538

AGNIECHA
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 16/11/2006, 19:49 Quote Post

Ja bym też - nie wiem czy słusznie - pod ten rodzaj seksu podciągneła prostytucje gościnną. Gospodarz ofiarowywał to do miał najlepszego - swoją kobitke vel córkę. One robiły dobre uczynki odwiedzającemu, a w zamian za to bogowie byli bardziej przychylni.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 16/11/2006, 20:21 Quote Post

QUOTE(agniechabed @ 16/11/2006, 19:49)
Ja bym też - nie wiem czy słusznie - pod ten rodzaj seksu podciągneła prostytucje gościnną. Gospodarz ofiarowywał to do miał najlepszego  - swoją kobitke vel córkę. One robiły dobre uczynki odwiedzającemu, a w zamian za to bogowie byli bardziej przychylni.
*



Priscus w Historii bizantyjskiej pisze że gdy przybyli do wioski hunskiej rządzącej przez kobiete.Gdy posłowie bizantyjscy najedli i ogrzali się. Przysłano im atrakcyjne kobiety by z nimi obcowały bo to jest oznaką czci wśród Hunów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 16/11/2006, 21:11 Quote Post

QUOTE(Sewer)
W Kartagine podobno był zwyczaj że kobiety służyły dla jakiegoś boga (imienia nie pamiętam) w ten sposób że spółkowały.
To byłaby tzw. prostytucja sakralna, jednakże w Kartaginie jesli występowała(!) to nie w tej formie co na Cyprze i Bliskim Wschodzie (gdzie mamy np. kult Asztarte).

W serwisie Racjonalista jest niezły artykuł o prostytucji świątynnej - autor podaje, że "W Kartaginie istniała świątynia, swoisty „dom publiczny", w którym młode dziewczęta zarabiały na swój posag.".
Z kolei Kęciek pisze wprost, że protytucja sakralna w Kartaginie nie była praktykowana.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
agniechabed
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 19.538

AGNIECHA
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 16/11/2006, 22:07 Quote Post

A słynne bakhanalia (?) - wino, kobiety i śpiew. Była to jedna z niewielu okazji by kobiety nie pierwszej młodości uzyły uciech cielesnych naprzykład - cos na kształt naszej Kupały.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Tymoteusz Bojczuk
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 745
Nr użytkownika: 12.235

Tymoteusz Bojczuk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pisarz
 
 
post 20/11/2006, 1:00 Quote Post

Co do prostytucji świątynnej (albo sakralnej), to miała miejsce w Koryncie, stąd chyba "córy Koryntu" w świątyni Afrodyty. Te kapłanki zarabiały w ten sposób na utrzymanie tej świątyni bodajże.

A same bachanalia w Grecji wywodzą się Tracji.
Nie wiadomo czy bachanalia greckie miały charakter orgiastyczny (w sesnie seksualnym). W każdym razie pierwotne bahanalia trackie były związane z przemocą: pijany tańczący w kole tłum rozrywał gołymi rękami zwierzę przeznaczone na ofiarę.

U naszej epoce pogańskiej były też taki uroczystości np. sobótki (i porywania dla wiadomych celów dziewcząt w lesie tej nocy opisane w "Starej Baśni"), a w Rosji uroczystości "śwętej wiosny", czy jakoś tak (stąd muzyka Strawińskiego).
Ogólnie służyły temu, żeby się raz dobrze wyżyć, a restę roku być spokojnym i zrównoważonym (interpretacja Nietzschego). Czyli może podobna rola jaką spełniają prostytutki dzisiaj.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
agniechabed
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 19.538

AGNIECHA
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 20/11/2006, 12:20 Quote Post

Dokładnie Kupała vel Sobótka, to taki nasz odpowiednik rzymskich bachanali. Najpierw było picie, a potem panny uciekały (teoretycznie) przed goniącymi je podjaranymi meżczyznami.
W Rzymie to napoczątku chyba było to święto - tak jak Bona Dea- przeznaczona tylko dla kobiet. Ale z biegiem czasu nie dość, że częstrze, to jeszcze pikantniejsze stało się. Zdarzały sie też przypadki, że pod osłoną tej orgii mordowano ludzi.
Buzka
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
krakowiak
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 839
Nr użytkownika: 19.494

maciej miezian
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzealnik
 
 
post 25/11/2006, 18:11 Quote Post

Po pierwsze tych orgi nie odbywało się zbyt często. Był to hołd dla bóstwa i traktowano to bardzo poważnie, bo pomiedzy świętami cudzołóżenie mogło się skończyć ukamienowaniem lub przynajmniej z wioski co oznacząło śmierć głodową.
Odbywano je wszędzie dopóki ludzie żyli w małych, ściśle ze sobą spokrewnionych grupach czyli w Europie gdzieś do II wojny światowej(wystarczy sobie spojżeć na drzewo genealogiczne Adolfa Hitlera, który pochodził z małego górskiego Braunau). W świecie starożytnym sytuacja pod tym względem była jeszcze gorsza i każdy dopływ świeżej krwi był bezcenny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
agniechabed
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 19.538

AGNIECHA
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 26/11/2006, 0:08 Quote Post

Jednak troche ich było - chociaż by z wyżej wymienionego powodu, co nie przystawał ni jak w "normalnym" życiu uchodziło na tego rodzaju misteriach. Trzeba też pamiętać o tym, że w większości tego radzuju orgiastycznych imprezach obowiązywało wtajemniczenie. Samo to, że takie "imprezy" w nocy sie rozgrywały, z toważystwem muzyki i winka stważało miłą atmosfere na amory. Głównym elementem tu było przedstawienie życia danego bóstwa, a wiadomo jakie ciekawe było.
Co do ilości, to można wymienić Dionizje - 4 razy w roku- Kybele czy Mitry, a wspomniane Bakchanalie co 5 miesięcy. A z tym poważnym podejściem, to róznie bywało, chociaż by zakaz Bakchanali przez senat bodajże w 186r. pne m.in. z powodu wyuzdanych orgii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 26/11/2006, 0:58 Quote Post

W większości kultur w których płodność była błogosławieństwem pojawiały się tego rodzaju święta (lub choćby wyobrażenia)- to chyba dość naturalna konsekwencja istnienia i rozwijania się kultów płodności. Ot- dla jednych bogów przelewano krew, dla innych wino- każdemu wedle "profesji". Co można było przelewać ku czci bóstw płodności ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
krakowiak
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 839
Nr użytkownika: 19.494

maciej miezian
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzealnik
 
 
post 26/11/2006, 10:03 Quote Post

Jeśli chodzi o aspekt religijny, to wszystkie religie na świecie miały charakter płodnościowy, bo dawniej w wypadku klęski głodu nie można było zrobić interwencyjnych zakupów zbożą na innym kontynencie. Jak więc coś nie wyszło ze zbiorami to cierpieli wszyscy. Magia płodnościowa była po prostu podstawą wszystkiego.
W "Bibli" słowo "święty" i "nierząd" to to samo określenie, co oczywiscie wiązało się z tzw. "prostytucją sakralną" tak żeńską jak i męska. Święte kobiety określano "kedosza" a nierządników świątynnych "kedosz". Stąd na przykład hebrajskie określenie "Ruach ha Kodesz" oznacza Ducha Świętego, ale w oryginale brzmi to nieco bardziej dwuznacznie (tak samo zresztą jak określenie Święta Maria).
Nie warto się w to wgłębiać bo po pierwsze możemy trafić na stos, a po drugie grzechy przeciwko Duchowi Świętemu, jako jedyne w Biblii nie będą odpuszczone ani na tym ani na tamtym świecie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
agniechabed
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 19.538

AGNIECHA
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 2/12/2006, 22:30 Quote Post

Oczywiście, że "zapłodnienie Ziemi" starano sie zmotywować obrzedami, które stymulowały ku temu. Jednak zdarzały sie sytuacje, w których o tym dawno zapominano i ku uciesze zainteresowanych organizowano. U Liwiusza czytamy, a o Bakchanalia idzie, że:"Wie dobrze [słóżka], że jest to kuznia wszelkiego zepsucia. I jak wiadom, już dwa lata nie wtajemniczano tam nikogo powyżej dwudziestego roku życia. A jak tylko się tam kogoś wprowadzi, zostaje wydany kapłanom jakby ofiara. Ci go prowadzą w miejsce huczące od zawidzenia i śpiewów, muzyki cymbałów i bicia w tympanony, żeby nie można było słyszeć jęku tego, którego sie gwałci.(...). Nie ma zbrodni, nie ma haniebnego czynu, którego by sie tam nie dopuszczono. Więcej tam zresztą nierządu mężczyzn miedzy sobą niż z kobietami. (...) Zresztą nie ten jeden rodzaj występności, pospolite cudzołóstwo miedzy wolnymi mężczyznami i kobietami, tam uprawiano. Z tej samej kuzni zepsucia wychodzili fałszywi świadkowie, fałszywe pieczęci i testamentów, kłamliwi donosiciele. Tu było zródło trucicielstwa, tajnych morderstw, tak że czasem nie było w ogóle zwłok, żeby je pogrzebać."
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej