Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Geneza kapitalizmu
     
Kamil1234
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 98.740

Kamil Lysik
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 3/01/2016, 19:43 Quote Post

Czytałem Webera i opinie o jego podejściu i zadałem sobie inne pytanie. Czy to przypadek gdzie zafunkcjonował i pozostał protestantyzm? Czy przypadkiem Anglia,Holandia czy Szwajcaria nie były miekscami dogodnymi dla rozwoju gospodarczego a sposób myślenia protestantów im pasował. Nie zmienia to faktu,że wyznanie katolickie i powiązanie hierarchów z władzą jak i sama działalność duchownych nie służyła raczej rozwojowi gospodarki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 548
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 7/02/2018, 21:05 Quote Post

Ciężko jest odpowiedzieć na temat genezy kapitalizmu europejskiego i jednocześnie odpowiedzieć na pytanie : dlaczego nam się udało? Spróbuję zająć się kwestią: czemu Europa, a nie Daleki Wschód?
"Uwzględniając te trzy wymienione ujęcia jako całość, możemy teraz wyróżnić trzy zasadnicze elementy bądź zespoły instytucjonalne kapitalistycznej gospodarki:
a)system pieniężny służący produkowaniu kredytowego pieniądza bankowego,
b)wymiana rynkowa,
c)produkcja towarowa prywatnych przedsiębiorstw"

Geoffrey Ingham "Kapitalizm" str 71

O ile punkty b i c były cechą wspólną tych dwóch rejonów świata (wymiana taka istniała, ale była ograniczana przez monopole, systemy cechowe, przywileje miast, a w przypadku krajów azjatyckich monopole i edykty władz centralnych) to punkt a się wyraźnie różnił. Na Dalekim Wschodzie pieniędzy nie brakowało. System płatniczy w Chinach był oparty o bilon i banknoty, które można było wymienić na ekwiwalent w towarze, najczęściej w soli. Do Japonii dotarł on na pocz. XVIII wieku. Jednostką obrachunkową w tej ostatni było koku ryżu, którego cenę ustalano centralnie. Wcześniej używano tylko monet. W Europie oprócz bilonu weszły papiery bankowe i dłużne, które do pewnego stopnia stały się ekwiwalentem monet. Rozwinięty system bankowości prywatnej spowodował, że to w Europie rozwinął się wczesny kapitalizm. Na Dalekim Wschodzie stworzony system, który wcale początkowo nie ustępował europejskiemu, ale był mniej rozwojowy. To we Włoszech wykuto kapitalizm europejski. Wprowadzono weksle, indosy, asygnaty. Włosi i miejscowi kupcy w Antwerpii wprowadzili obligi na przełomie XV-XVI wieku. Od XII do pocz. XVI wieku system bankowy i kredytowy pieniądz bankowy rozpowszechniony częściowo przez Templariuszy czy wędrujących włoskich kupców dał "brakujący element kapitalizmu", który na Dalekim Wschodzie był nieznany. Przewaga Chin i Korei w podażu pieniądza powodowała, że te kraje na tle Europy prezentowały nad wyraz dobrze jeśli chodzi o gospodarkę. Do tego dochodził olbrzymi rynek wewnętrzny. Jednak odkrycia geograficzne spowodowały zalew pieniądza w zachodniej Europie i otwarcie Europy na nowe rynki zbytu.

Trzeba zwrócić uwagę jeszcze na trzy rzeczy:
a) coraz wydajniejsze rolnictwo europejskie, jego pochód na wschód włączał coraz to nowe rejony kontynentu do wymiany dóbr. Nieprzypadkowo Nizina Padańska, która dostarczała wysokich plonów była wielkim atutem płn. Włoch. Pozwoliła na rozwój miast. Takie same jednak atuty posiadał Daleki Wschód. Jednak był to warunek konieczny do przechodzenia do kapitalizmu,
b geografia. Daleki Wschód z dość długą linią brzegową, gęstą siecią rzek i żyznymi aluwialnymi glebami był znakomitym obszarem do rozwoju. Cywilizacja chińska przez długi czas dominująca na świecie kosztem wielkich środków stworzyła system dróg i kanałów, który tę komunikację poprawiał. Dzięki rozwiniętym liniom brzegowym Japonia i Korea też z tym wielkich kłopotów nie miały. A Europa miała dużo skromniejsze możliwości jeśli chodzi o trakty handlowe. Ratowała się niesamowitą linią brzegową i rozlicznymi rzekami, które ratowały handel wobec prymitywizmu europejskich szlaków. Włochy znowu były w uprzywilejowanej pozycji. Bardzo długa linia brzegowa, Pad w najszerszym miejscu, drogi nierzadko jeszcze z czasów antycznych i położenie na przecięciu śródziemnomorskich szlaków handlowych dawało niesamowity atut. Geografia też jest częściowo odpowiedzialna za ekspansję zamorską krajów iberyjskich. Nie mogąc być równorzędnym partnerem handlowym dla Włochów i muzułmanów na Morzu Śródziemnym wyruszyły po bogactwa gdzie indziej w czym i pomogło dogodne położenie geograficzne. Chiny, które były hegemonem morskim po rozprawieniu się z piratami nic nie musiały. Szlaków handlowych zamorskich w bród, pieniędzy po czubek. Ostatecznie wzrost zagrożenia mongolskiego oraz utrata znaczenia stronnictwa wspierającego ekspansję morską związaną z eunuchami przypieczętował brak dalszych inicjatyw w tym kierunków, a kiedy eunuchowie odzyskali wpływy nie przejawiali już zainteresowań w tym kierunku.
c) Punktem wyjścia dla rozwoju cywilizacji rolniczych jest położenie geograficzne i rozwój rolnictwa z którym jest związany. Włochy miały o tyle dobrą sytuację, że wraz bardzo korzystną geografią "odpaliły". Uważam, że bez dyfuzji ich osiągnięć w Europie żadnego kapitalizmu by nie było. Byłoby tylko rozwijanie gospodarki miejskiej w ramach społeczeństwa rolniczego jak to na Dalekim Wschodzie było. Tylko naszemu europocentryzmowi zawdzięczamy traktowanie Brugii i okolic oraz Hanzy jako coś unikalnego w skali świata. Patrząc na Daleki Wschód to absolutnie żaden szał. Ewolucja w kierunku wczesnego kapitalizmu zaczęła się we Włoszech i dzięki Włochom znalazła swój finał w Antwerpii. Myślę, że bez Italii prawdopodobieństwo rozwoju kapitalistycznego w Europie odpowiadało by prawdopodobieństwu prawdziwości teorii smoleńskiej. Odkrycia geograficzne dały Zachodniej Europie więcej pieniądza i poszerzyły możliwości handlowe. Od tego momentu Europa zaczęła powoli ekonomicznie nadganiać Daleki Wschód. I nie przypadkiem oba rejony świata był najbardziej rozwinięte instytucjonarnie.

Sorry, za bardzo długi post, ale odniosę się jeszcze do fazy wczesny kapitalizm-wczesna rewolucja przemysłowa.

"Artur Young mawiał, że Richard Weston "był większym dobroczyńcą niż Newton". Wielkiej rewolucji, jeśli chcemy trzymać się tego określenia należy szukać na łąkach uprawnych, dostarczających ziemi azotu i żywności zwierzętom, a zatem dwukrotnie dających proteiny. W Anglii wieku XVII nowa technika krzewiła się powoli i nie potrafiła uzyskać przewagi, po czym, w nieodwracalnym rytmie praktyki, gwałtownie rozwinęła się w wieku XVIII."
Pierre Chaunu "Cywilizacje wieku Oświecenia" str. 261

Jak to w społeczeństwach argarnych wszystko zaczyna się na geografii i rolnictwie. I nie ma cudów.
Anglia w XVIII wieku posiadała i wydajne rolnictwo towarowe i rozwiniętą linię brzegową. Do tego dochodzą rzeki, które dzięki temu, że wpadając do morza często przybierają formę estuariów dają możliwości powstania dobrych portów. Rozwój handlu spowodował "szał budowy kanałów" finansowany przez kapitał prywatny, później dróg. Anglia, wąska, pozbawiona wysokich gór nie wymagała takich inwestycji w infrastrukturę jak inne państwa i stosunkowo sprawnie przy innych państwach sobie z tym radziła. Bardzo ważnym atutem była wysoka alfabetyzacja-charakterystyczna dla krajów protestanckich i dostęp do wielu rynków co było też efektem m.in. kolonializmu i hegemonii morskiej. Anglicy oczywiście posiadali wszelkie narzędzia związane z wczesnym kapitalizmem. Poza tym ostatnim jednak Chinom trudno było Anglikom zaimponować. Wielki rynek wewnętrzny, rozwinięta infrastruktura, największe obroty handlowe na świecie to przecież nie Anglia.

Różnice, które widzimy już w średniowieczu między Dalekim Wschodem, a Europą są diametralne. Ryż, który jest podstawą wyżywienia dawał dużo wyższe plony, ale wymagał dużego nakładu pracy człowieka. Rolnicy z Dalekiego Wschodu mieli wprawdzie własne pola, ale wielokrotnie musieli uciekać się do kolektywnej pracy ręcznej by to wszystko ogarnąć. Dawało to wysokie plony i rozwój agrotechniki powodował szybki przyrost ludności. Niemniej duży nakład prac ręcznych spowodował, że w miastach żyło tylko 10% ludności. Ale były to wielkie miasta. Pod koniec XVIII wieku Pekin i Tokio liczyły ponad 2 miliony mieszkańców. Rozwój przemysłu generował zapotrzebowanie na wydajniejsze źródła energii. Chińczycy konstruowali całą masę niesamowitych wynalazków wykorzystujących energię wodną, wiatru czy zwierząt pociągowych, których w porównaniu z Europą (chodzi o zwierzęta) było jednak relatywnie mało. Ale też ich żywić nie musieli co jeszcze poprawiało areał wykorzystywany do produkcji żywności dla ludzi. Chińczycy i Koreańczycy mieli jeden atut-szybko zaczęli wykorzystywać energię pochodzącą od spalania węgla kamiennego czym górowali nad Europą.
Ale Europejczycy mieli trójpolówkę, a później płodozmian. W daleko większym stopniu wykorzystywali zwierzęta pociągowe i w porównywalnym stopniu wykorzystywali urządzenia wytwarzające energię z siły wiatru, wody czy spalania drewna. To energia zwierząt dała Europie przewagę energetyczną nad Dalekim Wschodem mimo nie wykorzystywania węgla kamiennego (a przy okazji więcej białka zwierzęcego). Różnego rodzaju kieraty oprócz młynów czy wiatraków przeszły do wczesnego przemysłu. Zwierzęta zjadały pożywienie zmniejszając tym samym areał upraw przeznaczonych dla ludzi, ale dawały energię i białko zwierzęce. Dzięki temu w Europie w miastach żyło w XVIII wieku 20-30% ludzi, ale było ich oczywiście mniej niż na Dalekim Wschodzie. Gospodarka Europy była bardziej energochłonna, ale nasz kontynent więcej tej energii wytwarzał. To spowodowało większe "parcie na energię" w Europie choć na Dalekim Wschodzie ono też jest zauważalne.

"Today the daily consumption of energy on the world scale is 50,000 kilocalories
per capita. In Europe it is notably higher: 150,000 kilocalories. At the beginning
of modern growth, in the first decades of the 19th century, however, about
10 times less energy was consumed: 5,000 kilocalories per capita per day on the
world scale and 15,000 in Europe."

"Energy, Power and Growth in the High Middle Ages" Paolo Malanima str.6
http://www.paolomalanima.it/default_file/A...AND%20POWER.pdf

Biorąc pod uwagę to, że cały świat jest liczony razem z Europą to ile Chińczycy tej energii mogli zużywać per capita na pocz. XIX? 7000-8000 kilokalorii? W każdym razie mniej od Europejczyków. Jeszcze inne dane podaje Fernand Braudel. Oszacował on, że w XVIII przy ok. 100 milionach Europejczyków żyło 15 milionów koni i 25 milionów wołów. Wartość wytwarzanej energii to 25-krotność energii wytworzonej przez siłę mięśni ludzkich w Europie i 5-krotność energii wytworzonej w Chinach. Te liczby są przytoczone przez Pierre'a Chaunu w "Cywilizacji wieku Oświecenia" na str.271. W każdym razie energia Europejczykom dla dalszego wzrostu była bardzo potrzebna i stąd myślę takie "parcie" na nowe źródła energii.

W Wielkiej Brytanii spotkały się wysoko rozwinięta gospodarka, wczesny kapitalizm, wysoka alfabetyzacja i poszukiwanie źródeł energii. W Holandii, która spełniała te wszystkie warunki "parcie" na energię było mniejsze. Energia była w większym stopniu wykorzystywana z wiatru i rzek, a dzięki temu areał upraw zaoszczędzony na zwierzętach pociągowych był wykorzystywany do roślin przemysłowych i zwierząt "konsumpcyjnych" co dawało wyższe dochody niż pasza, a niewielka ilość drewna i brak węgla czyniła takie wysiłki mało opłacalnymi. Z kolei w Chinach nie było instrumentów wczesnego kapitalizmu przez to nie było takich możliwości inwestowania przez osoby prywatne poza wielkimi feudałami, którzy nie mieli do tego najwyraźniej takiej głowy. Do tego doszła niższa alfabetyzacja a zatem mniejsza inicjatywa.
Bez Anglii nie byłoby wczesnej rewolucji przemysłowej. Dokonało tego społeczeństwo w którym dominującemu anglikanizmowi bliżej było do katolicyzmu niż do innych odłamów protestantyzmu. Więc wpływu myśli protestanckiej bym nie przeceniał. Natomiast przesunięcie środka ciężkości inwestowania z handlu w przemysł na drodze ewolucji da się prześledzić głównie w Anglii. Reszta to dyfuzja angielskich wzorów, najpierw do Szkocji, płn. Francji i Katalonii, a następnie na resztę kontynentu.

Patrząc na chłodno najważniejszym wg mnie punktem zwrotnym było wykształcenie się bankowości i papierów bankowych i dłużnych we Włoszech. Europa miała wiele atutów, ale czy więcej niż Daleki Wschód? Gdyby to Chińczycy wprowadzili pierwsi to pewnie ichni wczesny kapitalizm byłby trochę inny. Europa osiągnęła by fazę rozwiniętej gospodarki rolniczej z silną rolą miast i w końcu pewnie ściągnęła by chińskie wzorce dostosowując do swoich potrzeb. Ale Daleki Wschód dogonić byłoby w tym wypadku dużo trudniej.

QUOTE(Indigo @ 10/02/2007, 14:52)
Weber interesował się źródłami nowoczesnego zachodnioeuropejskiego kapitalizmu. Znalazł je w religii - czy słusznie? W pewnym sensie tak. Podwaliny kalwińskiej ideologii umożliwiły ciągły obrót kapitału, bez chęci jego kumulacji. Oczywiscie można powiedzieć, że już średniowieczni kupcy zajmowali się ciągłą wymianą - ale nie istniał wówczas bliższy nam pieniądz, sieć handlowa była mniej rozbudowana, zaś bogactwo miało służyć doraźnym celom politycznym lub konsumpcyjnym.


"(...)Schumpeter z kolei uzmysłowił, że pieniądz, bankowość, oraz finanse stanowią najbardziej charakterystyczne cechy kapitalizmu, poczynając od najwcześniejszych faz rozwoju, i są one kluczem do zrozumienia całości funkcjonowania tego systemu."
Geoffrey Ingham "Kapitalizm" str.70

Ja bym zostawił religię i Webera w spokoju. I jednak skupił się na ewolucji bankowości. Z kalwinizmem ma to niewiele wspólnego. Nowoczesne instrumenty finansowe to dzieło Brytyjczyków zarówno anglikanów jak i prezbiterian. Oczywiście ci ostatni wywodzą się od kalwinistów, ale oni akurat byli w Wielkiej Brytanii w mniejszości.

QUOTE
I jeszcze jedna ważna sprawa - średniowieczny katolicyzm kładł nacisk na odrzucenie chęci bogacenia się, kto był bogaty ten w domyśle grzeszył. Wzorem był asceta, pustelnik. Natomiast kalwini wychodzili z zupełnie innego założenia - skoro ktoś jest bogaty to znaczy, że ma boże błogosławiństwo. Wzorem był więc rzemieślnik czy kupiec.


Z pewnością ascetów czy pustelników wśród Viscontich, Doriów, Medyceuszy, Borgiów czy Colonnów wielu nie znajdziemy. Włochom od których się to zaczęło parcia na pieniądz nie brakowało. Zresztą bez przesady. Spójrzmy na naszą katolicką szlachtę. Wszyscy muszą wiedzieć jak bogaci jesteśmy.

QUOTE(marc20 @ 27/08/2014, 18:43)
Siła kalwinizmu wynikła raczej z większej swobody działania, myślenia i niższych kosztów danin (podatku ?) w porównaniu do katolicyzmu.Nauka i innowacyjne przedsięwzięcia gospodarcze miały większą szansę powstania i realizacji w krajach kalwinistyczno-protestanckich niż w katolickich. Ponadto analfabetyzm był zdecydowanie niższy w krajach protestanckich.


Zgodzę się tylko z ostatnim zdaniem. Niższy analfabetyzm w krajach protestanckich dał przewagę nad krajami południowej i wschodniej Europy. Francji udało się to ominąć dzięki kształceniu technicznemu i sporej liczbie mieszkańców. Katalonia podczas wczesnej ery przemysłowej po początkowych sukcesach by nadążyć oparła się w znacznej mierze na Anglikach.
"A Distinctive Industrialization: Cotton in Barcelona 1728-1832" J.K.J. Thomson od str. 147
https://books.google.pl/books?id=FLfvq7-5_a...20XVIII&f=false

QUOTE(kmat @ 28/08/2014, 8:05)
Ale taka podstawowa reguła jaka mi się narzuca to przede wszystkim religijny monizm kontra religijny pluralizm - większe zróżnicowanie tworzyło pewien ferment intelektualny i wymuszało większą otwartość społeczeństwa, co stosunkom kapitalistycznym raczej sprzyja.


Taki religijny pluralizm oznacza, że państwo w którymś momencie daje mieszkańcom pewną swobodę wyznania co pokazuje również stosunek władz do mieszkańców w innych kwestiach związanych z ich prywatnością. Większy liberalizm sprzyja inicjatywie.

QUOTE(Rommel 100 @ 7/07/2015, 7:16)
Nie sądze,Weber żył 100 lat temu. Historografia bardziej rozwinęła się. Zmiany społeczne które ugruntowały powstanie kapitalizmu-np. rewolucja cen, ogradzanie, promowały wartości które niosła reformacja. Czyli widzę tu raczej odwrotną zależność.


Też tak uważam, że to była odwrotna zależność. Rozwój gospodarki miejskiej dał grunt dla protestantyzmu, dzięki temu się w ogóle rozwinął. Ale zaczęło się to wcześniej, a najważniejszy krok zrobiono we Włoszech i w Anglii, gdzie dominowały odpowiednio katolicyzm i taki ni pies ni wydra czyli anglikanizm.

QUOTE(Kamil1234 @ 3/01/2016, 20:43)
Czytałem Webera i opinie o jego podejściu i zadałem sobie inne pytanie. Czy to przypadek gdzie zafunkcjonował i pozostał protestantyzm? Czy przypadkiem Anglia,Holandia czy Szwajcaria nie były miekscami dogodnymi dla rozwoju gospodarczego a sposób myślenia protestantów im pasował. Nie zmienia to faktu,że wyznanie katolickie i powiązanie hierarchów z władzą jak i sama działalność duchownych nie służyła raczej rozwojowi gospodarki.


Za tym czy kraj zostanie katolicki czy protestancki przesądzały na ogół kwestie polityczne. Kraje większe wolały najczęściej pozostać przy katolicyźmie gdyż mimo wielkich majątków kościelnych kościół był czynnikiem stabilizującym władzę królewską. W krajach małych, które nie były pod przemożnym wpływem dużych katolickich sąsiadów przewagę uzyskał protestantyzm. Kraje łatwe do ogarnięcia pozbywały się wpływowego rywala i sekularyzowały dobra kościelne. Do nich zaliczam też kraje skandynawskie, które miały małe ośrodki rozwinięte i wielkie peryferia. Wyjątkiem jest Anglia, które również przyjęła anglikanizm z powodu politycznych, bo tak królowi się zachciało i może Holandia, gdzie pod panowaniem Habsburgów protestantyzm się upowszechnił, a po odzyskaniu niezawisłości stał religią dominującą lecz tam też zawadziło mocno o politykę.

Ten post był edytowany przez dammy: 7/02/2018, 21:25
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.126
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 8/02/2018, 9:55 Quote Post

QUOTE(dammy @ 7/02/2018, 21:05)
Różnice, które widzimy już w średniowieczu między Dalekim Wschodem, a Europą są diametralne. Ryż, który jest podstawą wyżywienia dawał dużo wyższe plony, ale wymagał dużego nakładu pracy człowieka. Rolnicy z Dalekiego Wschodu mieli wprawdzie własne pola, ale wielokrotnie musieli uciekać się do kolektywnej pracy ręcznej by to wszystko ogarnąć. Dawało to wysokie plony i rozwój agrotechniki powodował szybki przyrost ludności. Niemniej duży nakład prac ręcznych spowodował, że w miastach żyło tylko 10% ludności. Ale były to wielkie miasta. Pod koniec XVIII wieku Pekin i Tokio liczyły ponad 2 miliony mieszkańców.

Podział krajów na gospodarki ryżu i pszenicy/jęczmienia czy innych zbóż uważam za bezcelowy. Po 1) w tym okresie ryż był uprawiany zarówno w Italii jak i Chinach. Uprawa pszenicy i jęczmienia dotarła do Chin jeszcze przed powstaniem dynastii Han,ryż odnajdywano już w rzymskich obozowiskach.
Po 2) nie było żadnych przeszkód w zmechanizowaniu uprawy ryżu - wystarczy zobaczyć jak to się robi współcześnie w USA,Japonii czy Włoszech.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 548
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 10/02/2018, 12:07 Quote Post

QUOTE(marc20 @ 8/02/2018, 10:55)
Podział krajów na gospodarki ryżu i pszenicy/jęczmienia czy innych zbóż uważam za bezcelowy. Po 1) w tym okresie ryż był uprawiany zarówno w Italii jak i Chinach. Uprawa pszenicy i jęczmienia dotarła do Chin jeszcze przed powstaniem dynastii Han,ryż odnajdywano już w rzymskich obozowiskach.
Po 2) nie było żadnych przeszkód w zmechanizowaniu uprawy ryżu - wystarczy zobaczyć jak to się robi współcześnie w USA,Japonii czy Włoszech.


Ma jak najbardziej sens.
1. Tu nie chodzi przecież o to gdzie co można było uprawiać, tylko jaka forma upraw dominowała na danym terenie i jak to się miało do sposobu gospodarowania, wydajności i "produkcji energii". Przecież w Chinach też uprawiano i pszenicę, i jęczmień czy proso. Używano do tego zwierząt pociągowych. Ale problem jest w areale upraw i wpływu dominującego zboża na produkcję energii, zużycie jej oraz wpływu na gospodarkę miejską. A różnice w prowadzeniu gospodarki opartej na uprawie ryżu, który na Dalekim Wschodzie dominował od trójpolówki są bardzo łatwo zauważalne.
2. Kiedy doszło do mechanizacji w uprawach ryżu? To chyba XX wiek. A my prowadzimy dyskusję o genezie kapitalizmu.

Ten post był edytowany przez dammy: 10/02/2018, 12:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.126
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 11/02/2018, 18:12 Quote Post

Jeszcze jedna uwaga:
QUOTE
Biorąc pod uwagę to, że cały świat jest liczony razem z Europą to ile Chińczycy tej energii mogli zużywać per capita na pocz. XIX? 7000-8000 kilokalorii? W każdym razie mniej od Europejczyków. Jeszcze inne dane podaje Fernand Braudel. Oszacował on, że w XVIII przy ok. 100 milionach Europejczyków żyło 15 milionów koni i 25 milionów wołów. Wartość wytwarzanej energii to 25-krotność energii wytworzonej przez siłę mięśni ludzkich w Europie i 5-krotność energii wytworzonej w Chinach. Te liczby są przytoczone przez Pierre'a Chaunu w "Cywilizacji wieku Oświecenia" na str.271. W każdym razie energia Europejczykom dla dalszego wzrostu była bardzo potrzebna i stąd myślę takie "parcie" na nowe źródła energii.

Powinno się bardzo uważać z porównywaniem krajów odmiennych stref klimatycznych. Tym sposobem moglibyśmy się dowiedzieć np,że Eskimos miał duże wyższe zużycie energii na głowę niż Pigmej z środkowej Afryki, który nawet ubrań nie nosi. Tyle,że bez tego wyższego zuużycia energii mógłby nawet zimy nie przeżyć. Obecnie najwyższe zużycie energii na głowę ma statystycznie Islandia:
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_count...tion_per_capita
Jeśli już dysponujemy jakimś szacunkami o różnicy zuużycia energii na głowę to warto przyjrzeć się im składowym. Może się na przykład okazać,że prawie całą nadwyżkę będzie wyrabiać drewno i węgiel a nie konie i maszyny.

Ten post był edytowany przez marc20: 11/02/2018, 18:15
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 548
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 11/02/2018, 21:15 Quote Post

QUOTE(marc20 @ 11/02/2018, 19:12)
Powinno się bardzo uważać z porównywaniem krajów odmiennych stref klimatycznych. Tym sposobem moglibyśmy się dowiedzieć np,że Eskimos miał duże wyższe zużycie energii na głowę niż Pigmej z środkowej Afryki, który nawet ubrań nie nosi. Tyle,że bez tego wyższego zuużycia energii mógłby nawet zimy nie przeżyć. Obecnie najwyższe zużycie energii na głowę ma statystycznie Islandia:
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_count...tion_per_capita
Jeśli już dysponujemy jakimś szacunkami o różnicy zuużycia energii na głowę to warto przyjrzeć się im składowym. Może się na przykład okazać,że prawie całą nadwyżkę będzie wyrabiać drewno i węgiel a nie konie i maszyny.


Ależ przecież zwróciłem na to uwagę:
CODE
To energia zwierząt dała Europie przewagę energetyczną nad Dalekim Wschodem mimo nie wykorzystywania węgla kamiennego (a przy okazji więcej białka zwierzęcego). Różnego rodzaju kieraty oprócz młynów czy wiatraków przeszły do wczesnego przemysłu. Zwierzęta zjadały pożywienie zmniejszając tym samym areał upraw przeznaczonych dla ludzi, ale dawały energię i białko zwierzęce. Dzięki temu w Europie w miastach żyło w XVIII wieku 20-30% ludzi, ale było ich oczywiście mniej niż na Dalekim Wschodzie.


Pisałem na podstawie informacji z "Cywilizacji wieku Oświecenia" gdzie Chaunu podaje informacje za Braudelem dotyczącą XVIII wieku. Tam o dominującej energii zwierząt jest napisane. W artykule "Energy, Power and Growth in the High Middle Ages"
Paolo Malanimy na str.10 mamy:
" From the 8th century onwards, animal power began to be employed to a much greater extent on the European continent. It has been calculated that, as a result of this progress, 70 percent of the available mechanical energy in 11th-century England was provided by working animals (still mostly oxen
at that time) and only the remaining 30 per cent by human muscle power or by water mills."

http://www.paolomalanima.it/default_file/A...AND%20POWER.pdf

Energia wytwarzana przez Europejczyków od XI wieku wzrosła dzięki szerszemu zastosowaniu konia i coraz doskonalszym urządzeniom mechanicznym.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej