Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
13 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Chiny vs Stany Zjednoczone, Konflikt ekonomiczny.
     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 16/12/2011, 8:37 Quote Post

QUOTE
Chiny wracają do swojej pozycji sprzed 200 lat kiedy wytwarzały około 50% światowej produkcji przemysłowej

Od starożytnosci do wojen opiumowych, ale nie 50, tylko 30% i nie przemysłowej, bo do tego czasu z przemysłem, nie tylko w Chinach, było cieńko, ale światowego PKB.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
messer W
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 76.723

Jan
 
 
post 6/02/2012, 11:07 Quote Post

QUOTE(chmielick @ 15/12/2011, 23:36)
Związek Chiny-USA jest bardzo trwały, większość obligacji USA jest wykupionych przez Chińczyków, dlatego USA nie są w stanie zaprotestować, Chińczycy mogliby narzucać swoja wolę amerykanom, ale tego nie robią, bo nie chcą drażnić nikogo, nie chcą pokazać na co ich stać bo nie są jeszcze dostatecznie silni.
*



Gdyby Chiny miały wykupione obligacje Greckie - miałbyś rację. Tyle, że obligacje USA są wystawione w dolarach. Wydrukowanie 1 mln dolarów kosztuje centy. Pekin nie trzyma Waszyngtonu za "miękką, delikatną część ciała".

Wyobraźcie sobie inny scenariusz - embargo na Chiny, inwestowanie w opozycje - jak długo utrzymałaby się władza w kraju środka ? NIE, nikomu nie zależy na eskalacji konfliktu, w końcu, jeżeli braknie Chin i ich tanich produktów, jeżeli za produkty zapłacisz nagle 300% więcej - podziękujesz politykom.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.783
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 6/02/2012, 19:47 Quote Post

QUOTE
w końcu, jeżeli braknie Chin i ich tanich produktów
messer W

Bardzo dobrze uchwyciłeś problem. Chińczycy istnieją gdyż są potrzebni Amerykanom, nie odwrotnie. Ciekawi mnie jak potoczy się historia gdy gospodarce chińskiej dorówna indyjska. Może być tak, że Zachodowi będą potrzebne zarówno Chiny jak i Indie, ponieważ konsumpcjonizm Zachodu zdaje się nie mieć granic.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
messer W
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 76.723

Jan
 
 
post 5/04/2012, 13:45 Quote Post

Chiny mają ten problem, że nie sa nigdzie "zakotwiczone". Wyobraźmy sobie tapnięcie w Europie (ech, nie wiem,czy patrząc na Grecję, Hiszpanię, Włochy musimy sobie cokolwiek wyobrażać) i dojście do władzy populistów , lub wzrost ich znaczenia co pociąga za sobą wzrost pomysłów populistycznych w partiach umiarkowanych. UE wprowadza 30% cła na produkcje z Chin z powodu łamania tam praw człowieka - fabryki w państwie środka opustoszeją, Indie, Tajwan, inne wschodzące gospodarki zyskają. Dlaczego Chińczycy wykupuja obligacje bankrutujących państw z UE? Bo chcą zachowac status quo
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.193
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 5/04/2012, 15:30 Quote Post

QUOTE(messer W @ 5/04/2012, 13:45)
UE wprowadza 30% cła na produkcje z Chin z powodu łamania tam praw człowieka - fabryki w państwie środka opustoszeją, Indie, Tajwan, inne wschodzące gospodarki zyskają. Dlaczego Chińczycy wykupuja obligacje bankrutujących państw z UE? Bo chcą zachowac status quo
*


Wiesz jakby to się skończyło? 300-500% wzrost cen za każdy towar oparty na elektronice i nie tylko. Tak się składa, że taka firma Foxconn składa sprzęt elektroniczny firm Sony, Apple, Nintendo, Microsoft, Dell, Motorola, HP, Acer, chipsety Intel, Nokia, Toshiba, Samsung, Vizio, Cisco. Fabryki mają również w Europie! Zahamowanie importu towaru tych firm z Chin równałoby się sprowadzeniem ich przez inne rynki, np. z USA, a to wydatnie podniosłoby cenę. A to jest tylko jedna z wielu tak znaczących firm.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Sarim
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 790
Nr użytkownika: 67.804

 
 
post 5/04/2012, 15:56 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 6/02/2012, 19:47)
Bardzo dobrze uchwyciłeś problem. Chińczycy istnieją gdyż są potrzebni Amerykanom, nie odwrotnie. Ciekawi mnie jak potoczy się historia gdy gospodarce chińskiej dorówna indyjska. Może być tak, że Zachodowi będą potrzebne zarówno Chiny jak i Indie, ponieważ konsumpcjonizm Zachodu zdaje się nie mieć granic.
*


To prawda, że Amerykanie potrzebują Chińczyków, ale tak samo Chińczycy potrzebują Amerykanów. Amerykę bez Chin czeka kryzys (który paradoksalnie na dłuższą metę może im wyjść na dobre). Pewnie dojdzie do "zadrukowania" długu, który akurat w przypadku Ameryki wcale nie prezentuje się tak źle, ze względu na to, że jego struktura jest korzystna (Chińczycy obsługują mniej niż 10% tego długu). Amerykanie mają ogromne złoża surowców mineralnych i bądź co bądź duży potencjał ludzki. Znacznie ograniczenie współpracy z Chinami spowoduje kilka lat kryzysu (a może tylko rok bądź dwa). Produkcja gdzieś będzie musiała zostać przeniesiona. Będzie to albo USA, albo Indie. Jeśli będą to Indie to kryzys zakończy się bardzo szybko, po prostu nieco wzrosną ceny a firmy przeniosą się do Indii, ot nic specjalnego. Jeśli do USA to kryzys będzie dłuższy ale przeniesienie produkcji do USA spowoduje popyt na ręce do pracy co będzie się wiązało ze wzrostem zatrudnienie, a w efekcie może spowodować naprawdę niezłe nakręcenie gospodarki. Rynek wewnętrzny USA jest niezwykle głęboki więc popyt na produkty będzie na pewno.

Sytuacja Chin natomiast wcale nie prezentuje się tak kolorowo. Sam kurs Juana i manipulowanie nim przez skośnookich nie jest nikomu na rękę. Chiny istnieją bo są potrzebne Europie i USA, ale gdy USA je "zostawi" to jedynym odbiorcom produktów z Chin będzie Europa. Trudno sobie wyobrazić jako głębokie konsekwencje to za sobą poniesie, bo rynek wewnętrzny Chin jest zbyt mało chłonny i ich gospodarka bardzo mocno bazuje na eksporcie. Poza tym ich prężny rozwój dotyczy tak naprawdę bogatego wybrzeża, wewnątrz kraju sytuacja wcale nie jest kolorowa i ludzie żyją w skrajnie złych warunkach. To zjawisko zresztą (rozwinięte wybrzeże, biedne interrior) jest dla Chin dość charakterystyczne. Chiny pragną dzisiaj rozbudować armię, a w momencie tak mocnego tąpnięcia w eksporcie jej rozwój będzie pochłaniał duże środki. Gdy nastąpi jeszcze ochłodzenie na Linii Pekin-Waszyngton to pewne jest, że te wydatki jeszcze wzrosną, co tylko bardziej uderzy w gospodarkę Chin. Sam eksport towarów do Europy nie jest w stanie sfinansować rozwoju tego ogromnego kraju.
To oczywiście scenariusz pozytywny, bo gdy USA zakończą okres ciepłej współpracy z Chinami Europa wcale nie musi pozostać na usługach tego kraju. Poza tym nawet jeśli pozostanie to Chiny staną się kompletnie zależne od Europejczyków, bo jeśli Ci również wstukają jakieś cła (a to akurat nie jest taki nieprawdopodobny scenariusz, patrząc na populistów krzyczących o łamaniu praw człowieka w Chinach, czy chociażby potrzebie ochrony rynku wewnętrznego Europy) to Chiny czeka dramatyczna katastrofa ekonomiczna. Nawet jeśli uda im się to ominąć to nie będzie mogłoby być mowy o dyktowaniu warunków Europie, która będzie jedynym gwarantem względnego funkcjonowania Chin.

Wbrew pozorom zarówno Europa jak i USA bez Chin poradzą sobie bez większych problemów. Skośnoocy natomiast bez Europy i USA mogą co najwyżej uprawiać ryż...
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.193
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 5/04/2012, 16:19 Quote Post

QUOTE(Sarim @ 5/04/2012, 15:56)
Produkcja gdzieś będzie musiała zostać przeniesiona. Będzie to albo USA, albo Indie. Jeśli będą to Indie to kryzys zakończy się bardzo szybko, po prostu nieco wzrosną ceny a firmy przeniosą się do Indii, ot nic specjalnego. Jeśli do USA to kryzys będzie dłuższy ale przeniesienie produkcji do USA spowoduje popyt na ręce do pracy co będzie się wiązało ze wzrostem zatrudnienie, a w efekcie może spowodować naprawdę niezłe nakręcenie gospodarki. Rynek wewnętrzny USA jest niezwykle głęboki więc popyt na produkty będzie na pewno.

Będziesz widział, jak produkcja przeniesie się do USA. Zauważ, że amerykańskie firmy to tylko jedne z wielu, dla których produkują Chińczycy. Po aferach z fabrykami Apple'a i kilkoma przypadkami zgonów pracowników przy składaniu towaru, powstała sugestia przeniesienia fabryk do Indii, bo w Chinach coś ostatnio za bardzo gada się o ochronie środowiska i prawach pracowników. Szybko się jednak okazało, że Apple zdecyduje się na to tylko w ostateczności, bo to są ogromne koszta. Nie wchodzi w grę przeniesienie się amerykańskich firm do USA, bo tam nikt za miskę ryżu pracować nie będzie. Tam ludziom trzeba płacić, a ludzie są świadomi swoich praw. To samo z Europą.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Sarim
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 790
Nr użytkownika: 67.804

 
 
post 5/04/2012, 16:39 Quote Post

QUOTE(mobydick1z @ 5/04/2012, 16:19)
QUOTE(Sarim @ 5/04/2012, 15:56)
Produkcja gdzieś będzie musiała zostać przeniesiona. Będzie to albo USA, albo Indie. Jeśli będą to Indie to kryzys zakończy się bardzo szybko, po prostu nieco wzrosną ceny a firmy przeniosą się do Indii, ot nic specjalnego. Jeśli do USA to kryzys będzie dłuższy ale przeniesienie produkcji do USA spowoduje popyt na ręce do pracy co będzie się wiązało ze wzrostem zatrudnienie, a w efekcie może spowodować naprawdę niezłe nakręcenie gospodarki. Rynek wewnętrzny USA jest niezwykle głęboki więc popyt na produkty będzie na pewno.

Będziesz widział, jak produkcja przeniesie się do USA. Zauważ, że amerykańskie firmy to tylko jedne z wielu, dla których produkują Chińczycy. Po aferach z fabrykami Apple'a i kilkoma przypadkami zgonów pracowników przy składaniu towaru, powstała sugestia przeniesienia fabryk do Indii, bo w Chinach coś ostatnio za bardzo gada się o ochronie środowiska i prawach pracowników. Szybko się jednak okazało, że Apple zdecyduje się na to tylko w ostateczności, bo to są ogromne koszta. Nie wchodzi w grę przeniesienie się amerykańskich firm do USA, bo tam nikt za miskę ryżu pracować nie będzie. Tam ludziom trzeba płacić, a ludzie są świadomi swoich praw. To samo z Europą.
*



Dlatego też bardziej prawdopodobne wydaje mi się przeniesienie do Indii, gdzie zachodnie firmy mogłyby działać na takich samych (albo nawet lepszych) niż obecnie w Chinach warunkach. Jednak wraz z rozwojem i ewentualnymi problemami z umiejscowieniem produkcji, przeniesienie jej do USA nie jest wcale takie nieprawdopodobne. Chociażby w razie wzrostu cen pracy w Chinach i w Indiach, a także wprowadzenia jakichś zaporowych ceł w USA (co jest jednak mało prawdopodobne na dzień dzisiejszy).
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.172
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 5/04/2012, 18:42 Quote Post

Indie też nie muszą być jedynym wyjściem. Co spokojniejsze kraje w Afryce też raczej mogłyby robić za tanie szwalnie czy montownie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.193
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 5/04/2012, 19:15 Quote Post

QUOTE(Sarim @ 5/04/2012, 16:39)
Dlatego też bardziej prawdopodobne wydaje mi się przeniesienie do Indii, gdzie zachodnie firmy mogłyby działać na takich samych (albo nawet lepszych) niż obecnie w Chinach warunkach. Jednak wraz z rozwojem i ewentualnymi problemami z umiejscowieniem produkcji, przeniesienie jej do USA nie jest wcale takie nieprawdopodobne. Chociażby w razie wzrostu cen pracy w Chinach i w Indiach, a także wprowadzenia jakichś zaporowych ceł w USA (co jest jednak mało prawdopodobne na dzień dzisiejszy).

Indie mają jakieś tam szanse, ale wtedy Chińczycy rozpoczną z nimi bezpardonową wojnę o kontrahentów, więc jeśli dojdzie do przenosin części produkcji to tylko częściowo i zostanie to rozłożone na wiele lat. Nie widzę natomiast szans przeniesienia linii produkcyjnych do USA. Jeżeli już to do innych krajów azjatyckich jak Tajlandia albo wschodnie kraje Europy, np. Polska.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.059
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 18/07/2013, 10:22 Quote Post

Ciekawy artykuł ujmujący tą tematykę w szerszym aspekcie:
http://cafr.pl/wp-content/blogs.dir/4/file...%20Pacyfiku.pdf
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
decomposed06
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 63
Nr użytkownika: 16.383

tomislaw
Stopień akademicki: eugeniusz
Zawód: mondziol
 
 
post 25/07/2013, 23:52 Quote Post

Myślę, że bardzo optymistyczne wizje tu piszecie (dla Europy). Fakty są takie, że Chiny próbują i coraz lepiej im to wychodzi, wyjść z pozycji gospodarki opartej na tanich rękach do pracy. Obecnie ich Huawei jest trzecim co do wielkości producentem telefonów. W zakresie rozwiązań telekomunikacyjnych to Ericcson czy Nokia coraz bardziej są kopane przez ZTE i Huawei i to nie tylko ceną lecz jakością produktu. Z branży tylko mogę powiedzieć, że przemysł maszynowy (produkcja autobusów) wymiotła praktycznie europejskie marki z rynków nieeuropejskich a same chińskie marki wchodzą na rynek europejski. Obecnie w Polsce jest testowany elektrobus chiński i jest on lepszy i nowocześniejszych niż jego europejskie odpowiedniki.
Jedyna dla nas nadzieja, że im się przestanie w końcu chcieć (tak jak Japonii) bo na razie to zgromadzonych środków Chińczycy nie przejadają a wkładają w rozwój technologii i produkcji. Jestem bardzo ciekaw co z tego wyniknie ale obawiam się, że Europa stanie się skansenem z problemami demograficznymi i społecznymi a centrum świata przeniesie się gdzieś w trójkąt Korea - Chiny - Japonia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.243
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 26/07/2013, 15:02 Quote Post

QUOTE
. Z branży tylko mogę powiedzieć, że przemysł maszynowy (produkcja autobusów) wymiotła praktycznie europejskie marki z rynków nieeuropejskich a same chińskie marki wchodzą na rynek europejski. Obecnie w Polsce jest testowany elektrobus chiński i jest on lepszy i nowocześniejszych niż jego europejskie odpowiedniki.

A polski Solaris ?

Z tego co śledziłem w tamtym roku - całkiem nieźle sobie radzi.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
decomposed06
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 63
Nr użytkownika: 16.383

tomislaw
Stopień akademicki: eugeniusz
Zawód: mondziol
 
 
post 27/07/2013, 16:26 Quote Post

Solaris poza Europą sprzedał swoje autobusy tylko do Dubaju a i tak to było dawno. Porównanie skali produkcji jest zatrważająca - w Chinach produkuje się tego kilkanaście tysięcy rocznie - marek tego nie można zliczyć i co najważniejsze jest to eksportowane i to coraz częściej do Europy. Z kolei europejscy producenci zwęszyli interes i też chcą się wbić na rynek Chiński co owocuje jakimiś sojuszami typu Scania - Higer ale obawiam się, że na tym dobrze wyjðą tylko Chińczycy (podpatrzą technologię). W każdym razie w produkcji autobusów elektrycznych Chińczycy są liderem - Europa jest już w tyle. Boję się, że tak się skończy z całą motoryzacją i co nam w Europie wtedy zostanie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Husaria
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 42
Nr użytkownika: 92.980

Dawid Stepaniuk
Zawód: uczen
 
 
post 8/06/2014, 14:32 Quote Post

QUOTE(florek-XXX @ 22/03/2010, 14:42)
Chiński minister ds. handlu ostrzegł w niedzielę Stany Zjednoczone, że jeśli dojdzie do „wojny handlowej” przeciwko Chinom w formie karnych ceł na chiński import, najbardziej ucierpią na tym Stany Zjednoczone.
Chen Deming powiedział również, że „obsesja” amerykańskiego rządu dot. kursu wymiany juana nie zostanie zażegnana, dopóki Amerykanie nie pozwolą na eksport do Chin produktów high-tech, takich jak superkomputery, czy satelity. – Jeśli niektórzy kongresmani chcą przypiąć Chinom łatkę manipulanta walutowego i wprowadzić karne cła, wtedy chiński rząd nie będzie mógł nie reagować – stwierdził Chen w wywiadzie dla Washington Post. – Jeśli Stany Zjednoczone wykorzystają kurs walutowy jak pretekst do wojny handlowej, Chiny na tym ucierpią. Ale jeszcze bardziej ucierpią sami Amerykanie i amerykańskie firmy.

Czy waszym zdaniem USA powinny nałożyć karne cła na niektóre towary importowane z Chin, oraz czy powinny zgodzić się na eksport do Chin produktów high-tech ?

Podkreślam że temat na charakter ekonomiczny, a nie militarny (chyba że ktoś będzie chciał uwzględnić eksport/import uzbrojenia).
*



Lepiej niech ocieplą ze sobą stosunki, bo na północy jest ktoś, kto może to wykorzystać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

13 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej