Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wojna domowa w Tadżykistanie 1991-1992
     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 3/10/2008, 17:00 Quote Post

Cześć! W roku 1991 rozpadło się ogromne imperium zła - ZSRS, wśród nowo powstałych w związku z tym wydarzeniem państw była również niewielka, bardzo biedna i zapomniana przez świat republika - Tadżykistan. Już od pierwszych dni po uzyskaniu przez kraj niepodległości, doszło do zaciętych walk pomiędzy dwoma głównymi obozami: siłami prorosyjskimi z prezydentem na czele i ruchami fundamentalistów islamskich, stawiających sobie za cel przekształcenie Tadżyzji w państwo wyznaniowe. Po roku okrutna wojna domowa zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem wojsk rządowych. W sumie podczas konfliktu przetoczyło się przez szeregi obu sił zbrojnych kilkanaście tysięcy ludzi i raptem kilkadziesiąt czołgów. Była to też chyba ostatnia w dziejach wojna, w której na skalę masową używano kawalerii. Żołnierze uzbrojeni byli nie tylko w "kałachy", ale i oręż pamiętający czas Wojny Koreańskiej, a nawet II Wojny Światowej. Jakże inne były to zmagania od równolegle toczących się nad Zatoką Perską. Liczę na to, iż wywiąże się na ten temat jakaś dyskusja, prosiłbym również o literaturę, linki i informacje.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Monteregnum
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 993
Nr użytkownika: 46.376

 
 
post 4/10/2008, 1:46 Quote Post

QUOTE(Gronostaj @ 3/10/2008, 18:00)
Cześć! W roku 1991 rozpadło się ogromne imperium zła - ZSRS, wśród nowo powstałych w związku z tym wydarzeniem państw była również niewielka, bardzo biedna i zapomniana przez świat republika - Tadżykistan. Już od pierwszych dni po uzyskaniu przez kraj niepodległości, doszło do zaciętych walk pomiędzy dwoma głównymi obozami: siłami prorosyjskimi z prezydentem na czele i ruchami fundamentalistów islamskich, stawiających sobie za cel przekształcenie Tadżyzji w państwo wyznaniowe. Po roku okrutna wojna domowa zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem wojsk rządowych. W sumie podczas konfliktu przetoczyło się przez szeregi obu sił zbrojnych kilkanaście tysięcy ludzi i raptem kilkadziesiąt czołgów. Była to też chyba ostatnia w dziejach wojna, w której na skalę masową używano kawalerii. Żołnierze uzbrojeni byli nie tylko w "kałachy", ale i oręż pamiętający czas Wojny Koreańskiej, a nawet II Wojny Światowej. Jakże inne były to zmagania od równolegle toczących się nad Zatoką Perską. Liczę na to, iż wywiąże się na ten temat jakaś dyskusja, prosiłbym również o literaturę, linki i informacje.

Pozdrawiam!
*



To nie tak, że wojna zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem sił rządowych. Opór partyzancki - dosyć intensywny - trwał jeszcze kilka lat. Ostatecznie w ramach "okrągłego stołu" w 1997 podzielono władzę. 65% wpływów ma obóz "rządowy", 35% - islamiści. W praktyce oznacza to faktyczną dezintegrację państwa i podział na księstewka rządzone przez lokalnych kacyków.

Poważnym problemem jest narkobiznes. Islamiści finansują swoją pobożną działalność dochodem z handlu narkotykami, a elementy kompromisu z 1997 zakładają, że władze nie będą specjalnie silnie zwalczać procederu.

Władze centralne w konsekwencji mają niewielki wpływ na to, co się dzieje w kraju. W 1999 i 2000 miały miejsce tzw. kryzysy batkeńskie, kiedy to grupy islamistów z obozów położonych w Tadżykistanie zaatakowały Kirgistan. Wnioski były dość proste: ani Tadż., ani Kirgizja nie są w stanie samodzielnie poradzić sobie z tym problemem.

Polecam opracowania www.osw.waw.pl

oraz trochę już przestarzałą i rojącą sie od uproszczeń (ale też bdb dla początkujących) książkę Gianpaolo Capisani'ego "Nowe państwa Azji Środkowej".
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 4/10/2008, 12:16 Quote Post

Dziękuję za odpowiedź.
QUOTE(Monteregnum @ 4/10/2008, 2:46)
W 1999 i 2000 miały miejsce tzw. kryzysy batkeńskie, kiedy to grupy islamistów z obozów położonych w Tadżykistanie zaatakowały Kirgistan.
*


I jak ta inwazja się skończyła?

Sytuacja Tadżykistanu przez pewien czas była po prostu beznadziejna, jednakże w 2001 r. przed tym państwem stanęła wielka szansa - sojusz z USA, które zaangażowały się militarnie w Afganistanie i założyły swoje bazy wojskowe w górach Pamiru ( co ciekawe stacjonują tam też wojska rosyjskie). Jak myślicie, jaka będzie przyszłość Tadżyzji? Czy ponownie stoczy się ku wojnie domowej, czy też może za sprawą Stanów Zjednoczonych, przekształci się w miarę nowoczesnego partnera Zachodu w walce z terroryzmem? Jak wyglądają stosunki dyplomatyczne Duszanbe z Biszkekiem i Pekinem?

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Monteregnum
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 993
Nr użytkownika: 46.376

 
 
post 4/10/2008, 18:06 Quote Post

QUOTE(Gronostaj @ 4/10/2008, 13:16)
Dziękuję za odpowiedź.
QUOTE(Monteregnum @ 4/10/2008, 2:46)
W 1999 i 2000 miały miejsce tzw. kryzysy batkeńskie, kiedy to grupy islamistów z obozów położonych w Tadżykistanie zaatakowały Kirgistan.
*


I jak ta inwazja się skończyła?

*



w 1999 islamiści opanowali 5 wiosek i wzięli zakładników. NAstępnie ustawili się w jeża i odpierali ataki. Tak są takie góry, że można się długo bronić, a w razie czego wycofać się jeszcze wyżej - a więc trudno prowadzić efektywne operacje okrążające.

Działania prowadzili Kirgizi i Tadżycy.

Bez rezultatu.

Włączyło się uzbeckie lotnictwo.

Bez rezultatu.

Wówczas wkroczyła dzielna Armia Rosyjska i przywróciła porządek.

Przy czym dla porządku - tych islamistów to było tak na wzmocniony baon - może 700 osób.

Analogicznie wyglądały działania w 2000, tylko na mniejszą skalę.

Oczywiście kryzysy batkeńskie bardzo wzmocniły pozycję Rosji w regionie. Udowodniły, że tylko Rosja jest w stanie zwalczać takie zagrożenia. I to był bardzo bolesny prztyczek w nos dla Uzbekistanu.

QUOTE(Gronostaj @ 4/10/2008, 13:16)
Sytuacja Tadżykistanu przez pewien czas była po prostu beznadziejna, jednakże w 2001 r. przed tym państwem stanęła wielka szansa - sojusz z USA, które zaangażowały się militarnie w Afganistanie i założyły swoje bazy wojskowe w górach Pamiru ( co ciekawe stacjonują tam też wojska rosyjskie).

*



No to już po ptokach. Z NATO zostali Francuzi (600 żołnierzy). Rosyjska liczebność jest dużo silniejsza: 7500.

Sojusz z USA był bardzo nęcący, ale Rosja szybko go sparowała i sprowadziła Tadżykistan do swojej orbity wpływów. Podobne działania wywiera Moskwa w sytuacji, gdy Wspaniały Emomali próbuje nawiązać bliższe stosunki z Chinami.

Rosja ma kilka bardzo silnych atutów w grze z TADŻ, najsilniejszych w całej Azji CEntralnej.

1. Według szacunków, 1/3 ludności Tadżykistanu pracuje na saksach w Rosji. To dla nich nie tylko możliwość życia na wyższym poziomie. To możliwość życia w ogóle - w Tadżykistanie praktycznie nie ma pracy. Eksperci OSW używają określenia, że ci gastarbeiterzy to po prostu "zakładnicy" I coś w tym jest. Rosja wielokrotnie pogrywała tą kartą. Gdy trzeba będzie, pogra znowu.

2. Opozycja islamska. NAjbardziej religijni chcą najwięcej władzy. Tacy Talibowie czy Chomeini nie zatrzymują się w połowie drogi. Tadżyccy fundamentaliści też nie. A więc utrzymanie przez obecną władzę 65% wpływów wymaga realnej siły. A jedyną realną siłą jest 201 Dywizja Zmechanizowana Armii Radzieckiej. O przepraszam, teraz to się nazywa: Rosyjska Baza Wosjskowa nr 4, Duszanbe biggrin.gif

Rosja bardzo chętnie pogrywa i tą kartą, zwłaszcza od 2002, kiedy Talibom spuszczono łomot i fundamentaliści nie wydają się tak groźni jak kiedyś.

Wiadomo, że armia rosyjska przymyka oko na geszefty islamistów. Wiadomo też, że w razie czego głównym obrońcą Wspaniałego Emomoalego będą wojska rosyjskie. Trzeba z nimi żyć dobrze wink.gif

3. Uzbekistan. Niesnaski między Uzbekami a Tadżykami są stare jak sąsiedztwo tych nacji. Różni ich dużo: język (uzbecki - z rodziny tureckich, tadżycki - z rodziny perskich),

historia (Tadżycy to elita intelektualno-handlowa dolin wielkich rzek, zamieszkująca niegdyś Samarkandę, Bucharę, itd., Uzbecy - mieszanina turańskich ludów koczowniczych, sturczonych Mongołów i osiadłych ludów perskich),

granice - poprowadził je Stalin tak, żeby nie było przyjaźni: rejon Chodżentu rozdziela "Uzbekistan właściwy" od Kotliny Fergańskiej tak, że nie ma żadnego połączenia kolejowego; jedyny łącznik Taszkentu z Ferganą to autostrada wijąca się serpentynami na wysokości do 2100 m. n.p.m.; zimą fajnie się tam jeździ, zwłaszcza TIRami z górki po lodzie biggrin.gif tymczasem sam Chodżent jest oddzielony od reszty Tadżykistanu łańcuchem górskim i połączony jedną drogą czynną 7 miesięcy w roku (wow!)

aha i jeszcze są enklawy, bardzo fajne, np. jedna z enklaw należących prawnie do Uzbekistanu (i otoczona zewsząd Kirgizją) zamieszkała jest w 95% przez TAdżyków !!!

diaspora
(Uzbecy w Tadżykistanie: ponad 13% ludności, Tadżycy w Uzb: wg. of. danych 5,5%, ale to na pewno są dane zaniżone; w dodatku mniejszości są silnie skoncentrowane: w Samarkandzie Tadżycy stanowią wg różnych szacunków 25-50% osób; sam prezydent Uzbekistanu Karimow jest z pochodzenia pół-Tadżykiem, choć się nie przyznaje biggrin.gif tymczasem w obwodzie Sogd w Tadż Uzbecy stanowią ponad 40%)

Uzbekistan zgrywa lokalnego hegemona. Próbuje przemocą wzmocnić swoją pozycję wobec sąsiadów. Np. uzbecka bezpieka prowadzi praktycznie nieograniczone działania na terytorium Kirgizji, co trochę pozostaje w sprzeczności z naszym rozumieniem suwerenności. Kirgizi też coś z tego mają i nie do końca ich to wkurza, ale to inna historia.

Tadżycy się tego wszystkiego boją. Nie lubią Uzbeków, wkurza ich dążenie do objęcia protekcją. W tej sytuacji kierują się w stronę silniejszego. Kogo? Rosji oczywiście.

4. Program pozytywny. To nie jest tak, że Rosja tylko szantażuje i grozi. Jest też bardzo poważnym inwestorem, zwłaszcza w sektory strategiczne (energetyka wodna, rurociągi tranzytowe), udziela pomocy gospodarczej. Tadżycy są za biedni, żeby wybrzydzać na forsę dlatego, że ruska. Biorą, bo ktoś daje.

Tak więc obawiam się, że nic z tego sojuszu z USA nie wyjdzie. O ile szanse na włączenie Uzbekistanu do struktur zachodnich jak najbardziej były realne (ale po 13.05.2005 już raczej nie są), to w przypadku Tadżykistanu obawiam się, że to mrzonki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.043
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: hejter PiS-u
 
 
post 4/10/2008, 19:41 Quote Post

QUOTE("Monteregnum")
No to już po ptokach. Z NATO zostali Francuzi (600 żołnierzy). Rosyjska liczebność jest dużo silniejsza: 7500.

A Francuzi chcą (i robią to) żyć z Rosją dobrze. Znaczy w sumie to tak, jakby ich tam nie było. Albo - co IMHO niewykluczone - gdyby co, to w Tadżykistanie dojdzie do francusko-rosyjskiego braterstwa broni (jak w przypadku pułku "Normandie-Niemen") biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
magnolia91
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 68.780

Piotrek Turbanov
Stopień akademicki: magister
Zawód: kulturoznawca
 
 
post 7/11/2010, 15:28 Quote Post

Ja przyszłość Tadżykistanu widzę w ciepłych barwach.
Rozrastające się przeludnione imperium chińskie podbija sąsiednie obszary, konkuruje z Rosją na Syberii, a Tadżykistan dostanie bes problemu od Rosji.
Ten biedny kraj zapomniany przes Boga i liudzi.
Amerykanie? Wyniosą się gdy tylko skończy się wojna w Afganistanie.
Chińska dominacja będzie najpiękniej wspominanym okresem w historii Tadżykistana - zobaczcie co Chińczycy osiągnęli w biednej Zambii: Zambijczycy pracują w chińskich kopalniach, mają co jeść, mają nawet telefony komórkowe (chińskiej produkcji).
Będzie trochę buntów (w Zambii też zastrzelili paru niepokornych pracowników) będzie chiński system 16-godzinnej pracy ale to jakby raj do okrutnej wojny domowej 1992-97. rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 7/11/2010, 17:04 Quote Post

QUOTE
Była to też chyba ostatnia w dziejach wojna, w której na skalę masową używano kawalerii.

Wiadomo o tym coś więcej? Ile było tej kawalerii? UżywaŁA jej partyzantka czy wojsko regularne?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 7/11/2010, 18:47 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 7/11/2010, 18:04)
QUOTE
Była to też chyba ostatnia w dziejach wojna, w której na skalę masową używano kawalerii.

Wiadomo o tym coś więcej? Ile było tej kawalerii? UżywaŁA jej partyzantka czy wojsko regularne?
*


Przede wszystkim wypada mi teraz sprostować podaną przeze mnie wcześniej informację. Ostatnim konfliktem, w którym jazda posiadała jeszcze znaczenie operacyjne była chińska wojna domowa między komunistami i Czan-Kaj-Szekiem. Natomiast w czasie tadżyckiej wojny domowej jednostki konne posiadały jedynie znaczenie taktyczne, służąc bardziej jako ruchoma piechota i posiadając jedynie znaczenie taktyczne. Występowały głównie po stronie islamskich rebeliantów. Natomiast regularnej kawalerii używał, także zamieszany w walki Kirgistan. Był to pułk kawalerii z Osz.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
wolf2
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 24.279

Stopień akademicki: magister
 
 
post 13/11/2010, 13:38 Quote Post

QUOTE(Gronostaj @ 3/10/2008, 17:00)
QUOTE
Cześć! W roku 1991 rozpadło się ogromne imperium zła - ZSRS


Czego wiekszość mieszkańców radzieckiej Azji środkowej głosujących w referendum 1991 za zachowaniem ZSRR żałowała i najczęściej żałuje do dziś.,

QUOTE
wśród nowo powstałych w związku z tym wydarzeniem państw była również niewielka, bardzo biedna i zapomniana przez świat republika - Tadżykistan

Owszem Tadżykistan był biedny już w ZSRR a po wojnie domowej lat 90 stał sie skrajnie biedny..


QUOTE
Już od pierwszych dni po uzyskaniu przez kraj niepodległości, doszło do zaciętych walk pomiędzy dwoma głównymi obozami: siłami prorosyjskimi z prezydentem na czele i ruchami fundamentalistów islamskich, stawiających sobie za cel przekształcenie Tadżyzji w państwo wyznaniowe.


Bardzo po europejsku upraszczasz i zupełnie pomijasz klanowo-regionalny wymiar tej wojny.Mieszkaniec Kulabu czy Leninabadu choćby był zdeklarowanym antykomunistą szedł ze swoim regionem,ze swymi ziemlakami .
I vie versa np w Garmie czy Pamirze-Pamirczycy ,choćby aktywiści KPZR czy wczorajsi pracownicy KGB byli po stronie swoich krajan ,swojej dzielnicy .Decydowała przynależność dzielnicowo-regionalna.
W Tadżykistanie decydował region,klan,podział regionalny górujący nad poczuciem przynależności do jednego narodu -już w czasach ZSRR.
Bardziej to przypomina jakby Wielkopolska(sprawująca dotąd władzę/trzon elit rządzących w kraju)) i Śląsk/ich mieszkańcy stanęły do walki z konserwatywną Małopolską i Podlasiem a Pomorze i jego mieszkańcy wraz z Kujawami zachowało neutralność/pasywność w wojnie tzn bardziej była to sytuacja z okresu wojen dzielnicowych.



QUOTE
Po roku okrutna wojna domowa zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem wojsk rządowych.


Wojna trwała kilka lat do 1997 a nie zakończyła się zdecydowanym militarnym zwycięstwem.Wojnę(i dekade pokoju) wygrał klan kulabski.

Kulabczyków i Leninabadczyków(Leninabadczycy do 1991 stanowili trzon ekipy rządzącej radzieckim Tadzykistanem ) wspierała Rosja i Uzbekistan(także mniejszość uzbecka i 201 dywizja rosyjska obecna w Tadżykistanie) ,oponentów z Pamiru i Chodżentu-Iran oraz mudzachedini afgańscy.Wszystkie klany/regiony chętnie przykrywały się politycznym płaszczykiem maskując nim klanowo-regionalny charakter walk.Już w czasach radzieckich Leninabad do perfekcji opanował tę sztukę obsadzając gros stanowisk i przedstawiając wszystkie inne regiony-jako mniej lub bardziej kontrewolucjonistów .Można to porównać do trybalizmu.
Wojnę (i pokój)de facto wygrał klan/region Kulabu i to on zgarnął władzę po tej wojnie spychając pozostałe regiony na poślednie pozycje .

Ten post był edytowany przez wolf2: 13/11/2010, 14:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej