Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
32 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Atak na Iran?
     
Jaroslaw1988
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 55
Nr użytkownika: 2.218

 
 
post 25/01/2005, 12:30 Quote Post

Ostatnio słyszałem w wiadomościach, że Amerykanie przygotowują się do bombardowań Iranu, wspólnie z Izraelem.
Jak myślicie, jaki może mieć oddźwięk ta wojna na świecie, która wydaje sie już nieunikniona?

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 23/01/2007, 3:43
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Herme$
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 301
Nr użytkownika: 1.858

Zawód: student
 
 
post 25/01/2005, 13:33 Quote Post

Czy jest już nieunikniona to kwestia dyskusyjna. Wydaje mi się, że bardziej zależy na niej Izeaelowi niż USA. Nie sądzę jednak, żeby Szaron zdecydował sie na taką akcję bez przyzwolenia Amerykanów, a z kolei wszyscy wiemy jaka w tym momencie panuje sytuacja w Iraku, więc nie sądzę, żeby Bush jeszcze bardziej komplikował sytuację na Bliskim Wschodzie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Polidaktyl
 

Teoretyk Kabaretu
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 625
Nr użytkownika: 2.700

Zawód: Kierownik Literacki
 
 
post 25/01/2005, 15:42 Quote Post

Chyba Amerykańce liczą że po wyborak w Iraku będą mogli się przenieść do Iranu zostawiając całe błoto nowym władzą ale tak ot jest jak ktoś nie zna realiów i uczy tygrysa jeść trawe
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
DUd
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 1.538

Zawód: uczen
 
 
post 25/01/2005, 17:26 Quote Post

Witam...

Nie sadze by Izrael chciał mieszać się w długotrwałą wojnę czy też akcje bombowe, co na tym zyskał?
Aktualnie ma duże problemy u siebie.

Po tym ataku ogromnie skoczyłyby ceny ropy, co uderzyłoby również w amerykańska gospodarkę a ostatni kiepsko jej idzie.

Nie uważam rządu USA za takich dyletantów by zaczynali wojnę gdyby jeszcze nie skończyli z Irakiem, bo szybko powstałoby kolejne państwo despotyczne lub republika islamska. Nie mówiąc już o nasilenie działalności terrorystów.

Więc nie sadzę by mogło się to zdarzyć w najbliższej przeszłości...Jednak politycy nie raz nas zaskoczyli.

Tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 25/01/2005, 18:48 Quote Post

Po co atakować Iran? Po nie tak znowu dawnych demonstracjach przeciw reżimowi ajatollachów widać, że istnieje w Iranie opozycja, którą można nazwać otwartą na świat, w tym na Zachód. Myślę, że USA zamiast na militarną konfrontację postawią na wspieranie tej opozycji, jak kiedyś Solidarności w PRL.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Herme$
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 301
Nr użytkownika: 1.858

Zawód: student
 
 
post 25/01/2005, 19:12 Quote Post

QUOTE(DUd @ Jan 25 2005, 06:26 PM)
Nie sadze by Izrael chciał mieszać się w długotrwałą wojnę czy też akcje bombowe, co na tym zyskał?
*

Akcje bombowe z pewnością nie będą długotrwałe. Natomiast odpowiedź na pytanie co mógłby zyskać Izrael jest oczywista. Bezpieczeństwo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
DUd
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 1.538

Zawód: uczen
 
 
post 26/01/2005, 8:05 Quote Post

QUOTE
Akcje bombowe z pewnością nie będą długotrwałe


Masz połowiczna racie:

1. Jeśli miały by to być bombardowania urządzeń do produkcji broni ABC to nie potrwałoby to długo.

2.Jesli był by to wstęp do inwazji to czas bombardowań był by znacznie większy.

QUOTE
Natomiast odpowiedź na pytanie co mógłby zyskać Izrael jest oczywista. Bezpieczeństwo.


Tak Izrael parę razy zrobił podobne rzeczy w swojej obronie, zniszczenie reaktora w Iraku, zniszczenie lotnictwa w przeddzień wojny (nie pamiętam, której) ze swoimi sąsiadami. Jednak nie sadzę żeby miało sens atakowanie Iranu, kiedy osiągnięto już pewne sukcesy na arenie dyplomatycznej. Taki atak zahamowałby tez proces dyplomatyczny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 26/01/2005, 8:35 Quote Post

jakies dywagacja o mozliwosci ataku na Iran to mozna zakwalifikowac do "gry dyplomatycznej" USA.

Atak jest na Iran jest nierealny. Jest duza roznica miedzy Iranem a Irakiem.
Irak byl dobrze uzbraojona duktatura jednostki. Rzad okrutny i oparty na sile ktory nie mial poparcia wiekszosci swojego spoleczenstwa.

Iran jest republika w czesci (z casusem religijnym) demokratycznym. Rewolucja szicka byla autentyczna i do dzis cieszy sie duzym poparciem. Istnieje owszem opozycja, od otwartych na swiat studenytow po aiatolahhow stanowiacych czesc elity wladzy. Ale ta opozycja nie ma zamiaru zwracac sie do USA o jakakolwiek pomoc. Bo to co jest tam powszechne to widzenie USA i Izraela jako przeciwnika. Politycznego i zagrozenie dla ich kultury i religii.

Nalezy tez pamietac, ze od czasu jak w 1979 Amerykanie zostali ponizeni nieudolna akcja odbica zakladnikow w ambasadzie w Teherania, Iran byl do czasu I wojny Irackiej "wrogiem Nr 1".

Jeli dzis w Iraku USA maja takie klopoty z opanowaniem sytuacji, niech nie licza, ze w Iranie znajda kogokolwiek chcacego z nimi wspolpracowac w przypadku ewentualnej okupacji.


Natomiast czy wariant z ograniczonymi bombardowaniami instalacji majacej sluzyc do produkcji broni masowego razenia moze byc skuteczne?
NIe wiem. Osobiscie watpie, czy ci ktorzy maja te instalacje nie zdazyli juz nauczyc sie ochraniac je przed atakami z powietrza.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Herme$
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 301
Nr użytkownika: 1.858

Zawód: student
 
 
post 26/01/2005, 10:14 Quote Post

QUOTE(Anakin @ Jan 26 2005, 09:35 AM)
Natomiast czy wariant z ograniczonymi bombardowaniami instalacji majacej sluzyc do produkcji broni masowego razenia moze byc skuteczne?
NIe wiem. Osobiscie watpie, czy ci ktorzy maja te instalacje nie zdazyli juz nauczyc sie ochraniac je przed atakami z powietrza.
*

Radziłbym docenić siłę izraelskiej armii i jej determinację w zakresie zapewnienia państwu bezpieczeństwa. Jeśli się nie mylę Iran oficjalnie nie uznaje istnienia państwa Izrael, więc trudno mówić o jakieś dyplomatycznej drodze rozwiązywania problemów. Jest oczywiste, że USA nie zdecydują się na interwencję a la Irak ani (tak myślę) na próbę wywołania jakiegoś zbrojnego powstania w państwie ajatollahów. Będą raczej starać się popierać istniejącą w strukturach rządzących opozycję.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 26/01/2005, 11:01 Quote Post

QUOTE(Herme$ @ Jan 26 2005, 11:14 AM)
Jest oczywiste, że USA nie zdecydują się na interwencję a la Irak ani (tak myślę) na próbę wywołania jakiegoś zbrojnego powstania w państwie ajatollahów. Będą raczej starać się popierać istniejącą w strukturach rządzących opozycję.
*



jest jeszcze wariant koreanski - czyli oglaskiwanie wroga... tylko w sumie nie wiem czym. Koncesji politycznych nie widze w tym regionie, a na pieniadze tak latwo Iran z ropa nie musi isc jak glodujaca archaiczna gospodaraka Kim Dzong Ila
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Tanatos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.073

Zawód: milosny :(
 
 
post 26/01/2005, 12:22 Quote Post

Akcja lotniczego ataku na instalacje nuklearne w Iraku : Niemozliwa z 2 dosyc prostych, ale jakze trudnych do rozwiazania powodow. Iran to nie Irak - ten kraj posiada technologie, ten kraj posiada doskonaly wywiad. Izrael natomiast nie posiada technologii zdolnej dotrzec do bunkrow droga lotnicza. Amerykanskie bomby zaprojektowane do atakow na Tora-Bora nie sprawdzily sie, a Iranskie bunkry sa gotowe na kazde bombardowania, nawet najbardziej zmasowane. Jedyna mozliwoscia bylby wiec atak ladowy, ktory oczywiscie musialby by byc operacja wojskowa, a nie dokonana przez Mossad. Aman (wywiad wojskowy) nie dysponuje srodkami aby zdobyc ktorykolwiek z osrodkow produkcji w Iranie, totez musiala by to byc po prostu operacja Tzahalu (armii). Innymi slowy jakims sposobem trzebaby przerzucic kilkuset komandosow, olbrzymie ilosci materialow wybuchowych i najtrudniejsze - sposob, zeby ich wydostac. Iran na bliskim wschodzie pelni role taka, jak Chiny na dalekim. Jego lotnictwo zniszczyloby kazdy transport lotniczy, ktorym owi komandosi by uciekali a ucieczka droga ladowa raczej nie wchodzi w gre. Nie wspominajac o tym, ze nie bez powodu Izrael od 25 lat nie angazuje sie w konflikty na Bliskim Wschodzie - udalo mu sie wypracowac niemal neutralne stosunki z Egiptem, pokoj z Jordania i dobre stosunki dyplomatyczne z Turcja. Wszystko to, w razie ataku, by stracil.

Scenariusz 2: Wspolny atak wojsk Izraelskich, Amerykanskich i koalicyjnych.

Zadne panstwo na swiecie, z Ameryka na czele, nie zgodziloby sie brac udzialu w operacji wojskowej w ktorej bierze udzial Izrael. Sam Izrael by sie na swoj udzial nie zgodzil z racji strat dyplomatycznych ktore by zakonczeniu kampanii poniosl. Izraelska opinia publiczna w oka mgnieniu zniszczylaby rzad i doprowadzila do jego upadku. Istotnym argumentem jest tu to, iz ani Izrael, ani Brytyjczycy nie dysponuja silami, ktore moglyby w trakcie wojny wziac na siebie chociaz czesc strat - Izrael nie jest potega militarna, jak zwyklo sie mowic. Ta armia jest nowoczesnie wyposazona i dowodzona, jest swietnie wyszkolona i nauczona walk u siebie. Ale ta armia, na Boga, liczy 130 tysiecy zolnierzy !! Wyslanie wojsk w ilosci takiej, zeby nie byl to wklad dyplomatyczny a militarny lezy daleko poza jej mozliwosciami.
Stany Zjednoczone nie stac na taka wojne. Gdy Bush kazal Pentagonowi stworzyc plany ataku na Irak generalicja prosila o pol miliona zolnierzy, wiedzac doskonale co bedzie sie dzialo juz po opanowaniu kraju. Gdyby Bush chcial wojny z Iranem, Pentagon zapewne by naciskal na wyslanie sil cztero, pieciokrotnie wiekszych od tych uczestniczacych w Iraq Freedom. Bylaby to innymi slowy najwieksza w historii tego mlodego kraju akcja militarna.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Polidaktyl
 

Teoretyk Kabaretu
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 625
Nr użytkownika: 2.700

Zawód: Kierownik Literacki
 
 
post 27/01/2005, 18:15 Quote Post

Bardziej jest prawdopodobne rozwiązanie Gruzińskie kiedy to USA wesprze rewolucje ale sam się nie w miesza. Ten model był tez zrealizowany w Afganistanie kiedy to USA dało kase i broń Mudżachedinom których obalili 20 lat puźniej. Ostatnio w Gruzji obsadzili swojego to i może podobnie coś zrobią w Iranie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 27/01/2005, 19:58 Quote Post

QUOTE(Polidaktyl @ Jan 27 2005, 07:15 PM)
Bardziej jest prawdopodobne rozwiązanie Gruzińskie kiedy to USA wesprze rewolucje ale sam się nie w miesza. Ten model był tez zrealizowany w Afganistanie kiedy to USA dało kase i broń Mudżachedinom których obalili 20 lat puźniej. Ostatnio w Gruzji obsadzili swojego to i może podobnie coś zrobią w Iranie
*



w Gruzji i Afganistanie USA cos znaczy. W Iranie nie wiem czy wielu sie takich znajdzie ktorzy by skorzystali z amerykanskiego poparcia.

No chyba, ze mialaby sie reaktywowac dynastia Pahlavich
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Henry Miller
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 320
Nr użytkownika: 2.745

 
 
post 21/11/2005, 12:29 Quote Post

Tez uwazam ze interwencja w Iranie USA jest nierealna. W Iraku mamy 25 milionów mieszkanców. Z tego wiekszosc to niepopierajacy Hussajna Szyici i Kurdowie. Na tym zalozeniu opierala sie administracja Busha. W Iranie zyje 69 milionów, w wiekszosci popierajacych islamistów: Chamenei i Ahmadinezada. Na dodatek za Iranem stoi Pakistan (159 milionów ludnosci), w którym tylko chwilowo ster rzadów przejal umiarkowanie islamski Musharraf. Ameryka czy Rosja moze interweniowac w krajach stosunkowo nieduzych, jak Czeczenia czy Afganistan, i wyizolowanych politycznie. Wojna z setkami milionów Arabów to jest juz political fiction. Nie bardzo tez rozumiem intencje. Bo w Iranie rzady sprawuje prezydent wybrany demokratycznie. I kraj ten zadnego innego panstwa nie zaatakowal. A to ze produkuje bron masowej zaglady, jest watpliwe. Indie i Pakistan tez taka bron podobno maja, i co z tego?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Nagano
 

Admirał Floty Cesarskiej
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 548
Nr użytkownika: 5.088

Stopień akademicki: Ze co prosze? :D
Zawód: Student archeo
 
 
post 21/11/2005, 14:18 Quote Post

Myślę ,że prędzej USA zaatakuje Koreę Północną ,aby udaremnić prace nad bombą atomową chociaż chyba mają pietra.Iran?Wojna z tym państwem mogłaby się bardzo przedłużyć.To już nie jest Irak.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

32 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej