Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Walczący Szejenowie, George Bird Grinnell, wyd.TIPI
     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 21/06/2016, 21:45 Quote Post

Wydawnictwo TIPI prowadzi przedsprzedaż nowej publikacji - "Walczący Szejenowie" autorstwa George'a Bird Grinnella w tłumaczeniu Aleksandra Sudaka. Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika Szejenów, Indian Równin czy historii Stanów Zjednoczonych.

Walczący Szejenowie

Ten post był edytowany przez Ree: 21/06/2016, 21:46

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 2/07/2016, 11:53 Quote Post

Widzę, że książka jest już w rękach wydawcy, więc cena podskoczyła do 43 zł, jednak nadal cena niższa niż na książce i pewnie przez niedługi okres czasu taka pozostanie, więc ostatnia szansa nabyć ją po niższej cenie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.760
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 2/07/2016, 12:00 Quote Post

A jak ona w ogóle wygląda w środku, bo na stronie wydawcy nie ma nawet ilości stron?
Są jakieś mapy, ilustracje, praca została po prostu przetłumaczona czy miała jakiegoś redaktora merytorycznego, który coś do niej dodał?


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 2/07/2016, 14:54 Quote Post

Na stronie wydawnictwa podano:
format 145×205
stron 428
fotografie, mapy, indeks osób

Na dniach powinienem ją mieć w ręku. Gdy ją otrzymam, opiszę zawartość bliżej, ale co Grinnell to Grinnell, jego prace to klasyka, dlatego zamówiłem w ciemno.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.760
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 2/07/2016, 15:17 Quote Post

QUOTE(Ree @ 2/07/2016, 15:54)
Na stronie wydawnictwa podano:
format 145×205
stron 428
fotografie, mapy, indeks osób
*


Dzięki, ale niestety w linku jaki podałeś nic takiego nie widzę, dlatego pytam. Jest tylko okładka, cena i opis ze Wstępu.

QUOTE
Na dniach powinienem ją mieć w ręku. Gdy ją otrzymam, opiszę zawartość bliżej, ale co Grinnell to Grinnell, jego prace to klasyka, dlatego zamówiłem w ciemno.

Na Amazonie oceny rewelacyjne, można też zapoznać się ze spisem treści: https://www.amazon.com/Fighting-Cheyennes-C...ader_0806118393
no i listą map smile.gif.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 2/07/2016, 15:24 Quote Post

Link prowadzi już do właściwej pozycji na stronie, zaś te dane są na głównej na samym dole. Oceny rewelacyjne, bo nie widziałem pracy Grinnella, która by nie była rewelacyjna wink.gif
A co do redaktora merytorycznego, to już sam tłumacz jest bardzo merytoryczny smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.305
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 2/07/2016, 15:30 Quote Post

Autor wydawał się specjalizować w Czejenach i Indianach prerii. Informacja: zmarł w 1938 roku. WYgląda więc na to, że ksiązka swoje lata ma, co zresztą może być tu atutem, gdyż przynajmniej nie będzie skażona polit-poprawnością i spaczeniami rodem z lat 60-tych XX wieku. Powinna to być ciekawa rzecz...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.760
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 2/07/2016, 16:22 Quote Post

QUOTE
Informacja: zmarł w 1938 roku. WYgląda więc na to, że ksiązka swoje lata ma

Wydawnictwo od razu informuje
QUOTE
W Polsce dopiero po stu latach od pierwszego wydania Walczących Szejenów możemy zapoznać się z książką, która do dnia dzisiejszego jest jedną z najważniejszych publikacji o Szejenach.


QUOTE
przynajmniej nie będzie skażona polit-poprawnością i spaczeniami rodem z lat 60-tych XX wieku. Powinna to być ciekawa rzecz...

smile.gif
Ze Wstępu
QUOTE
Ze swej strony starałem się przekazać relacje białych i Indian bez żadnego komentarza.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 4/07/2016, 18:13 Quote Post

Książkę mam już w ręku, a zatem:

To co historycy lubią najbardziej czyli mapki - jest ich w sumie osiem i są faktycznie nieźle zrobione, bo z zaznaczeniem charakteru terenu.
Ilustracji poglądowych jest 15 - zdjęcia z 2 połowy XIX wieku.
Treść - po prostu historia poczynając od organizacji społecznej plemienia i czasów wojen z innymi plemionami aż po czasy rezerwatowe.
Co do merytoryki - G.B.Grinnell był niekwestionowanym autorytetem jeśli chodzi o tematykę szejeńską. Tłumacz A.Sudak jest naszym polskim autorytetem w dziedzinie historii Indian Ameryki Północnej, więc z pewnością nie miał żadnych problemów z tłumaczeniem, a które mógłby mieć tłumacz nie obyty z tematem indiańskim. Taka to już specyfika tego rodzaju literatury.
Polskie wydanie wstępem opatrzył Mirosław Sprenger, niewątpliwy autorytet jeśli chodzi o tematykę szejeńską w naszym kraju. Tym samym trafia do naszych rąk jedna z najlepszych książek o Indianach, jakie kiedykolwiek napisano, a w dodatku opracowana przez najwłaściwsze ku temu osoby.

Tyle ode mnie, zabieram się do czytania.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.760
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 4/07/2016, 18:15 Quote Post

Dzięki za opis smile.gif.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 13/07/2016, 16:19 Quote Post

W 1990 roku wyd. Czytelnik opublikowało książkę pt. "Dopóki trawa rośnie, dopóki rzeki płyną" autorstwa Jana Szczepańskiego, a napisaną prawdopodobnie w 1972 roku. Książka ta opowiada o historii Szejenów. Teraz widzę, że autor mocno się wzorował na Grinnellu, a wręcz chwilami ma się wrażenie jakby zrobił po prostu tłumaczenie fragmentów. Szkoda że nie dodał wóczas źródła. Czyżby w latach PRLu nie było takich wymogów? Tak czy inaczej coraz to częściej bledną gwiazdy literatury z okresu PRLu, gdy dostęp do źródeł amerykańskich stał się tak powszechny i w zasięgu ręki praktycznie każdego "Kowalskiego".

Ten post był edytowany przez Ree: 13/07/2016, 16:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.760
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 13/07/2016, 19:42 Quote Post

QUOTE
Czyżby w latach PRLu nie było takich wymogów?

Nie wiem jak to wyglądało w tym przypadku, tzn. czy autor umieścił w pracy jakieś przypisy a przynajmniej bibliografię, choć jeśli jak piszesz fragmenty wyglądają na tłumaczenie to jest lipa. Natomiast do lat 90-tych niestety zbyt wiele książek zostało napisanych na podstawie jakichś zagranicznych na zasadzie, że przepiszę, bo będzie szybciej, a ludzie i tak się nie poznają, bo nie maja dostępu do zagranicznego rynku.
Także wymogi były (choć fakt, że nie przejmowano się wtedy za bardzo zagranicznymi prawami) ale brak dostępu oraz możliwości weryfikacji powodował, że praktyki te były częstsze i łatwiejsze.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 13/07/2016, 22:14 Quote Post

Copyright Jana Szczepańskiego są datowane na 1972 rok, zaś w książce wydanej przez "Czytelnika" nie ma ani bibliografii ani przypisów. Przynajmniej w wydaniu z 1990 roku. Wszystko wygląda, jakby autor pisał z głowy, co przecież w książce historycznej nie jest możliwe, bo świadkiem wydarzeń nie był.

QUOTE
Natomiast do lat 90-tych niestety zbyt wiele książek zostało napisanych na podstawie jakichś zagranicznych na zasadzie, że przepiszę, bo będzie szybciej, a ludzie i tak się nie poznają, bo nie maja dostępu do zagranicznego rynku.


Tak to właśnie wygląda. To tylko świadczy o tym, że ludzie wówczas nie mieli pojęcia, że rzeczywistość może kiedyś się zmienić.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.760
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 13/07/2016, 23:02 Quote Post

QUOTE
Tak to właśnie wygląda. To tylko świadczy o tym, że ludzie wówczas nie mieli pojęcia, że rzeczywistość może kiedyś się zmienić.

Ile osób choćby w latach 80-tych wiedziało, że system padnie w 1989-90? Ile z kolei wiedziało, że nadejdzie era nie tylko powszechnej znajomości angielskiego ale i internetu, gdzie każdy może wpisać opinię? Dlatego niektórzy autorzy mieli używanie i nie liczyli się z "wpadką".
Zresztą to działa do dzisiaj, wystarczy sobie znaleźć dobrą lukę, której znajomość ogranicza się do bardzo nielicznej grupy, i można pisać pracę za pracą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 13/07/2016, 23:06 Quote Post

Racja, a to tylko w takim razie nauka dla obecnych i przyszłych autorów, by tak nie robić, bo czasy się zmieniają, a słowo raz napisane zostaje i raz podkopaną opinię trudno odbudować.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej