Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Viva Cristo Rey (aar)
     
Ekaton
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 62.248

Emil Petecki
 
 
post 3/04/2010, 6:41 Quote Post

Viva Cristo Rey! – czyli dzieje Karlistów w Hiszpanii

Rozdział I

Dios, Patria, Fueros, Rey



user posted image

user posted image



Preludium wojny

W 1830 r. Ferdynand VII opublikował Sankcję Pragmatyczną (niezgodną z odwiecznie panującym w kraju prawem salickim), która pozwalała na dziedziczenie tronu Hiszpanii przez córki monarchów. Pozbawiła ona infanta Don Carlosa, brata monarchy, praw do tronu. Gdy w 1833 r. monarcha zmarł i jego trzyletnia córka Izabela II została koronowana na Królową Hiszpanii, Don Carlos odmówił złożenia przysięgi na jej wierność. Wielu hiszpańskich tradycjonalistów zdecydowało się go poprzeć i od jego imienia nazywani byli Karlistami. Zmierzali do odtworzenia mocarstwowej Hiszpanii poprzez wstrzymanie reform demokratycznych, konserwatyzm, decentralizację i antyabsolutyzm. Wkrótce po koronacji Izabeli i faktycznego przejęcia władzy przez jej matkę, Marię Krystynę Sycylijską jako regentką, doszło do starć partyzanckich, które wkrótce przerodziły się w Pierwszą Wojnę Karlistowską.


QUOTE
Karol V Burbon

Jest 4 stycznia Anno Domini 1836. Tego chłodnego poranka słońce leniwie wstawało nad Estellą – główna twierdzą Karlistów. W tutejszym romańskim pałacu – Palacio de los Reyes de Navarra, pochylony nad stołem zasłanym obrusami map stoi Karol V Burbon. Ten kto stałby wówczas u jego boku ujrzałby z jakim zapałem planował następne ofensywy wojsk Karlistów. Obok niego stali Rafael Maroto– dowódca naczelny wojsk i Ramon Cabrera y Griñó - dowódca wojsk w Estella.

- Wasza wysokość. – zaczął Maroto wskazując palcem na mapę - Wróg kontroluje Bilbao, wiele okolicznych wsi i miasteczek a także wszystkie szlaki komunikacyjne łączące miasto z terenami wiernymi Izabeli. Nasi zwiadowcy donoszą także o marszu wojsk wroga na wierną nam Pampalunę. Jest to ostatni bastion, który powstrzymuje reformistów przed atakiem na Estellę.
- Tak… to istotnie bardzo poważne zagrożenie. Iloma ludźmi pan dysponuje panie Cabrera y Griñó?
- 6000 piechoty w División San Marcial,8000 w División  Navarra, 8000 w División Viscaya i 6000 w División Vittoria Wasza Wysokość.
- A iloma ludźmi dysponuje nieprzyjaciel?
- Z pewnością nie mniej niż 15 000.
- Zapominasz pan o wojskach wroga w Tarragonie, które maszerują na Leridę. – wtrącił Maroto – Z tego co mi doniesiono składają się z 6000 ludzi z samej gwardii królewskiej. Kirasjerzy.
- Sytuacja jest trudna, a co z generałem Gomezem w Morelli? Dysponuje przecież jednymi z naszych najlepszych oddziałów.
- Z tego co mi doniesiono, jego oddziały są gotowe do walki za Boga i Waszą Królewską Mość.
- Znakomicie, znakomicie. Dziękuję generale Maroto, zawsze dysponujesz pan najlepszymi informacjami. – Karol wiedział, że ma przed sobą człowieka niezwykle ambitnego i zdeterminowanego, a przy tym głęboko oddanego mu konserwatystę. Na cechy te można liczyć. – Każ czym prędzej posłać gońca do Gomeza. Niech niezwłocznie wyruszy do Huesci. A pan, panie Cabrera y Griñó niech nakaże dowódcy División  Navarra również ruszyć w tamten region. Tam niech wspólnie dążą do starcia z kirasjerami Izabeli. Następnie wyślij pan oddziały División Viscaya i División Vittoria. Niech za wszelką cenę bronią Pampaluny. Jeśli i ją stracimy, może to być koniec naszej wojny.
- Tak jest Wasza Wysokość.  Niezwłocznie przekażę rozkazy.

Karol V gestem dłoni pozwolił generałowi oddalić się.

- A pana, panie Maroto proszę także o wysłanie rozkazom naszej Kawalerii w Morelli. Niech niezwłocznie ruszają na Saragossę. To miasto jest kluczowe dla naszych późniejszych posunięć.

Generał zasalutował, ukłonił się i wyszedł. Karol V miał już opracowany plan strategiczny na najbliższy czas. Wierzył iż z pomocą Boską uda mu się objąć Tron Hiszpański i zaprowadzić pokój w kraju. Następnie udał się do swej kaplicy, by tam pomodlić się o powodzenie uderzeń.
- Nie pożądam władzy Boże, lecz jeśli Twą wolą jest, bym objął Tron i władał dla Twej chwały, tak też uczynię...



Istotnie, ofensywa Karlistów zakończyła się sukcesem – 4 lutego zajęto Huescę, 10 lutego, po krótkiej bitwie pod Pampaluną rozgromiono wojska Izabeli, a niespełna dwa tygodnie później padła Saragossa.

27 marca do Estelli przybył Heinrich von Salzhausen, dyplomata Austriacki, który przekazał Karlistom pokaźną ilość złota – dar od zaniepokojonej rozprzestrzenianiem się idei demokratycznych Geheime Staatskonferenz – tajnej rady regencyjnej rządzącej w imieniu niepełnosprawnego umysłowo Ferdynanda I. Wszystko szło po myśli Karola. Szpiedzy donosili także o poważnych kłopotach finansowych Izabeli i jej dworu.

4 maja przybył także poseł pruski. Zapewniał on o pełnym poparciu Fryderyka Wilhelma III i jego oficjalnym wsparciu gdy tylko oddziały Karlistowskie zajmą Bilbao. Przywiózł on także zaopatrzenie pieniężne w złocie.

12 maja wojska Karlistowskie pokonały Izabelistów po długiej i krwawej bitwie w okolicach Bilbao. Oddziały dowodzone przez generała Ramona Cabrera y Griñó przystąpiły do oblężenia. W kierunku oblegających wojsk skierował się sam Karol wraz ze swym dowódcą naczelnym, generałem Maroto. Niestety, wielkie zwycięstwo okupiono także wielką przegraną – reformiści rozgromili oddziały kawalerii na południowym froncie co otwierało drogę do zajęcia miasta Morell. Przezorny król wysłał jednak oddziały División Navarra by powstrzymały wroga.


user posted image

Mapa frontu z 30 maja 1836 r.


user posted image

Sztandar Karlistów


user posted image user posted image
user posted imageuser posted image
user posted imageuser posted image
user posted image

Karliści


Bóg sprzyjał jednak najwyraźniej Karlistom, którym udało się 12 czerwca po ciężkiej bitwie obronić twierdzę w Morelli.

13 czerwca po długotrwałym oblężeniu wojska Karlistów z Królem Karolem na czele przyjęły kapitulację Bilbao i triumfalnie do niego wkroczyły. Już wkrótce Austria i Prusy uznały go jedynym legalnym Królem Hiszpanii i przekazały olbrzymie ilości złota na ugruntowanie jego władzy. Uznania Karola konsekwentnie odmawiały jednak inne państwa zaangażowane w konflikt – Wielka Brytania, Francja i Portugalia. Rosja zaś pozostała obojętna i postanowiła poczekać na rozwój wydarzeń.

18 lipca Karliści odnieśli dwa sukcesy, które ostatecznie przeważyły szalę wojny na ich korzyść – pobito oddziały wroga w Saragossie a wojska Izabelitów walczące w Tarragonie skapitulowały. Upadek Madrytu a wraz z nim królowej Izabeli był już jedynie kwestią czasu.

10 października zjednoczone wojska Karlistów pod wodzą Karola zajęły Siguenzę, która była ostatnim miastem na drodze do Madrytu. Król po kilku dniach odpoczynku nakazał wymarsz na stolicę. Podjął także decyzję, że zdobyte na Izabelitach chorągwie będą zdobić jego pałac królewski. Dwór Izabeli wraz z regentką zdołał już uciec z Madrytu do Sewilli.

8 listopada do maszerującego na Madryt Karola przybył Louis de Courneville, reprezentant arystokracji francuskiej, który powiadomił przyszłego władcę o poparciu tamtejszego możnowładztwa, które postara się wpłynąć na króla, by ten uznał Karola jedynym legalnym władcą Hiszpanii. W opanowanej przez Karlistów Saragossie złożył także pokaźne dary finansowe na poczet odbudowy zrujnowanego wojną kraju.

20 listopada Karol dociera do Madrytu. Nikt nie próbuje go zatrzymywać, nikt nie próbuje z nim walczyć. Siłą pokazał kto jest Władcą Hiszpanii. W obliczu tysięcy karabinów, szabel i dział nawet dawne prawa tracą swą moc. Ale przecież prawo odwieczne, prawo boskie - salickie stoi ponad zachcianką władcy. A w motcie Karlistów jest Fueros - tradycja prawna. Karol pewien jest przekonania, że to przecież właśnie on ma pełne prawa do tronu, a nie Izabela. Ale i tak on jest teraz niekwestionowanym panem sytuacji. Gdy triumfalnie wjeżdżał na czele swych wojsk do Madrytu ludzie wiwatowali. Pod stopy jego konia młode dziewczyny rzucają kwiaty. Jakże zmienny jest lud!

Zmierza do Pałacu Królewskiego. Przechadza się po jego wspaniałych salonach. Jego adiutant informuje go, że regentka Maria nakazała wywieźć złoto ze skarbców królewskich, lecz na szczęście nie zabrała ze sobą tych wielu wspaniałych dzieł sztuki, wypełniających należący od teraz do niego pałac. Poleca wywiesić flagi Karlistów obok flagi Hiszpanii na wszystkich urzędach i na ulicach. Wszyscy mają wiedzieć, że odtąd on sprawuje tu władzę. Poleca służbie zanieść osobiste rzeczy do pokoi mieszkalnych po czym wraz ze swą gwardią przyboczną, przyodzianą w najelegantsze mundury udaje się do Sali Tronowej.

Sala jest taka jaką zapamiętał z czasów pobytu w tym pałacu – pełna przepychu wyraża majestat władcy i potęgę dawnego imperium. Siada na tronie swych przodków, który był mu przeznaczony, a którego omal nie utracił. Przybywa delegacja duchownych. Wie, że ma w nich oparcie dla swych rządów.

- Deus lo vult – Bóg tak chce. Bóg chciał bym objął tron i oto go obejmuję. – pomyślał

Następnie przybyła delegacja urzędników i oficjeli. Demokraci obawiając się represji wyjechali z Madrytu wraz z Królową i Regentką. Został stary aparat urzędniczy i część dawnego stronnictwa Konserwatywnych Liberałów. Król zatrzyma większość urzędników niższego szczebla, lecz najwyżsi dostojnicy zostaną zastąpieni jego zwolennikami.

QUOTE
Wieczorem udaje się do swego gabinetu i poleca adiutantowi sporządzić listę nominacji:
- Rafael Maroto – Pierwszy Minister i Marszałek Królewski
- Vicente González Moreno – Minister Wojny
- Ramon Cabrera y Griñó – Minister Spraw Wewnętrznych
- Miguel Gómez Damas – Minister Spraw Zagranicznych, Dowódca Guardia Reale


Sporządza także odezwę do Narodu Hiszpańskiego, która zostanie ogłoszona w całej Hiszpanii, także na terenach nie zajętych jeszcze przez Karlistów.
„Hiszpanie! Rodacy! Wraz z upadkiem Madrytu, dobiegają końca rządy Izabeli i regentki Marii Krystyny Sycylijskiej. Z Bożą pomocą wygraliśmy i będziemy dążyć do zaprowadzenia porządku w całej Hiszpanii. Żołnierze na służbie Izabelistów! Odłóżcie broń! Zakończmy bratobójcze walki i razem pracujmy dla dobra naszej wspólnej ojczyzny. Razem przywróćmy należne jej miejsce w świecie! Tak nam dopomóż Bóg!”

1 grudnia Karol V powołał Junta Nacional (Juntę Narodową) – 30 osobowy organ prawodawczo-doradczy. W jego skład weszło 26 Karlistów, 2 tradycjonalistów przeciwnych Izabeli i 2 umiarkowanych konserwatywnych liberałów. Wielu zwolenników dawnego rządu objęto terrorem.

1 stycznia 1837 r. Karol V został oficjalnie koronowany w Real Basílica de san Francisco el Grande. Uroczystość ta ugruntowała jego władzę i jedynie niewielka część południowej Hiszpanii wciąż pozostawała lojalna wobec Izabeli.

9 stycznia regentka Maria Krystyna Sycylijska wraz z królową Izabelą II uciekły na pokładzie jednego ze statków z Sewilii do Paryża, na dwór króla Ludwika Filipa I. Dzień ten można było uznać za oficjalny koniec Pierwszej Wojny Karlistowskiej, gdyż tchórzostwo regentki, której władzy bronili napawała żołnierzy Izabelitańskich odrazą. Wszystkie oddziały i miasta, dotychczas jej wiernego złożyły broń w ciągu kilku najbliższych dni. Niektórzy jednak, wzorem dawnych gerylasów postanowili prowadzić walki partyzanckie z Karlistami.Karol wiedział, że Izabela i jej regentka wciąż są dla niego zagrożeniem. Król Francji mógłby wkroczyć do Hiszpanii, usprawiedliwiając się przywróceniem legalnej władzy. Priorytetem więc musi być zaprowadzenie porządku w kraju i budowanie jego potęgi.

21 lutego oficjalnie zabezpieczono granice państwa. 2 dywizje skierowano na granicę z Portugalią a 5 na granicę z Francją. Dodatkowo rozpoczęto budowę reduty w Huesce.

W kraju cichnie sprzeciw wobec Karola V. Nowy władca uznany został już za legalnego przez większość państw Związku Niemieckiego, Rosję, Holandię, Toskanię oraz Sardynię-Piemont. Coraz bardziej gruntuje swą władzę i stara się budować silne państwo europejskie.


user posted image

Jego Królewska Mość Karol V

 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Ekaton
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 62.248

Emil Petecki
 
 
post 3/04/2010, 6:42 Quote Post

Viva Cristo Rey! – czyli dzieje Karlistów w Hiszpanii

Rozdział II

Pokój jest największym tytułem do chwały



user posted image

user posted image



1 kwietnia 1837 Król Carlos V tak jak co dzień w ciągu ostatnich miesięcy wstał o bladym świcie. Czeka go ciężka praca. Zdobył władzę, lecz musi ją jeszcze utrzymać. Izabela i jej regentka szukają oparcia u Króla Francji, w kraju wciąż walczą demokratyczni gerylasi a na domiar złego nieudolna administracja reformistów doprowadziła do znacznego zwiększenia przestępczości na prowincji. Dzwonkiem przywołuje adiutanta Manrique by podał mu jego mundur, po czym idzie na codzienną, poranną mszę świętą w pałacowej kaplicy.

QUOTE
Ave Maria, gratia plena;
Dominus tecum: benedicta tu
in mulieribus, et benedictus
fructus ventris tui Jesus.

Sancta Maria, Mater Dei,
ora pro nobis peccatoribus,
nunc et in hora mortis nostrae.
Amen.


Po zakończeniu mszy Jego Wysokość udał się do swego przepastnego gabinetu. Czekały tam na niego już poranne raporty. Adiutant referuje je dokładnie, tak by nic co dzieje się w Hiszpanii nie umknęło uwadze Carlosa. Pierwszy z raportów dotyczy wojska – w znakomitej większości składa się z Karlistów, więc co do jego wierności wątpliwości mieć nie można. Jest ono niestety biedne – źle odziane, często nie posiadające nawet wojskowych butów. Carlos dyktuje dekret polecający zwiększenie wydatków na przygotowanie porządnych mundurów i zakupienie lepszego uzbrojenia. Nakazuje wprowadzić Ramona Cabrera y Griñó – swego ministra spraw wewnętrznych.

- Sytuacja wewnętrzna wciąż jest niestabilna. Docierają do nas liczne wieści o niepokojach i niestety, coraz częstszych atakach izabelitańskich gerylasów. Nieopodal Sewilli zaatakowali oni kościółek i zlinczowali kapłana a w Walencji ostrzelali siedzibę policji. W spadku po nieudolnej administracji reformistów mamy także liczne problemy w całym kraju – przestępczość, układy, korupcja. Staramy się je zwalczać jak możemy ale to wymaga czasu i pieniędzy.
- Postaram się by policja otrzymała wystarczające fundusze. A jak tedy wygląda sytuacja w koloniach?
- Nie możemy być całkowicie pewni wierności tamtejszych gubernatorów. Szczególnie podejrzewałbym Gubernatora-Generała Hiszpańskich Indii Wschodnich - Pedro Antonio Salazar Castillo y Varona i Gubernatora Kuby - Miguela Tacón. Sądzę jednak, że Miguel Luciano de La Torre y Pando – Gubernator-Generał Puerto Rico będzie nam wierny. Wydał on już między innymi rozkaz o rozstrzelaniu kilkunastu Izabelistów a w czasie wojny nie poparł ich jednoznacznie jak uczynili to dwaj poprzednio przeze mnie wymienieni. Dodam także, że tamci mianowani zostali przez reformistów a de La Torre y Pando trwa na swym stanowisku od 1822 r.
- Dobrze więc. Nie możemy ryzykować utraty naszych kolonii. Mianuję więc generała de Mendizabal y Azcue Gubernatorem-Generałem Indii Wschodnich zaś pułkownika de Campos y Espinosa Gubernatorem Kuby. Są to wierni ludzie i można im ufać. Sprawa zaś ma pozostać w najściślejszej tajemnicy aż do chwili gdy nowi gubernatorzy dotrą do swoich ziem by przejąć władzę. Nie możemy dać dawnym rządcom ani chwili na przygotowanie oporu. Mają zostać natychmiast „wezwani” do Madrytu i zabici podczas drogi powrotnej. Zwłoki niech wyrzucą do morza. Polecam także panu i przyszłym gubernatorom wybranie ludzi, którzy wyruszą wraz z nimi do kolonii by objąć w nich najwyższe stanowiska.
- Tak jest Wasza Wysokość. Czy jest coś jeszcze czym mam się zająć?
- Proszę kazać przygotowywać duże ilości kopii moich portretów. Mają zostać zawieszone w każdym urzędzie. Ludzie muszą wiedzieć, kto włada Hiszpanią. Zadbać także by znajdowały się na honorowym miejscu i by traktowane były z należytą czcią.
- Tak jest Wasza wysokość.

Król dał znak ręką by minister odszedł. Cabrera y Griñó głęboko się ukłonił, po czym wyszedł z gabinetu. Następny na liście gości był hrabia Don Francisco de Castro y Gutiérrez. Szef tajnej policji. Zyskał sobie w pełni zasłużenie przydomek „Hiszpańskiego Talleyranda”. Dawniej służył reformistom, lecz gdy tylko utracili władzę zaoferował swe usługi Carlosowi. Znany jest ze swej zdolności do wczesnego wykrywania wszelkich spisków, toteż okazał się bardzo przydatny. Carlos nie miał wątpliwości, że tak ambitny i bezwzględny człowiek będzie mu dobrze służył. Przynajmniej tak długo jak tylko utrzyma się na tronie.

- Wasza Wysokość. Służąc demokratom byłem w stanie poznać wszystkich, którzy tylko byli wówczas u władzy. Teraz, służąc Waszej Miłości mam okazję dobrze wykorzystać tę wiedzę. Poleciłem więc sprawdzić wszystkich ludzi, którzy moim zdaniem byliby w stanie nam zagrozić. Niemal wszyscy wyjechali z kraju razem z Izabelą i jej regentką. Kilkanaście osób jednak zostało. Co powinienem z nimi zrobić?
- Znakomicie, znakomicie… Kimże oni są?
- Grupka dawnych wysokich oficerów i polityków. Mogą oni stanowić zagrożenie dla Waszej Wysokości. Być może zostali tu by szpiegować albo wspierać gerylasów?
- Dobrze. Bardzo dobrze się spisałeś. Nakaż ich wszystkich aresztować po czym po cichu zabić. Nie możemy sobie pozwolić na niebezpieczeństwo utrzymania ich przy życiu. Czy jest coś jeszcze o czym powinienem wiedzieć?
- Nie Wasza Wysokość. Rozkaz wykonam niezwłocznie. Czy mogę się teraz oddalić?
- Tak, dobrze się spisałeś, toteż nie możesz odejść bez nagrody. Weź ten dokument, poleca on wypłacenie dziesięciu tysięcy Reais.
- Dziękuję Wasza Wysokość. Zawsze staram się służyć jak najlepiej.
Kolejnym z gości był minister spraw zagranicznych. Miguel Gómez Damas. Wierny Karlista i jeden z generałów minionej wojny. Referuje on królowi ostatnie zdarzenia na arenie międzynarodowej, objaśnia tajne porozumienia i zajmuje się szpiegostwem za pomocą karlistowskich dyplomatów.
- Wiele się ostatnio dzieje w świecie Wasza Wysokość. Brytyjczycy i Francuzi rozpoczęli znaczną akcję rozbudowy swych sieci kolejowych. Prusy zaś starają się coraz bardziej modernizować armię, która przecież już teraz jest jedną z najlepszych na świecie. Nasi szpiedzy w Paryżu donoszą, że Jego Wysokość Ludwik Filip nie ma złych intencji wobec nas. Arystokracja francuska stara się go nakłonić do uznania Waszej Miłości jako jedynego legalnego władcy Hiszpanii. Gdyby to uczynił szybko zyskalibyśmy także uznanie innych państw europejskich. Ponadto Francuzi odnoszą wielkie sukcesy w wojnie z Algierią i okupują już niemal cały kraj.
- Dziękuję za informacje. Tutaj ma pan list do Jego Świątobliwości. Zapewniam go w nim o mym przywiązaniu do Kościoła Rzymskiego oraz podkreślam zgodność swych rządów z świętym i boskim prawem salickim. Niech niezwłocznie zostanie mu przekazany przez wiernego i zdolnego dyplomatę.
- Tak jest Wasza Wysokość.

Król skinął ręką by minister odszedł. Pogrążył się w myśleniu.
- Pokój jest największym tytułem do chwały. Trzeba go zapewnić i utrzymać, póki Hiszpania nie będzie dość silna by móc sięgnąć po swe dawne kolonie.

Wieczorem polecił jeszcze swemu ministrowi wojny budowę redut w okolicach Bilbao, Sewilli i Saragossie. Ważne dla niego było zabezpieczenie rzeki Ebro, która oddziela północną Hiszpanię od południa. Jej walory usiłowali wykorzystać Izabeliści w walce z nim, on wykorzysta je w przypadku ewentualnej wojny z Francją.


QUOTE
5 kwietnia w życie rozpoczęto wprowadzać Dekret Królewski o nowym podziale administracyjnym. Zakładał on podzielenie kontynentalnej Hiszpanii na prowincje (provincias), na czele których stoi Gubernator (bądź w niektórych przypadkach Książę, a gubernator reprezentuje wtedy Jego Wysokość Króla) oraz 10 osobowa Junta Prowincjonalna (Junta Provincional), złożona zazwyczaj wyłącznie z Karlistów. Prowincje zaś dzielą się na gminy (municipios), zarządzane przez rządców, wybranych przez ogół szlachty i duchowieństwa regionu. Po pewnym czasie junty miały zostać zastąpione zwyczajowymi kortezami, lecz teraz sytuacja wymagała ostrożności.

Nowe prowincje Hiszpanii:
Andaluzja
Aragonia
Księstwo Asturii
Baleary
Wyspy Kanaryjskie
Kantabria
Kastylia-La Mancha
Kastylia i León
Katalonia
Estremadura
Galicja
La Rioja
Murcja
Nawarra
Vizcaya
Walencja


11 kwietnia Karol V został oficjalnie uznany przez Jego Świątobliwość Grzegorza XVI, skrajnego konserwatystę, który zapewniwszy sobie poparcie w Rzymie mógł w końcu pomagać władcy, w którym widział nadzieję dla całego chrześcijańskiego świata. Bał się rozprzestrzeniania idei demokratycznych i rozwoju techniki. Sam nawet nie godził się nawet na budowę kolei żelaznej ani gazowego oświetlenia ulic, gdyż widział w tych wynalazkach szatana. Król Carlos tak skrajny oczywiście nie był, ale i tak spotkał się z uznaniem Papieża jako ten, który tępi demokrację i wspiera kościół.

19 kwietnia Carlosa uznała Szwecja, 21 kwietnia Dania a 29 kwietnia także Stany Zjednoczone. Wkrótce to samo zrobiły także Stany Zjednoczone Ameryki Środkowej, Brazylia, Argentyna i Imperium Ottomanów. Wciąż konsekwentnie odmawiały uznania kraje zaangażowane w wojnę karlistowską – Francja, Wielka Brytania i Portugalia.


QUOTE
Gospodarka

Hiszpańska gospodarka była dość zacofana w porównaniu do reszty Europy. Blisko 3/4 obywateli trudniło się rolnictwem. Przemysł był mało rozwinięty i zajmował w 1837 r. wedle szacunków 18 miejsce w na świecie (zaraz za Królestwem Obojga Sycylii i Danią). Walnie przyczyniła się do tego miniona wojna i nieudolna administracja demokratów, którzy dopuścili do rozkwitu przestępczości oraz zniszczenia za pomocą skrajnego protekcjonizmu wielu manufaktur i latyfundiów.

Do problemów z jakimi musi się borykać gospodarka należy doliczyć cła zaporowe narzucone przez Portugalię, aktywność izabelitańskich gerylasów i zacofanie technologiczne.

Handel Hiszpański obejmował przede wszystkim Francję, Wielką Brytanię, Portugalię (obecnie niemożliwe z powodu ceł), państwa italskie oraz byłe kolonie hiszpańskie (które mimo niepodległości zachowały znaczne powiązania gospodarcze z macierzą).

Hiszpania ma dodatnie saldo eksportu i z innymi krajami handluje przede wszystkim bydłem, trzodą, owocami, zbożami, winem oraz towarami z kolonii – tytoniem, drewnem tropikalnym, cukrem i kawą. Jest również samowystarczalna w produkcji broni i amunicji oraz żywności.
Gospodarka rolna Hiszpanii jest typowo feudalna. Niemal całość ziemi znajduje się w rękach arystokracji i kościoła. Wciąż zbierana jest dziesięcina a nieliczni, wolni chłopi są w miarę możliwości wyniszczani przez bogate możnowładztwo.

Hiszpania jest jednak zmuszona importować maszyny i części zamienne do nich, węgiel, papier a niekiedy także różnego rodzaju metale. Do kraju sprowadza się również towary luksusowe takie jak opium, jedwab, herbatę czy drogie meble.



QUOTE
Armia

Armia Hiszpańska również była dość zacofana. Brakowało kawalerii, artylerii, inżynierów, cyrulików i zawodowych oficerów. Wielki był natomiast duch żołnierzy w niej służących. Gotowi byli ginąć za Boga, Ojczyznę i Króla. Od czasu zwycięstwa w wojnie, do munduru hiszpańskiego wprowadzono także czerwony beret – tradycyjne, karlistowskie nakrycie głowy. Jest on noszony przez wszystkich oficerów a także w większości pułków liniowych i kawaleryjskich. Armia ma jednak trudności z zaopatrzeniem, wyposażeniem żołnierzy w mundury, a przede wszystkim buty. Administracja karlistowska stara się problemy te przezwyciężyć, z raczej dobrym skutkiem.

Od czasu zwycięstwa karlistów zwolniono także większość oficerów dawnej armii Izabelitańskiej. Byli niepewni politycznie i mogliby siać defetyzm wśród żołnierzy. Pozbawiło to jednak wojsko sporej części dobrze wyszkolonej kadry dowódczej.
Wojsko posiadało także liczne forty i zamki w całym kraju, sieć redut broniących rzeki Ebro i pogranicza hiszpańsko francuskiego oraz niewielkie fortyfikacje na granicy z Portugalią.



QUOTE
Flota Wojenna

Również Flota Wojenna Hiszpanii jest tylko cieniem minionej potęgi. Składa się ona obecnie jedynie z 10 jednostek zgrupowanych w trzech flotach – Kontynentalnej, Amerykańskiej (na Kubie) i Dalekowschodniej (Filipiny). W przypadku wojny nie jest w stanie strzec wybrzeży Hiszpanii ani jej kolonii.
Również morale floty nie jest imponujące. Marynarze i oficerowie walczyli pod dowództwem reformistów i wciąż wielu z nich życzy sobie kontynuowania reform demokratycznych. W przyszłości flota może stanowić poważny problem dla nowego władcy i karlistów.



17 czerwca przybył do Jego Wysokości posłaniec znad granicy. Informował o znacznych ruchach Francuzów na terenach przygranicznych. Według raportów szpiegów hiszpańskich, znajdują się tam co najmniej 4 dywizje oraz kilka dalszych w okolicznych miastach – Marsylii, Bordeaux, Awinionie i Carcassone. Władca obawiał się najgorszego, nie był gotowy do wojny.
Pewnego ranka wśród raportów znalazł doniesienie o zabiciu kilku gerylasów nieopodal Sewilli. Chłopi, podjudzeni przez księży wykryli ich, pojmali po czym spalili na stosie.

- Jednak mogę liczyć na mój lud – pomyślał Carlos.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Smardz
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 842
Nr użytkownika: 34.798

Stopień akademicki: mgr prawa
Zawód: ekscentryczny
 
 
post 3/04/2010, 11:45 Quote Post

Przeczytałem. Fajna zabawa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 3/04/2010, 12:53 Quote Post

Przeczytalem respekt.gif
Czekam na dalszy ciag.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 4/04/2010, 9:53 Quote Post

Również gratuluję niezmiernie interesującego tekstu i przyłączam się do próśb o więcej!
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Smardz
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 842
Nr użytkownika: 34.798

Stopień akademicki: mgr prawa
Zawód: ekscentryczny
 
 
post 4/04/2010, 10:21 Quote Post

Hmm, znasz może hiszpański smile.gif ?
Może mógłbyś kogoś zainteresować tematyką historii alternatywnej tego kraju.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Ekaton
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 62.248

Emil Petecki
 
 
post 26/04/2010, 16:51 Quote Post

Viva Cristo Rey! – czyli dzieje Karlistów w Hiszpanii

Rozdział III

¡Viva La Cruz de Borgoña!


user posted image

user posted image


Miguel I


W wojnie karlistowskiej udział wziął Miguel I de Bragança e Bourbon – były władca a w czasach naszej opowieści pretendent do Tronu Portugalii. Był on krewnym i bliskim przyjacielem Carlosa V. Wsławił się między innymi w bitwie pod Saragossą, w której dowodzony przez niego oddział portugalski zdobył ważną strategicznie redutę demokratów. Za swe zasługi Carlos przyrzekł mu pomoc w odzyskaniu tronu. Sytuacja była ku temu bardzo odpowiednia – protekcjonistycznie nastawieni „liberałowie” spowodowali wielki kryzys gospodarki portugalskiej i jej bankructwo. Również w innych sprawach postępowali niezgodnie ze swoim mianem – podobnie jak izabelici w Hiszpanii zaczęli centralizować władzę i walczyć z Kościołem Katolickim.
Na początku maja 1837, w Toledo rozpoczęto organizowanie Legionów Portugalskich – oddziałów tradycjonalistycznych, które miały przywrócić władzę Miguelowi. Były one szkolone przez portugalskich i hiszpańskich weteranów wojny karlistowskiej. Dowódcą został Simon de Hermosa – jeden z oficerów portugalskich walczących po stronie Króla Carlosa w minionej wojnie.

QUOTE
Reforma Wojska

Jego wysokość Carlos V podpisał 1 czerwca 1837 r. dekret reformujący wojsko hiszpańskie.

Administracja wojskowa

Na czele administracji wojskowej stało Ministerium Wojny, z ministrem na czele.
Biuro ministerium obejmowało:
- Sekretariat ministra
- Sztab generalny
- Biuro szkolnictwa wojskowego
- Biuro żołdu
- Biuro obrachunkowe
- Biuro artylerii
- Biuro zaciągu
- Biuro magazynów i twierdz
- Trybunał sądowy
- Wydział lekarski
- Wydział Morski i Marynarki Wojennej.


Ubiór

W skład umundurowania żołnierza wchodziło:
- Dla wszystkich oddziałów wojsk: kurtki, kaftany, spodnie sukienne, berety karlistowskie, czaka, płaszcze, buty, kamasze, nauszniki, pasy, torba płócienna, tornister z pasem, podoficerowie także epolety koloru srebrnego
- Dla artylerii dodatkowo: fartuch roboczy, dodatkowa torba
- Dla oddziałów inżynieryjnych: fartuch roboczy, dodatkowa torba, pas narzędziowy
- Dla kawalerii: epolety kawaleryjskie, kurtki kawaleryjskie (charakterystyczne dla typu oddziału), napierśnik dla kirasjerów, czako dla oddziałów lekkiej kawalerii

Mundury różniły się krojem i zdobieniami w zależności od oddziału, lecz zawsze były munduru granatowego lub błękitnego z czerwonymi spodniami. Gwardia Królewska posiadała ozdobne mundury paradne używane na służbie.

W skład umundurowania oficera wchodziło:
- Piechota i artyleria:  frak mundurowy granatowy, zapinany na 9 guzików w jednym rzędzie; kołnierz i gładkie wyłogi od rękawów oraz karmazynowe wypustki, guziki oficerów niższych srebrne zaś wyższych i generałów złote; epolety złote; kapelusz czarny; beret karlistowski; białe spodnie, buty oficerskie; płaszcz
- Kawaleria:  frak mundurowy granatowy, zapinany na 9 guzików w jednym rzędzie; kołnierz i gładkie wyłogi od rękawów oraz wypustki białe, guziki oficerów niższych srebrne zaś wyższych i generałów złote; epolety złote; kapelusz czarny z białym piórem; beret karlistowski; białe spodnie, buty oficerskie; płaszcz; peleryna.

Ordynansi oficerów nosili mundury podobne jak swoich panów, lecz guziki były brązowe a mundur nie posiadał epoletów. Płaszcze żołnierskie, bez żadnych zdobień.

Marynarze i oficerowie marynarki nosili mundury bardzo podobne do piechoty, lecz koloru czarnego i z dodatkowym oporządzeniem żeglarskim.


Gwardia Królewska (Guardia Real)

Oddziały Gwardii Królewskiej powołane zostały do ochrony rodziny królewskiej, posiadłości królewskich oraz innych, ważnych miejsc.

„Art. 17. Do Gwardii Królewskiej wcielani są najlepsi i najwierniejsi żołnierze hiszpańscy. W przypadku poboru do niej, kandydaci nominowani są przez swych dowódców, a następnie weryfikowani przez Komisję Rekrutacyjną.”


Szkolnictwo wojskowe

Wszystkie szkoły wojskowe w Hiszpanii podlegały Biuru Szkolnictwa Wojskowego w Ministerium Wojny.

Spis szkół wojskowych w Hiszpanii:
- Korpus Kadetów w Toledo – szkoła czteroklasowa, kształcąca podstawową kadrę podoficerską. W korpusie na jednym roku studiuje 90 uczniów.
- Korpus Kadetów w Barcelonie – szkoła czteroklasowa, kształcąca podstawową kadrę podoficerską w języku katalońskim, na jednym roku studiuje 20 uczniów.
- Szkoła Oficerska w Madrycie – pięcioletnia, najwyższa szkoła wojskowa, kształcąca przyszłą kadrę oficerską. Oficerowie kształcą się na wydziałach: piechoty, kawalerii, artylerii bądź medycyny.
- Szkoła Morska – kształcąca podoficerów marynarki wojennej.
- Wyższa Szkoła Morska – kształcąca oficerów marynarki wojennej.


Korpus Weteranów i Inwalidów

„Art. 21. Wojskowy każdego stopnia, niezdolny z powodu ran do dalszej służby, umieszczony zostanie w Korpusie Weteranów i Inwalidów”

„Art. 23. Zasłużeni weterani wojenni, po odbyciu całej służby wojskowej mogą zostać umieszczeni w korpusie Weteranów i Inwalidów. O  przydziale do korpusu decyduje przełożony oddziału w którym służyli dotychczas”

Korpus Weteranów i Inwalidów składał się z trzech kompanii inwalidów i czterech kompanii weteranów. Inwalidzi wojenni i weterani nie posiadają obowiązków służbowych. W skład każdej kompanii wchodzą lekarze i sanitariusze.

Miejsca stacjonowania kompanii:

Kompania sztabowa - Madryt
1-a kompania inwalidów – Madryt
2-a kompania inwalidów – Kordoba
3-a kompania inwalidów – Saragossa

1-a kompania weteranów – Madryt
2-a kompania weteranów – La Coruna
3-a kompania weteranów - Barcelona
4-a kompania weteranów – Granada

Ubiór weteranów podobny był krojem do mundurów strzelców pieszych. Kurtki mundurowe niebieskie, zapinane na 9 guzików w jeden rząd, spodnie długie, czerwone. Do tego beret karlistowski i czako. Oficerowie uprawnieni byli do noszenia złotych epoletów.



Kwestia uznania


17 czerwca rozpoczęły się rozmowy uznaniowe z rządem brytyjskim Williama Lamba. Do Madrytu przybył Sir Jonathan Wellesley – dyplomata. Brytyjczycy oczekiwali jednak zbyt wiele za uznanie – specjalnych praw w portach hiszpańskich, rozwiązania Junty Narodowej i umożliwienia powrotu demokratycznych emigrantów. Carlos V nie mógł się na to zgodzić. Brytyjczycy jednak nie przeszkadzali wymianie handlowej między Hiszpanią a Imperium Brytyjskim, więc brak uznania nie tworzył szczególnie poważnych problemów.

Znacznie pomyślniej przebiegały negocjacje z rządem Królestwa Francji. Zdobywający coraz silniejszą pozycję w państwie konserwatyści naciskali na króla i jego ministrów by ci uznali Carlosa za prawowitego władcę Hiszpanii. Krystynie i Izabeli przyobiecano w zamian zamek i majątek nieopodal Carcassone. Ostatecznie, 25 czerwca Król Francji uznał Carlosa i wysłał stałego ambasadora do Madrytu. Księżna Krystyna, nie mając żadnego poparcia poza brytyjskim i portugalskim zrezygnowała z dalszego dążenia do odzyskania tronu, choć nie z pretendowania swej córki do niego.

Najbardziej konsekwentnie jakichkolwiek rozmów odmawiała Portugalia. Czuła się zagrożona obecnością pretendenta Miguela i utworzeniem Legionów Portugalskich. Bezskutecznie próbowali jednak wymusić na Brytyjczykach jakąkolwiek interwencję w Hiszpanii czy sojusz.


Powstanie Filipińskie


W nocy z 5 na 6 sierpnia w Luzonie wybuchło powstanie lokalnej ludności filipińskiej przeciwko Hiszpanom. Lokalne oddziały milicji kolonialnej nie były w stanie skutecznie się im przeciwstawić. Podjęto więc decyzję o wysłaniu dodatkowych oddziałów wojska. Dowódcą sił miał zostać młody generał, Manuel de Sandoval y Mendoza.

Manuel de Sandoval y Mendoza, przyszedł na świat w 1808 r. w majątku Sandoval na północy Hiszpanii. Jego rodzina była starą, acz średnio zamożną szlachtą. Jej chlubą był daleka gałąź rodu, Wielcy Grandowie – de Diena. Wychowany wojskowo Manuel został w 1826 r. podoficerem a w 1831 r. kapitanem wojsk hiszpańskich. W 1833 r. stanął po stronie karlistów i w stopniu podpułkownika wcielony do jej oddziałów. Swój chrzest bojowy odbył w bitwie pod Alsasua, gdzie został ranny w nogę. Przeniesiony do sztabu generała Tomása de Zumalacárregui brał udział w kilku kolejnych bitwach. Od stycznia 1836 r. w sztabie generalnym don Carlosa. Brał udział między innymi w oblężeniu Bilbao. Od stycznia 1837 r. Generał i Inspektor Królewski, kierujący usuwaniem reformistycznych urzędników i ściganiem gerylasów. Dał się poznać jako zdecydowany i dość brutalny oficer. Nie okazywał litości wrogom a pojmanych demokratów natychmiast wieszał. 18 czerwca objął dowództwo nad Pierwszą Dywizją Piechoty. Była to pierwsza, profesjonalnie zorganizowana i uzbrojona dywizja w Karlistowskiej Hiszpanii. Wyposażona w zakupione w Prusach najnowsze karabiny i działa, miała stać się chlubą armii i wzorem dla kolejnych oddziałów wojska. Jej chrztem bojowym miało stać się stłumienie powstania na Filipinach.

user posted image
Bitwa o Luzon


Pierwsza Dywizja Piechoty i Czwarta Dywizja Piechoty Liniowej wyruszyły do Manili, gdzie dotarły 1 grudnia 1837. Młody dowódca szybko okazał talent dowódczy rozgramiając dwa tygodnie później powstańców w Bitwie o Luzon. Trzystu pojmanych jeńców nakazał powywieszać w większych miejscowościach, by pokazać czym kończy się bunt wobec Hiszpanii. Po powrocie do Madrytu owacyjnie witany przez tłum, mianowany został Szefem Sztabu Generalnego. Stanęło przed nim nowe wyzwanie – przygotowanie interwencji w Portugalii, która miałaby wynieść na tron Króla Miguela.

user posted image
Przegląd wojsk


Pomoc szlachty francuskiej


Szlachta francuska cały czas wspierała finansowo i politycznie Karlistów. 29 października 1837 na dwór don Carlosa V przybyła delegacja francuskich nobili. Poinformowali oni władcę o poparciu jakie zjednują mu we Francji a także przywiozła ze sobą znaczne sumy pieniędzy, które wydano na modernizację wojska. Przychylność szlachty francuskiej była dla Hiszpanii bardzo ważna. Zapewniała neutralność Króla Ludwika Filipa I a także pewne poparcie na paryskich salonach.



28 grudnia 1837 r. niepodległość ogłosiła Boliwia. Hiszpania wysłała swojego wysłannika by nawiązał z nią stosunki dyplomatyczne.


user posted image
Europa i Bliski Wschód w styczniu 1838 r. (zaznaczone także satelickie Królestwo Polskie)
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 8/06/2010, 8:12 Quote Post

I co dalej? Bardzo sprawnie napisane.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
panzergrenadier
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 264
Nr użytkownika: 58.617

Stopień akademicki: mgr
Zawód: panzergrenadyer
 
 
post 8/06/2010, 13:46 Quote Post

Świetny pomysł, ciekawie napisane. Przyłaczam sie do grona fanów i czekam na dalsze odcinki worthy.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.517
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 8/06/2010, 18:10 Quote Post

Emilu!
Sięgnąłeś po temat w Polsce bardzo mało znany, jaki stanowi hiszpańska epopeja pretendentów i górali. Pretendenci w Twoich postach rysują się nader wyraźnie, choć o góralach cisza. Liczę, że i o nich u Ciebie poczytamy. Nie ukrywam, że na naszym Forum działają osoby, które od dawna oczekiwały na powstanie topicu poświęconego wojnom karlistowskim. Nie dziwi mnie zatem pozytywny odbiór Twojej twórczości.

Hiszpania to kraj dzikich gór i słonecznych plaż. Wielu naszych rodaków zjeżdżało doń w ostatnich latach. Jedni przybywali tam jako turyści, inni szukali pracy. Ci pierwsi być może nie zdają sobie nawet sprawy, że wielu cudów myśli i rąk ludzkich już nie ujrzą w Iberii, bo zabrała je fala konfliktów, cyklicznie nawiedzająca zapirenejski kraj w XIX wieku. Epoka pretendentów i górali przyniosła więcej zniszczeń, niż wojny napoleońskie, stanowiące dla polskich historyków silniejszy punkt odniesienia. Karlizm jednak nie zaniknął, a jego bojowników ujrzeć możemy choćby na kartach dziejów przewrotu gen. Franco. Karlizm wciąż żyje, wciąż ma swoich królów. Myślę więc, że warto jego problematykę nadal u nas popularyzować.

Piszesz interesująco, wplatasz dialogi w swoją narrację, swobodnie żeglujesz po wodach hiszpańskiej historii. Wciąż jednak w Twoim tekście nie dostrzegam osoby Chrystusa, widniejącej w tytule artykułu. Na próżno wypatruję wielu z tych, którzy walczyli w imię karlizmu. Skupiasz się na Don Carlosie i garstce otaczających go notabli, ale gdzie podziałeś baskijskich górali i katalońskich gerylasów? Wspominasz udział Francji i Wielkiej Brytanii w dramacie zbrojnym Hiszpanii, ale udziału tego bliżej nam nie przedstawiasz. Gdzie choćby partycypacja francuskiej Legii Cudzoziemskiej w walkach po stronie izabelitów vel krystynosów? Królowie są ciekawi, ale lud także. Emilu, więcej ludu ! Czekam na garść soczystych opowieści, których echa odbijały się od skalnych łańcuchów Iberii. Więcej konkretów, a nie tylko ogólnikowych pojęć w rodzaju: „demokraci”, „konserwatyści”.

Mam parę uwag czysto technicznych. Wielu z nas – w tym ja sam – ma problemy z interpunkcją. Niemniej jednak artykuł powinien być bardziej dopracowany od tej strony. Przecinków jest w Twoich zdaniach zdecydowanie za mało. Obok przecinków pojawia się problem wielkich i małych liter. Otóż przymiotniki ukute od nazw geograficznych piszemy małą literą, zatem nie „Austriackie”, lecz „austriackie” i nie „Hiszpańskie”, ale „hiszpańskie”. To samo odnośnie słowa, które po kastylijsku oddaje się jako „Rey”. W języku polskim mamy bowiem „króla”, a nie „Króla”. Nie jesteś przy tym konsekwentny w zapisie nazw stronnictw i ich zwolenników. Preferujesz określenia „Karliści” i „Izabelici”, choć zdarza Ci się je pisać także mała literą. Język polski uznaje tylko „karlistów” i „izabelitów”. Obok tych uwag filologicznych warto poruszyć jeszcze jedną sprawę. Nazywasz Ludwika Filipa „królem Francji”, co nie jest poprawne. Pełny tytuł tego władcy brzmi następująco: „Król Francuzów z łaski Boga i woli ludu”. W tytule tym kryje się cała istota Monarchii Lipcowej, będącej połączeniem dawnych czasów przedrewolucyjnych z ideą liberalizmu. Tak jak Napoleona I zwiemy „cesarzem Francuzów”, tak Ludwika Filipa powinniśmy określać mianem „króla Francuzów”. Nazewnictwo to warto podkreślić w kontekście polityki Paryża względem południowego sąsiada.

Na koniec moich uwag dwa pytania. Po pierwsze – co oznaczają partie wtrącane jako „Quote”? Po drugie – z jakich materiałów pisanych korzystałeś?

Dla wszystkich tych, którzy czekają na kolejny odcinek opowieści Ekatona, parę linków.

Na początek piękno pędzla Katalończyka Dalmau, który w czasach nam współczesnych ożywił epokę wspomnianych pretendentów i górali (znajdziecie tutaj m. in. pojedynek karlisty z polskim ułanem od pułkownika Henryka Krajewskiego, walczącego po stronie izabelitów):
http://www.youtube.com/watch?v=TMhhCsNN6w0&feature=related

Co teraz? Biografia jednego z bohaterów dziewiętnastowiecznej Hiszpanii. Kto zna hiszpański, ten zrozumie przekaz narratora, kto języka tego nie zna, ten będzie smakował liczne ilustracje:
http://www.youtube.com/watch?v=QZBLZ5Q4uyc

Na koniec ilustrowana wieloczęściowa historia karlizmu. Polecam ją z uwagi na piękny materiał ilustracyjny i podkład muzyczny:
http://www.youtube.com/watch?v=XM2BBLgA0Jc&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=eDKeB_iPim4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=1a-CL9lPbmI&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=_eEVLJvghBk&feature=related
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.517
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 25/06/2010, 21:53 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Ekaton milczy, a publika czeka na kolejną porcję hiszpańskich opowieści doby wojen karlistowskich. Oczekiwanie to skracam i polecam Wam artykuł Jerzego Grobickiego o polskich ułanach w służbie madryckiej regentki. Nie bierzcie jednak zbyt serio przedstawianej w nim tezy, że bój z karlistami był równoznaczny z walką przeciwko Mikołajowi I. Po prostu inaczej nie można było uzasadniać chybionego pomysłu tworzenia polskiej armii na Półwyspie Iberyjskim. Swoją drogą członek tego samego regimentu, do jakiego należał autor artykułu, omal nie został żołnierzem karlistowskim. Mam na myśli bohatera II Custozzy, Zygmunta Longchampsa, i 13 galicyjski pułk ułanów. O Zygmuncie szerzej przy innej okazji. Przed Wami dzieje ułanów polskich czasów pierwszego pretendenta:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...ndpost&p=746888
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Haller
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 121
Nr użytkownika: 23.491

Maciej Aleksander
Zawód: prawnik
 
 
post 26/06/2010, 23:11 Quote Post

Dziękuję Stonewallu za przypomnienie pięknej pieśni Orimanedi. Zaledwie kilka dni temu zgorszyłem wyjątkowo grupkę Hiszpanek śpiewając ją na brukselskim Grande Place wśród rozradowanych fanów La Furia Rojas.
 
User is online!  PMMini Profile Post #12

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 29/06/2010, 9:27 Quote Post

Do powyzszych ciekawych uwag pozwole sobie podac kilka linkow pomagajacych zorientowac sie w obecnym obliczu ruchu.

http://www.carlismo.es/
http://partidocarlista.com/
http://personal5.iddeo.es/ctc/que_es.htm
http://carlistas-historiaycultura.blogspot.com/

Propaganda wyborcza:

http://3.bp.blogspot.com/_Ff-mj3vAsfg/SR-o...egata+guapa.jpg
http://4.bp.blogspot.com/_Ff-mj3vAsfg/R8AW...ampa%C3%B1a.jpg
http://img.youtube.com/vi/okS588vN4GU/0.jpg

Sztuka:

http://i5.tinypic.com/14cedk3.jpg
http://www.culturadefensa.org/moodle/file....S_CARLISTAS.jpg
http://i4.tinypic.com/160bqtd.jpg

Wspolczesni karlisci:

http://4.bp.blogspot.com/_Ff-mj3vAsfg/SNot...-Talavera10.jpg
http://img148.imageshack.us/i/dscn0140uq1.jpg/
http://www.eka-partidocarlista.com/monteju...D._Tribunos.JPG
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej