Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Coca Cola w II RP
     
Pierzgal2003
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 105.232

Dominik Pierzgalski
Zawód: uczen
 
 
post 15/01/2020, 17:44 Quote Post

Nie wiem, jak wyglądało przekraczanie granicy na co dzień, ale niektóre miasta (np. Wieleń czy Trzciel) były przecięte ową granicą na pół, więc tam przekraczano ją raczej często. Że niby celnicy mieliby konfiskować butelki "limoniady"? Po co?
Powoływanie się na archiwa nie jest pozbawione wad: nie wiemy, kiedy w Niemczech pojawiła się Coca-Cola; fragmenty sugerujące jej nieznajomość przez Ślązaków mogą być po prostu starsze. A potem to już gazety miały do opisywania ważniejsze rzeczy, niż że "w Niemczech sobie można fajny napój kupić". Polacy z mojej gminy też kupują u Niemców różne niedostępne u nas produkty (np. Coca-Cola słodzona stewią czy większy wybór żelek Haribo), a nikt nie zawraca sobie głowy opisywaniem tych rzeczy w lokalnej prasie.
Inna kwestia to ceny, które dla prostego chłopa ze Śląska mogły być po prostu zaporowe...

Ten post był edytowany przez Pierzgal2003: 15/01/2020, 17:45
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 17.350
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 15/01/2020, 20:36 Quote Post

QUOTE
Nie wiem, jak wyglądało przekraczanie granicy na co dzień, ale niektóre miasta (np. Wieleń czy Trzciel) były przecięte ową granicą na pół, więc tam przekraczano ją raczej często. Że niby celnicy mieliby konfiskować butelki "limoniady"? Po co?

Nie słyszałeś nigdy, np. w szkole, że przykładowo Polska toczyła do początku lat 30. wojnę celną z Niemcami? Mam nadzieję, że rozumiesz jaka jest różnica pomiędzy dzisiejszą sytuacją na granicy a taką, kiedy państwa nawzajem obkładają sobie towary dodatkowymi cłami i wstrzymują wzajemny handel?
QUOTE
Powoływanie się na archiwa nie jest pozbawione wad: nie wiemy, kiedy w Niemczech pojawiła się Coca-Cola;

Pierzgalu, ten wątek ma tylko niecałe dwie strony, było to już w nim wspominane - wiemy, kiedy w Niemczech pojawiła się coca-cola. Ba, wiemy nawet ile jej w nich sprzedawano wink.gif.
QUOTE
fragmenty sugerujące jej nieznajomość przez Ślązaków mogą być po prostu starsze.

Zajrzałeś chociaż do postu El Slavco i zobaczyłeś jakie tam wymienił daty? Bo mam wrażenie, że nie. A warto by chyba docenić, że ktoś poświęcił własny czas w celu podania informacji innym i dał tzw. kawę na ławę.
QUOTE
A potem to już gazety miały do opisywania ważniejsze rzeczy, niż że "w Niemczech sobie można fajny napój kupić". Polacy z mojej gminy też kupują u Niemców różne niedostępne u nas produkty (np. Coca-Cola słodzona stewią czy większy wybór żelek Haribo), a nikt nie zawraca sobie głowy opisywaniem tych rzeczy w lokalnej prasie.

Po pierwsze mam ponownie wrażenie, że nie zajrzałeś do postu El Slavco i nie zauważyłeś, że mowa nie tylko o gazetach. Chodzi zresztą ogólnie o wspomnienia ludzi.
Po drugie chyba nie dostrzegasz różnicy między pisaniem dzisiaj o coca-coli, która jest rzeczą powszechną, a czymś wyjątkowym, nieznanym i rzadkim, czym była prawie 100 lat temu. O takich rzeczach jak najbardziej się pisze.
QUOTE
Inna kwestia to ceny, które dla prostego chłopa ze Śląska mogły być po prostu zaporowe...

Akurat na Śląsku nie sami tylko chłopi mieszkali wink.gif, natomiast o tym jest jakby w wątku cała dyskusja - czy ludzie kupowaliby coś, co było droższe niż ich dotychczasowe napoje? Czy było droższe? Czy cola była na tyle atrakcyjna, aby poza spróbowaniem był sens ja sprowadzać na stałe do Polski?
W Niemczech założono najpierw jedną, ale potem fabryk produkujących colę było kilkadziesiąt. Zapewne miało to wpływ na ceny - i tu jest właśnie pytanie ile kosztowała w Niemczech klasyczna, legendarna butelka?
Odpowiedź na pewno wniosłaby nowe możliwości do tematu wink.gif.


Edit.
Tak sobie jeszcze pomyślałem, że poza wymienionymi już w wątku ewentualnymi sytuacjami, w ramach których coca-cola mogłaby przenikać do Polski (czyli kontakty przygraniczne, port/porty i olimpiada w Berlinie), może coś, w sensie pracowników sezonowych? Na wiki co prawda piszą, że ruch był raczej niewielki (zwłaszcza w porównaniu do dzisiejszego): https://pl.wikipedia.org/wiki/Polacy_w_Niem...C4%99dzywojenny w dodatku raczej oczywiście nastawiony na maksymalne oszczędzanie, ale może chociaż kontakt z reklamami?


Ten post był edytowany przez wysoki: 15/01/2020, 21:45
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Pierzgal2003
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 105.232

Dominik Pierzgalski
Zawód: uczen
 
 
post 15/01/2020, 22:07 Quote Post

To może być racja... Np. moje miasto miało duży odsetek ludności polskiej (przyjechali z całej Polski za Republiki Weimarskiej do pracy w miejscowych gospodarstwach; mieli nawet własny kościół drewniany) i oni rzeczywiście mogli w paczkach do rodziny i znajomych przysyłać takie towary deficytowe lub przywozić ze sobą do ojczyzny na prezent.
A może bardzo słodka cola nie przypadła po prostu do gustu Polakom przyzwyczajonym wówczas do subtelniejszych smaków (np. kwas chlebowy czy podpiwek)?
Polecam zgłębić wątek coli w WMG. Jako że była to strefa wolnocłowa (teraz takie są na lotniskach- wybór wielki, ale ceny są tam drastycznie zawyzone), miejsce etnicznie głównie niemieckie (częste wizyty mieszkańców w Rzeszy) i ważny port handlowy (możliwość wymiany produktów z marynarzami) mogę się założyć, że jakieś ilości coli tam dotarły (tylko czy dało się to kupić w sklepie?). A że Gdańsk i II RP były w unii celnej, droga na stamtąd rynek polski byłaby otwarta...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Karawadżjo
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 89
Nr użytkownika: 99.544

 
 
post 16/01/2020, 9:55 Quote Post

Kiedyś kopiąc w Bornym Sulinowie poniemiecki śmietnik znalazłem fragmenty specyficznych szklanych butelek z m.in. palmami. Znajomi zidentfikowali mi je jako butelki po napoju Afri Cola, który miał być produkowany dla Africa Corps. Wie ktoś, czym napój ten różnił się od zwykłej coca-coli i na jakich zasadach był produkowany?
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Piotr89r
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 327
Nr użytkownika: 98.541

Piotr Rudzki
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Ekonomista
 
 
post 16/01/2020, 12:56 Quote Post

QUOTE(Karawadżjo @ 16/01/2020, 9:55)
Kiedyś kopiąc w Bornym Sulinowie poniemiecki śmietnik znalazłem fragmenty specyficznych szklanych butelek z m.in. palmami. Znajomi zidentfikowali mi je jako butelki po napoju Afri Cola, który miał być produkowany dla Africa Corps. Wie ktoś, czym napój ten różnił się od zwykłej coca-coli i na jakich zasadach był produkowany?
*



Nawet wiki Ci odpowie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Afri-cola

Możesz ją nawet kupić

https://sklep.oryginalnenapoje.pl/producent/afri-cola
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Pierzgal2003
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 105.232

Dominik Pierzgalski
Zawód: uczen
 
 
post 16/01/2020, 18:13 Quote Post

Piłem kiedyś. Taka trochę Hoop-Cola w smaku... ale to jest offtopic.gif Temat nasz to "Coca Cola W Ii Rp", a nie "Co pito w Republice Weimarskiej/III Rzeszy?"! Jak ktoś chce założyć taki temat, odsyłam do działu "Historia powszechna"- tutaj trzymajmy się Polski.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej