Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Closed TopicStart new topicStart Poll

> Archaizmy j. polskiego, ----------------------------------------
     
becia
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 13.397

Beata P.
Zawód: Uczen
 
 
post 23/01/2006, 21:58 Quote Post

Potrzebuję archaizmów do wypracowania z j. polskiego, dotyczących biesiad i zabaw. proszę pomóżcie!!
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Khamul
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 92
Nr użytkownika: 11.255

 
 
post 24/01/2006, 7:57 Quote Post

Chodzi Ci o same określenia, które wyszły z użycia, czy także o czynności już nie praktykowane?
Jeśli chodzi o te pierwsze, to możesz znaleźć bardzo dużo określeń dotyczących picia w "Słowniku pijackim" J. Tuwima.
Taki mały przykład:
wypić = bąbnąć; chlasnąć; chmalić; cykać; golić
wódka = aqua vita; horyłka; gocha; gułka; palanka
stopien nietrzeźwości = ani ręką, ani nogą; jak dudy; jak buba
pijak = gorzałecznik; lej; wydmikufel; odmigardziel
pijatyka = biba; chlaja; płukanie zębów; zapoiny
miary pijackie = antałek; bomba; hiszpan; kufa
zawołania pijackie = Zdrowie wasze w gardła nasze!; No to bach Emilię w piach!

Dodatkowo podczas uczt polskich w XVII wieku raczono się facecje, czyli wesołe powiedzenia i dowcipy, które goście opowiadali sobie w celu zabawienia towarzystwa. Przykłady takich możesz znaleźć w "Dawna Polska w anegdocie" W. i M. Tomkiewicz.
Taki mały przykład facecji:
Pewna pani na Kujawach pytała żołnierza, który był jeńcem w Tatarach, co też czynią Tatarowie z pojmanymi w niewolę białogłowami. Odparł, że co starsze i brzydsze obracają do roboty, a co młodsze i gładsze, to do wszeteczności. Natenczas pani owa złożyła ręce, po czym tak rzekła głosem natchnionym: "Panie Boże, jeśliś mnie męczeńską koronę naznaczył, to daj między bisurmanami"
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Szamil
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 19.614

Zawód: szary obywatel IV RP
 
 
post 6/07/2006, 19:15 Quote Post

Co do aqua vity (łac. woda życia biggrin.gif), używano tej nazwy, także w spolszczonej formie - okowita (jak zresztą niedawno chciano ochrzcić spirytus - bo przpisy unijne...).
Horyłka to z kolei ruszczyzm, do dziś na Ukrainie, a nie wiem czy na Białorusi, wódkę zowie się właśnie tak.
A! Może off-topic, ale cóż: pivo w scs to po prostu napój. W czasach starosłowiańskich piwo zwano olъ (bałt.: alus).
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.936
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 6/07/2006, 19:56 Quote Post

Horyłka to rzeczywiscie rusycyzm, to polska gorzałka smile.gif.

Natomiast słowo wódka ma etymologię słowiańską jedno z nielicznych "ogólnoeuropejskichh" słów pochodzenia słowiańskiego. Pochodzi od "wody" oczywiscie.

Piwo jest ogólnoslowiańskim słowem, bardzo archaicznym, ale jako powszechnie używane nie jest archaizmem. Tak samo wspomniana wódka zresztą też. Ale już objetości tych płynów określano kiedyś inaczej.

garniec: słowo znane i używane dzisiaj ale nie jako jedniostka objętości. Dzielił się na 4 kwarty i 16 kwaterek.

Co do archaizmów to mozna przeczytać nieśmiertelny wierszyk Mieckiewicza "Pani Twardowska". Jest tam kilka archaizmów np lulki - fajki.

A tak w ogóle można jeszce inne podac związane ze stroną muzyczną zabawy: pląsy - tańce, gędźba - muzyka, grajkowie - muzycy,
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Beowulf
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 8.778

Olaf Wójtowicz
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 8/07/2006, 8:59 Quote Post

Tak stricte do tematu postu, to przychodzą mi do głowy takie stwierdzenia jak:

z czasowników

cieszyć się - być rad, radować się
dogadzać - folgować
pluć - plwać
pragnąć - łaknąć
sprzedać - przedać
zaprzyjażnić - pokumać, podrużyć

i z rzeczowników

brzuch - kałdun
zamęt, harmider - mąt
wygody, przyjemności - wczasy
dzban - stągiew
kufel, kubek - kruża
wesele - swaćba
tłum - ciżba
pijak - pijanica


Ale chcąc napisać jakiś tekst, który będzie "stylizowany" na staropolski, to przytoczę kilka sposobów polecanych przez Marcina Mortka w niezapomnianym czasopiśmie "Magia i Miecz" smile.gif

- W ciekawy sposób określano w staropolszczyżnie liczbę osób, zwłaszcza w kontekscie jakiejś podróży lub walki. Kiedy mówimy o pojedyńczej osobie, używamy określenia "samojeden" - Samojeden był ci na tyli wyprawę podyrdał!
Jeśli nasz bohater miał towarzysza, powie się o nim, że... samowtór w tyli gąstwę wrogów się cisnał!
Kiedy będzie ich trzech, powiedzieć można, że... wiem ci, że droga daleka, ale samotrzeć pojechali, tedy strachu nie ma.


- Dość łatwo jest sobie przyswoić czas przeszły naszych praszczurów. W liczbie mnogiej powszechne są stwierdzenia typu: Pełno złota w onym czasie mielim lub Pod Kniaziem Dobromirem walczylim.

Wygląda to tak:
ja miałżem / miała żem
ty miałżeś / miała żeś
on miałże / ona miała że
my mieli żeśmy / miały żeśmy
wy mieli żescie / miały żeście
oni mieli / one miały


- W staropolszczyżnie powszechnie stosowano partykułę wzmacniającą "że", przyczepianą bezpośrednio do czasownika w trybie rozkazujacym: Patrzże, chłopie! Chodże tu! Dawajże piwo, babo!


- Kiedy w czasie przyszłym zawarta jest jakaś obietnica, a wyraża ją podmiot zbiorowy, podobnie jak w czasie przeszłym należy zzastosować końcówkę "-im": Pójdziem, spalim grodziszcze i weżmiem, co nasze!



- Popularne było zastępowanie konstrukcji "żeś jest" lub "żeście są" końcówką "-ś", dodawaną do przymiotnika lub rzeczownika: Walecznyś, ale rozumu to za grosz u ciebie. Głupiście kiej te barany! Durzoś się napił?


- Charakterystyczne dla staropolszczyzny jest też używanie słowa "ci" w rozmowie, co albo podkreślało zaangażowanie emocjonalne, albo spoufalenie się rozmówców:
Tedy patrzę, a ten lezie ci samojeden na wały, kiej durak jaki! Wziąłżem ci siekierę i jak nie zajadę w ten rudy łeb! Jucha sikała ci kiej piwo ze źle odszpuntowanej beczki!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Nika punk
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 20.802

Nika
Zawód: uczen
 
 
post 28/08/2006, 0:32 Quote Post

Czy moglabym sie dowiedziec czy istnieje archaizm od slowa MEZCZYZNA?? z gory dziekuje:)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Złomiarz umysłów
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 17.630

 
 
post 28/08/2006, 9:12 Quote Post

Chociażby "mąż". Podobnie kobietę określano słowem "żena". Słowo "kobieta" istniało, lecz oznaczało panią lekkich obyczajów.
Co do podawanych na początku określeń nazywających wódkę, chciałabym zwrócić uwagę, że nie pasuje to do tematu w dziale "średniowiecze", jako że wtedy nie znano tego napoju. Podobnie reszta określeń "pijackich" - miar, stopnia nietrzeźwości - pachnie mi raczej wiekiem XVII i późniejszymi.

Proponuję przeczytać wiersz Słoty "o chlebowym stole" pisany w XVw. Opowiada on wprawdzie nie o pijatyce, ale o uczcie, niemmnej jednak trochę słownictwa się znajdzie. Warto też poszukać w "cantilena inhonesta". Wszystko do znalezienia na stronce "Staropolska online".
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Szamil
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 19.614

Zawód: szary obywatel IV RP
 
 
post 28/08/2006, 19:32 Quote Post

Skojarzyła mi się teraz postać skoromocha, był to wędrowny śpiewak słowiański. Nie wiem jedynie na ile tradycja skoromosza była praktykowana w Polsce (bo, na pewno na Rusi). Wielkim wielbicielem skoromoszych przyśpiewek (z reguły rubasznych) był Iwan Groźny, który nawet ich nie zwalczał, o co zabiegała cerkiew.

PS. Słowo dziewczyna pochodzi od pie. rdzenia dhoi- oznaczającego doić i pierwotnie oznaczała służkę. O niewieście i białogłowej nie trzeba chyba przypominać wink.gif

Pozdrawiam smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
alcesalces1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.681
Nr użytkownika: 19.375

Stopień akademicki: majster
Zawód: numerator
 
 
post 28/08/2006, 20:47 Quote Post

QUOTE(Złomiarz umysłów @ 28/08/2006, 10:12)
Chociażby "mąż". Podobnie kobietę określano słowem "żena". Słowo "kobieta" istniało, lecz oznaczało panią lekkich obyczajów.
na stronce "Staropolska online".
*


Ja słyszałem, ze "kobieta" to pożyczka z niemieckiego i w XVII w. oznaczało babę zajmującą się świniami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Złomiarz umysłów
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 17.630

 
 
post 29/08/2006, 7:27 Quote Post

Heh, ciężko coś znaleźć pod tym kątem w słownikach, słowo to chyba weszło do użycia na tyle, że nie jest uważane za zapożyczenie.
Nie wiesz, jak mialby brzmieć "oryginał" tego zapożyczenia?
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
heymdall
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 33.051

 
 
post 1/06/2007, 11:50 Quote Post

QUOTE(Szamil @ 28/08/2006, 19:32)
Skojarzyła mi się teraz postać skoromocha, był to wędrowny śpiewak słowiański. Nie wiem jedynie na ile tradycja skoromosza była praktykowana w Polsce (bo, na pewno na Rusi). Wielkim wielbicielem skoromoszych przyśpiewek (z reguły rubasznych) był Iwan Groźny, który nawet ich nie zwalczał, o co zabiegała cerkiew.
*



na Rusi to skomoroch i z niedźwiedziem chadzał ... był kimś w rodzaju wędrownego teatru: komik, bard, akrobata ..
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 10/06/2010, 16:12 Quote Post

skrzypce-gesle,gesliki
taniec-plasy
wino-wegrzyn,maslacz(zaleznie od rodzaju)
pijackie opowiesci-duby smalone prawic
monety-dudki
wodka-okowita,gorzalka,siwucha
dziewczeta-sikorki,lanie,bialki,dziewoje
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Dagome
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 46.895

Dagome Arbiter Elegantiarum
Stopień akademicki: Iudex
Zawód: Dagome Iudex
 
 
post 11/06/2010, 7:29 Quote Post

QUOTE(alcesalces1 @ 28/08/2006, 21:47)
Ja słyszałem, ze "kobieta" to pożyczka z niemieckiego i w XVII w. oznaczało babę zajmującą się świniami.
*


Ja natmast słyszałem, iż źródłosłów jest taki sam jak "kobyły", te zaś trudno z wypasem świń nawet kojarzyć, zatem jeśli w Niemczech nastąpiło jakieś późniejsze zboczenie znaczeniowe nie pozostaje ono w zwiazku z wprowadzeniem słowa jako takiego do języka polskiego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Closed TopicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2023 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej