Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Psy w armii rzymskiej,
     
sugest
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 45.783

 
 
post 25/05/2008, 11:52 Quote Post

1. Znalazłem o psah:

http://www.molosy.pl/lk/lkw1.htm

2. A to est boyowyj: elefant.gif )))
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
mieszkoch
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 973
Nr użytkownika: 37.201

mieszko ch.
Zawód: bezrobotny zawodowy
 
 
post 25/05/2008, 13:43 Quote Post

PLiniusz Starszy istotnie pisze o świaniach bojowych w 'Historii Naturalnej' ks 8 rozdz 9. Świnie były wykorzystywane tylko przeciw słoniom. Podobne rzeczy opowiada Elian i pare wieków póżniej Prokopiusz. Tu można o tym poczytać:

http://en.wikipedia.org/wiki/War_pigs_%28a...itary_weapon%29
http://www.cynical-c.com/?p=7820
Jeśli galijski wojownik uciekał na widok płonącej świni, to jak taki tchórz mógł znieść widok świetnie zdyscyplinowanje armii Cezara?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 26/05/2008, 9:38 Quote Post

QUOTE(mieszkoch @ 25/05/2008, 14:43)
Jeśli galijski wojownik uciekał na widok płonącej świni, to jak taki tchórz mógł znieść widok świetnie zdyscyplinowanje armii Cezara?
*



Mieszku, wszystko jest jak najbardziej zrozumiałe, ale wyobraź sobie taką rzecz, że stoisz na przeciw świetnie uzbrojonego, wyszkolonego i doskonale znającego się na wojaczce legionisty rzymskiego. Do głowy druidzi i bardowie wklepują Ci jaki to Rzym jest okrutny, jacy to legioniści "wysłannicy Rzymu" również są okrutni, zakuci w pancerz, władający doskonałymi mieczami i kryjący się za ogromnymi tarczami, idący w zwartym, równym szyku, choćby niewiadomo co się stało - oni i tak idą równo, koło siebie! Doskonale zorientowani w terenie, elastyczni, dostosowani do każdych warunków w jakich im przyjdzie walczyć - słowem: wojownicy wysłani przez samego boga Dagdę!
Niektórzy Galowie, być może nabuzowani grzybkami hlucynogennymi, pijani w sztok, nieopisany strach u części z wojowników, że zginą, jak zginą (?) co się stanie jak trafia do niewoli? Półmrok lub mrok lasu, gdzie po jednej stronie stoją Rzymianie, po drugiej oni sami. W pewnym momencie wylatuje podpalona świnia, kwicząc niemiłosiernie, pędząca wprost na nich! Czyż to nie jest broń psychologiczna? Czyż takiej sztuczki nie można się wystraszyć - choćby na chwilę? Myślę, że Rzymianom nie potrzebne było, że Galowie nagle uciekają z pola walki i tyle po nich. Im chodziło raczej o drobny ruch w szyku, o drobne luki i kotłowaninę, i w tym momencie mogli zaatakować...

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 26/05/2008, 12:36 Quote Post

Czytałem że Celtowie hodowali duże psy przed obroną przeciw wilkomom.Miały one wyglądać coś jak Charty. Prócz tego używali je do pochodów zbrojnych.

QUOTE
Tak sobie pomyślałem jeszcze o tej świni bojowej, że niesamowicie efektownie musiało to wyglądać o zmroku lub po prostu w nocy. Wtedy na pewno grały emocje górę i ów wojownicy galijscy uciekali gdzie pieprz rośnie.
Nie nie za bardzo chce mi się w to wierzyć. Bo kto przy zdrowych zmysłach bałby podpalonej świni no może oprócz tych naćpanych ale ile w takiej armii ich było.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 27/05/2008, 9:38 Quote Post

QUOTE
Bo kto przy zdrowych zmysłach bałby podpalonej świni no może oprócz tych naćpanych ale ile w takiej armii ich było.


W czasach, kiedy wierzono w czary widok płonącej świni był na pewno niebanalnym doznaniem. Płonąca świnia, która naraz wyskakuje z gęstwiny, kwicząc przeraźliwie, przez przesądnych mogła być spokojnie uznana za demona. Nie dziwne że powodowała panikę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 27/05/2008, 11:51 Quote Post

Jestem podobnego zdania. Dziwię się dlatego, że niektórzy w to powątpiewają. Przy tego typu analizie, ważne jest też "wczuć się" w sytuację ludzi, których dotyka takie jak inne wydarzenie.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Antiquus Equus
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 253
Nr użytkownika: 36.326

 
 
post 27/05/2008, 15:38 Quote Post

Alez ja sie bardzo wczuwam w taka sytuacje tym bardziej ze wiem jak taka podpalana swinia kwiczy i jak wyglada w biegu dalej obstawiam skojarzenie z jedzeniem i swinia z ogniska. Tak na serio jesli komus sie wydaje ze plonace swinie byly uzywane przeciw Gala to kto o tym pisal i kiedy?

Bo o polanacych swiniach jest tylko uzywanych przeciw slonia a jak by tu nie kombinowac to jakas roznica pomiedzy przecietnym galem a sloniem jednak jest.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 27/05/2008, 18:06 Quote Post

QUOTE(Ryszard Lwie Serce @ 27/05/2008, 10:38)
QUOTE
Bo kto przy zdrowych zmysłach bałby podpalonej świni no może oprócz tych naćpanych ale ile w takiej armii ich było.


W czasach, kiedy wierzono w czary widok płonącej świni był na pewno niebanalnym doznaniem. Płonąca świnia, która naraz wyskakuje z gęstwiny, kwicząc przeraźliwie, przez przesądnych mogła być spokojnie uznana za demona. Nie dziwne że powodowała panikę.
*


To przy każdej burzy powinny być masowe samobójstwa Celtów ponieważ niebo im spada głowę.

QUOTE
Przy tego typu analizie, ważne jest też "wczuć się" w sytuację ludzi, których dotyka takie jak inne wydarzenie.
Tylko czy przy takim rozumowaniu nie wcielamy się przypadku w komiksowego Asterixa zamiast Galla z I p.n.e.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
wojtek_bartnik
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 230
Nr użytkownika: 46.197

Wojtek Bartnik
Stopień akademicki: bez brawury
Zawód: student
 
 
post 7/06/2008, 13:26 Quote Post

Zgadzam się z Antycznym Koniem. Rozważamy tutaj zastosowanie świń bojowych (Tak na marginesie czy można użyć słowa "bojowa" w odniesieniu do biednego, podpalonego prosiaczka?) przeciw Galom mimo że wyraźnie Pliniusz pisze o zastosowaniu JEDEN JEDYNY raz przeciw SŁONIOM. Na nic wczuwanie się w Gala stojącego vis a vis armii rzymskiej, skoro takiej sytuacji nie było. Możemy też się wczuć w Gala widzącego rzymski czołg albo snopowiązałkę.

Może zajmiemy się zastosowaniem dziobaków przez armię Aborygenów przeciwko Brytyjczykom, argumentując, że taki dziobak musiałby zrobić piorunujące wrażenie na każdym Angolu, a nocą to już po prostu horror, przerażenie i rozlana herbatka.

Ponadto Rzymska armia to była sprawna i precyzyjna machina. Nie wykorzystywali "wunderwaffe" typu słonie, płonące świnie. Trening, szyk, dyscyplina, to były ich wunderwaffe.


A co do psów, czytałem, że Rottweilery są potomkami psów, które legiony wykorzystywały to przepędzania stad "owiec aprowizacyjnych", ale to chyba żadna rewelacja.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Historyk1944
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 47.174

patryk
Zawód: Student
 
 
post 22/07/2008, 13:33 Quote Post

Niestety w żadnym z dostępnych źródeł nie znalazłem informacji o wykorzystaniu psów, nie mówiąc o świniach. Oczywiście, w Rome T.W. był motyw płonącej świni, ale uważam to tylko za ukłon ze strony autorów gry, aby niejako wyrównać szanse w walkach ze słońmi. Natomiast Scypion, zwany Afrykańskim, pod Zamą, widząc że przeciwnik( Hannibal ) pragnie jak to zawsze czynił rozpocząć atak słońmi, po prostu utworzył luki w szeregach rzymskich. W ten sposób słonie przeszły, nie czyniąc krzywd wojskom rzymskim.
Psy natomiast prawdobodobnie nie były wykorzystywane do walk wśród zadnej z ówczesnych państw.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 22/07/2008, 17:01 Quote Post

QUOTE
Niestety w żadnym z dostępnych źródeł nie znalazłem informacji o wykorzystaniu psów, nie mówiąc o świniach. Oczywiście, w Rome T.W. był motyw płonącej świni, ale uważam to tylko za ukłon ze strony autorów gry, aby niejako wyrównać szanse w walkach ze słońmi.
Przykłady źródeł przytaczane są kilka postów wcześniej, między innymi Pliniusz.
Ja osobiście wolałem wykańczać słonie łucznikami z płonącymi strzałami. Ze świniami było za dużo zachodu, a potem ci treserzy zbytnio się nie przydawali. smile.gif
QUOTE
Psy natomiast prawdobodobnie nie były wykorzystywane do walk wśród zadnej z ówczesnych państw.
Używały ich germańskie plemiona, o ile uważasz je za "państwa". Poza tym Sewer całkiem niedawno pisał:
QUOTE
Czytałem że Celtowie hodowali duże psy przed obroną przeciw wilkomom.Miały one wyglądać coś jak Charty. Prócz tego używali je do pochodów zbrojnych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 22/07/2008, 17:27 Quote Post

QUOTE(Antiquus Equus @ 24/05/2008, 14:36)
Tak wiec Rzymianie - plonace swinie bojowe
Barbarzyncy - psy bojowe
*


Barbarzyńcy - psy.
Rzymianie - psy i świnie.

QUOTE(sugest @ 25/05/2008, 12:52)
1. Znalazłem  o psah:

http://www.molosy.pl/lk/lkw1.htm
*


Połowa przepisana z Hansa Bauera. sleep.gif

QUOTE(Sewer @ 26/05/2008, 13:36)
Czytałem że Celtowie hodowali duże psy przed obroną przeciw wilkomom.Miały one wyglądać coś jak Charty. Prócz tego używali je do pochodów zbrojnych. 
*


Oprócz tego mieli też coś w rodzaju dogów.
QUOTE(wojtek_bartnik @ 7/06/2008, 14:26)
A co do psów, czytałem, że Rottweilery są potomkami psów, które legiony wykorzystywały to przepędzania stad "owiec aprowizacyjnych", ale to chyba żadna rewelacja.
*


Oprócz tego w legionach służyli przodkowie mastino neapolitano. Rzymianie przywieźli mastify z Brytanii, gdzie barbarzyńcy używali te zwierzęta do walki z najeźdźcą.

QUOTE(Historyk1944 @ 22/07/2008, 14:33)
Niestety w żadnym z dostępnych źródeł nie znalazłem informacji o wykorzystaniu psów
*


Na przykład w książce "Owczarek kaukaski i środkowoazjatycki" można znaleźć takowe informacje.
QUOTE(Historyk1944 @ 22/07/2008, 14:33)
Psy natomiast prawdobodobnie nie były wykorzystywane do walk wśród zadnej z ówczesnych państw.
*


Niemal wszystkie ówczesne armie imperialne używały psów bojowych do walki z armią wroga.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 23/07/2008, 15:05 Quote Post

Czy możesz podać źródła do częstego wykorzystania psów w walce, poza osamotnionymi przypadkami? Fakt jednego czy dwóch psów nie czyni watahy. Tak troche na logikę, jakby tych psów było więcej to najpierw by sięsame pozagryzały, skoro tresowane byłyby do walk co oznacza podkręcaną agresję. Do tego w większej liczbie to tylko obciążenie dla armii. Żaden piesek nie jest groźny przy doborowym wojowniku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Sparrow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 19.883

 
 
post 4/09/2008, 10:26 Quote Post

Witam!

Coś myślę, że oprócz masowego zastosowania w grze "Rome Total War", to te świnie są wyssane z palca. Może przydarzył się kiedyś taki pojedynczy epizod, ale to wszystko, jak na mój rozum. Bo, wytłumaczcie mi jak taka płonąca świnia była nakierowywana? Laserem, kopem czy na podczerwień? Skąd wiedziała w którą stronę ma biec, i jeśli już - dlaczego akurat musiała biec po linii prostej? I ostatnie - żadna armia świata nie narzeka nigdy na nadwyżki prowiantu. Pozbywanie się tak cennego zwierzęcia (świnia pochłania gigantyczne ilości wody i pokarmu) z niewiadomym skutkiem jest oczywistą głupotą.

Co do psów: molosy (protoplaści większości współczesnych, dużych psów obrończych i pasterskich- Rottweilerów, Dogów, Mastifów etc) jeśli już, to były wykorzystywane do ochrony stad przed drapieżnikami i złodziejami. Zastosowanie psów w warunkach bojowych jest dla mnie bardzo wątpliwe, nie mówiąc o tym, że sprawiające niebezpieczeństwo dla własnych oddziałów. Pies, to nie tankietka. Słucha się przeważnie tylko jednego opiekuna, nie ma wbudowanego systemu "swój-obcy", samce raczej nie przepadają za sobą itd, itp. Możliwe było pewnie, że jakiś woj, czy wódz miał swojego czworonożnego towarzysza podczas bitwy, który po prostu biegł sobie przy nim, ale teorie o dziesiątkach czy setkach psów stojących grzecznie w szyku i oczekujących na wroga może wysnuwać tylko ktoś, kto w życiu nie miał psa.

EDIT

Tak sobie właśnie przeglądam net pod kątem psów bojowych i wszędzie jest napisane, że "psy były w starożytności wykorzystywane bojowo", natomiast nikt jakoś nie pokwapił się o podanie nawet pół źródła. Osobiście teorię o masowym wykorzystaniu psów bojowych w starożytności uważam za "miejską legendę".

pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.498
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 4/09/2008, 10:49 Quote Post

Zgadzam się ze Sparrowem, z pewnośćią pojedyncze przypadki użycia jakichś świń, psów i innych czworonogów z pewnośćią się zdarzały, z tych czy innych przyczyn, może ktoś był zdesperowany i próbował wszystkiego, a może był w jakimś wąwozie, gdzie "wycelowanie świni" miało większe szanse powodzenia. rolleyes.gif

Na pewno nie były to żadne uznane zagrania taktyczne, nie mówiąc już o oddziałach niczym w Rome Total War.
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej