Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Pochówki wampiryczne w Bieszczadach, Wampiry a kolonizacja wołoska
     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 23/10/2010, 16:50 Quote Post

QUOTE(Marhaajd @ 23/10/2010, 16:58)
Ostatnio omawialiśmy na lekcji pewien film o wampirze.
Film nie był ciekawy lecz zaintrygowało mnie jedno; Nauczycielka twierdziła,że wampiry są germańskie,natomiast ja uważam inaczej, że; Germanie i cała zach. Europa przejęła nazwę wampir i większość z wiary o wampirach własnie od Słowian.
Napiszcie jakie jest wasze zdanie na ten temat.
*


Kiedy to odżyło i z jakim obszarem geograficznym było powiązane?
Ahaaa - Transylwania, tj. Rumunia - Romowie - Roma. confused1.gif
Mamy tutaj Wlada "Draculescu" wink.gif
Hospodara wołoskiego;
Rumunia - Roma, Hospodarstwo Wołoskie - Włochy;
Przenosimy śledztwo nad Mare Internum?

Pozdrawiam
poldas372
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.128
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 23/10/2010, 18:05 Quote Post

CODE
Rumunia - Romowie - Roma.

Zbieżność przypadkowa.

CODE
Mamy tutaj Wlada "Draculescu" wink.gif
Hospodara wołoskiego;
Rumunia - Roma, Hospodarstwo Wołoskie - Włochy;
Przenosimy śledztwo nad Mare Internum?

Nie przenosimy. Rumuni garściami zapożyczali od Słowian. Wampir to lokalna wymowa naszego wąpierza/upiora.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 23/10/2010, 18:13 Quote Post

Nie wiem jakie korzenie ma wiara w wampiry ale mi kojarzy się z kolonizacją na prawie wołoskim. Tam, gdzie przebywali potomkowie wołochów (kim tam nie byliby) tam bardzo silnie zakorzeniona była wiara w wampiry. U nas w Bieszczadach ostatnie pochówki wampiryczne były w Jaworniku jeszcze tuż przed wysiedleniami.

Edit
Polecam ciekawy artykuł Huberta Ossadnika "Zwyczaje pogrzebowe doliny Osławy, Osławicy i Kalniczki" "Materiały Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku nr 35" Sanok 2001

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 23/10/2010, 18:26
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 23/10/2010, 19:07 Quote Post

QUOTE
U nas w Bieszczadach ostatnie pochówki wampiryczne były w Jaworniku jeszcze tuż przed wysiedleniami.

Mogłabyś przybliżyć nieco tę kwestię?

Może jednak nie w tym miejscu - mógłbym wydzielić ten wątek w stosowny temat w, powiedzmy, Historii lokalnej. Co Ty na to?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
rozan
 

V ranga
*****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 636
Nr użytkownika: 3.261

Lukasz Rozycki
Stopień akademicki: doktor
 
 
post 23/10/2010, 20:12 Quote Post

Pochówki wampiryczne w XX wieku, no proszę, a ja myślałem, że zaprzestano ich w XIX (już wtedy były sporadyczne).

Są jakieś artykuły dokumentujące okaleczanie zwłok, ze strachu przed ich powstaniem, w XX wieku? Byłbym wdzięczny za namiary, zawsze warto wzbogacić wiedzę i oderwać się na chwilę od późnego antyku i średniowiecza.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 23/10/2010, 21:52 Quote Post

Nie jestem historykiem, historię pochówków wampirycznych znam z opowieści starszych ludzi. Ostatnią słyszałam kilka lat temu od jednej z osób z Jawornika. Ponoć już po wojnie został taki obrzęd przeprowadzony. Nigdy tym nie interesowałam się. Przez przypadek wdałam się w rozmowę, od słowa do słowa i kobieta opowiedziała mi o przebiciu drugiego serca nieboszczyka zębem od brony.


edit
" Obcinanie głowy było tak powszechne, że w Jaworniku nie było na cmentarzu nieboszczyka, który nie miał wbitego w głowę ćwieka lub uciętej i położonej do nóg głowy.* Ostatnie przypadki podobnych praktyk miały jeszcze miejsce przed II wojną światową.
* O. Kolberg, op.cit.,t.51, s.32"
Fr tekstu Huberta Ossadnika str. 134

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 23/10/2010, 22:04
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Staszek K
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 59.659

 
 
post 23/10/2010, 22:14 Quote Post

Nieboszczyk,posiadał dwa serca?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 23/10/2010, 22:20 Quote Post

Tak, według wierzeń w niektórych wsiach osoby, które po śmierci zostawały wampirami miały dwa serca. Jedno ludzkie, drugie wampirze. Przebijano to drugie aby zapobiec powstawaniu z grobu wampira. Czasami wbijano trzy: w głowę, w serce i nogi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 23/10/2010, 22:20 Quote Post

Temat interesujący - Bądźmy wyrozumiali.

Pozdrawiam
poldas372
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 23/10/2010, 22:25 Quote Post

Być może i interesujący. Nie rozumiem dlaczego dziwi Was fakt występowania pochówków wampirycznych na naszych terenach.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 23/10/2010, 22:35 Quote Post

Czy mogła by szanowna Koleżanka podać informację na temat pochówku wampirycznego w Bieszczadach z geograficznym umiejscowieniem tegoż?

Edit - Nic nie dziwi - Pęd ku wiedzy i nowym doznaniom stanowi "Modus operandi".

Pozdrawiam
poldas372
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 23/10/2010, 22:45 Quote Post

Jawornik, wieś sąsiadująca z Komańczą. Obecnie jest to osada leżąca obok drogi. Dawne zabudowania ciągnęły się w bocznej dolinie. Wieś wysiedlono po 1945 r., dawni mieszkańcy są porozrzucani po okolicznych miejscowościach. Na terenie Jaworników miało powstać eko-muzeum, nawet w to chciałam się zaangażować. Ludność miejscowa jednak była przeciwna, abyśmy tam cokolwiek robili.

Edit
Kolberg tak pisze o Jaworniku
„(…) W upiory lud górski wierzy mocno; i tak we wsi Jaworniku nad Osławicą nie ma jednego człowieka pochowanego na cmentarzu, który by nie miał wbitego w głowę ćwieka lub uciętej, i u nóg położonej, głowy (…). Aby zapobiec wędrówkom pośmiertnym upiora, obwijają zmarłemu szyję młodym pędem głogu, a w serce wbijają gwóźdź z brony lub 3 żelazne ćwieki. Dla odwrócenia Złego ucinają też głowę i kładą twarzą na spód, w nogach (…). Przed pogrzebem kładą w usta łyżkę maku albo pełny pysk lub półkwartek, w tym celu, aby z grobu nie wstał. Sądzą bowiem, że podniósłszy się z trumny, nim dojdzie do domu, powinien on wszystkie te ziarenka maku w ustach zliczyć, zrachować, czemu nie podoła prędko, wiec kur zapieje tymczasem i upirz do grobu wracać musi (…)”.


Co do dwóch serc
"Upiór miał za życia dwa serca (Kulaszne, Radoszyce), lub dwie dusze (Dołżyca, Komańcza). Po śmierci ginie tylko jedno serce (dusza), a drugie żyje i jest przyczyną pośmiertnych wędrówek i szkód".
Hubert Ossadnik "Zwyczaje pogrzebowe doliny Osławy, Osławicy i Kalniczki" "Materiały Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku nr 35" Sanok 2001 str. 133



Ten post był edytowany przez lucyna beata: 23/10/2010, 22:55
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 23/10/2010, 22:50 Quote Post

Jaką treść miało by przekazywać owe muzeum?
Za uprzednią odpowiedź dziękuję.
Ponadto mam kolejne pytanie - Studiowała Koleżanka tamtejsze kroniki parafialne?

Pozdrawiam
poldas372
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 23/10/2010, 22:56 Quote Post

Oczywiście, że nie. Powołuję się na wiedzę przekazaną na szkoleniach i na wspomniany artykuł.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 23/10/2010, 23:08 Quote Post

QUOTE(lucyna beata @ 23/10/2010, 23:56)
Oczywiście, że nie. Powołuję się na wiedzę przekazaną na szkoleniach i na wspomniany artykuł.
*


Bardzo pięknie dziękuję Pani za odpowiedź.
Jestem pod wrażeniem zaangażowania i wiedzy.

PS - Co było ciekawego na tych szkoleniach?

Uszanowanie.
poldas372
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

6 Strony  1 2 3 > »  
2 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
1 Zarejestrowanych: carantuhill


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej