Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Repolonizacja Pomorza
     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 17/11/2010, 13:23 Quote Post

Ale wpadka smile.gif Faktycznie są dane z roku 1930 wink.gif Zgadzam się, że dane strony "poszkodowanej" są bardziej wiarygodne. Najlepiej to widać chyba na Litwie Kowieńskiej. Jeśli chodzi o Pomorze to wyniki niemieckich spisów prywatnych sa mniej więcej zbiezne z danymi polskimi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
bartoszb
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.711
Nr użytkownika: 44.299

 
 
post 18/11/2010, 13:46 Quote Post

Dla przeciwwagi Kłajpeda, gdzie lituanizacja nie udała się. Może dlatego, że Republika Litewska miała za mało obywateli i problem lituanizacji Kowna i Laudy na głowie.
Dane trzeba by poszukać i zebrać. Od ręki z Wiki tylko to:

Wahlergebnisse in den Folgejahren belegen eine deutliche Mehrheit für Deutschland bzw. für die Unabhängigkeit des Memellandes von Litauen von jeweils über 75 Prozent. Bei den 1938 gehaltenen Wahlen, welche von Litauen initiiert wurden, stimmten die Memelländer zu 87 Prozent für eine deutsche Einheitsliste.
(Wyniki wyborów w kolejnych latach wykazuje wyraźną większość dla Niemiec i niezależności Kłajpedy na Litwie ponad 75 proc. W wyborach w 1938 r., które zostały zapoczątkowane przez Litwę, kłajpedzianie zgodził się na 87 procent do listy jedności Niemiec.)
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 22/04/2011, 10:41 Quote Post

Przemysław Hauser w książce „Mniejszość niemiecka na Pomorzu w okresie międzywojennym” tak pisze na temat emigracji pomorskich Niemców „Po podpisaniu przez Rzeszę traktatu wersalskiego Niemcom na Pomorzu wydawało się, że termin jego wejścia w życie jest kwestią najbliższych tygodni. To spowodowało pierwszą dość znaczną falę wyjazdów niemieckich w końcu czerwca i pierwszych tygodniach lipca 1919 roku. Emigrujący wówczas, zapewne bardziej niż następne fale emigrantów, kierowali się chwilowymi emocjami związanymi z nieuchronnością przejścia pod obcą suwerenność, a pospiech mógł niekiedy wskazywać na atmosferę paniki, w której podejmowano decyzje o wyjeździe. Nie oddziaływało to pozytywnie na pozostałych na Pomorzu Niemców. Kolejne wzmożenie fali emigracyjnej zaobserwowano w końcu sierpnia i we wrześniu 1919 roku. W sumie, według szacunków Marka Stażewskiego, za czasów suwerenności pruskiej obszar przyszłego województwa pomorskiego opuściło ok. 125 tys. Niemców. Przejęcie Pomorza przez władze polskie nie zahamowało procesów emigracyjnych ludności niemieckiej z tego obszaru. Składało się na to wiele przyczyn, z których część miała swe źródło w obiektywnych trudnościach gospodarczych, które dotyczyły całej ludności Pomorza. Zerwanie dotychczasowych więzi ekonomicznych z Rzeszą, będące wynikiem podzielenia granica jednorodnego dotąd gospodarczo obszaru prowincji, mającego swe tradycyjne rynki zbytu i zaopatrzenia, niewątpliwie przyczyniło się do pewnego pogorszenia sytuacji ekonomicznej ludności pomorskiej. W tej atmosferze wbrew temu, co chciały osiągnąć władze Niemiec i organizacji mniejszościowe, wśród zamieszkujących Pomorze Niemców mogła pojawiać się przemożną chęć porzucenia stron rodzinnych i wyjazdu do Rzeszy. Na złe położenie ekonomiczne nakładały się bowiem poczynania władz polskich, zmierzające do odniemczenia Pomorza. Były one powszechnie odczuwane przez Niemców, ponieważ następowały w szybkim tempie i dotyczyły różnych sfer związanych z życiem codziennym mniejszości, jak np. szkoły, kościoła, urzędów. Niemcy pomorscy rzadko tylko znali język polski, więc liczyli na wsparcie w urzędach ze strony swoich ziomków, którzy nie wyemigrowali do Rzeszy i zostali zatrudnieni przez polskie władze. Odwołanie urzędników (którzy w ciągu kilku miesięcy byli zobowiązani opuścić Polskę) wywarło niedobry wpływ na morale Niemców pozostających na Pomorzu. Mogło to być przyczyna jeszcze większych utrudnień w życiu codziennym, związanych z brakiem znajomości języka polskiego. Przykład wyjazdu całej grupy zawodowej mógł też wpływać na nich demoralizująco i skłaniać do emigracji, zamiast pozostania na miejscu. Rosła również emigracja nielegalna, przez „zielona granicę” młodych Niemców, obawiających się powołania do służby frontowej w wojsku polskim. W efekcie latem i jesienią 1920 r. można było zaobserwować znaczne nasilenie się fali emigracyjnej Niemców z Pomorza. Zjawisko to przybrało takie rozmiary, że w przesyłanych do Berlina sprawozdaniach określano je jako „epidemie wywędrowania”. Dla części Niemców pomorskich ich „strony rodzinne” pod polska suwerennością stawały się coraz bardziej obce. Już w pierwszych miesiącach po przejęciu Pomorza nastąpiła szybka polonizacja dużych ośrodków miejskich Torunia i Grudziądza. Wolniej przebiegały niekiedy te procesy w terenie. Emigracja ludności niemieckiej miała inny przebieg w miastach, a inny na wsi pomorskiej. Podstawowe różnice dotyczą okresu 1919-1922, kiedy to w sposób szczególnie gwałtowny ludność niemiecka opuszczała miasta pomorskie. Był to przede wszystkim aparat urzędniczy państwa pruskiego i powiązana z nimi część kupiectwa i rzemiosła niemieckiego. Poprzez wyjazd tej fali emigracji niemieckiej, która w większym stopniu objęła miasta niż tereny wiejskie, nastąpiła szybka polonizacja miast pomorskich. Po okresie tych burzliwych zmian można zaobserwować pewna stabilizację i znacznie bardziej równomierny odpływ niemieckiej ludności wiejskiej i miejskiej z Pomorza. Tak więc dalszy proces polonizacji miast pomorskich po spisie z 1921 roku miał już inne przyczyny. Miasta w byłym zaborze pruskim stały się z czasem silnymi ośrodkami polskimi. Dotyczyło to szczególnie miast większych, jak Toruń i Grudziądz”. Z tego więc co pisze Hauser i co potwierdzają również dane statystyczne, największy eksodus Niemców miał miejsce w dużych miastach. Dlaczego Gdańsk miałby być wyjątkiem? Dla niemieckich rolników np. nieznajomość języka polskiego nie była tak dotkliwa w życiu codziennym jak dla niemieckich urzędników, kupców, rzemieślników czy nawet robotników a tacy właśnie Niemcy mieszkali w Gdańsku, Toruniu, Grudziądzu, Tczewie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
MazurPruski
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 223
Nr użytkownika: 71.497

Stopień akademicki: KLON SPAMER BANITA
 
 
post 22/04/2011, 16:51 Quote Post

Nic dziwnego. Przed I wojną, Prusy utrzymywaly w Polsce sztuczny, kolonialny system oparty na polityce germanizacyjnej, subwencjach dla ludnosci niemieckiej i osadzaniu kolonistów poprzez wykup ziemii i parcelację majątków. Był to taki maly apartheid w wersji "light". Może nie taki jaki mieli Indianie w Stanach czy Zulusie w RPA ale sens tem sam. Celem było biologiczne wyparcie i kulturowa germanizacja. Slynny niemiecki dylemat co jest lepsze "Germanisierung" w wersji "Blut" czy "Boden"... Same stanowiska w administracji i wojsku stanowiły magnes przyciagający pruskich Niemcow do obcego kraju.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 22/04/2011, 18:47 Quote Post

QUOTE(MazurPruski @ 22/04/2011, 16:51)
Nic dziwnego. Przed I wojną, Prusy utrzymywaly w Polsce sztuczny, kolonialny system oparty na polityce germanizacyjnej, subwencjach dla ludnosci niemieckiej i osadzaniu kolonistów poprzez wykup ziemii i parcelację majątków. Był to taki maly apartheid w wersji "light". Może nie taki jaki mieli Indianie w Stanach czy Zulusie w RPA ale sens tem sam. Celem było biologiczne wyparcie i kulturowa germanizacja. Slynny niemiecki dylemat co jest lepsze "Germanisierung" w wersji "Blut" czy "Boden"... Same stanowiska w administracji i wojsku stanowiły magnes przyciagający pruskich Niemcow do obcego kraju.
*


No właśnie. Ciekawe, że z ziem dawnego zaboru rosyjskiego i austriackiego nie było masowej emigracji tamtejszych Niemców chociaz w niektórych miejscach stanowili spory odsetek mieszkańców np. w Łodzi czy w Bielsku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 24/04/2011, 19:28 Quote Post

Przed I Wojną Światową sytuacja narodowościowa w Korytarzu wyglądała następująco

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/...60c182c52f.html

kolor czerwony - ponad 75% Polaków
pomarańczowy - od 50% do 75% Polaków
niebieski - od 25% do 50% Polaków
granatowy - poniżej 25% Polaków

To jest mapka opracowana na podstawie spisu ludności z roku 1910. Myślę, że w rzeczywistości Polaków było nieco więcej a Niemców nieco mniej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
MazurPruski
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 223
Nr użytkownika: 71.497

Stopień akademicki: KLON SPAMER BANITA
 
 
post 25/04/2011, 11:01 Quote Post

QUOTE(arnold @ 24/04/2011, 19:28)
Przed I Wojną Światową sytuacja narodowościowa w Korytarzu wyglądała następująco

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/...60c182c52f.html

kolor czerwony - ponad 75% Polaków
pomarańczowy - od 50% do 75% Polaków
niebieski - od 25% do 50% Polaków
granatowy - poniżej 25% Polaków

To jest mapka opracowana na podstawie spisu ludności z roku 1910. Myślę, że w rzeczywistości Polaków było nieco więcej a Niemców nieco mniej.
*




Polacy posiadali bezwzględną większość w korytarzu. Wg. spisu 1910 Niemcy stanowili 27% populacji - 375 rys, ale w tę liczbę wliczaly się garnizony, urzędnicy oraz pewna część świeżo osadzonych przez komisję kolonistów. W 1921 procent ten wynosił 18%, ok 175 tys.

Jak klasyfikowałeś osoby dwujęzyczne przy tworzeniu mapki? W silniej zgermanizowanych okolicach takie osoby mogły być języczkiem u wagi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 25/04/2011, 11:51 Quote Post

QUOTE(MazurPruski @ 25/04/2011, 11:01)
Jak klasyfikowałeś osoby dwujęzyczne przy tworzeniu mapki? W silniej zgermanizowanych okolicach takie osoby mogły być języczkiem u wagi.
*



Generalnie na Pomorzu dwujęzycznych nie było zbyt wielu. Osób, które zadeklarowały, że ich językiem ojczystym jest polski i niemiecki było 19 192 natomiast osób, które zadeklarowały, że ich językiem ojczystym jest niemiecki i inny język niż polski było zaledwie 1771. Ten inny język to prawdopodbnie w ogromnej więkzości język kaszubski. Na przykład w Subkowych w powiecie tczewskim 225 osób podało język niemiecki, 273 polski a 751 osób zadeklarowało sie jako dwujęzyczni. Ciekawe, że 5 lat wcześniej 238 osób podało język niemiecki, 935 polski a 7 inny język (nie kaszubski). Natomiast podczas spisu w roku 1921 1262 osoby zadeklarowały narodowośc polską tylko 72 niemiecką a 8 osób podało inna narodowość. Nie ulega więc wątpliwości, że rzekomi dwujęzyczni byli w rzeczywistości Polakami.
Przy opracowaniu mapki brałem pod uwagę odsetek osób deklarujących język niemiecki jako ojczysty. Ponieważ np. w Subkowych takie osoby stanowiły 18% ogółu mieszkańców oznaczyłem tą miejscowość jako posiadająca mniej niz 25% Niemców kolorem czerwonym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
MazurPruski
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 223
Nr użytkownika: 71.497

Stopień akademicki: KLON SPAMER BANITA
 
 
post 27/04/2011, 0:31 Quote Post

QUOTE(arnold @ 25/04/2011, 11:51)
QUOTE(MazurPruski @ 25/04/2011, 11:01)
Jak klasyfikowałeś osoby dwujęzyczne przy tworzeniu mapki? W silniej zgermanizowanych okolicach takie osoby mogły być języczkiem u wagi.
*



Generalnie na Pomorzu dwujęzycznych nie było zbyt wielu. Osób, które zadeklarowały, że ich językiem ojczystym jest polski i niemiecki było 19 192 natomiast osób, które zadeklarowały, że ich językiem ojczystym jest niemiecki i inny język niż polski było zaledwie 1771. Ten inny język to prawdopodbnie w ogromnej więkzości język kaszubski. Na przykład w Subkowych w powiecie tczewskim 225 osób podało język niemiecki, 273 polski a 751 osób zadeklarowało sie jako dwujęzyczni. Ciekawe, że 5 lat wcześniej 238 osób podało język niemiecki, 935 polski a 7 inny język (nie kaszubski). Natomiast podczas spisu w roku 1921 1262 osoby zadeklarowały narodowośc polską tylko 72 niemiecką a 8 osób podało inna narodowość. Nie ulega więc wątpliwości, że rzekomi dwujęzyczni byli w rzeczywistości Polakami.
Przy opracowaniu mapki brałem pod uwagę odsetek osób deklarujących język niemiecki jako ojczysty. Ponieważ np. w Subkowych takie osoby stanowiły 18% ogółu mieszkańców oznaczyłem tą miejscowość jako posiadająca mniej niz 25% Niemców kolorem czerwonym.
*





Dzięki! Zestawiłem to z mapą i danymi Romera. Szkoda, że spisu dzieci nie prztoczył gminami. Ale widać, że i tu rozbieżności są. Może nie takie jak na Śląsku czy w Prusach Wschodnich, ale jednak są. Malo tego w 1905 roku na pewno przynajmnie w Klukach i okolicznych wsiach w słupskiem duża część ludności znała kaszubski.

Ciekwe czy istnieją jakiekolwiek szacunkowe choćby dane na temat liczby osób wojskowych, kolonistów czy pracowników administracji w Prusach Zachodnich. Zagadnienie to jest czasem pomijany gdy mowa o powojennym exodusie niemieckiej populacji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Pomorski Wilk
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 493
Nr użytkownika: 98.859

Pepper
Stopień akademicki: Mgr in¿.
Zawód: In¿ynier
 
 
post 13/08/2016, 6:34 Quote Post

Moim zdaniem polonizacja Gdańska nie byłaby taka prosta. Dlaczego? W Bydgoszczy czy Grudziądzu był tak zwany "rdzeń" ludności polskiej i stanowiła tam 20% ludności. W Gdańsku Polacy stanowili jakieś 5% i ciężko byłoby od tak zmienić demografię. Przede wszystkim zapewne do Gdańska przyłączonoby kaszubskie wioski na zachód od miasta. Oczywiście liczba Polaków rosłaby, ale w 1921 roku Niemcy byliby większością, a w 1931 roku znaczącą mniejszością.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Roofix
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.076
Nr użytkownika: 69.553

Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 13/08/2016, 10:01 Quote Post

Mam takie pytanie, czemu "repolonizacja"? Ludność Pomorza była owszem słowiańska, ale tworzyła osobny lud od ludności polskiej. Więc termin jest tu trochę nietrafiony.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.709
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 13/08/2016, 16:01 Quote Post

QUOTE(Roofix @ 13/08/2016, 10:01)
Mam takie pytanie, czemu "repolonizacja"? Ludność Pomorza była owszem słowiańska, ale tworzyła osobny lud od ludności polskiej.


Przepraszam bardzo, od kiedy Kociewiacy, Borowiacy, Krajniacy, itd. to osobne ludy od Polaków ??? confused1.gif

Z tego co wiem, wszystkie te trzy regionalne grupy etnograficzne posługują się dialektem wielkopolskim.

Natomiast lud Kaszubów jako osobny od Polaków - mimo różnic dialektalnych - wymyślono bardzo późno.

Jeszcze w 1823 roku Niemcy widzieli na Pomorzu tylko swoich ziomków, Polaków i Żydów - a Kaszubów nie.

Dr. Georg Hassel w książce z roku 1823 zatytułowanej "Statistischer Umriß der sämmtlichen europäischen und der vornehmsten außereuropäischen Staaten, in Hinsicht ihrer Entwickelung, Größe, Volksmenge, Finanz- und Militärverfassung, tabellarisch dargestellt", Erster Heft, "Welcher die beiden großen Mächte Österreich und Preußen und den Deutschen Staatenbund darstellt", na stronie 42 podał strukturę etniczną Prus Zachodnich w roku 1819:

Westpreußen:

Bevölkerung --------- 630,077 / Nationalverschiedenheit (1819):

Polen ----------------- 327,300 (52%)
Deutsche ------------- 290,000 (46%)
Juden ------------------ 12,700 (2%)


QUOTE(Pomorski Wilk @ 13/08/2016, 6:34)
W Gdańsku Polacy stanowili jakieś 5% i ciężko byłoby od tak zmienić demografię.


Raczej więcej niż 5%. Wg. polskich szacunków było co najmniej 10%. A tutaj wyniki wyborów w Gdańsku z 1920 roku:

Partia Socjalistyczna --------- 33,3%
Partia Demokratyczna ------- 18,5%
Partia Centrum --------------- 13,9%
Niemieccy Nacjonaliści ------- 28,2%
Polscy Nacjonaliści ------------ 6,1%

Ten post był edytowany przez Domen: 13/08/2016, 16:24
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Pomorski Wilk
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 493
Nr użytkownika: 98.859

Pepper
Stopień akademicki: Mgr in¿.
Zawód: In¿ynier
 
 
post 13/08/2016, 18:18 Quote Post

Śmiem twierdzić, że Pomorzanie najpóźniej stali się Polakami w 1466 roku, ale patrząc na ich stosunek do Królestwa Polskiego i do Zakonu Krzyżackiego to zapewne byli nimi o wiele wcześniej. Natomiast inna sprawa z Pomorzanami Zachodnimi - oni nigdy nie byli Polakami. Mowa oczywiście o tych ze Szczecina, a nie Lęborka czy Bytowa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.709
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 13/08/2016, 19:51 Quote Post

^ W różnych dokumentach i innych tekstach spisanych przez członków i poddanych Zakonu Krzyżackiego z XIV i XV wieku nie wymienia się ani razu nazw "Kaszubi" ani "Pomorzanie" w odniesieniu do słowiańskich mieszkańców Pomorza Wschodniego. Zawsze są oni tam określani mianem Polaków.

Ten post był edytowany przez Domen: 13/08/2016, 19:52
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
usunięty 14/01/18
 

Unregistered

 
 
post 13/08/2016, 21:19 Quote Post

QUOTE(Roofix @ 13/08/2016, 10:01)
Mam takie pytanie, czemu "repolonizacja"? Ludność Pomorza była owszem słowiańska, ale tworzyła osobny lud od ludności polskiej. Więc termin jest tu trochę nietrafiony.
*


Pomorzanie to nie tylko Kaszubi. Kociewiacy, Borowiacy, nie mówiąc już o mieszkańcach ziemi chełmińskiej czy okolic Bydgoszczy, to Polacy. Z kolei Kaszubi przez wieki żyjący w państwie polskim z nim się identyfikowali, w XIX wieku zresztą podkreślali swoje związki z polskością, co najlepiej wyłożył Derdowski w znanym powiedzeniu: Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski.
 
Post #30

5 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej