Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wratysław II Czeski krolem Polski ?,
     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 23/11/2006, 13:15 Quote Post

W 1085 r. książe czeski Wratysław II został w Moguncji obwołany przez cesarza Henryka IV królem Czech i Polski. Ozdobienie głowy władcy czeskiego koroną polską wywoływało różnorodne opinie w historiografii polskiej i obcej, ale sam fakt nie ulega wątpliwości.
Czy zatem powinno się uznać Wratysława II za kolejnego po Bolesławie Szczodrym króla Polski? Problem w tym, że Wratysław II nigdy oficjalnie nie posługiwał się tytułem króla polskiego. Koronę królewską otrzymał z rąk cesarza, który w ten sposób wynagradzał swego wiernego sojusznika. Czy Henryk IV miał prawo dysponowania koroną Polski, czy też nie i nadużył swoich uprawnień w tym względzie.
Czy przez ten akt to właśnie Wratysław II stawał się od 1085 r. władcą Polski, Władysław Herman podporządkował się tej sytuacji, a Polska stawałą się częścią państwa czeskiego, czy raczej Władysław Herman zachował swoją zwierzchnią pozycję władcy Polski?
Bardzo ciekawie na tle tych pytań jawi nam się powrót w 1086 r. do Polski syna Bolesława Szczodrego Mieszka. Czy powodem tego mogło byc zagrożenie ze strony Wratysława II i niebezpieczenstwo utraty przez Piastów tronu? Czy nowy król Czech i Polski myślał o przejęciu rzeczywistej władzy w Polsce np. po śmierci Władysława Hermana. Przypomnijmy w tym miejscu, że książe Władysław był żonaty od kilku już lat z córką Wratysława II Judytą czeską, a więc Wratysław był blisko skoligacony z władcą Polski. Syn z tego małżeństwa Bolesław Krzywousty urodzi się dopiero w VIII 1086 r.
Czy zatem czeski Przemyślida mający tytuł króla Polski mógł myśleć realnie o polskim tronie?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
jdel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.245
Nr użytkownika: 18.464

jacek d.
Zawód: prawnik
 
 
post 28/11/2006, 0:27 Quote Post

Nie wydaje się możliwie i z prawnego punktu widzenia dopuszczalne, aby Henryk IV „obdarował” Wratysława II tytułem króla Polski tylko nominalnie, bez władania przez niego jakimś kawałkiem Polski. Małżeństwo Władysława Hermana z Judytą, córką Wratysława (z pierwszego małżeństwa z węgierką Adelajdą), było o tyle „niekanoniczne”, że siostra W.Hermana i Bolesława Śmiałego (Świętosława-Swatawa) była w tym czasie żoną (drugą) Wratysława. Na takie małżeństwo zapewne potrzebna była dyspensa kościelna i to bardzo wysokiego szczebla (papieska?). Fakt, że taki wątpliwie legalny związek małżeński (z punktu widzenia prawa średniowiecznego oczywiście) przeforsowano i to w tym samym czasie, gdy Bolesława Śmiałego pozbawiono tronu i musiał uchodzić na Węgry, świadczy wymownie o jednym: o przyjaźni, współdziałaniu i zaawansowanym sojuszu Władysława z Wratysławem czeskim. Przy czym nie zapominajmy, ze Wratysław był ważnym graczem w drużynie Henryka IV a Śmiały w obozie Grzegorza VII, bo to przecież czasy ostrej ogólno-europejskiej nawalanki papiestwa z cesarstwem.
Jaki z tego wniosek: otóż w 1079 obóz cesarski (Wratysław, Władysław Herman, Sieciech oraz rycerze-szlachta niezadowolona z powodu konieczności opuszczania rodzin na wojny prowadzone poza granicami kraju) podłożył Śmiałemu minę w postaci konfliktu ze Św. Stanisławem. Gdy udało się skonfliktować obóz gregoriański i pozbyć Śmiałego, Wratysław i Władysław podzieli schedę po królu, ale jak, tego niestety dokładnie nie wiadomo, chociaż Mazowsze na pewno zostało przy W.Hermanie a Śląsk przy Wratysławie. Co do głównych ziem Polski, to wobec milczenia źródeł (te pisały historię dynastii, nie kraju) skazani jesteśmy na domysły. Chyba równie możliwe jest, że Piast zatrzymał Mazowsze i Kraków a Przemyślida Wrocław i Gniezno, jak i taka możliwość, że Herman zatrzymał Mazowsze i Wielkopolskę a Czech Wrocław i Małopolskę. Sojusz Władysława Hermana i Wratysława II przypieczętowało to niekanoniczne małżeństwo, którego owocem był Krzywousty. Być może te wielkie modły do Św. Idziego, to nie modły o potomka, ale o uznanie kościoła dla ważności związku Władysława i Judyty czeskiej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 30/11/2006, 15:02 Quote Post

Tytuł królewski jaki dostał Wratysław czeski był jedynie osobistym wyróżnieniem, nagrodą od Henryka IV za wierną służbę więc był to tytuł nominalny, który nie niósł rzadnych konsekwencji na przyszłość. I rzeczywiście następcy Wratysława byli nadal tylko książętami Czech.
Nie widzę rzadnego związku między córką Wratysława z jego pierwszego małżeństwa i pierwszą żoną Hermana, a drugą żoną Wratysława, która była siostrą Władysława Hermana. Gdzie tu ta niekanoniczność małżeństwa? Małżeństwo Hermana z Judytą (czeską) zostało zawarte około 1080 r., a więc już po wygnaniu Bolesława II. Wiadomo przecież, że Herman zmienił całkowicie kierunek polskiej polityki zagranicznej przechodząc do obozu cesarskiego. Chcąc wzmocnić w nim swoją pozycję poślubił najpierw córkę najwierniejszego sojusznika cesarza, a następnie siostrę samego Henryka IV.
Ani Gall, ani Kosmas nic nie wiedzą, aby Wratysław władał jakąś częścią Polski. Gall pisze, że Herman powrócił do płacenia trybutu ze Śląska co było normalną rzeczą jako członek koalicji cesarskiej i szwagier Wratysława. Kosmas natomiast omawiając uroczystości koronacyjne Wratysława przytacza nastepnie obszerny cytat z przywileju, który Henryk IV wystawił dla biskupstwa praskiego. Nic tam w nim nie ma o Ślasku, czy Wielkopolsce. Natomiast pisze o ziemiach ówczesnej Polski południowo-wschodniej.
6 lat musieli małżonkowie czekać na pierwsze dziecko (Bolesław). Jest to wystarczająco długi okres aby wzbudził on niepokój co do potomstwa i stał się przyczyną zaniesienia modłów w tej intencji.
A jaka w tym wszystki była rola Mieszka Bolesławowica?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 1/12/2006, 20:18 Quote Post

QUOTE
Nic tam w nim nie ma o Ślasku,


o Śląsku trochę jest ale w sumie to nie istotne bo dokument praski dotyczy zupełnie innych kwestii niż bieżące czy strategiczne stosunki polsko-czeskie natomiast ciekawa jest (choć nazbyt dowolnie rozbudowana) hipoteza Rymara iż to "podwójnie" trybutarne terytorium śląskie było podstawą czeskich pretensji do polskiej korony - książę polski bowiem był najpierw z powodu Śląska trybutariuszem władcy Niemiec a w drugiej kolejności z tego samego obszaru trybutariuszem Czech zaś Wratsław jako osobiste wyróżnienie otrzymał cos w rodzaju przekazania zwierzchnictwa na Śląskiem przysługującego Niemcom

teza jak wspomniałem nieco zawikłana ale może tkwić w niej racjonalne jądro
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
jdel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.245
Nr użytkownika: 18.464

jacek d.
Zawód: prawnik
 
 
post 2/12/2006, 0:23 Quote Post

Kosmas natomiast omawiając uroczystości koronacyjne Wratysława przytacza nastepnie obszerny cytat z przywileju, który Henryk IV wystawił dla biskupstwa praskiego. Nic tam w nim nie ma o Ślasku, czy Wielkopolsce. Natomiast pisze o ziemiach ówczesnej Polski południowo-wschodniej.

No tak, oczywiście, związek pomiędzy koronacją Wratysława na króla Polski (1085) oraz dokumentu Henryka IV dla biskupstwa praskiego (1086) jest naturalny. Chyba mnie zaćmiło, że tego wcześniej nie zauważyłem. Opis ziem z tego dokumentu nie dotyczy roku 973, ale 1086!. Tak miały wyglądać nowe (sic!), zmienione, granice biskupstwa praskiego (lub arcybiskupstwa, bo o to chyba walczyli Przemyślidzi), po powołaniu Wratysława na stolec książęcy w Krakowie. Ziemia Lachów (Lag) w tym czasie znowu sięgała po Bug i Stryj, po zajęciu Przemyśla przez Śmiałego. To nie jest żaden falsyfikat, tyko zgoda cesarza na zmianę granic biskupstwa. Oczywiście aby taka zmiana granic diecezji weszła w życie musiała otrzymać sankcję (aprobatę) papieską, czego Czesi nigdy nie uzyskali. Radość Kosmasa z aprobaty cesarza była zdecydowanie przedwczesna.

Ad. kk. Belfer: dzięki za cenną podpowiedź, w zamian obiecuję nie kpić więcej z „państwa patrymonialnego”. A co do małżeństwa W.Hermana z Judytą czeską, to wydaje mi się, że bezwzględnie była potrzebna dyspensa kościelna w sytuacji, gdy macocha panny młodej była siostrą pana młodego. Ale być może nie wymagało to dyspensy papieża, a wystarczyła zgoda biskupa. Z tym zapewne Wratysław i Władysław nie mieli problemu. Rola Mieszka (syna B. Szczodrego) była marginesowa, obóz papieski sprowadził go do Krakowa licząc na jego elekcję po śmierci Wratysława, który z punktu widzenia ówczesnych standardów demograficznych był starcem (ur.1032). A tymczasem starzec przeżył młodziana (Wratysław zmarł w 1092 r.) natomiast zgodzę się z tezą, że władza Wratysława w krakowie była li tyko nominalna, gdyż władzę faktyczną sprawował w jego imieniu wojewoda Sieciech. Prawdopodobnie władza Wratysława sprowadzała się do pobytu w Krakowie raz w roku, z okazji udziału w wiecu i rozstrzyganiu spraw zastrzeżonych dla sądu książęcego. Być może i na to Wratysław nie znajdował czasu, dlatego Lachowie już więcej nie eksperymentowali z powoływaniem Przeyślidów na stolec krakowski.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/12/2006, 1:08 Quote Post

obóz papieski sprowadził go do Krakowa licząc na jego elekcję po śmierci Wratysława, który z punktu widzenia ówczesnych standardów demograficznych był starcem (ur.1032)

Chyba chciałes napisać Władysława Hermana, a nie Wratysława.
Co miał Mieszko Bolesławowic wspólnego z Wratysławem? Zupełnie nic. A ze stryjem Hermanem? Znacznie więcej. Był obok niego jedynym legalnym męskich przedstawicielem dynastii (Zbigniew pochodził z nieprawego łoża, a Bolesława III jeszcze nie było na świecie).
Na temat władzy Wratysława nad Krakowem nic nie wiadomo. Źródła o tym milczą, a biorąc pod uwagę jakieś szczególne zainteresowanie annalistyki małopolskiej Mieszkiem duzo bardziej uprawniony jest pogląd, że w latach 1086-1089 w Krakowie siedział właśnie Mieszko. Jest jeszcze drugi argument za ta tezą. W 1086 r. Władysław I Węgierski miał zdobyć Kraków, przegnać (?) Czechów jeśli tam faktycznie byli, a następnie rozprawić się z Wratysławem na terenie Czech. Pisze o tym węgierska tzw. Kronika ilustrowana.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 2/12/2006, 15:11 Quote Post

QUOTE
No tak, oczywiście, związek pomiędzy koronacją Wratysława na króla Polski (1085) oraz dokumentu Henryka IV dla biskupstwa praskiego (1086) jest naturalny. Chyba mnie zaćmiło, że tego wcześniej nie zauważyłem. Opis ziem z tego dokumentu nie dotyczy roku 973, ale 1086!


nie tak oczywisty bo cel wystawienia dok praskiego był czysto kościelny - dotyczył działań mających na celu likwidację diecezji ołomunieckiej i włączenie jej do diecezji praskiej - poprzez wykazanie iż w chwili fundacji diecezja stołeczna obejmowała cały teren ówczesnego państwa czeskiego czyli że nie było wówczas żadnej osobnej diecezji na Morawach swój cel biskup Jaromir wówczas zrealizował

oczywiście opis granic w dokumencie nie dotyczy roku 1086 lecz 974 czyli daty fundacji diecezji praskiej - rok 1086 to jedynie data zatwierdzenia dokumentu fundacyjnego

Nie wiemy oczywiście czy wtórnie dokument praski nie był wykorzystany przeciwko Polsce
ale się tego nie dowiemy bo jedynym i w dodatku lakonicznym źródłem wiedzy o czeskich aspiracjach politycznych jest jedno zdanie Kosmasa


QUOTE
Bug i Stryj, po zajęciu Przemyśla przez Śmiałego


nie Stryj tylko Styr (Ztir) o zajęciu Przemyśla pisze dopiero Długosz kroniki ruskie o tym milczą a Długosz nie miał raczej wglądu do żadnych nieznanych zapisków i całą historię sobie skompilował (wydedukował)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Ježek
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 263
Nr użytkownika: 18.422

Jan
Stopień akademicki: magistr
 
 
post 5/12/2006, 18:19 Quote Post

Wracyslaw król Polsky, tylko tytul, nie realna wlada, poswiacenie od Henryka IV. k zdobytii Polsky.Tylko Gdyby Wracyslaw zdobyl Polsku, byl by królem dla Henryka. Remynyscens na Sklavinii Ottona III. - imperium zachodziech slowianu.
Wracyslaw sie nie pokuśil Polsku zdobyć, lepiej dobre stosunky s Piastówi, nez nakladne nie jiste tazenie.
W roce 1081 ziskal Wracyslaw od Henryka IV. tytul austryjackego markrabieta, lecz w Austrijaciech byly Babenbergówci. W. r. 1082 Wracyslaw u Mailberga, nie pokuśiel sie zdobyć wschodnii marku, tylko ji poplenil.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 6/12/2006, 16:31 Quote Post

QUOTE
W roce 1081 ziskal Wracyslaw od Henryka IV. tytul austryjackego markrabieta, lecz w Austrijaciech byly Babenbergówci. W. r. 1082 Wracyslaw u Mailberga, nie pokuśiel sie zdobyć wschodnii marku, tylko ji poplenil.


nie znam dobrze tego urywku dziejów czeskich może ktoś przytoczyć źródła i ich interpretacje ciekawa jest tu analogia do kwestii polskiej więc warto sprawę obejrzeć dokładniej

na marginesie - ukazała się biografia Bolesława Pobożnego Przemyślidy elefant.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
moro-
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 11.719

Marek T.
Zawód: licealista
 
 
post 26/12/2006, 21:08 Quote Post

Bardzo ciekawe Belfrze Historyku. Uwazam, ze przytaczane przez kronikarzy i historykow oskarzenia na temat Hermana (wladca powolny, etc.) moga byc usprawiedliwiane wlasnie tym, ze byl tak blisko spokrewniony z Wratysławem. Dlatego tez nie staral sie o korone, przez co jest nazywany tak jak napisalem wyzej. Zastanawiajaca jest rola Mieszka, ktory przybyl z Węgier gdzie byl na wygnaniu z Ojcem i jego smierc (czy przyczynil sie do niej Władysław?).
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
jdel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.245
Nr użytkownika: 18.464

jacek d.
Zawód: prawnik
 
 
post 6/01/2007, 1:37 Quote Post

na marginesie - ukazała się biografia Bolesława Pobożnego Przemyślidy


Tak jest i wielkie brawa dla Pani Joanny za to dzieło! Dodajmy, że chodzi o biografię Bolesława (II) Przemyślidy - księcia Polski (Małopolski) i Śląska (do ok. 990). Autorka sprawnie demaskuje (niektóre) fałszywki pana Labudy. Trzymam kciuki, w nadziei na dalsze tak ciekawe publikacje.

Przy okazji, z „numerowaniem” władców wczesnej Polski piastowskiej o imionach: Mieszko, Bolesław i Władysław, mamy niezły ambaras.
Weźmy Bolesławów: na stolcu w Krakowie jako pierwszy książę o tym imieniu zasiadł Bolesław Srogi (Przemyślida), później jego syn też Bolesław II Przemyślida (Pobożny). Nasz Bolesław Chrobry (o ile w ogóle zasiadł kiedykolwiek na stolcu w Krakowie) powinien zatem nosić nr III a jego prawnuk Bolesław Śmiały nr IV.
Oczywiście z punktu widzenia stolca w Gnieźnie spraw wygląda zupełnie inaczej. Chrobry to bezsprzecznie Bolesław nr I a Śmiały nr II.
No a Mieszko. Mieszko I pewnie nigdy nie był (o panowaniu nie wspominając) w Krakowie, czyli w Polsce (Małopolsce), a był ważnym władcą w Polsce (Wielkopolsce) i pierwszym księciem tego imienia w Polsce (Wielkopolsce). Jego wnuk Mieszko Lambert był drugim (II) księciem tego imienia w Polsce (Wielkopolsce) a pierwszym księciem o imieniu Mieszko w Krakowie, tj. Polsce (Małopolsce).
Z kolei Władysław Herman zapewne zasiadał jakiś krótki czas na stolcu w Gnieźnie, zaś w Krakowie niekoniecznie. Tak więc w Gnieźnie miałby nr I, a z punktu widzenia władców Polski (Małopolski) – nr 0.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 6/01/2007, 2:16 Quote Post

Panie Jacku jak zwykle snuje Pan te swoje konfabulacje odchodząc od tematu dyskusji smile.gif. Ja tej pracy o Bolesławie Pobożnym nie znam, natomiast znam wiele prac Labudy poświęconych Małopolsce w czasach przedpiastowskich oraz za panowania pierwszych Piastów i nie uważam aby były tam jakieś fałszywki. Ciekaw jestem jakie to są te fałszywki aby móc je potwierdzić.
Co do tego panowania czeskiego w Krakowie to jak wykazują badania archelogiczne, nie mające nic wspólnego z Labudą (bo to nie archeolog) wynika, że zależność ziem południowej Polski od Pragi miała charakter co najwyżej tytularny i oparta była na dość luźnych związkach, polegających na obsadzie kilku grodów, w tym zwłaszcza Krakowa oraz na ściąganiu od miejscowej ludności pewnych świadczeń i na niczym więcej. Wątpliwe więc jest aby Bolesław Srogi czy jego syn kiedykolwiek byli w Krakowie, tak jak Mieszko I, który zdobył Kraków w 990 r., a dwa lata później już nie żył. Dlaczego panowanie czeskie było tylko tytularne? Ano dlatego, że np. w Krakowie pozostawiło po sobie niewiele śladów uchwytnych w materiale archeologicznym. Mamy kilka budowli przedromańskich na Wawelu, które można związać z Czechami i tyle. Faktem także jest, że brak obecnie bezspornych świadectw zorganizowanej przez Czechów akcji chrystianizacyjnej miejscowej ludnosci polskiej prowadzonej na większą skalę, która to działalność musiałaby zaowocować funkcjonowaniem np. pewnej liczby cmentarzy szkieletowych oraz wzniesieniem sakralnych budowli kościelnych także poza Krakowem. To wszystko przemawia za tym, że Czesi traktowali Małopolskę jedynie jako obszar podbity nie przywiązując do niego większej roli.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
jdel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.245
Nr użytkownika: 18.464

jacek d.
Zawód: prawnik
 
 
post 6/01/2007, 23:54 Quote Post

Przepraszam za post w Off-Topic, ale nie ja zmieniłem temat.

Jeżeli chodzi o fałszywe hipotezy Labudy, to miałem na myśli biografię Św. Wojciecha. Dla Labudy to chodząca świętość. Tymczasem wg pani Sobisiak to superwielgus cesarski 007, uwikłany w politykę, który musiał wiać z Pragi, żeby go Czesi nie powiesili na suchej gałęzi. To jego ambicje i polityka antyprzemyślidzka były faktyczną przyczyną libickiej rzezi Sławnikowiców.

W sprawie daty zajęcia Krakowa przez Piastów autorka nie zajmuje jednoznacznego stanowiska. Ale jak widzę: uderz w stół, nożyce się odezwą! Masz rację, ta piętowa hipoteza Labudy o zajęciu Krakowa przez Mieszka w 990 r. jest cieńsza niż nitka dentystyczna. Żadne, ale to absolutnie żadne źródło średniowieczne nie daje podstaw do przyjęcia takiego stanowiska, a wojnę z Bolesławem Przemyślidą o Śląsk Mieszko wygrał tylko i wyłącznie dzięki interwencji niemieckiej. W przypadku próby zdobywania Krakowa Mieszko nie mógłby liczyć na pomoc niemiecką, bo Kraków był za daleko od granicy. Kosmas podaje datę utraty Krakowa przez Czechów (rok 999) jednoznacznie i w powiązaniu ze śmiercią Bolesława II. A datę śmierci Przemyślidy potwierdzają także inne źródła średniowieczne.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 7/01/2007, 0:29 Quote Post

To ja też po za głównym tematem.
Wiadomość Kosmasa o zdobyciu Krakowa w 999 R. ze względu na widoczną sprzeczność doprowadziła do rozbieżnych interpretacji wśród historyków. Pierwsza więc rozbieżnośc to taka, że kronikarz pomylił Mieszka I z Bolesławem Chrobrym. Dziwne nieprawdaż? Chyba coś tu nie gra w tej jego Kronice? Niby taki zorientowany, a tu taka wpadka. Druga sprawa Kosmas nie mógł napisać, że Kraków odpadł od Pragi za życia jego pupila Bolesława Pobożnego więc informację o tym podał zaraz po tym jak opisał śmierć swego idola. Teraz wszystko było sehr gut.
Nie tylko Labuda, ale tez inni historycy polscy przenoszą to wydarzenie na lata wcześniejsze, terminus ad quem wyznaczają na lata 989/990. Są to m.in. Widajewicz, Kętrzyński i jak by tak dokładniej poszukał to się znajdzie ich więcej. Dla równowagi napiszę, że inny "symbol" historiografii PRL-owskiej H. Łowmiański wiadomość przekazaną przez Kosmasa uznał za wiarygodną.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
jdel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.245
Nr użytkownika: 18.464

jacek d.
Zawód: prawnik
 
 
post 7/01/2007, 1:40 Quote Post

No niby wszystko gra, tylko jedna, ale chyba dość znacząca uwaga. Kosmas nie pisze, że to Mieszko I zabrał Czechom podstępem miasto Kraków. Kosmami pisze, że miasto Kraków zabrał im (tj. Czechom) polski książe Mieszko, nad którego nie było bardziej podstępnego człowieka. To może, a w zasadzie powinno być interpretowane w ten sposób, że chodzi mu o Mieszka II Lamberta (Mieszko I zmarł w 992 r.). I bynajmniej nic nie zmienia tu ta okoliczność, że Mieszko Lambert był w 999 r. małolatem. Jego interesy na wiecu w Krakowie znakomicie reprezentował Chrobry tatuś, który widać miał duży dar przekonywania Lachów, aby zamiast wybrać na tron książęcy w Krakowie Bolesława Rudego Przemyślidę, wybrali jego małoletniego syna. Z przekazu Kosmasa można zauważyć jeszcze jedno: Bolesław Rudy, pewny wyboru na tron krakowski, nie pofastygował się osobiście na wiec wyborczy. Przysłał tyko delegację, którą Piastowie wycieli w pień.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

8 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej