Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Państwo Miecława – inne spojrzenie
     
Bazyli
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.800
Nr użytkownika: 13.822

Stopień akademicki: jakiś jest...
Zawód: handlowiec pogl¹dami
 
 
post 15/10/2019, 18:21 Quote Post

„Po uwolnieniu tedy i odbiciu ojczyzny, i po wygnaniu obcych ludów nie mniejszy pozostał Kazimierzowi trud orężnego pokonania własnego ludu i swoich prawowitych poddanych. Był bowiem pewien człowiek, imieniem Miecław, cześnik i sługa jego ojca Mieszka, a po śmierci tegoż we własnym przekonaniu książę i naczelnik Mazowszan…”
Tzw. Anonim Gall, Ks. I

Przytoczony fragment „Kroniki Polskiej” wszystkim miłośnikom polskiego wczesnego średniowiecza winien być znany. Wokół zdarzeń związanych z Miecławem i jego działalnością narosło bowiem wiele wątpliwości, które do dziś - mimo usilnych prób – nie zostały przekonująco wyjaśnione. O istotnym znaczeniu zagadnienia świadczą nie tylko próby opisu przebiegu tzw. buntu, ale również analizy jego kontekstu. Na skutek badań D. Borawskiej oraz J. Bieniaka sporo w tej kwestii zostało ustalone, lecz wciąż jednak sprawa pozostaje tajemniczą.

Wiemy z grubsza kiedy miały miejsce wspomniane wydarzenia?, jaki był zasięg terytorialny „państwa” Miecława?, u kogo strony konfliktu szukały wsparcia?, jak przebiegała gra dyplomatyczna rywali (Kazimierza i Miecława)?, i wreszcie w jakich okolicznościach władztwo Miecława dokonało żywota?. To dużo, ale zarazem okrutnie mało. Nikt przecież nie wyjaśnił: jakie pobudki kierowały Miecławem, gdy obejmował panowanie na Mazowszu i przeciwstawił się Kazimierzowi?, jakie siły wewnętrzne wspierały go w procesie zdobywania władzy i w walkach z Piastowicem?, co było przyczyną poparcia „uzurpatora” przez ludność?, itd. itp. Sądzę, że choć pełne wyjaśnienie zagadki nie jest możliwym, to pogłębienie wiedzy o niej pozwoli na przedstawienie początków Polski w innym, zaskakująco odmiennym niż obecnie, świetle. Z tej racji, że każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku, przedstawię krótko mój pogląd na zagadnienie.

Otóż kryzys monarchii pierwszych Piastów był efektem wielu uwarunkowań. Jednym z nich była niechęć mas ludności do ponoszenia wciąż rosnących kosztów związanych z funkcjonowaniem państwa oraz akcjami militarnymi ukierunkowanymi na zewnątrz. Dodatkowo spór pomiędzy poszczególnymi grupami ludności w państwie potęgowały różnice religijne i etniczne. Na skutek wielu różnorakich procesów i przesileń, grupy ludzi związanych dotąd z Mieszkiem II postawiły na Miecława, który zaprezentował się jako spadkobierca i kontynuator polityki zmarłego króla. Dzięki swoim talentom pozyskał liczne grono współpracowników pozbawionych źródeł dochodu, m.in. przez najazd Czechów i bunt tuziemców. Było to tym łatwiejsze, iż grono to w sensie etnicznym i religijnym tworzyło grupę osobną i odmienną w stosunku do wciąż - w gruncie rzeczy - pogańskiej ludności pospolitej, a także wobec ludzi skupionych wokół Kazimierza, reprezentującego stronnictwo łacińsko-niemieckie. Jak wiadomo eksperyment pod nazwą „państwo Miecława” zakończył się porażką. W wyniku czego państwo i naród polski ostatecznie znalazły się w obozie cywilizacji zachodniej.

Pogląd ten opieram nie tylko o źródła pisane, których mamy całkiem sporo ale z nieznanych przyczyn ich brzmienie jest na ogół deprecjonowane, lecz także o najnowsze ustalenia archeologów.

Ciekaw jestem Waszych opinii na ten temat.


 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
force
 

Preacher
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.096
Nr użytkownika: 99.758

Jacek Sebastian G
Stopień akademicki: Szkólka niedzielna
 
 
post 15/10/2019, 20:44 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 15/10/2019, 19:21)
„Po uwolnieniu tedy i odbiciu ojczyzny, i po wygnaniu obcych ludów nie mniejszy pozostał Kazimierzowi trud orężnego pokonania własnego ludu i swoich prawowitych poddanych. Był bowiem pewien człowiek, imieniem Miecław, cześnik i sługa jego ojca Mieszka, a po śmierci tegoż we własnym przekonaniu książę i naczelnik Mazowszan…”
Tzw. Anonim Gall, Ks. I

Przytoczony fragment „Kroniki Polskiej” wszystkim miłośnikom polskiego wczesnego średniowiecza winien być znany. Wokół zdarzeń związanych z Miecławem i jego działalnością narosło bowiem wiele wątpliwości, które do dziś  - mimo usilnych prób – nie zostały przekonująco wyjaśnione. O istotnym znaczeniu zagadnienia świadczą nie tylko próby opisu przebiegu tzw. buntu, ale również analizy jego kontekstu. Na skutek badań D. Borawskiej oraz J. Bieniaka sporo w tej kwestii zostało ustalone, lecz wciąż jednak sprawa pozostaje tajemniczą.

Wiemy z grubsza kiedy miały miejsce wspomniane wydarzenia?, jaki był zasięg terytorialny „państwa” Miecława?, u kogo strony konfliktu szukały wsparcia?, jak przebiegała gra dyplomatyczna rywali (Kazimierza i Miecława)?, i wreszcie w jakich okolicznościach władztwo Miecława dokonało żywota?. To dużo, ale zarazem okrutnie mało. Nikt przecież nie wyjaśnił: jakie pobudki kierowały Miecławem, gdy obejmował panowanie na Mazowszu i przeciwstawił się Kazimierzowi?, jakie siły wewnętrzne wspierały  go w procesie zdobywania władzy i w walkach z Piastowicem?, co było przyczyną poparcia „uzurpatora” przez ludność?, itd. itp.  Sądzę, że choć pełne wyjaśnienie zagadki nie jest możliwym, to pogłębienie wiedzy o niej pozwoli na przedstawienie początków Polski w innym, zaskakująco odmiennym niż obecnie, świetle. Z tej racji, że każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku, przedstawię krótko mój pogląd na zagadnienie.

Otóż kryzys monarchii pierwszych Piastów był efektem wielu uwarunkowań. Jednym z nich była niechęć mas ludności do ponoszenia wciąż rosnących kosztów związanych z funkcjonowaniem państwa oraz akcjami militarnymi ukierunkowanymi na zewnątrz. Dodatkowo spór pomiędzy poszczególnymi grupami ludności w państwie potęgowały różnice religijne i etniczne. Na skutek wielu różnorakich procesów i przesileń,  grupy ludzi związanych dotąd z Mieszkiem II postawiły na Miecława, który zaprezentował się jako spadkobierca i kontynuator polityki zmarłego króla. Dzięki swoim talentom pozyskał liczne grono współpracowników pozbawionych źródeł dochodu, m.in. przez najazd Czechów i bunt tuziemców. Było to tym łatwiejsze, iż grono to w sensie etnicznym i religijnym tworzyło grupę osobną i odmienną w stosunku do wciąż - w gruncie rzeczy - pogańskiej ludności pospolitej, a także wobec ludzi skupionych wokół Kazimierza, reprezentującego stronnictwo łacińsko-niemieckie. Jak wiadomo eksperyment pod nazwą „państwo Miecława” zakończył się porażką. W wyniku czego państwo i naród polski ostatecznie znalazły się w obozie cywilizacji zachodniej. 

Pogląd ten opieram nie tylko o źródła pisane, których mamy całkiem sporo ale z nieznanych przyczyn ich brzmienie jest na ogół deprecjonowane, lecz także o najnowsze ustalenia archeologów.

Ciekaw jestem Waszych opinii na ten temat.
*


Ciekawi mnie jedno zagadnienie, z rządów Miecławowych, czy był to początek mazowieckiego separatyzmu( do Polski Mazowsze należało okresowo, na stałe inkorporowono te dzielnice dopiero, w 1529), czy też kontynuacja silnego separatyzmu dzielnicowego, z czasów plemiennych(państwo Piastów, było bardzo młode). Co wyróżniało Mazowsze, z innych dzielnic polskich?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.151
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 15/10/2019, 21:07 Quote Post

Fakt faktem, że taka kronika Nestora dzieliła Lachów na Polan, Pomorzan, Luciców i Mazowszan. Jakaś odrębność musiała być.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Pawel.M.
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 91
Nr użytkownika: 105.003

 
 
post 15/10/2019, 21:21 Quote Post

Separatyzm mazowiecki to okres znacznie późniejszy, a za Hermana i Krzywoustego Mazowsze było dzielnica stołeczną.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
mlukas
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.652
Nr użytkownika: 99.991

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 15/10/2019, 22:38 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 15/10/2019, 18:21)
Na skutek wielu różnorakich procesów i przesileń, grupy ludzi związanych dotąd z Mieszkiem II postawiły na Miecława, który zaprezentował się jako spadkobierca i kontynuator polityki zmarłego króla. Dzięki swoim talentom pozyskał liczne grono współpracowników pozbawionych źródeł dochodu, m.in. przez najazd Czechów i bunt tuziemców.. Było to tym łatwiejsze, iż grono to w sensie etnicznym i religijnym tworzyło grupę osobną i odmienną w stosunku do wciąż - w gruncie rzeczy - pogańskiej ludności pospolitej, a także wobec ludzi skupionych wokół Kazimierza, reprezentującego stronnictwo łacińsko-niemieckie.
*


Co rozumiesz przez odrębność w sensie etnicznym grupy ludzi związanych z Mieszkiem II?
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
GniewkoSynRybaka
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.614
Nr użytkownika: 100.904

 
 
post 16/10/2019, 15:39 Quote Post

QUOTE(mlukas @ 15/10/2019, 22:38)
QUOTE(Bazyli @ 15/10/2019, 18:21)
Na skutek wielu różnorakich procesów i przesileń, grupy ludzi związanych dotąd z Mieszkiem II postawiły na Miecława, który zaprezentował się jako spadkobierca i kontynuator polityki zmarłego króla. Dzięki swoim talentom pozyskał liczne grono współpracowników pozbawionych źródeł dochodu, m.in. przez najazd Czechów i bunt tuziemców.. Było to tym łatwiejsze, iż grono to w sensie etnicznym i religijnym tworzyło grupę osobną i odmienną w stosunku do wciąż - w gruncie rzeczy - pogańskiej ludności pospolitej, a także wobec ludzi skupionych wokół Kazimierza, reprezentującego stronnictwo łacińsko-niemieckie.
*


Co rozumiesz przez odrębność w sensie etnicznym grupy ludzi związanych z Mieszkiem II?
*


...zapewne rozumie, że to Skandynawowie bo cóż innego? Zdaniem Bazylego slawizacja rycerstwa nastąpiła po połowie wieku XI.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Pawel.M.
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 91
Nr użytkownika: 105.003

 
 
post 16/10/2019, 15:59 Quote Post

QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 16/10/2019, 15:39)
...zapewne rozumie, że to Skandynawowie bo cóż innego? Zdaniem Bazylego slawizacja rycerstwa nastąpiła po połowie wieku XI.
*


Nie był bym taki pewien - jeśli byli dobrzy, to Skandynawowie, ale jeśli źli to Żydzi. Więc nieco pochopnie i niesprawiedliwie oceniasz naszego Bazylego biggrin.gif

Ten post był edytowany przez Pawel.M.: 16/10/2019, 15:59
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Bazyli
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.800
Nr użytkownika: 13.822

Stopień akademicki: jakiś jest...
Zawód: handlowiec pogl¹dami
 
 
post 16/10/2019, 19:39 Quote Post

force:
"Ciekawi mnie jedno zagadnienie, z rządów Miecławowych, czy był to początek mazowieckiego separatyzmu..."

Nie wykluczałbym, iż ten epizod był swego rodzaju politycznym katalizatorem separatyzmu w ciągu kolejnych lat. Czy jedynym? Wątpię. Do naszych czasów przetrwało niewiele mazowieckich osobliwości, lecz dawnymi czasy musiało być ich znacznie więcej.

kmat:
"Fakt faktem, że taka kronika Nestora dzieliła Lachów na Polan, Pomorzan, Luciców i Mazowszan. Jakaś odrębność musiała być."

Chyba można zatem przyjąć, iż tak bystry obserwator jak autor PLM nie bez kozery podzielił "Lachów" na szczepy. Ot, choćby kwestie językowe. Pewnie wiesz na ten temat znacznie więcej, ale badacze zwracają uwagę, że właśnie na północnym Mazowszu i Podlasiu do dziś występują różnice językowe pomiędzy potomkami drobnej szlachty a chłopstwem. Wśród chłopów odnajdujemy mazurzenie, asynchroniczna wymowa wargowych miękkich z elementem x lub γ: px’ivo, bγ’eže, kx’itńe, γ’ara, pochylone a, przejście ja- w je-: jepko, jek, jevor. W drugiej grupie brak mazurzenia, asynchroniczna wymowa wargowych miękkich z elementem j: p’jivo, b’ježe, kf’jitńe, v’jara; brak a pochylonego (Mazowsze bliższe); brak przejścia ja- w je-. Czy to spadek po okresie "buntu Miecława"? Czy źle odczytywane skamieliny językowe? A może efekty różnego rodzaju kontaktów interpersonalnych obu społeczności już w czasach nowożytnych? Jestem za krótki na rozstrzygnięcie. Ciekawym jednak, czy w innych dzielnicach Polski takie różnice pomiędzy potomkami drobnej szlachty i chłopów również występują.

mlukas:
"Co rozumiesz przez odrębność w sensie etnicznym grupy ludzi związanych z Mieszkiem II?"


To temat rzeka. Najkrócej jednak ujmę to tak...
Nie chcę wchodzić na ścieżkę sporu o pochodzenie naszych władców, bo to inna para kaloszy. Nie da się jednak ukryć, że poszlak, a nawet dowodów, potwierdzających znaczny (a być może decydujący) udział obcych w procesie budowania państwa polskiego jest całe mnóstwo. W przypadku o których gawędzimy być może było tak, że Mieszko II ze względów politycznych (choć i osobistych nie da się wykluczyć!) szukał oparcia w innych grupach najemników i przybyszy niż czynił to jego ojciec. To zresztą nie powinno dziwić, bo wielu synów odrzuca wzorce i "dobre rady" rodzicieli.
Tak więc, odrzucił wyraźną pro-łacińską linię polityczną i postawił na ludzi traktowanych z rezerwą przez Bolesława Mieszkowica. A zaliczali się do nich przede wszystkim osobnicy związani lub sympatyzujący ze wschodnią odmianą chrześcijaństwa i wywodzący się ze środowisk warego-ruskich i skandynawskich. O takim nastawieniu świadczą np. słowa zawarte w tzw. Liście Matyldy do Mieszka II:

Ponieważ łaska Boża użyczyła Ci królewskiego tytułu zarówno jak i zaszczytu i w najznakomitszy sposób wyposażyła w niezbędną do tego umiejętność rządzenia, poświęciłeś za szczęśliwym natchnieniem, jak słyszałam, z pobożnym sercem samemu Bogu początki swego panowania. Któż bowiem z przodków twoich tak wspaniale powznosił kościoły? Któż ku chwale Bożej tyle zjednoczył języków? Nie dość Ci tego, że możesz we własnym i w łacińskim języku chwalić godnie Boga, zapragnąłeś jeszcze w greckim.

Sądzę, że drugi z kolei król Polski ściągał gromady zbrojnych szukających zarobku i kąta z Rusi i Skandynawii (głównie ze Szwecji), a te zasilały żyjące tu już od pokoleń społeczności "post-skandynawskie". Właśnie w owym czasie trwały poważne konflikty wewnętrzne w Szwecji, powodujące liczne emigracje z półwyspu kierujące się ku południowym wybrzeżom Bałtyku.

Wielki kryzys z lat trzydziestych doprowadził do tego, iż znaczna część dotychczasowej elity (urzędnicy i członkowie drużyny)w celu uratowania tego co jeszcze uratować się dało, stanęła po stronie Miecława, który mienił się kontynuatorem idei swego zmarłego pana. Poszli zatem za nim na Mazowsze i tam po opanowaniu prowincji, podejmowali próby zjednoczenia ziem polskich, lecz na skutek dysproporcji sił (głównie zewnętrznych) ich plan przepadł, a ich wódz poległ lub został ukarany śmiercią. Mimo to pozostali za Wisłą; głównie w ziemi płockiej, ciechanowskiej, wyszogrodzkiej, wiskiej, zakroczymskiej, łomżyńskiej i bielskiej.

Migracja tej grupy ludzi z zachodu za Wisłę poświadczona została bezpośrednio przez Galla:
„W tym czasie mianowicie Mazowsze było tak gęsto zaludnione przez Polaków, którzy jak powiedziano ucie­kali tam poprzednio, iż pola roiły się od oraczy, pastwiska od bydła, a miejscowo­ści od mieszkańców”

W zawoalowanej formie przez Kadłubka:
"A gdy Kazimierz ich wszystkich pokonał, ów [Miecław!] nie mniejsze znowu zbroi zastępy mężów: cztery hufce Pomorzan, tyleż oddziałów Getów; pozyskuje także wydatna pomoc Daków i Rusinów..."

I potwierdzona archeologicznie w postaci mazowieckich grobów w obstawach kamiennych.

http://dspace.uni.lodz.pl:8080/xmlui/bitst...e=1&isAllowed=y

Rzecz jasna świadectwa archeologiczne interpretowane są na różne sposoby. Na dziś dominuje przekonanie o osadzeniu na Mazowszu wojowników warego-ruskich podesłanych Kazimierzowi Odnowicielowi przez Jarosława Mądrego w 1046/47 roku, ale mnie osobiście to nie przekonuje. Wydaje się bowiem czynem ryzykownym albo nawet głupim, wydanie zgody na osadzenie wojowniczej społeczności na jednym z głównych szlaków handlowych państwa, i to takiej, która w żaden sposób nie czuje związku z ideą państwowości polskiej i osobą polskiego księcia. No, ale nie takie rzeczy płyną w mainstream-ie smile.gif

Pawel.M:
"Nie był bym taki pewien - jeśli byli dobrzy, to Skandynawowie, ale jeśli źli to Żydzi. Więc nieco pochopnie i niesprawiedliwie oceniasz naszego Bazylego"

Nie uwzględniłeś jeszcze Żydów ze Skandynawii. Postaraj się bardziej rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
force
 

Preacher
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.096
Nr użytkownika: 99.758

Jacek Sebastian G
Stopień akademicki: Szkólka niedzielna
 
 
post 17/10/2019, 9:10 Quote Post

@Bazyli
QUOTE
Nie wykluczałbym, iż ten epizod był swego rodzaju politycznym katalizatorem separatyzmu w ciągu kolejnych lat. Czy jedynym? Wątpię. Do naszych czasów przetrwało niewiele mazowieckich osobliwości, lecz dawnymi czasy musiało być ich znacznie więcej.

&
QUOTE
. Dzięki swoim talentom pozyskał liczne grono współpracowników pozbawionych źródeł dochodu, m.in. przez najazd Czechów i bunt tuziemców. Było to tym łatwiejsze, iż grono to w sensie etnicznym i religijnym tworzyło grupę osobną i odmienną w stosunku do wciąż - w gruncie rzeczy - pogańskiej ludności pospolitej, a także wobec ludzi skupionych wokół Kazimierza,

Szanowny Bazyli, o ile Twoja teza o odrebności ww grupy ( w sensie etnicznym, i religijnym), jest prawdopodobna. To czy może sie przekładać, na tak dziwaczny ( w porónaniu, do reszty ziem polskich) przypadek szlachty mazurskiej, chodzi mi oczywista, jej nadmiar.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Bazyli
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.800
Nr użytkownika: 13.822

Stopień akademicki: jakiś jest...
Zawód: handlowiec pogl¹dami
 
 
post 17/10/2019, 17:27 Quote Post

force:
"Szanowny Bazyli, o ile Twoja teza o odrebności ww grupy ( w sensie etnicznym, i religijnym), jest prawdopodobna. To czy może sie przekładać, na tak dziwaczny ( w porónaniu, do reszty ziem polskich) przypadek szlachty mazurskiej, chodzi mi oczywista, jej nadmiar."

Niestety nie mam wyrobionego zdania na ten temat. Sądzę jednak, że przysłowiowe mrowie szlachetków mazowieckich zaciemnia nam obraz całości. Czytałem onegdaj, iż skupiska drobnej szlachty występowały na innych ziemiach polskich. Np. na Lubelszczyźnie czy Rusi Czerwonej. Ciekawym przypadkiem są również tzw. pankowie kaszubscy, których w poczet szlachty zaliczono dopiero w czasach I Rzeczypospolitej, mimo, że ich rodowód i tradycja stawania z bronią w ręku na wezwanie władcy sięgał czasów bardzo odległych. Ponadto zdarza się natrafiać na zdania odrębne, których tezą jest zaprzeczanie szczególnej liczebności herbowych z Mazowsza. Ot, choćby tutaj:

http://www.wilanow-palac.pl/szlachta_mazow...tnego_mitu.html

Reasumując, ostrożnym trzeba być niebywale i w żadnym razie nie wykluczać ewentualności, iż północnomazowiecka i podlaska drobna szlachta wywodzi swój ród (przynajmniej po części) spośród osadników z czasów Miecława.

GSR (vel GZDM):
"(nie)stety nie ma na nią żadnych dowodów"

źródła opisujące migrację "Polaków" na Mazowsze w latach 30tych XI w. i sprzęgnięte z nią chronologicznie pojawienie się na Mazowszu grobów w obstawie kamiennej NIE może być przypadkiem. Tym bardziej, że z innych (centralnych) ziem państwa polskiego znamy podobne groby; w tym nieco wcześniejsze. A skąd? A między innymi z Lutomierska! Prócz tego inwentarz towarzyszący szczątkom ludzkim wskazuje wyraźnie na jego warego-ruskie i skandynawskie pochodzenie. Jakże mogłoby być inaczej skoro jedne z pierwszych tego typu pochówków powstawały właśnie w Szwecji i w północnej Rosji, jak wiadomo zamieszkiwanej (przynajmniej od VIII w.) przez Skandynawów.

Oczywiście wielu badaczy stara się być hiperpoprawnymi, przez co zamiast stawiać trzymające się - pardon! - kupy hipotezy, tworzy konstrukcje wielowymiarowe, wydumane i przeczące zasadom funkcjonowania społeczności ludzkich i natury człowieka. Tak np. w odniesieniu do omawianego zagadnienia cała rzesza uczonych unika niczym ognia przyznania pochówkom proweniencji obcej/nie słowiańskiej i twierdzi, że wyrażają one pewną ideę, która objęła różne ludy. To, że chodzi o ideę nie podlega dyskusji, ale przecież tę ideę ktoś musiał rozpowszechniać! Sama lub przy pomocy internetu w X-XII stuleciu nie przekraczała granic państwowych. Jaki zatem czynnik ludzki nadawał się ówcześnie najlepiej do funkcji nosiciela idei budowy grobów z obstawą kamienną w określonych regionach Europy? Czynnik przedsiębiorczy, mobilny, wojowniczy, wszędobylski i znający doskonale okołobałtycką ekumenę? To w gruncie rzeczy pytanie retoryczne...

Co nieco na temat charakterystyki grobów z obstawami kamiennymi napisał (chyba?) jeden z dawnych użytkowników naszego Forum oraz innych forów archeologicznych i historycznych. Stwierdził wprawdzie, że:

W ostatnich latach starsze poglądy uległy pewnej modyfikacji. Uznano mianowicie, iż zwyczaj budowania okazałych kamiennych obstaw, a niekiedy także przykrywania jam grobowych kamiennymi brukami (często wielowarstwowymi) pojawił się na Mazowszu wraz z osadnikami pochodzenia obcego. Genezy tego zwyczaju doszukuje się na obszarze Skandynawii, zwracając uwagę zwłaszcza na cmentarzyska pochodzące z Gotlandii oraz na kamienne obstawy komorowych grobów z Birki. Zdaniem Teresy Kiersnowskiej czy Tomasza Kordali, groby z kamiennymi konstrukcjami pojawiły się najpierw na Podlasiu, gdzie chowano w ten sposób Waregów służących u książąt ruskich. Dopiero w latach 40. XI wieku pierwsze groby tego typu pojawiać się zaczęły na Mazowszu dzięki pomocy, jakiej Jarosław Mądry udzielił Kazimierzowi Odnowicielowi w opanowaniu tej zbuntowanej wówczas dzielnicy. Część Waregów Jarosław miał „odstąpić” Kazimierzowi, a ten osadził ich na Mazowszu, w charakterze okupacyjnych garnizonów...

Ale skłaniając głowę przed jego doświadczeniem i osiągnięciami nie mogę jednak zgodzić się z końcowymi wnioskami. Zresztą... Sami przeczytajcie:

https://gunthera.wordpress.com/2011/09/02/o...eckich-grobach/

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 18/10/2019, 18:57
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej