Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Potwierdzenia, jaki był ich sens?
     
Ida Wielkie Gniazdo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 193
Nr użytkownika: 98.200

 
 
post 10/06/2019, 17:03 Quote Post

Często możemy przeczytać, że ktoś(król) potwierdza komuś poprzednio nabyte przywileje, nadania. Albo przykładowo coś takiego: Jagiełło potwierdza nadania Jadwigi, Jadwiga potwierdza nadania Jagiełły. Jaki miało to sens w sytuacji gdy nikt takich nadań, przywilejów, praw, nie negował? Czy było tylko czystą kurtuazją?
I kiedy taka praktyka zanikła?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 10/06/2019, 17:05 Quote Post

Skąd wiesz, że nie negował?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Ida Wielkie Gniazdo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 193
Nr użytkownika: 98.200

 
 
post 10/06/2019, 17:55 Quote Post

Więc chcesz powiedzieć, że te potwierdzenia miały miejsce tylko wtedy gdy istniał spór, sprawa była niejasna, konfliktowa?

Chyba nie.
W biogramie Zofii Holszańskiej Edwarda Rudzkiego możemy przeczytać, że Kazimierz potwierdził nadania ojca i brata na rzecz matki, ale sam nowych nie uczynił.
Czy w tym czasie ktokolwiek w Polsce kwestionował własność(posiadanie) królowej-wdowy? Najmniejszej wzmianki o tym nie mamy, więc chyba nie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.958
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 10/06/2019, 18:58 Quote Post

QUOTE
Czy w tym czasie ktokolwiek w Polsce kwestionował własność(posiadanie) królowej-wdowy? Najmniejszej wzmianki o tym nie mamy, więc chyba nie.


Nikt nie kwestionował, ale być może dlatego, że król odpowiednio wcześnie tę własność potwierdził. poldas372 może mieć rację - ślady negacji mogły się nie zachować. Zresztą był to też akt kurtuazji - król niejako oznajmiał, że nadań poprzednika nie zamierza kwestionować.

QUOTE
Albo przykładowo coś takiego: Jagiełło potwierdza nadania Jadwigi, Jadwiga potwierdza nadania Jagiełły. Jaki miało to sens w sytuacji gdy nikt takich nadań, przywilejów, praw, nie negował?



Sytuacja Jadwigi i Jagiełły była wyjątkowa. Obydwoje posiadali równy status prawny, mieli takie same uprawnienia monarsze. Jagiełło potwierdzał nadania żony, aby podkreślić swoja zgodę na nie jako osoba ważniejsza, podejmująca decyzje w tym monarszym duecie.
Z tego, co wiem, znane są tylko dwa dokumenty, w których Jadwiga potwierdza nadania Jagiełły - w obu wypadkach chodziło o ziemie sporne z Litwą i potwierdzenia Jadwigi miały zapewne podkreślić, że ziemie te zostają pod polską zwierzchnością. Poza tym akurat te nadania (sprawa księstwa bełskiego dla Siemowita i Podola dla Spytka z Melsztyna) podobno spotykały się ze sprzeciwem możnowładztwa małopolskiego (tak twierdzi Długosz), więc akty Jadwigi miałyby w tym przypadku podkreślić jej zgodę jako dziedzicznej władczyni Polski na te nadania jej męża, które niejako uszczuplały jej dziedzictwo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
tellchar
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 467
Nr użytkownika: 100.061

Stopień akademicki: dr
Zawód: nauczyciel
 
 
post 29/07/2019, 13:43 Quote Post

Zastanawiam się, czy takie potwierdzenie nie miało również charakteru czysto praktycznego - jeżeli obdarowany zgubiłby dokument z pierwotnym nadaniem, to zawsze mógłby posłużyć się "dokumentem potwierdzającym". Zdaje się że dopiero w XV wieku zaczęto wpisywać treść dokumentów do ksiąg sądowych, właśnie po to, żeby uchronić się od skutków zgubienia/zniszczenia dokumentów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej