Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Światowid ze Zbrucza fantazją romantycznego poety?
     
Roxar123
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 57.400

 
 
post 7/03/2014, 16:54 Quote Post

Para ukraińskich archeologów opublikowała artykuł podważający wczesnośredniowieczne pochodzenie słynnego posągu Światowida ze Zbrucza. Według nich powstał on w XIX wieku:
http://archeowiesci.pl/2014/03/06/wracaja-...ida-ze-zbrucza/
Oryginalny artykul

Swoją tezę opierają na dobrym stanie zachowania znaleziska oraz braku jakichkolwiek podobnych dzieł. Co ciekawe, wskazali oni także prawdopodobnego zleceniodawcę stworzenia posągu. Miał być nim Tymon Zaborowski, poeta, którego majątek leżał w pobliżu miejsca odnalezienia idola, a jego utwory poruszają tematykę wczesnego średniowiecza i pogańskich wierzeń Słowian.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 8/03/2014, 11:17 Quote Post

A czy to czasem nie jest odgrzewanie zimnego kotleta? Teoria ta jest już od dawna głoszona.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.377
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 8/03/2014, 11:19 Quote Post

Przeglądałem tę pracę, autorzy mają świadomość, że pierwsi na to nie wpadli...
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 8/03/2014, 12:20 Quote Post

No to chociaż tyle.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.700
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 9/03/2014, 19:34 Quote Post

Artykuł nieco mnie rozczarował. Jest tam rzeczywiście sporo nowych argumentów, ale trudno je uznać za przekonujące. Autorzy dosyć arbitralnie uznają róg za ryton, pierścień za obrączkę ślubną a Trzygłowa za Atlasa. Nie widzę zbyt mocnych podstaw dla utrzymania takiej interpretacji a mają być one przecież "dowodami" fałszerstwa.

Z jednej strony sami zauważają, że "Poziom Zbrucza gwałtownie się w tym miejscu pogłębił" a jednocześnie nie mogą uwierzyć, by posąg trafił do wody w wyniku podmycia brzegu.

Według nich posąg nie ma "choćby odległych analogii archeologicznych" a przecież właśnie trochę tych odległych analogii na Rusi przecież jest. Nie wszystkie przetrwały do naszych czasów (np. poszły na budulec zanim jakiś pasjonat o nie zadbał), o czym też wiedzą, ale nie mogąc ich zobaczyć i przebadać są pewni, że nie były to wytwory analogiczne.

Argumentem ma być również: "na terenach wschodniosłowiańskich nieznane są na razie inne wyobrażenia postaci o czterech twarzach". Przecież posąg ze Zbrucza nie wyobraża postaci o czterech twarzach tylko cztery osobne postacie (sic!). Niestety pokutuje pierwsze skojarzenie posągu ze Świętowitem rugijskim nie tylko w nazwie, ale również w interpretacji wyobrażenia. Widać to ponownie, gdy autorzy uznają pracę rzeźbiarza za inspirowaną opisem Świętowita i jego świątyni przez Saxa Gramatyka. Przecież porównując opis Saxa i wygląd posągu to właśnie okazuje się, że nie mają one ze sobą nic wspólnego poza jakimś ogólnym pierwszym wrażeniem.

Ponadto "pełny antropomorfizm postaci" ponoć przeczy "danym o wschodniosłowiańskich posągach kultowych". Wszystkie źródła wschodniosłowiańskie przeczą antropomorfizacji bóstw? Czy oni w ogóle te źródła czytali?

Zupełnie nie przekonuje też przypisanie autorstwa posągu romantycznemu poecie. Analiza jego utworów wcale nie wykazuje znakomitej znajomości ani fascynacji postaciami Świętowita i Trzygłowa. Żadna jego opisana wizja nie przypomina tego, co znajdujemy wyobrażone na słupie. Wykazywał pewne zainteresowanie okresem chrystianizacji, co było ogólnie popularne w tym okresie. I skoro tyle pracy i wysiłku wymagało przygotowanie posągu to nie rozumiem po co skazano go na zapomnienie i utopiono go w rzece.

Nie chcę wykluczać fałszerstwa, ale artykuł do mnie zupełnie nie trafia. Chciałbym przyjrzeć się dokładniej barwnikowi użytemu do ozdobienia posągu. Jego dokładniejsza analiza mogłaby przynieść jakieś odpowiedzi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
jdel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.234
Nr użytkownika: 18.464

jacek delikat
Zawód: prawnik
 
 
post 15/03/2014, 0:16 Quote Post

Światowid ze Zbrucza zawsze budził moje wątpliwości. Jeżeli w okolicy znalezienia bałwana działał romantyk-słowianofil, to wg mnie tłumaczy jego powstanie. W pierwszym rzędzie trzeba tego "idola" zacząć nazywać „tzw. Światowid ze Zbrucza”. Ale jeszcze szybciej należy go wstawić do galerii fałszywek pseudo-słowianofilskich, obok takich „eksponatów” jak kamienie mikorzyńskie, bałwanki przylwickie, księgi Welesa, kroniki Prokosza, czy rękopisy królowodworski i zielonogórski.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Lehrabia
 

Podobno Raper
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.404
Nr użytkownika: 81.793

Maciej Kamiñski
Zawód: Zusammen praktykant
 
 
post 15/03/2014, 15:20 Quote Post

QUOTE(jdel @ 15/03/2014, 0:16)
Światowid ze Zbrucza zawsze budził moje wątpliwości. Jeżeli w okolicy znalezienia bałwana działał romantyk-słowianofil, to wg mnie tłumaczy jego powstanie.
*


Wcale nie tłumaczy, póki nie udowodni się, że on go wykonał.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Nr 1
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 97
Nr użytkownika: 71.355

KLON BANITA
 
 
post 15/03/2014, 16:38 Quote Post

QUOTE
W oparciu o detale monumentu badacze stworzyli coś na podobieństwo portretu psychologicznego osoby stojącej za jego powstaniem. Okazało się, że powinien być nim poddany cesarstwa austriackiego, interesujący się dziejami Polski, mitologią Słowian i literaturą obcą, katolik, ale zainteresowany staroruskimi ikonami prawosławnymi, człowiek znający miejską architekturę barokową i motywy antyczne, ale mieszkający na dalekiej prowincji, zainteresowany miejscowymi zabytkami, charakteryzujący się niewątpliwie fantazją artystyczną i skłonny do teatralnych efektów, ale nie artysta.

Buahahaha!!! Czego to nie uczą na archeologii... tworzenia profilu psychologicznego na podstawie detali monumentu... uahahaha!!!! Rzut oka na posąg i od razu widać, że to musiał być poddany cesarstwa austriackiego... phh... uahahaha....

Fakty są takie, że Słowianie czcili posągi o dwóch, trzech, czterech, a nawet siedmiu twarzach i jak podają źródła niemieckie, każde plemię miało swojego idola. Topienie bałwanów w rzekach, jak podają źródła ruskie, było praktykowane w czasie przyjmowania chrześcijaństwa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
rasterus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.054
Nr użytkownika: 89.006

 
 
post 16/03/2014, 4:31 Quote Post

A kto powiedział, że sami robili ten profil? Profilerzy policyjni na podstawie miejsca zbrodni potrafią sporo powiedzieć o przestępcy. A archeologia to dziś nauka interdyscyplinarna. To nie czasy, że szedł facet z łopatą i kopał. Są fizycy, chemicy, więc psychologowie też mogą być.
Inna sprawa, że przydałby się cały profil, z przesłankami, żeby ocenić czy jest prawidłowy. Bez tego to nie można ani odrzucić, ani przyjąć tej teorii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
czytaty
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 321
Nr użytkownika: 82.656

KLON BANITA
 
 
post 16/03/2014, 20:18 Quote Post

Nr 1
CODE
Fakty są takie, że Słowianie czcili posągi o dwóch, trzech, czterech, a nawet siedmiu twarzach i jak podają źródła niemieckie, każde plemię miało swojego idola.

Fakty są takie kolego, że nie bardzo wiesz co piszesz, bo źródła podają wiele głów, a nie twarzy.

CODE
Topienie bałwanów w rzekach, jak podają źródła ruskie, było praktykowane w czasie przyjmowania chrześcijaństwa.

Fakty są takie, że niezależnie od autentyczności, Światowid ze Zbrucza nie mógł trafić do rzeki w średniowieczu.

CODE
phh... uahahaha....

Otóż to...
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 17/03/2014, 8:04 Quote Post

QUOTE(jdel @ 15/03/2014, 0:16)
Światowid ze Zbrucza zawsze budził moje wątpliwości. Jeżeli w okolicy znalezienia bałwana działał romantyk-słowianofil, to wg mnie tłumaczy jego powstanie. W pierwszym rzędzie trzeba tego "idola" zacząć nazywać „tzw. Światowid ze Zbrucza”. Ale jeszcze szybciej należy go wstawić do galerii fałszywek pseudo-słowianofilskich, obok takich „eksponatów” jak kamienie mikorzyńskie, bałwanki przylwickie, księgi Welesa, kroniki Prokosza, czy rękopisy królowodworski i zielonogórski.
*


Ale dlaczego? Bo ty tak mówisz? Jedyne z czy się można zgodzić to to żeby określać go „tzw. Światowid ze Zbrucza”. I pisze to ja germanofil.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
jdel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.234
Nr użytkownika: 18.464

jacek delikat
Zawód: prawnik
 
 
post 17/03/2014, 22:03 Quote Post

QUOTE(MikoQba @ 17/03/2014, 9:04)
QUOTE(jdel @ 15/03/2014, 0:16)
Światowid ze Zbrucza zawsze budził moje wątpliwości. Jeżeli w okolicy znalezienia bałwana działał romantyk-słowianofil, to wg mnie tłumaczy jego powstanie. W pierwszym rzędzie trzeba tego "idola" zacząć nazywać „tzw. Światowid ze Zbrucza”. Ale jeszcze szybciej należy go wstawić do galerii fałszywek pseudo-słowianofilskich, obok takich „eksponatów” jak kamienie mikorzyńskie, bałwanki przylwickie, księgi Welesa, kroniki Prokosza, czy rękopisy królowodworski i zielonogórski.
*


Ale dlaczego? Bo ty tak mówisz? Jedyne z czy się można zgodzić to to żeby określać go „tzw. Światowid ze Zbrucza”. I pisze to ja germanofil.
*


Moje słowo pewnie niewiele znaczy, ale prof. Stanisław Urbańczyk stwierdził kiedyś, że „historia badań nad religią Słowian jest historią rozczarowań” i ten tzw. Światowid ze Zbrucza wydaje się być tego najnowszym dowodem. Jeżeli ten bałwan był w rzece (która nie zmieniła biegu) tylko ok. 20 lat, to znaczy, że ktoś go do tej wody wrzucił ok. 1830 r. Tylko tyle, i aż tyle.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 18/03/2014, 11:18 Quote Post

QUOTE(Nr 1 @ 15/03/2014, 17:38)
QUOTE
W oparciu o detale monumentu badacze stworzyli coś na podobieństwo portretu psychologicznego osoby stojącej za jego powstaniem. Okazało się, że powinien być nim poddany cesarstwa austriackiego, interesujący się dziejami Polski, mitologią Słowian i literaturą obcą, katolik, ale zainteresowany staroruskimi ikonami prawosławnymi, człowiek znający miejską architekturę barokową i motywy antyczne, ale mieszkający na dalekiej prowincji, zainteresowany miejscowymi zabytkami, charakteryzujący się niewątpliwie fantazją artystyczną i skłonny do teatralnych efektów, ale nie artysta.

Buahahaha!!! Czego to nie uczą na archeologii... tworzenia profilu psychologicznego na podstawie detali monumentu... uahahaha!!!! Rzut oka na posąg i od razu widać, że to musiał być poddany cesarstwa austriackiego... phh... uahahaha....

Abstrahując już od wyników badań, albo raczej od profilu psychologicznego jaki sporządzili autorzy artykułu o fałszerstwie jakim jest Światowid ze Zbrucza, nie ma co tak z Twojej strony zachodzić się śmiechem. Jest całkiem spora grupa historyków i krytyków sztuki, którzy właśnie rzucając okiem na dzieło, czy będzie to obraz, szkic, instalacja czy rzeźba i posąg, są w stanie wypowiedzieć się na temat psychologicznych uwarunkowań artysty i twórcy analizowanych przez nich dzieł. Współcześni archeolodzy, dosyć często sięgający do wielu dziedzin, nie jeden raz wypowiadają się na temat ewentualnego profilu psychologicznego twórcy badanych przez nich przedmiotów i obiektów. Bo cóż innego im jeszcze zostaje prócz ustalenie odpowiedniej typologii, kultury, chronologii, stylu, ewentualnej proweniencji (choć to im się ostatnio często odbiera)? Profil psychologiczny wnosi poważną nutę do dyskusji.

vapnatak

Ten post był edytowany przez Vapnatak: 18/03/2014, 11:19
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.462
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 19/03/2014, 22:14 Quote Post

Profil psychologiczny nutę może i wnosi, ale wątpię, czy jest to nuta poważna.
Sama naukowość psychologii jest wątpliwa, a takie rzeczy jak opracowanie profilu psychologicznego w samej psychologii mają słabe podstawy. To jest udawanie udawania nauki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Eamr
 

Bojowa Gęś Wizygocka z Setidavy
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.548
Nr użytkownika: 39.134

 
 
post 20/03/2014, 0:33 Quote Post

Ależ Asceto smile.gif Współczesna uprawianie historii z archeologią (zwłaszcza chodzi o starożytność) bardziej przypomina kryminalistykę z kryminologią niż gabinetowe skrobanie po papierku. Doskonale wiesz, że jedna poszlaka nic nie znaczy, ale jeśli zbierze się ich cała kupa, to sąd wykazuje wyraźne zainteresowanie. Policje całego świata szukając zwłaszcza groźnych przestępców skwapliwie korzystają z pomocy psychologów. To, że w desperacji potrafią skorzystać i z jasnowidza, to nie znaczy że psychologią jak leci można się podetrzeć.

Ból w tym, że do uprawiania psychologii trzeba mieć talent. IMO nie da się tego tylko wyuczyć. Kiedy czytasz powieść i postacie drażnią Cię tzw. papierowością to oznacza, że pisarz tego talentu nie posiadał. Może i ma dar słowa, ale to za mało, by przekonująco złożyć do kupy zespół cech, które bardzo często łączą się w naturze, są wręcz instynktownie przez nas szufladkowane i prowadzą do dość poprawnych wiosków. Zaś nienawiść lub fascynacja skutecznie utrudnia prawidłowe wnioskowanie.

Umieszczenie w dziełach sztuki pewnych cech jest jasną wskazówką o „czymś u twórcy”. Mając jednak do czynienia z jednym dziełem i to na tyle niejasnym byłabym jak najostrożniejsza w wyciąganiu jakichkolwiek wniosków.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej