Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Świadkowie Jehowy i protestanci w Hiszpanii
     
Poznatek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 102.704

Mikolaj Gala
Zawód: Student
 
 
post 14/12/2017, 21:39 Quote Post

Witam

Jak wyglądała sprawa z protestantami i świadkami Jehowy w Hiszpanii w czasie rewolucji, wojny domowej i frankizmu?

Gdzieś czytałem że podczas rewolucji mordowani byli nie tylko księża ale także duchowni i wierni innych wyznań, hiszpanie wzorowali się na Rosjanach więc myślę że wcześniej czy później wzięliby się za nich

Z kolei frankiści zabili 20 pastorów,co przy ogromie mordów republikańskich nie wydaje się być wielką liczbą, słyszałem o pewnych represjach na protestantach w Państwie Hiszpańskim,jednak jakoś "dało się żyć"


Co do ŚJ Wikipedia pisze

W roku 1936 władze zamknęły Biuro Oddziału[8]. Od roku 1937 kilkunastu młodych Świadków zostało aresztowanych, ponieważ odmówili służby wojskowej w oddziałach militarnych gen. Franco. Niektórzy z nich zostali skazani na śmierć. Pierwszym z nich był Antonio Gargallo, który w roku 1937 został zastrzelony w Saragossie[9][10]. Od tego czasu działalność prowadzona była w podziemiu[11]. W lipcu 1936 roku O.E. Rosselli, który powrócił ze Stanów Zjednoczonych, rozpoczął działalność na Wyspach Kanaryjskich. 2 lutego 1939 roku wszystkie religie niekatolickie zostały uznane za działające niezgodnie z prawem[7].

W 1946 roku władze hiszpańskie ponownie rozpoczęły prześladowania Świadków Jehowy. Kler katolicki wywierał presję na urzędników świeckich, by zahamować rozwój działalności głoszenia. Przerywano zebrania zborowe Świadków Jehowy. Wydalono ich misjonarzy[6]. W roku 1948 działało 34 głosicieli, większość należała do zboru w Barcelonie. W ośmiu miastach odbywały się zebrania zborowe[8].

W latach 1947, 1952, 1953, 1955 i 1957 w Hiszpanii zorganizowano spotkanie z przybyłymi przedstawicielami Biura Głównego Świadków Jehowy[12].

W roku 1949 zanotowano liczbę 53 głosicieli, dwa lata później – 121. W 1954 roku przekroczono liczbę 300 głosicieli. Do roku 1956 tamtejsi wyznawcy kilkakrotnie spotkali się z odmową prawnej rejestracji ich związku wyznaniowego. W roku 1956 w Hiszpanii było 514 głosicieli, głównie w Madrycie, Barcelonie, Walencji oraz w Palma de Mallorca. W 1958 roku liczba głosicieli przekroczyła 1000 osób.

Przybyłych na przełomie lat 40. i 50. XX wieku misjonarzy Szkoły Gilead w roku 1960 wydalono z kraju. Nastąpiły masowe aresztowania Świadków Jehowy. Nadal potajemnie organizowano zebrania religijne i prowadzono działalność kaznodziejską[13]. W roku 1959 minister Camilo Alonso Vega nakazał policji przystąpić do „rozbicia” działalności Świadków Jehowy. Byli oni osadzani w więzieniach pod zarzutem naruszania duchowej jedności kraju[14]. W latach 1950–1970 za samo studiowanie Biblii we własnym domu ścigano, karano grzywną i więziono mężczyzn, kobiety, a nawet dzieci. Młodzi mężczyzni spędzili ponad 10 lat w więzieniach wojskowych za odmowę służby wojskowej[15]. W latach 50. XX w. pierwsi Świadkowie Jehowy w Galicji w czasie zakazu działalności, zebrania organizowali w spichrzach (hórreo)[16]. W roku 1955 w Hiszpanii działało około 3000 głosicieli[17].

W roku 1952 pojawili się pierwsi głosiciele na Balearach, w 1959 roku na Wyspach Kanaryjskich, a w roku 1969 w północnoafrykańskich enklawach hiszpańskich.

W 1964 roku liczba głosicieli w całym kraju przekroczyła 3600, a w roku 1966 – 4300. W następnych latach w kraju zaczęto organizować potajemne zgromadzenia, niektórym udawało się uczestniczyć w zgromadzeniach organizowanym zagranicą, m.in. we Francji, Włoszech oraz w Szwajcarii i Belgii.

W latach 60. XX wieku w Al-Ujun i Villa Cisneros (w Saharze Zachodniej) w tamtejszych więzieniach przebywali hiszpańscy Świadkowie Jehowy, odbywający kary więzienia za neutralność. Prowadzili tam nieoficjalną działalność kaznodziejską, dzięki czemu niektórzy więźniowie zostali ich współwyznawcami. Inni wydaleni z Hiszpanii zagraniczni Świadkowie Jehowy rozpoczęli działalność w Maroku.

W 1961 roku na łamach „Przebudźcie się!” opisano brutalne prześladowania hiszpańskich Świadków Jehowy. Z całego świata do miejscowych władz napłynęły tysiące listów protestacyjnych. Przed rokiem 1960 hiszpańscy Świadkowie Jehowy rozpoczęli działalność w Andorze. W 1962 roku przeniosła się tam pewna rodzina z Barcelony i zaczęła prowadzić regularne głoszenie nauk Świadków Jehowy

Ponoć w 1970 represje na świadkach ustały, teraz pytam- jak wyglądał stosunek republikanów do protestantów i ŚJ,czy było gorzej, lepiej czy tak samo jak za frankizmu,a jeśli inaczej to jakby się to potoczyło?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Toki
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 222
Nr użytkownika: 99.963

 
 
post 15/12/2017, 21:39 Quote Post

Jeśli chodzi o stosunek republikanów do protestantów, to ponoć w okresie rabowania i niszczenia kościołów katolickich i synagog oszczędzili pewną liczbę niedużych kościołów protestanckich. Pytanie, co by było, gdyby wspólnoty te liczyły więcej wyznawców i były bardziej zauważalne w życiu publicznym. W latach 30. w całej Hiszpanii miało żyć ok. 30 tys. protestantów.
W trakcie wojny podobno wygnano wielu pastorów. Po jej zakończeniu konfiskowano niekatolickie tłumaczenia Biblii. Po 1945 roku zabronione było umieszczanie na budynkach kościołów widocznych oznakowań, nie wolno było także sprawować publicznie obrzędów wyznań niekatolickich.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej