Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Klęska USA w "wojnie z terroryzmem"
     
General Belgrano
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 887
Nr użytkownika: 73.261

Zawód: BANITA
 
 
post 17/12/2012, 13:07 Quote Post

Wojny USA w Iraku i Afganistanie przejdą z pewnością do annalów politycznej glupoty. Zmarnowano gigantyczne pieniądze by zmienić obydwa kraje w krwawe bagniska. Jeśli dziś Amerykanie obawiają się Iranu to mogą mieć pretensje tylko do siebie: zarówno Talibowie jak i Husajn byli jego naturalnymi wrogami. Ogólem, po jedenastu latach "Wojny z Terrorem" USA mogą czuć się pokonane: nie udalo się rozbić Al-Kaidy a zdestabilizowanie Iraku dalo jej znakomite warunki do dzialania w regionie. Nie udalo się pokonać Talibów, którzy mogą odzyskać wladzę po wycofaniu oddzialów NATO w 2014 r. USA pogrążyly się w gospodarczym kryzysie a ich znaczenie w świecie spadlo. Wzrosla rola Chin i Rosji. I nie zapowiada się by ta tendencja wygasla.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Isen1822
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 76.877

Sebastian
Zawód: uczeñ
 
 
post 17/12/2012, 13:29 Quote Post

QUOTE
USA pogrążyly się w gospodarczym kryzysie a ich znaczenie w świecie spadlo.


Spadło? Na jakiej podstawie tak uważasz?

QUOTE
nie udalo się rozbić Al-Kaidy a zdestabilizowanie Iraku dalo jej znakomite warunki do dzialania w regionie.


Co to znaczy w zdestabilizowanym? Kiedy Irak był ustabilizowany?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 17/12/2012, 13:40 Quote Post

W kwestii Al-Kaidy to starcie z USA organizację kosztowało bardzo dużo i z kadr starej Al-Kaidy niewielu jeszcze po swiecie chodzi,Afganistan ma sens o tyle,że wszyscy ci islamscy bojownicy,dzihadysci czy jak tam siebie określają ciągna właśnie do Afganistanu a wcześniej Iraku wprost pod lufy Strykerów czy naszych Rośków zamiast wysadzać bomby w Londynie czy Madrycie.Moim zdaniem siła Al-Kaidy została złamana i nigdy nie będą stanowili już takiego zagrożenia.Czy na gruncie tych wojen odrodzi sie wtej czy innej postaci lub powstanie cos nowego to inna kwestia i następny problem,który Zachód będzie miał do rozwiazania.
Inwazja na Irak była błędem tu zgoda ale czy akurat Amerykanie to starcie przegrali ? To nie takie proste do rozstrzygnięcia bo pod względem sytuacji strategicznej to na Bliskim Wschodzie mają lepszą pozycję militarną niż przed .

Ten post był edytowany przez czarny piotruś: 17/12/2012, 13:40
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Kandahar
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 756
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 17/12/2012, 14:22 Quote Post

Jankesi, a my z nimi, przegrali, bo odstąpili od zasad, które miały je różnic od drugiej strony.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.357
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 17/12/2012, 14:26 Quote Post

QUOTE(General Belgrano @ 17/12/2012, 13:07)
Wojny USA w Iraku i Afganistanie przejdą z pewnością do annalów politycznej glupoty. Zmarnowano gigantyczne pieniądze by zmienić obydwa kraje w krwawe bagniska. Jeśli dziś Amerykanie obawiają się Iranu to mogą mieć pretensje tylko do siebie: zarówno Talibowie jak i Husajn byli jego naturalnymi wrogami. Ogólem, po jedenastu latach "Wojny z Terrorem" USA mogą czuć się pokonane: nie udalo się rozbić Al-Kaidy a zdestabilizowanie Iraku dalo jej znakomite warunki do dzialania w regionie. Nie udalo się pokonać Talibów, którzy mogą odzyskać wladzę po wycofaniu oddzialów NATO w 2014 r. USA pogrążyly się w gospodarczym kryzysie a ich znaczenie w świecie spadlo. Wzrosla rola Chin i Rosji. I nie zapowiada się by ta tendencja wygasla.
*


Wszystkie zdania powyższego posta powinny się właściwie zaczynać od: Jakby to było fajnie gdyby...


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 17/12/2012, 14:39 Quote Post

QUOTE
Afganistan ma sens o tyle,że wszyscy ci islamscy bojownicy,dzihadyści czy jak tam siebie określają ciągną właśnie do Afganistanu a wcześniej Iraku wprost pod lufy Strykerów czy naszych Rośków zamiast wysadzać bomby w Londynie czy Madrycie.Moim zdaniem siła Al-Kaidy została złamana i nigdy nie będą stanowili już takiego zagrożenia.Czy na gruncie tych wojen odrodzi się w tej czy innej postaci, lub powstanie coś nowego to inna kwestia i następny problem,który Zachód będzie miał do rozwiązania.

Miło jest poczytać właśnie taki wniosek, czy też podsumowanie minionych wydarzeń.
Sam się zastanawiałem dlaczego USA wdaje się w takie niby dziwne konflikty.
Pacyfiści by powiedzieli, że USA to "światowy żandarm".
Nie wykluczam takiej opcji, że Yankesi kanalizują zapędy terrorystyczne z dala od własnego państwa.
Jest to działalność prewencyjna.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 17/12/2012, 16:28 Quote Post

QUOTE
Nie wykluczam takiej opcji, że Yankesi kanalizują zapędy terrorystyczne z dala od własnego państwa.
Może tak jest, ale czy to zamierzony efekt? Celem inwazji na Afganistan było pozbawienie Al-Kaidy bazy (to zdanie brzmiałoby zabawnie, gdyby je przetłumaczyć na arabski wink.gif ). A faktem jest, że Londyn i Madryt wydarzyły się po interwencji, a nie przed nią. Czy znamy jakiś wielkoskalowy, udany zamach islamskich terrorystów na ziemiach USA albo Europy przed WTC?
Z jednej strony Stany skupiają islamistów na froncie defensywnym, z drugiej, swoją polityką napędzają im chętnych pod skrzydła. Gdyby chodziło o przeniesienie wojny na teren potencjalnego wroga, to takim krokiem byłoby już powstanie Izraela (i późniejsza dlań amerykańska pomoc).
Myślę jednak, że jest inaczej - Amerykanie dbają o dostawy ropy, do ich główny cel na Bliskim Wschodzie i chociaż w Iraku zrobił się bajzel, to dzięki temu przez prawie dekadę osłaniano Zatokę Perską i śródziemnomorskie wybrzeże przed Iranem. A to ten kraj, nie Irak Husajna, miał i ma nadal potencjał do hegemonii w regionie i jest groźny dla saudyjskich przyjaciół czy innych prozachodnich kraików w regionie. Było to niezwykle kosztowne, celem było uczynienie z Iraku sojusznika - ale nawet, gdyby coś poszło nie tak, na tyłach Iranu pozostaje armia w Afganistanie. No i nie zapominajmy o flocie w Zatoce Perskiej... Przy tak wielkiej polityce paru irackich czy afgańskich brodaczy z kałachami to tylko pionki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
master86
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.738
Nr użytkownika: 67.202

Robert
 
 
post 17/12/2012, 16:48 Quote Post

QUOTE(Isen1822 @ 17/12/2012, 14:29)
QUOTE
nie udalo się rozbić Al-Kaidy a zdestabilizowanie Iraku dalo jej znakomite warunki do dzialania w regionie.


Co to znaczy w zdestabilizowanym? Kiedy Irak był ustabilizowany?
*


Wiesz, można Saddama uważać za tyrana, ale spokój był. Gdy tylko Amerykanie weszli do Iraku zaczął się bajzel, który trwa do dzisiaj. To samo można powiedzieć o Afganistanie (sowieci już się o tym przekonali, a Jankesi nie wyciągnęli żadnych wniosków). Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że Irak i Afganistan to powtórka z Wietnamu. Oczywiście to jest polityka Amerykanów - walczyć jak najdalej od siebie. Inna sprawa, czy Irak faktycznie był niebezpieczny (kwestia kłamstwa w sprawie broni masowej zagłady). Kolejna sprawa to tzw. "terroryzm". Czy miałyby miejsca zamachy w Londynie i Madrycie, gdyby Wielka Brytania i Hiszpania nie wysłały swoich wojsk na wojenki Amerykanów? Do czasu sformowania "koalicji" tzw. "wojna z terroryzmem" była prywatną sprawą Jankesów.

Przy okazji: dlaczego USA nic nie zrobią w sprawie Korei Północnej, która jest dużo większym zagrożeniem? Cała polityka względem Korei Płn. sprowadza się do jakiś nic nie znaczących rezolucji i świstków papieru. Jak dla mnie - powtórka z tzw. Ligii Narodów. Wiadomo jak to się skończyło...
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Beckham
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 63.532

 
 
post 17/12/2012, 22:54 Quote Post

Irak - militarna porażka USA, ale zwycięstwo polityczne - kontrola nad ropą.
Afganistan - militarna porażka USA, po wycofaniu wojsk okaże się czy potrafili na tyle skłócić narody Afganistanu by zajęli się wojnami między sobą, nie zaś dzihadem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Ossee
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.501
Nr użytkownika: 65.050

 
 
post 17/12/2012, 22:57 Quote Post

CODE
Irak - militarna porażka USA, ale zwycięstwo polityczne - kontrola nad ropą.


W czym się niby ta militarna porażka przejawia? confused1.gif

I polityczne zwycięstwo? W eksploatacji pól naftowych przez firmy z ChRL?
Umiarkowanej proirańskości premiera?
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Beckham
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 63.532

 
 
post 17/12/2012, 23:06 Quote Post

CODE
W czym się niby ta militarna porażka przejawia? confused1.gif


Nie byli w stanie zdusić oporu partyzantów metodami militarnymi.

QUOTE
I polityczne zwycięstwo? W eksploatacji pól naftowych przez firmy z ChRL?
Umiarkowanej proirańskości premiera?


USA rozdaje w Iraku karty, słyszałeś może ostatnio o anulowaniu kontraktu na dostawy broni z Rosji dla Iraku po interwencji USA?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.619
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 17/12/2012, 23:18 Quote Post

Witam!
QUOTE(Beckham @ 18/12/2012, 0:06)
USA rozdaje w Iraku karty, słyszałeś może ostatnio o anulowaniu kontraktu na dostawy broni z Rosji dla Iraku po interwencji USA?
*


Niczego nie anulowano. Klik.
Co do postawy USA-klik.

Ten post był edytowany przez Tromp: 17/12/2012, 23:20
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Ossee
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.501
Nr użytkownika: 65.050

 
 
post 17/12/2012, 23:21 Quote Post

CODE
Nie byli w stanie zdusić oporu partyzantów metodami militarnymi.


Nie do końca prawda - o ile mi wiadomo "surge" jednak przyniosło efekty - tj. doprowadziło do deeskalacji przemocy w Iraku.
Kombinacja argumentów natury militarnej, politycznej i finansowej umożliwiła przetrwanie rządu w Bagdadzie bez amerykańskich bagnetów.


CODE
USA rozdaje w Iraku karty, słyszałeś może ostatnio o anulowaniu kontraktu na dostawy broni z Rosji dla Iraku po interwencji USA?


Zastanowiłbym się raczej - czemu w ogóle Maliki rozmawia z Putinem?

I... Pozycja Iranu w regionie słabnie. Już nie opłaca się flirtować z Teheranem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Beckham
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 210
Nr użytkownika: 63.532

 
 
post 17/12/2012, 23:33 Quote Post

QUOTE
Niczego nie anulowano. Klik.


Wyraźnie przecież w linku piszę że umowy zostały zerwane. Kolejne może zostaną podpisane , może nie.... Kolejne negocjacje można tak poprowadzić by się nie dogadać.


QUOTE
Co do postawy USA-klik.


Też pisze wyraźnie, że Irak pozostaje państwem zależnym od USA.
I znowu kolejne negocjacje można tak poprowadzić by się nie dogadać, a oficjalnie to będzie wina Irakijczyków , a nie USA które przecież nie miało nic przeciwko kontraktowi:).

Amerykanie głupi byliby jak oddali taki rynek zbytu, nie posądzam o to amerykańskich koncernów by do tego dopuściły.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.619
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 17/12/2012, 23:49 Quote Post

QUOTE(Beckham @ 18/12/2012, 0:33)
Wyraźnie przecież  w linku piszę że umowy zostały zerwane. Kolejne może zostaną podpisane , może nie.... Kolejne negocjacje można tak poprowadzić  by się nie dogadać.
*


Raczej zostaną. Widocznie owa łapówka była za mała...
CODE

Też pisze wyraźnie, że Irak pozostaje państwem zależnym od USA.

Jest napisane, że Irak jest zależny od USA, ale te nie widzą przeszkód w handlu Rosoboronoeksport-Irak.
CODE

Amerykanie głupi byliby jak  oddali taki rynek zbytu, nie posądzam o to amerykańskich koncernów by do tego dopuściły.

Serio? wink.gif
A kto sprzedaje im traktory? Kto KTO? Kto samochody opancerzone?
Dodam, że żadnej z tych kategorii nie wypełniają firmy amerykańskie wink.gif
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

6 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej