Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Amerykańskie zbrodnie wojenne., Obecne konflikty w Afganistanie i Iraku.
     
Spotter
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 64.242

 
 
post 15/05/2010, 20:41 Quote Post

QUOTE
Moj post dotyczy wylacznie stwierdzenia w zdaniu napisanym przez uzytkownika Darth Stalin. Odnosnie pozostalej tematyki nie pisze nic bo sie na tym nie znam.

Ale tego nikt nie neguje. To że się da jest oczywiste, ale szanse trafienia są minimalne.

No i tak dla zweryfikowania wiedzy ''mgaureliusa'' w temacie proponuję przejrzeć link, który podał, jako źródło( http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Coali..._in_Afghanistan ).

Wynika z niego, że w wyniku ognia nieprzyjaciela zestrzelono aż... TRZY amerykańskie śmigłowce w latach 2003 - 2008, przerażające! Teraz naprawdę jestem w stanie uwierzyć, że załoga tego śmigłowca mogła mieć nerwy w strzępach biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
mgaurelius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 618
Nr użytkownika: 40.018

Zawód: Magnat - Spekulant.
 
 
post 16/05/2010, 13:39 Quote Post

QUOTE(Spotter @ 15/05/2010, 18:02)
QUOTE
RPG zostały skutecznie użyte do zestrzelenia dwóch Blackhawków w Mogadiszu (fak historyczny, nie filmowy!) tudzież były w tej roli używane np. w Wietnamie (kilka bądź kilkanaście przypadków - podawane przez płk Radomyskiego w jego opracowaniu o OPL w wojnie wietnamskiej). Podobno zdarzało się też w Afganistanie w czasie sowieckiej interwencji (ostrzał ze stoku, z góry).


Wszystkie zestrzelenia dotyczą sytuacji, kiedy śmigłowiec jest zawieszony w powietrzu podczas desantu żołnierzy. Wtedy to i umiejętny strzelec by zestrzelił śmigłowiec z AK. W Iraku i Afganistanie desant ze śmigłowca jest bardzo rzadki, a podczas lotu jest bardzo mała szansa na zestrzelenie śmigłowca.

QUOTE
Miło, że się podłączyłeś do dyskusji, gdyż ciężko mi przekonać Spottera do tego, że jednak RPG służą także do ostrzału śmigłowców. A więc jednak się stosowało i nadal stosuje.

RPG-7 jest granatnikiem przeciwpancernym i służy do niszczenia naziemnych pojazdów o lekkim opancerzeniu. To że się da to zupełnie inna sytuacja, ale takowe opisałem wyżej.

QUOTE
O posiadanie RPG byli posądzeni dziennikarze, więc nie rozumiem dlaczego napisałeś wcześniej o bojownikach.

A skąd oni mieli wiedzieć, że to dziennikarze? Nie było oznaczeń, więc błędnie wzięli ich za bojowników, bo nie potrafili odróżnić kamery od RPG.

QUOTE
To, że ktoś niesie RPG i kałasznikowa w strefie wojny i nic sobie nie robi ze śmigłowca nie jest powodem,aby do niego nie strzelać. Zawsze ktoś może powiedzieć, a jakby po naszej chwili zawahania się zdecydowali strzelać i żołnierze w śmigłowcu by zginęli ?

W Iraku i Afganistanie KAŻDA osoba, która posiada broń i nie jest w żaden sposób zidentyfikowana jest brana za wroga. Żeby zestrzelić ten śmigłowiec potrzebna by była broń kierowana, a wtedy piloci mają czas na otwarcie ognia(AH-64 Apache ma system ostrzegania o namierzaniu). W tej grupce ani nikt się nie rozproszył ani nie wykazywał oznak, że będzie strzelał do tego śmigłowca.

QUOTE
Odsyłam także do artykułu http://www.militarium.net/viewart.php?aid=440 gdzie autor podkreśla, że RPG są także stosowane do zestrzeliwania śmigłowców. Szczególnie polecam zapoznanie się z zestrzeleniem UH-60 Black Hawk 2 July 2008. W linku podanym wyżej, ten przykład także istnieje.


Jak już mówiłem DA SIĘ. Ale ten śmigłowiec to nie był ''Black Hawk'', jego zadaniem nie było przeprowadzenie desantu i nie było wśród podejrzanych żadnych akcji, które miały na celu zestrzelenie tego śmigłowca.
*


PRoszę o źródła odnośnie tego że śmigłowiec przemieszczał się z dużą prędkością a nie był zawieszony w powietrzu. Co do desantów, także proszę o informacje. Co do RPG, podałem CI fakty, artykuł specjalisty oraz przykłady zestrzelań a Ty dalej się upierasz. RPG owszem jest granatnikiem co wszyscy tutaj wiedzą, ale służy także rebeliantom do zestrzeliwania śmigłowców. Co do identyfikacji wroga dziękuję za potwierdzenia moich słów. Wcale nie potrzebna jest kierowana bo są przypadki zestrzelań śmigłowców przez RPG. Co z tego, że nie było oznak ataku z ziemi, skoro jak sam napisałeś kilka linijek wyżej, ktoś kto ma w strefie wojny broń i nie jest zidentyfikowany jako sojusznik, jest wrogiem. A do wroga się strzela :] Są też przykłady zestrzeliwania i innych śmigłowców.

QUOTE(Spotter @ 15/05/2010, 20:41)
QUOTE
Moj post dotyczy wylacznie stwierdzenia w zdaniu napisanym przez uzytkownika Darth Stalin. Odnosnie pozostalej tematyki nie pisze nic bo sie na tym nie znam.

Ale tego nikt nie neguje. To że się da jest oczywiste, ale szanse trafienia są minimalne.

No i tak dla zweryfikowania wiedzy ''mgaureliusa'' w temacie proponuję przejrzeć link, który podał, jako źródło( http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Coali..._in_Afghanistan ).

Wynika z niego, że w wyniku ognia nieprzyjaciela zestrzelono aż... TRZY amerykańskie śmigłowce w latach 2003 - 2008, przerażające! Teraz naprawdę jestem w stanie uwierzyć, że załoga tego śmigłowca mogła mieć nerwy w strzępach biggrin.gif
*


Lista jest niepełna, ale przypadki były. Wcześniej pisałeś, że nie ma żadnych. Darth Stalin przytoczył Ci też przypadki Wietnamu, a jest pewnie jeszcze pełno innych. Myślisz, że przy szkoleniu lotników temat zagrożenia zestrzeleniem na misji nie jest poruszany?

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 16/05/2010, 13:50
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
mgaurelius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 618
Nr użytkownika: 40.018

Zawód: Magnat - Spekulant.
 
 
post 16/05/2010, 13:50 Quote Post

Uzupełniając jeszcze temat śmigłowców, wrzucam informację na temat zestrzelania śmigłowców szturmowych Hughes AH-64 Apache. 21 marca 2003, kiedy 32 lub 35 Apache z 11. Pułku wpadło w zasadzkę ogniową koło Karbali, na skutek czego jeden został zestrzelony, a większość uszkodzonych. Oczywiście buntownicy z czego korzystali? z RPG-7 :] A śmigłowce też nie służyły do desantu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Spotter
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 64.242

 
 
post 16/05/2010, 14:35 Quote Post

QUOTE
PRoszę o źródła odnośnie tego że śmigłowiec przemieszczał się z dużą prędkością a nie był zawieszony w powietrzu. Co do desantów, także proszę o informacje.


Większość zestrzeleń dotyczy Uh-60 Black Hawk lub Ch-47 Chinnok. Do czego służą te śmigłowce możesz sam się dowiedzieć smile.gif
Może wlicz tutaj też tego Harriera, którego stracili Brytyjczycy? Kij z tym, że stał on na pasie startowym. Ważne, że skrzętnie manipulując faktami będziesz mógł komuś wmówić, że rebelianci z RPG-7 niszczą samoloty biggrin.gif

QUOTE
RPG owszem jest granatnikiem co wszyscy tutaj wiedzą, ale służy także rebeliantom do zestrzeliwania śmigłowców.

Miałeś kiedyś RPG w łapie? To jest ciężkie ustrojstwo z piekielnym odrzutem. Fakt, że MOŻNA z tego zestrzelić śmigłowiec, ale na pewno nie w przypadku, kiedy ten śmigłowiec leci z dużą prędkością. To tak, jakbyś strzelał do kierowcy podczas wyścigów F1 - da się, ale sam się domyśl jaką to ma skuteczność. Poza tym dane mówią jasno - 3 śmigłowce ZESTRZELONE podczas 5 letniej kampanii w Iraku. Przerażające statystyki...

QUOTE
Co z tego, że nie było oznak ataku z ziemi, skoro jak sam napisałeś kilka linijek wyżej, ktoś kto ma w strefie wojny broń i nie jest zidentyfikowany jako sojusznik, jest wrogiem. A do wroga się strzela :] Są też przykłady zestrzeliwania i innych śmigłowców.

Tak, wtedy kiedy ci ludzie są uzbrojeni. Ci byli? Nie, więc nie ma tutaj żadnych podstaw by uznać ich za wrogów i otworzyć ogień - bo to też robi się dopiero wtedy, gdy wróg zacznie strzelać pierwszy.

QUOTE
Lista jest niepełna, ale przypadki były. Wcześniej pisałeś, że nie ma żadnych. Darth Stalin przytoczył Ci też przypadki Wietnamu, a jest pewnie jeszcze pełno innych. Myślisz, że przy szkoleniu lotników temat zagrożenia zestrzeleniem na misji nie jest poruszany?

Co nie zmienia faktu, że daje ona jasne światło na to, co powiedziałem wcześniej - Piloci są niemal w 100% bezpieczni, jeśli mówimy o konfrontację z rebeliantami. Większe zagrożenie sprawia im zapiaszczenie układów niż ogień nieprzyjaciela. Nie dyskutujemy o Wietnamie, Rosjanach w Afganistanie czy innych przypadkach - rozmawiamy o siłach bojowych Stanów Zjednoczonych, które jak widać nie mają większego problemu z ''obroną przeciwlotniczą'' rebeliantów.
Fakt, temat zagrożenia zestrzeleniem na pewno był poruszany... Tyle, że tam za pewne nikt nie mówił, że ktoś może ich zestrzelić aparatem fotograficznym i statywem do kamery biggrin.gif



Ten post był edytowany przez Net_Skater: 16/05/2010, 15:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
mgaurelius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 618
Nr użytkownika: 40.018

Zawód: Magnat - Spekulant.
 
 
post 16/05/2010, 15:00 Quote Post

[quote=Spotter,16/05/2010, 14:35][quote]PRoszę o źródła odnośnie tego że śmigłowiec przemieszczał się z dużą prędkością a nie był zawieszony w powietrzu. Co do desantów, także proszę o informacje.[/quote]

Większość zestrzeleń dotyczy Uh-60 Black Hawk lub Ch-47 Chinnok. Do czego służą te śmigłowce możesz sam się dowiedzieć smile.gif
Może wlicz tutaj też tego Harriera, którego stracili Brytyjczycy? Kij z tym, że stał on na pasie startowym. Ważne, że skrzętnie manipulując faktami będziesz mógł komuś wmówić, że rebelianci z RPG-7 niszczą samoloty biggrin.gif

[quote]RPG owszem jest granatnikiem co wszyscy tutaj wiedzą, ale służy także rebeliantom do zestrzeliwania śmigłowców.[/quote]
Miałeś kiedyś RPG w łapie? To jest ciężkie ustrojstwo z piekielnym odrzutem. Fakt, że MOŻNA z tego zestrzelić śmigłowiec, ale na pewno nie w przypadku, kiedy ten śmigłowiec leci z dużą prędkością. To tak, jakbyś strzelał do kierowcy podczas wyścigów F1 - da się, ale sam się domyśl jaką to ma skuteczność. Poza tym dane mówią jasno - 3 śmigłowce ZESTRZELONE podczas 5 letniej kampanii w Iraku. Przerażające statystyki...

[quote]Co z tego, że nie było oznak ataku z ziemi, skoro jak sam napisałeś kilka linijek wyżej, ktoś kto ma w strefie wojny broń i nie jest zidentyfikowany jako sojusznik, jest wrogiem. A do wroga się strzela :] Są też przykłady zestrzeliwania i innych śmigłowców.[/quote]
Tak, wtedy kiedy ci ludzie są uzbrojeni. Ci byli? Nie, więc nie ma tutaj żadnych podstaw by uznać ich za wrogów i otworzyć ogień - bo to też robi się dopiero wtedy, gdy wróg zacznie strzelać pierwszy.

[quote]Lista jest niepełna, ale przypadki były. Wcześniej pisałeś, że nie ma żadnych. Darth Stalin przytoczył Ci też przypadki Wietnamu, a jest pewnie jeszcze pełno innych. Myślisz, że przy szkoleniu lotników temat zagrożenia zestrzeleniem na misji nie jest poruszany?[/quote]
Co nie zmienia faktu, że daje ona jasne światło na to, co powiedziałem wcześniej - Piloci są niemal w 100% bezpieczni, jeśli mówimy o konfrontację z rebeliantami. Większe zagrożenie sprawia im zapiaszczenie układów niż ogień nieprzyjaciela. Nie dyskutujemy o Wietnamie, Rosjanach w Afganistanie czy innych przypadkach - rozmawiamy o siłach bojowych Stanów Zjednoczonych, które jak widać nie mają większego problemu z ''obroną przeciwlotniczą'' rebeliantów.
Fakt, temat zagrożenia zestrzeleniem na pewno był poruszany... Tyle, że tam za pewne nikt nie mówił, że ktoś może ich zestrzelić aparatem fotograficznym i statywem do kamery biggrin.gif

Jak napisałem wcześniej podałem Ci przykłady śmigłowców szturmowych, które były zestrzeliwane.Nie wiem dlaczego kolejny raz zaśmiewasz fakty, które Ci przytoczyłem. A Ty nadal żadnych danych nie podajesz. Owszem miałem w ręku RPG. Akurat RPG7 to jeden z lżejszych granatników przeciwpancernych, które kiedykolwiek wyprodukowano. Ja nie mówię, że łatwo zestrzelić szybko lecący śmigłowiec(oczywistym jest, że ciężko). Ja pytam skąd wiesz, że śmigłowiec amerykański w tym konkretnie wypadku, poruszał się z dużą prędkością? Wcześniej pisałeś , że nie było zestrzeleń, stawiałeś to jako argument bezpieczeństwa pilotów śmigłowca. Ja przytaczam Ci kolejne przykłady z różnych wojen, gdzie za pomocą RPG7 śmigłowce transportowe czy szturmowe były zestrzeliwane. A Ty ciągle starasz się bagatelizować fakty. Już starałem Ci się wcześniej wytłumaczyć, że dla pilotów, ludzie na ziemi byli postrzegani jako osoby uzbrojone. To także poparłem faktami i testami, do których otrzymałeś odnośniki. Kolejny raz wykazałeś się kiepską dedukcją. Uznajesz na wojnie kogoś za wroga dopiero jak zacznie do Ciebie strzelać? Pomyśl przez chwilę. To jest wojna tu się liczą sekundy. Rozmawiałeś kiedykolwiek z kimś kto był na froncie albo w strefie wojny? Szczerze polecam. Jak mogą być w 100% bezpieczni skoro do zestrzeleń dochodzi.
Co do Iraku to 80% AH-64 operujących w górach zostało ciężko uszkodzonych od nieprzyjacielskiego ognia. Podobnie w miastach – iracka piechota była zdolna do uszkadzania śmigłowców. I gdzie tu te 100% ? 80%!! link do informacji także mogę umieścić.

Ciągle zaśmiewasz i mnie obrażasz, postaram się to zignorować. Choć niewątpliwie utrudnia to dyskusję. Podaj wreszcie jakieś fakty, nikt nie mówi, że rebelianci mają wspaniałą obronę przeciwlotniczą. Badamy intencje działania żołnierzy w śmigłowcu. Przykłady zestrzeleń CI podałem choć byłeś święcie przekonany, że takich nie ma. Upierasz się, że ze śmigłowca było widać kamerę dziennikarzy. Na to także podałem CI źródło, które tą informację obala.
Uzupełnieniem dodaję część modeli granatników przeciwpancernych cięższych od RPG7 w zasadzie ze wszystkich stron świata.APILAS,,ARIS IV, AT-4,Acotan Bazooka M9A1, Bazooka M20A1/A1B1 ,C-100,Carl Gustaf,Dard 120,Granatnik Mk 153 SMAW,Granatnik LAW 80,LRAC F1. Konstrukcje amerykańskie, francuskie, szwedzkie, greckie, bodajże jest tu jeden hiszpański. RPG7 waży około 6,3kg.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 16/05/2010, 15:25
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.209
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 16/05/2010, 15:28 Quote Post

Dyskusja na temat wydarzenia oraz na temat RPG contra smiglowce zostaje zamknieta.
Wracamy do wyliczania zbrodni wojennych popelnionych przez Ameryknow w Iraku i w Afganistanie.
Moderator N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Spotter
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 64.242

 
 
post 16/05/2010, 19:07 Quote Post

http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_ag...5,0,168869.html

Tutaj jest o wspomnianym przeze mnie wcześniej gwałcie. Ciekawe czy ich działanie również można usprawiedliwić stresującym wpływem warunków bojowych.
Oczywiście, kiedy ''Rada Zgromadzenia Mudżahedinów'' przyznała się do uprowadzenia i zabicia dwóch Amerykańskich żołnierzy to od razu podniosła się wrzawa, że właśnie po to ''US Armed Forces'' są w Iraku by zakończyć tego typu nieokrzesane bestialstwa biggrin.gif
Nawiasem mówiąc właśnie to jest historia, która zainspirowała Briana De Palmę do nakręcenia ''Redacted''.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 17/05/2010, 23:16
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
konkwista55
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 62.616

 
 
post 4/06/2010, 11:08 Quote Post

Nagranie o którym piszesz to zapis pomyłki, a nie zbrodni wojennej. Przypomnne Ci, że w czasie gdy doszło do tej tragicznej pomyłki, w Bagdadzie toczyły się zacięte walki z terrorystami. Nietrudno było wziąć tych dziennikarzy za terrorystów. Gdyby mówić o amerykańskich zbrodniach to jest wiele innych przykładów np. zabicie 4 jeńców w Bagdadzie (2007) czy zbrodnia w Mahmudiji (2006). Tyle, że sprawcy wszystkich tych zbrodni zostali postawienie przed sądem, skazani i trfili do więzień. Ponadto zbrodnie jakich dokonali pojedyńczy żołnierze USA (a nie całe jednostki), nie były dokonywane na rozkaz przełożonych. ZTe zbrodnie można policzyc na palcach obu rąk, zaś zbrodnie wrogów US Army i sił koalicji w Iraku i Afganistanie są marginalizowane. Terrorystów z al-kaidy i talibów nazywa się "rebeliantami", "partyzantami" lub "bojownikami", nie mówi się jak wiele egzekucji na bezbronnych cywilach dokonuja kazdego tygodnia, nie mówi sie o gwałtach, grabieżach, terroryzowaniu cywilów. Tam gdzie walczy 90 000 lub 100 000 żołnierzy siłą rzeczy znajda sie tacy, którzy popełnią zbrodnie. Jednakże w przypadku Amerykanów, winni raczej poniosą odpowiedzialność, zaś w przypadku islamskich terrorystów nie (chyba że takie btdlaki wpadna w ręce sił koalicji).
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Spotter
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 64.242

 
 
post 4/06/2010, 22:51 Quote Post

QUOTE
Nagranie o którym piszesz to zapis pomyłki, a nie zbrodni wojennej. Przypomnne Ci, że w czasie gdy doszło do tej tragicznej pomyłki, w Bagdadzie toczyły się zacięte walki z terrorystami. Nietrudno było wziąć tych dziennikarzy za terrorystów.


Ładna mi pomyłka. Tak jak wspomniałem: Vana z dziećmi też nazwiesz pomyłką? Bo o ile dziennikarzy jestem w stanie zrozumieć to ostrzelania Vana nigdy nie zrozumiem i będzie to mój koronny argument za nazywanie tego zbrodnią.

QUOTE
Tyle, że sprawcy wszystkich tych zbrodni zostali postawienie przed sądem, skazani i trfili do więzień.

Zostali przedstawieni przed sądem, kiedy incydenty te wyszły na jaw. Dopóki media ich nie zwęszyły Armia starała się je zatuszować - tak jak z wymienionym wyżej gwałtem.

QUOTE
Ponadto zbrodnie jakich dokonali pojedyńczy żołnierze USA (a nie całe jednostki), nie były dokonywane na rozkaz przełożonych.

Jasne. Rozwałka Marines w Hadicie to był pomysł pojedynczych ludzi...

QUOTE
Terrorystów z al-kaidy i talibów nazywa się "rebeliantami", "partyzantami" lub "bojownikami", nie mówi się jak wiele egzekucji na bezbronnych cywilach dokonuja kazdego tygodnia, nie mówi sie o gwałtach, grabieżach, terroryzowaniu cywilów.

Widzisz, bo tutaj chodzi o grę słów. Dla mnie bojownicy w Iraku i Afganistanie walczą w słusznej sprawie. Oczywiście, że przeprowadzają oni egzekucje, ale nie na ''bezbronnych cywilach'', a przedstawicielach rządu USA i koalicji, czy zdrajcach i kolaborantach.
QUOTE
Jednakże w przypadku Amerykanów, winni raczej poniosą odpowiedzialność, zaś w przypadku islamskich terrorystów nie (chyba że takie btdlaki wpadna w ręce sił koalicji).

Bzdura. Zbrodni wojennych jest o wiele więcej niż ci się wydaje. Tyle, że nikt nie będzie tego wyciągał na światło dzienne(a co za tym idzie nikt nikomu nie wytoczy procesu), bo będzie się to źle komponowało ze spotami reklamowymi ''Loyalty, Duty, Respect, Selfless-Service, Honor, Integrity and Personal Courage or LeaDeRSHIP - Sign Up Now!''.

Ten post był edytowany przez Spotter: 5/06/2010, 8:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
vifon
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 281
Nr użytkownika: 33.547

Stopień akademicki: leñ dyplomowany
Zawód: student
 
 
post 5/06/2010, 12:08 Quote Post

QUOTE
Zostali przedstawieni przed sądem, kiedy incydenty te wyszły na jaw. Dopóki media ich nie zwęszyły Armia starała się je zatuszować - tak jak z wymienionym wyżej gwałtem.

Co rozumiesz przez "wyjście na jaw"? Myslisz, że zgwałceniem Tej nastolatki Ci żołnierze chwalili się przed swoimi dowódcami?
Odpowiedz na to pytanie jest zadziwiajaco prosta, cytuje: Dopóki media ich nie zwęszyły.
Moderator N_S


QUOTE
Dla mnie bojownicy w Iraku i Afganistanie walczą w słusznej sprawie. Oczywiście, że przeprowadzają oni egzekucje, ale nie na ''bezbronnych cywilach'', a przedstawicielach rządu USA i koalicji, czy zdrajcach i kolaborantach.
Czego koronnym dowodem jest egzkucja polskiego geologa dokonana przez talibów, czy porwania pracowników organizacji humanitarnych (z Koreii bodaj). Straszni mi kolaboranci i zdrajcy :/ Oraz fakt, że Ci twoji "bojownicy" walczący w słusznej sprawie często wysadzają się w tłumie cywilów.

QUOTE
Bzdura. Zbrodni wojennych jest o wiele więcej niż ci się wydaje.
Dowody jakieś masz?

QUOTE
Tyle, że nikt nie będzie tego wyciągał na światło dzienne(a co za tym idzie nikt nikomu nie wytoczy procesu),
No tak- najlepszym dowodem na istnienie zbrodni jest brak dowodów, bo to świadczy, że zbrodnia jest dobrze zaplanowana tongue.gif
PZDR

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 5/06/2010, 18:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Spotter
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 64.242

 
 
post 5/06/2010, 13:59 Quote Post

QUOTE
Co rozumiesz przez "wyjście na jaw"? Myslisz, że zgwałceniem Tej nastolatki Ci żołnierze chwalili się przed swoimi dowódcami?


Nie, ale dowództwo wiedziało o tym o wiele, wiele wcześniej niż się tym zajęli. Żołnierz, który o tym wiedział wygadał się, a inny potem sprzedał to mediom. Dopiero wtedy wojsko zabrało się za aresztowania i wyroki.
QUOTE
Dowody jakieś masz?

Będę miał, kiedy armia je wypuści. Oto najświeższy:
http://konflikty.wp.pl/kat,1020223,title,Z...ml?ticaid=1a4ae

QUOTE
No tak- najlepszym dowodem na istnienie zbrodni jest brak dowodów, bo to świadczy, że zbrodnia jest dobrze zaplanowana

Tak jak mówiłem: ujawnienie zbrodni wiąże się z ogromnym spadkiem zainteresowania armią. O ile MON Polski ma to gdzieś to dla MON'u USA jest to strasznie niewygodne. Tak więc lepiej zatuszować całą sprawę i nie dotykać póki nie dowiedzą się media, wtedy siłą rzeczy muszą się tym zająć.

A tutaj tak dla rozładowania atmosfery. Jak przeprowadzają identyfikację amerykańscy żołnierze:
http://www.flickr.com/photos/clutterbells/4495993800/

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 5/06/2010, 18:02
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
porze
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 41.181

Pawel P
Stopień akademicki: dr
Zawód: funkcjonariusz
 
 
post 5/06/2010, 14:56 Quote Post

QUOTE
Słowa typu ''Wystarczy tylko, że dotkniesz broni, gnoju.'' albo ''Haha, widziałeś, jak dostał? Prosto w przednią szybę!'' czy ''Widziałeś? Przejechał po zwłokach. Nieźle!'' nie powinny paść z ust żadnego szanującego się żołnierza. Wojna to nie zabawa, a śmierć ludzka nie jest pretekstem do żartów.


Myśle, że na świecie jest pełno domorosłych analityków militarnych, którzy próbują odnosić się do sytuacji, które są dla nich absolutnie obce poznawczo. Do tego dochodzi max ideologii przy braku choćby minimum wiedzy, nawet w tak prostym zakresie, jak odróżnianie walki zbrojnej od dywersji, terroryzmu i zwykłego bandytyzmu (tzw. terror kryminalny). Stalin podobną agenturę wpływu nazwał "przydatnymi głupcami", a w tzw. pozamilitarnych oddziaływaniach psychologiczych jest to już kanon.
Tymczasem literatury poświęconej specyfice misji zagranicznych jest wiele, a i nie jest już trudno spotkać kogoś, kto tam był i może to i owo opowiedzieć "z pierwszej ręki". Działanie w warunkach chaosu celowo wprowadzanego przez "bojowników", którzy chętnie poświęcą kilkoro dzieci dla skompromitowania silniejszego wroga, nie jest łatwe, za to jest obarczone dużym prawdopodobieństwem popełnienia błędu. Każdy taki błąd można sobie dopisać do listy "amerykańskich zbrodni wojennych", oczywiście wymazujac ze swiadomości prostą zależność, że skoro to ta druga strona detonuje ciężarówki na bazarach, więc zapewne poświęcenie kilkorga dzieci w sprowokowanym incydencie też nie wykracza poza ich "bojowniczą" moralność.

Prawda jest taka, że palec na spuście zawsze "świeżbi", wyobraźnia pracuje, informacje wywiadowcze są niepewne, wróg stosuje podstępy, łacznie z rozmaitymi przebierankami, a życie ma się jedno. A jak się uda nie zginąć, to jest powód do radości. Dziwne?

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 5/06/2010, 18:04
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Spotter
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 64.242

 
 
post 5/06/2010, 20:46 Quote Post

@Vifon, możesz mi powiedzieć, po co drążysz temat, który jest już zamknięty?
Mówiłem już, że rozwalenie reporterów mnie nie dziwi - dziwi mnie rozwalenie vana. Też na początku widziałem RPG i Kałacha, ale jeśli spojrzysz na ten film obiektywnie to ich tam nie ma. Dlatego nie rozumiem po co ludzie na siłę chcą wmówić innym, że ta broń tam jest skoro tym sposobem sami potwierdzają, że ich wiedza w temacie jest znikoma.

QUOTE
A dlaczego Ci "dziennikarze" ne mieli dużych, żółtych kamzelek z dużymi odblaskowymi literami "PRESS"?

To może jeszcze ludności cywilnej każ nosić pomarańczowe kamizelki ''Civilian''? Bo ja dam głowę, że gdyby to nie byli dziennikarze tylko cywile rozstawiający grilla to również zostaliby rozwaleni.

A teraz proponuję zakończyć temat kamizelek ''press'', widocznej na filmiku broni i sensowności rozwalenia dziennikarzy, bo tutaj zostało już wszystko powiedziane.

QUOTE
A jak się uda nie zginąć, to jest powód do radości. Dziwne?

Cóż, nic w tym dziwnego. Nie wiem tylko, co to ma wspólnego z zaistniałą sytuacją, w której żołnierze rzeczywiście nie ukrywali radości, ale prezentowali to w wyjątkowo płytki i haniebny sposób.



Ten post był edytowany przez Net_Skater: 5/06/2010, 23:06
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
konkwista55
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 62.616

 
 
post 6/06/2010, 13:12 Quote Post

"Widzisz, bo tutaj chodzi o grę słów. Dla mnie bojownicy w Iraku i Afganistanie walczą w słusznej sprawie. Oczywiście, że przeprowadzają oni egzekucje, ale nie na ''bezbronnych cywilach'', a przedstawicielach rządu USA i koalicji, czy zdrajcach i kolaborantach." Ci twoi islamscy bandyci zamordowali ponad 90% ofiar wojny w Iraku (dane z "Wprost"i WHO). W Afganistanie podobnie. W Hadithie zbrodni na 24 irackich cywilach (wtedy terroryści mordowali w zamachach i atakach 50-60 cywilów dziennie-dane od b. premiera Iyada Alawiego i irackiego MSW) dokonało kilku zołnierzy USA, ktorzy mają być teraz sądzeni.A rzekomi kolaboranci o których tak bezczelnie piszesz to dzielni ludzie, którzy chcą odbudować swój kraj, zapewnić mu bezpieczeństwo i pokój. A twoi "bojownicy" potrafią tylko mordować, niszczyć, siać chaos i zamęt, a jak dojdą do władzy to zaprowadza islamski totalitaryzm depczący jakąkolwiek Wolność i zdrowy rozsądek. Gardzę i nie gadam z ludźmi, którzy popierają i wybielają islamskich terrorystów w Iraku i Afganistanie, uważam że takich ludzi należałoby deportować. ŚMIERĆ TERRORYZMOWI!
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
vifon
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 281
Nr użytkownika: 33.547

Stopień akademicki: leñ dyplomowany
Zawód: student
 
 
post 6/06/2010, 13:29 Quote Post

QUOTE
@Vifon, możesz mi powiedzieć, po co drążysz temat, który jest już zamknięty?
Mówiłem już, że rozwalenie reporterów mnie nie dziwi - dziwi mnie rozwalenie vana. Też na początku widziałem RPG i Kałacha, ale jeśli spojrzysz na ten film obiektywnie to ich tam nie ma. Dlatego nie rozumiem po co ludzie na siłę chcą wmówić innym, że ta broń tam jest skoro tym sposobem sami potwierdzają, że ich wiedza w temacie jest znikoma.
Eeee- kwestie tą ostatni raz poruszyłem ponad miesiąc temu ale co tam tongue.gif

QUOTE
To może jeszcze ludności cywilnej każ nosić pomarańczowe kamizelki ''Civilian''? Bo ja
Sorry- jak ktoś się dobrowolnie ładuje do centrum walk z aparatem to za ewentualne obrażenia/ śmierć może mieć pretensje jeno do siebie. Korespondenci wojenni na ogół zabezpieczają się właśnie takimi kamizelkami. Pytanko do forumowych prawników- czy ta kwestia nie jest jakoś regulowana prawem międzynarodowym?

QUOTE
dam głowę, że gdyby to nie byli dziennikarze tylko cywile rozstawiający grilla to również zostaliby rozwaleni.
Gdybanie.

QUOTE
Będę miał, kiedy armia je wypuści.
Znowu gdybanie.
QUOTE
http://konflikty.wp.pl/kat,1020223,title,Z...ml?ticaid=1a4ae
Godne potępienia, ale nikt nie twierdzi, że w grubo ponad milionowych siłach zbrojnych USA nie trafiają się zbrodniarze, tylko chodzi o skalę tych zjawisk. Ten tutaj zostanie osądzony. A Ty bronisz talibów i "rebeliantów", którzy takich numerów dokonywali setki, jesli nie tysiące. I na ogół chwalą się nimi w necie w postaci nikobudżetowych filmików o dekapitacji.
PZDR
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej