Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Sudan Południowy - nowe państwo od 2011?, Źle się dzieje w państwie sudańskim
     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 25/11/2010, 9:02 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 24/11/2010, 12:50)
QUOTE
Jestem bardzo sceptyczny co do udanej secesji południa.
pawel76

Jestem również sceptyczny, ale z innego powodu. OJA, a później Unia Afrykańska przyjęła zasadę nienaruszalności granic kolonialnych. Jedynym wyjątkiem była secesja Erytrei, ale tam granicę ustalono wzdłuż dawnej granicy kolonialnej Etiopi i Włoskiej Afryki Wschodniej.

Społecznośc międzynarodowa po prostu nie uzna secesji, podobnie jak to ma miejsce w Somalii.
*



Witam
Nad secesją południa wisi cień Biafry i Katangi.
Żaden z krajów czarnej afryki tak naprawdę nieżyczy sobie precedensu w postaci zmiany granic i powstania nowego państwa - dlatego że większość państw tego regionu to istna mozajka etniczna i religijna a secesja południa dała by tylko pretekst lokalnym grupom do podniesienia swoich rządań i być może również wstapienia na drogę zbrojną.

Ten post był edytowany przez pawel76: 25/11/2010, 17:40
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 3/12/2010, 18:37 Quote Post

QUOTE(yarovit @ 24/11/2010, 1:26)
Tyle, że w Darfurze chrześcijan i animistów nie uświadczysz w ogóle.
*


Mylisz się przyjacielu zamieszkuje go sporo ludności murzyńskiej przeważnie animistów ale są też chrześcijanie smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Haregar
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 105
Nr użytkownika: 68.247

Adam
 
 
post 3/12/2010, 19:10 Quote Post

QUOTE(pawel76 @ 25/11/2010, 9:02)
QUOTE(Arbago @ 24/11/2010, 12:50)
QUOTE
Jestem bardzo sceptyczny co do udanej secesji południa.
pawel76

Jestem również sceptyczny, ale z innego powodu. OJA, a później Unia Afrykańska przyjęła zasadę nienaruszalności granic kolonialnych. Jedynym wyjątkiem była secesja Erytrei, ale tam granicę ustalono wzdłuż dawnej granicy kolonialnej Etiopi i Włoskiej Afryki Wschodniej.

Społecznośc międzynarodowa po prostu nie uzna secesji, podobnie jak to ma miejsce w Somalii.
*



Witam
Nad secesją południa wisi cień Biafry i Katangi.
Żaden z krajów czarnej afryki tak naprawdę nieżyczy sobie precedensu w postaci zmiany granic i powstania nowego państwa - dlatego że większość państw tego regionu to istna mozajka etniczna i religijna a secesja południa dała by tylko pretekst lokalnym grupom do podniesienia swoich rządań i być może również wstapienia na drogę zbrojną.
*


Zgadzam się. Podzielenie Afryki "linijką i ołówkiem", a później nadawanie niepodległości od tak sprawiło, że czasami plemiona czy konfederacje wrogich sił musiały żyć w jednym państwie. Brak mieszania ludności różnych idei na tych obszarach albo chociażby pokojowych akcji sprawiło, że teraz na przykład Sudan wygląda tak jak wygląda.
Według mnie powinni zrobić plebiscyt jaki miał miejsce na Górnym Śląsku w 1921 roku, taką formę, z tą różnicą, żeby każdy wpisał, kim się czuje i do jakiego państwa chce należeć. To by mogło nie tyle pomóc w proklamowaniu niepodległości Sudanu Południowego, ale zabezpieczyć ten obszar przed kolejnymi konfliktami uwalniając niektóre narody zamieszkujące różne obszary dzisiejszego całego Sudanu. Oczywiście należałoby prowadzić akcję pokojową, którą powinien pokierować ONZ, aby zamiast do hipotetycznej kolejnej wojny domowej nie doszło przypadkiem do otwartego konfliktu...
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.369
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 3/12/2010, 19:28 Quote Post

QUOTE(yarovit @ 24/11/2010, 1:26)

Tyle, że w Darfurze chrześcijan i animistów nie uświadczysz w ogóle.
*


Pewnie już ich wybili...


Właśnie: na jakiej bazie ma być ta ewentualna secesja? Plemiennej?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Haregar
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 105
Nr użytkownika: 68.247

Adam
 
 
post 3/12/2010, 19:36 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 3/12/2010, 19:28)
QUOTE(yarovit @ 24/11/2010, 1:26)

Tyle, że w Darfurze chrześcijan i animistów nie uświadczysz w ogóle.
*


Pewnie już ich wybili...


Właśnie: na jakiej bazie ma być ta ewentualna secesja? Plemiennej?
*


Wybić w całości nie wybili, ale większość, która stanowi o odmienności jako taka nie istnieje tam teraz.

Wracając do secesji - ja nie wiem na jakiej, ale jeśli ma być tak, że będzie kolejne "linijko-ołówkowe" państwo o nazwie Sudan Południowy i znowu zaczną się prać... poczytaj mój poprzedni post.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 11/12/2010, 20:51 Quote Post

QUOTE(Haregar @ 3/12/2010, 19:36)
Wybić w całości nie wybili, ale większość, która stanowi o odmienności jako taka nie istnieje tam teraz.

Wracając do secesji - ja nie wiem na jakiej, ale jeśli ma być tak, że będzie kolejne "linijko-ołówkowe" państwo o nazwie Sudan Południowy i znowu zaczną się prać... poczytaj mój poprzedni post.
*


W razie ewentualnej secesji i powstania niepodległego Darfuru ciekawe jak będą się układać stosunki religijne w tym kraju czy animiści i chrześcijanie się dogadają zamiast rzucać się na siebie w walce o dominacje w przyszłym rządzie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 12/12/2010, 1:38 Quote Post

Granice Sudanu Południowego oparte są na podziale administracyjnym Sudanu. Sam podział zaś nie jest oparty na granicach plemiennych, ale raczej na granicach gospodarczych poszczególnych krain. (Są one skupione wokół większych ośrodków.) Warto także zauważyć, że stany Sudanu Południowego nie noszą żadnych nazw plemiennych i pochodzą one od nazw stolic, albo są to nazwy typowo kolonialne jak np.: Ekwatoria.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
von Munchhausen
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 378
Nr użytkownika: 1.307

Stopień akademicki: Dywersant
Zawód: Provocator
 
 
post 12/12/2010, 3:44 Quote Post

Czasem mam wrażenie że do konfliktów w Afryce będzie wybuchało jeszcze długo z powodu obecnego kształtu granic. Być może jedynym rozwiązaniem byłoby zebranie wszystkich przy stole rozmów i kompletne przemodelowanie geografii politycznej kontynentu.
Szkoda tylko, że to kompletnie utopijna wizja, tak realna jak nie przymierzając pomysły Fouriera...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 12/12/2010, 11:35 Quote Post

QUOTE(von Munchhausen @ 12/12/2010, 3:44)
Czasem mam wrażenie że do konfliktów w Afryce będzie wybuchało jeszcze długo z powodu obecnego kształtu granic. Być może jedynym rozwiązaniem byłoby zebranie wszystkich przy stole rozmów i kompletne przemodelowanie geografii politycznej kontynentu.
Szkoda tylko, że to kompletnie utopijna wizja, tak realna jak nie przymierzając pomysły Fouriera...
*


Trudno byłoby im się dogadać tyle krzywd w ciągu setek lat wspólnego istnienia.Tutsi i Hutu to najlepszy przykład jaka jest w nich wzajemna nienawiść.Raczej prędko się nie dogadają chyba że powyrzynają się nawzajem i nie będzie komu się kłócić...
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 12/12/2010, 11:43 Quote Post

QUOTE
Szkoda tylko, że to kompletnie utopijna wizja
von Munchhausen

Oczywiście.

Jeżeli rzeczywiście dojdzie do secesji Sudanu Południowego i "społeczność międzynarodowa" w swej masie uzna tą secesję, a kraj zostanie przyjęty do ONZ, to oznaczać to będzie, że pewien proces historyczny zacznie przynosić owoce. Dotychczasowe secesje (Biafra, Katanga, Somaliland etc.) kończyły się brakiem uznania międzynarodowego. W pewnym stopniu zawieszona jest także aneksja Sahary Zachodniej przez Maroko. Jedyną do tej pory udaną secesją w Afryce może poszczycić się Erytrea, jednak tam nie naruszono granic kolonialnych, gdyż w czasach kolonialnych Erytrea była kolonią włoską, oddzieloną od Etiopii. Sytuacja Erytrei była więc szczególna. Jeżeli Sudan Południowy oddzieli się od Sudanu, to możemy mówić o pierwszym epizodzie przemodelowania granic afrykańskich. Prawdopodobnie nastąpi po tej secesji wydłużony w czasie efekt kuli śniegowej. W kolejce do niepodległości czekają nie tylko wspomniany Somaliland (którego sytuacja byłaby w gruncie rzeczy podobna do sytuacji Erytrei), ale także spore obszary Kongo-Kinszasa, być może pewne rejony w Nigerii, Kamerunie, póxniej może będziemy świadkami rozpadu Tanzanii, albo secesji KwaZulu?

Będzie to jednak proces bardzo rozciągnięty w czasie i nierzadko okupiony krwawymi ofiarami wojen.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 12/12/2010, 12:35 Quote Post

Tak jak w Europie przykład dało Kosowo a właściwie państwa zachodnie uznając jego niepodległość co skrzętnie wykorzystała Rosja uznając secesję Abchazji i Osetii Południowej.
Taki efekt domina w Afryce też jest prawdopodobny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 13/12/2010, 13:26 Quote Post

Tylko, że błędem w sprawie Kosowa był brak "mapy drogowej" dochodzenia do niepodległości. Kosowo ogłosiło niepodległość jednostronnie, państwa zachodnie ją uznały. Ale atrybutów uznania międzynarodowego Kosowa próżno szukać (np. reprezentacja piłkarska), podobnie jest w przypadku Abchazji i Osetii Południowej. Z Sudanem Południowym będzie inaczej. Ten kraj będzie miał pełne uznanie międzynarodowe, jeżeli tylko Chartum nie sprzeniewierzy się ustaleniom. Da to prawdziwy impuls dla innych secesjonistycznych grup w krajach afrykańskich. Sprawa Kosowa była niedokończona i dlatego mamy obecnie w sprawie tego kraju sytuację patową.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Syzyf
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 459
Nr użytkownika: 67.986

Zawód: BANITA
 
 
post 14/12/2010, 13:42 Quote Post

QUOTE
Mylisz się przyjacielu zamieszkuje go sporo ludności murzyńskiej przeważnie animistów ale są też chrześcijanie


Coś ci się pomyliło. Darfur to prowincja na ZACHODZIE Sudanu, zamieszkana przez czarnych muzułmanów, któ-
rych rżną Arabowie. Animiści i chrześcijanie mieszkają bardziej na południu, w dawnej Ekwatorii,
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 14/12/2010, 14:28 Quote Post

QUOTE(Syzyf @ 14/12/2010, 13:42)
Coś ci się pomyliło. Darfur to prowincja na ZACHODZIE Sudanu, zamieszkana przez czarnych muzułmanów, któ-
rych rżną Arabowie. Animiści i chrześcijanie mieszkają bardziej na południu, w dawnej Ekwatorii,
*


Wiem dobrze że Darfur to zachodnie prowincje Sudanu ale to nie znaczy że oprócz muzułmanów nie zamieszkują go także chrześcijanie i animiści.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
mn319
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 104
Nr użytkownika: 7.316

 
 
post 14/12/2010, 15:13 Quote Post

QUOTE(Anasurimbor @ 14/12/2010, 14:28)
QUOTE(Syzyf @ 14/12/2010, 13:42)
Coś ci się pomyliło. Darfur to prowincja na ZACHODZIE Sudanu, zamieszkana przez czarnych muzułmanów, któ-
rych rżną Arabowie. Animiści i chrześcijanie mieszkają bardziej na południu, w dawnej Ekwatorii,
*


Wiem dobrze że Darfur to zachodnie prowincje Sudanu ale to nie znaczy że oprócz muzułmanów nie zamieszkują go także chrześcijanie i animiści.
*



Mylisz się Anasurmiborze .
Darfur zamieszkały wyłącznie przez muzułmanów. Tamtejszy konflikt wynikł z rywalizacji o kurczące się zasoby (susza) a przebiegał pomiędzy murzyńskimi muzułmańskim rolnikami a muzułmańskim koczowniczym arabami popieranymi przez władze centralne zdominowane przez arabów.

Konflikt na południu Sudanu (Ekwatoria) toczy się pomiędzy rządem centralnym (muzułmańscy arabowie) a secesjonistami ( murzyni chrześcijanie lub animiści) którym nie podoba się bycie pod-ludźmi we własnym domu.

Zainteresowanym polecam książkę Konrada Piskały „Sudan. Czas bezdechu”

http://www.salonkulturalny.pl/%E2%80%9Esud...3-nowosc-w-a-b/

pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

5 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej