Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jak naprawdę wyglądała wojna w Jugosławii, Czy Serbowie byli tacy źli ?
     
aleks1
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 5.249

 
 
post 13/05/2005, 18:00 Quote Post

http://www.eurojihad.org/displayarticle431.html


Albańczycy z Kosowa wznoszą pomnik na cześć "bohaterów" dywizji SS Skenderbeg

Kompleks który ma zostać zbudowany aby uczcić pamięć Regimentu Kosowskiego, dywizji SS Skenderbeg oraz albańskiej żandarmerii ma powstać w Pristinie i ma zająć 1,5 hektara.W czasie wojny 11 tyś Albańczyków służyło w formacjach militarnych i paramilitarnych współpracujących z nazistami.

źródło: BRITISH HELSINKI HUMAN RIGHTS GROUP

********************************************************************************
**************

a moze to co mowila czesc naszych zolnierzy ktorzy sluzyli w rejonie to prawda i cala interwencja byla tylko jedna glupia proba dolozenia rosji w tym regionie???? nie twierdze ze serbowie byli niewinni ale czy obraz w mediach jaki powstal w czasie tej wojny jest prawdziwy??

srebrenica,zbronie serbskie to jedno. ale co z informacjami o obozach szkoleniowych al-kaidy w tamtym rejonie i wielokrotnych kontaktach z terrorystami islamskimi???

np

http://www.eurojihad.org/displayarticle427.html

Sofia News Agency podała że materiały które zostały użyte w zamachach w madrycie zostały przygotowane w Bośni a podejrzani o zorganizowanie zamachów przeszli przez obóz treningowy al-kaidy w tym muzułmańskim regionie. Nie możemy w żaden sposób zweryfikować doniesień tej agencji. Informacje zostały opublikowane we wtorek.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 13/05/2005, 18:19 Quote Post

Serbowie sa porównywalni z Niemcami, kierowali sie tymi samymi pobódkami co oni na przelomie lat 30. i 40.- w poszukiwaniu "Lebensraumu". Trudno im bylo sie pogodzic z rozpadem federacji, w której ( przynajmniej czuli sie) przywódcami. Milosievic wislal na smierc setki cywilów, bezbronnych, tylko dlatego, ze w co innego wierzyli, byli innej narodowosci, albo mieli odwage byc niepodleglymi narodami, mieli odwage sie przeciwstawic. Sa inne sposoby jednoczenia, niz "krwia i zelazem" w XX (XXI) wieku, zreszta obszar dzis nie wzmacnia panstw.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Tanatos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.073

Zawód: milosny :(
 
 
post 13/05/2005, 19:42 Quote Post

QUOTE
Albańczycy z Kosowa wznoszą pomnik na cześć "bohaterów" dywizji SS Skenderbeg

Kompleks który ma zostać zbudowany aby uczcić pamięć Regimentu Kosowskiego, dywizji SS Skenderbeg oraz albańskiej żandarmerii ma powstać w Pristinie i ma zająć 1,5 hektara.W czasie wojny 11 tyś Albańczyków służyło w formacjach militarnych i paramilitarnych współpracujących z nazistami.


Albania podczas wojny miala pierwsza w historii autonomie nadana przez Mussoliniego. Z racji tego latwiej im bylo udzielac poparcia Osi, nizli wojskom alianckim, ktore dopiero w polowie wojny byly obecne na Balkanach, wspierajac zreszta mafie serbska, ktora niejednokrotnie dokonywala rzezi na Albanczykach. Co nie znaczy, ze Albanczycy wszyscy sie po stronie faszystow opowiedzieli - istniala silna albanska partyzantka, ktora z Wlochami walczyla o niepodleglosc. Historii Balkanow w latach 39-45 nie nalezy postrzegac przez pryzmat Wielkiej Wojny, Holocaustu i zbrodni faszystowskich, bo dla Albanczykow i Serbow to byla tylko i wylacznie kolejna wojna o (nie)podleglosc przebiegajaca w moze odrobine zmienionych warunkach.

QUOTE
a moze to co mowila czesc naszych zolnierzy ktorzy sluzyli w rejonie to prawda i cala interwencja byla tylko jedna glupia proba dolozenia rosji w tym regionie???? nie twierdze ze serbowie byli niewinni ale czy obraz w mediach jaki powstal w czasie tej wojny jest prawdziwy??


Od 1985 roku kiedy Milosevic cofnal autonomie Kosova (zamieszkanego w 91% przez Albanczykow, ktorzy nie mieli prawa do edukacji, wlasnego jezyka w urzedach, policji, wojska, parlamentu - niczego) az po interwencje NATOwska i schwytanie (czesci) jego ekipy WSZYSTKIE kolejne wojny Balkanskie rozpoczynaly sie z jego wylacznej inicjatywy. Nie nalezy zapominac o tym, kto rozpoczynal wojny i po czyjej stronie lezy jeznoznaczna wina za wszystkie zbrodnie podczas niej popelnione. Ponad 6 tys cywilow Albanskich wymordowanych przez wojska Milosevica to nie jest cos co pozwala dyskutowac o tym po czyjej stronie lezy wina. Albanczycy 20 lat walczyli (nie zbrojnie) o przywrocenie Kosovu autonomii nie odnoszac zadnego skutku, nie nalezy wiec zbyt pochopnie oceniac faktu, ze w koncu UCK siegnela po bron. Organizacja ta byla pospolitym, chlopskim ruszeniem, ktorej statutowym zadaniem byla walka o Albanska ludnosc Kosova, jednak to nie ona rozpoczela wojne i to nie ja nalezy obarczac odpowiedzialnoscia za zbrodnie, ktore podczas niej sie dokonaly. Tymbardziej, ze statystyka (niestety, nie da sie bez niej obejsc) wykazuje : wiadomo o smierci 6 tysiecy Albanskich cywili (wiekszosc wymordowana w lasach podczas masowych egzekucji przez wojsko) i 54 (nie tysiecy) Serbskich. Od kiedy UCK zaczelo walczyc (1995) az po interwencje NATO (1999) Kosovo opuscilo okolo 120 tysieci Serbow, wiekszosc z wlasnej (tj bez lufy nad glowa) woli. Ocena wydarzen z lat dziewiedziesiatych NIE MOZE byc wiec poddawana relatywizacji, gdyz jest jednoznaczna : wojne rozpoczal Milosevic, mordowal Milosevic i wszystko co sie w tych latach dzialo spada na konto jego sumienia.

QUOTE

srebrenica,zbronie serbskie to jedno. ale co z informacjami o obozach szkoleniowych al-kaidy w tamtym rejonie i wielokrotnych kontaktach z terrorystami islamskimi???


Nie ma wiarygodnych informacji o jakichkolwiek obozach szkoleniowych Al-Kaidy na kontynencie Europejskim, wiadomo o bliskich kontaktach Albanii z panstwami arabskimi (np byly szef wywiadu mieszka obecnie w Rijadzie) i o tym, ze Al-Kaida w pierwszej polowie lat 90-tych szukala ochotnikow w Bosni, jednak bez wiekszych efektow.

QUOTE
Sofia News Agency podała że materiały które zostały użyte w zamachach w madrycie zostały przygotowane w Bośni a podejrzani o zorganizowanie zamachów przeszli przez obóz treningowy al-kaidy w tym muzułmańskim regionie. Nie możemy w żaden sposób zweryfikować doniesień tej agencji. Informacje zostały opublikowane we wtorek.


Pierwszy raz w zyciu slysze o tej agencji, pozwolilem sobie wiec przeprowadzic male sledztwo - niestety "wymieklem" zanim ustalilem cos konkretnego. W moim odczuciu istnieje prawdopodobienstwo, ze jest to falszywka serbskiej propagandy, co juz sie zdarzalo wczesniej. Wedlug oficjalnych danych ogloszonych przez wladze Hiszpanskie terrorysci pochodzili z Tunecji i tam byli przeszkoleni, ich dowodztwo zas NAJPRAWDOPODOBNIEJ mialo jakies kontakty z Al-Kaida.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
aleks1
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 5.249

 
 
post 14/05/2005, 11:54 Quote Post

do tanatosa:

dzieki za odpowiedz...

wszystko sie wzielo ze dostalem link do tego:

http://www.gavagai.pl/nato/islam/islam.html

jak sie mozna spodziewac jestem jednym z autorow tej strony - a watek islamu w bosni byl ciekawy...po prostu jak wiadomo nie mozna wiedziec wszystkiego. ogolnie strona gavagai to stek bzdur - ale czasem w steku bzdur znajdzie sie ziarnko prawdy...

zawsze popieralem interwencje NATO w jugoslawii...a jak wiadomo lepiej zweryfikowac nawet cos co wyglada od razu na bzdure niz przejsc obok tego bo a noz okaze sie ze przez brak wiedzy na dany temat zignorowalo sie cos waznego...

dzieki za info o sofii - material juz zostal usuniety z serwisu smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Celt
 

po prostu Celt
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 959
Nr użytkownika: 328

 
 
post 16/05/2005, 9:25 Quote Post

Do Szanownych Przedmówców.
Zanim wasz stary mod został wogóle modem robił wiele rzeczy, wycierał swym tyłkiem różne kąty Europy. Bałkany należały do mojego ulubionego kierunku (zwłaszcza w "gorących latach" 96-99 gdy z kilkoma org. humanitarnymi uczestniczyłem w odbudowie życia w b.Jugosławi).
Co do Kosova; tam wszystko zaczeło się od zwykłej "bandytki". Grupa szumowin skupionych wokół Arkana musiała spierxxx z Bośni - bo tam palił im sie grunt pod nogami; uszli do Jugosławi. Po jakimś czasie zaczeło im sie nudzić... i postanowili wrócić do starego rzemiosła. Terenem gdzie mogli sobie na to pozwolić było Kosovo (konflikt albańsko-serbski nie jest żadną tajemnica; atmosfera tam przypominała Wołyń lat 30;) ).Zaczeły się czystki.
Albanczycy - w oparciu o starą konspiracje- zaczynają budowe samoobrony (bo Milicja po każdym ataku twierdzi "nieznani sprawcy", posterunki są tylko na ważnych szlakach kom. oraz w miasteczkach; wieś jest bezbronna.
Żeby sie uzbroić - zaczynają sie napady na milicjantów i zołnierzy; a to już wyglada jak powstanie.
Koleiny impuls - wybory w Albani; stary dyktator /zapomnialem nazwiska:(/ odchodzi;kraj stoi na krawędzi wojny domowej, ten chcąc odzyskać poparcie (oraz "ostrzelać" swoje bojówki) ogłasza że nie zostawi rodaków w potrzebie; zaczynają się "lewe" dostawy broni,sprzętu i najemników przez granice albańską.
W konflikcie kosovskim jedyną data bezdyskusyjną jest data rozpoczęcia ofensywy przez Milosevicia, cala reszta (przybycie Arkana; "lewe dostawy" itp. jest praktycznie niemożliwa do ustalenia).
Jak się skończyła sprawa Kosova - wiemy.
Co do Arkana - czy był sterowany przez Milosevica? Trudno powiedzieć. Z jednej strony - wszędzie gdzie działał mial spokój z oficjalnymi wladzami; armia go nie ścigała (ale i raczej nie zaopatrywala bezinteresownie w sprzęt - handel -to już inna kwestia);wydaje sie że był wręcz serbskim einsatz komandem.
Z drugiej strony - Ci którym dane było poznać Arkana i przeżyć to - twierdzą że był to człowiek niesterowalny; psychopatyczny sadysta którego pociągały tortury i złoto; zabijał dla samej przyjemności a nie dla jakichś tam państw czy idei.
Sam Arkan nic nam nie powie - gnije, zastrzelony w Belgradzie. Kto strzelał? Nie wiadomo; może tajne slużby z Belgradu, ale ... było tylu ludzi kt. chceili go zabić z zemsty, a TAM inaczej sie na to patrzy; tradycja zemsty jest nadal silna.

Po omówieniu wielkiej polityki - kilka słów od szarego misjonarza. /Bośnia; Kosovo; pogranicze Chorwacji/
Po pierwsze - w Bośni - tam nie ukrywam że nasze sympatie były po stronie ludności serbskiej. Na tych ludzi pluły wszystkie media; panowal stereotyp serb=ludobójca, a tymczasem to były takie same biedne ofiary wojny. Nie jestem stronniczy - uczestniczyłem w ekshumacjach i widziałem masowe groby i serbow i muzeumanów (pojęcie "naród Bośniacki" powstalo dopiero po wojnie !!!!). Czystkami nie zajmowala sie naogół Armia; robiły to grupy wykolejeńcow; sadystycznych przestępcow (obecne po każdej stronie konfliktu); owszem - tych debili było liczebie mało...ale ogrom ich zbrodni budzi tym większe przerażenie.
Dlaczego bardziej lubiliśmy Serbów? To wynika z tego jak nas traktowano. Wszelkie wladze ONZ,CK, innych organizacji "właziły w dxxx" bośniakom, rozpieszczały ich; trafialo do nich 95% pomocy. Serbowie z kolei żyli napiętnowani; dostawali taką pomoc by z glodu nie zdechli za szybko, żyli w strachu, bo dopiero gdy odeszła armia serbska partzantka bośniacka ożywiła sie;) zajmując się głównie wyzwalaniem AGD i RTV + zlota z domów serbskich;
My przyjeżdzając mieliśmy w glowach stereotyp :bośniak = ofiara; serb=kat; ale srednio po 2-4 spotkaniu z miejscowymi zmienialiśmy orientacje na serb=swojak; muzles = pxxx sqxxx .
Czemu? Bo gdy przyjeżdżaliśmy ROZDZIELAĆ POMOC do wioski muzlesów (jazda w "blaszankach" bo jednak nieraz jeszcze strzelają, są miny i inne atrakcje;) ) to gdy chcieliśmy się napić wody ze studni musieliśmy PŁACIĆ !!!!, o kompieli w strumieniu - nie było mowy; i trzeba było cały czas pilnować portfela.
Wioska serbska - wracamy brudni,smierdzący z ekshumacji. Chcemy się napić chłodnej wody ze studni - sołtys nie pozwala !!! ale - mówi dlaczego /ktoś wrzucił do studni zabitego kota; woda niezdatna do picia!!!/ wioska liczy 4 rodziny; widzimy szybka narada - i jesteśmy zaproszeni do domu. Tam skromny /na nasze warunki- ale na ich-królewski/ poczęstunek;a zaznaczam ŚMIERDZIELISMY TRUPAMI; SMRÓD NIELUDZKI!!!!....DO DZIS MAM TEN FETOR W NOZDRZACH sad.gif; potem pytanie o rzeke - "rzeka jest wszystkich". Gdy chcieliśmy zapłacić - oburzenie /byliśmy gościami w ich wsi!!!/ ... więc jak wyjeżdzalismy wypadły nam 2 skrzynki konserw;)
Kolejny powod kochania muzlesów; pamiętam Mariusza; Polaka z LE - chłopak dziś bez nogi /stracił gdy bośniacy ostrzelali z moździerza obóz blekitnych hełmów/.
Prowokacji bośniackich -zresztą - nie sposób zliczyć.
Na razie tyle...
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Tanatos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.073

Zawód: milosny :(
 
 
post 2/06/2005, 15:55 Quote Post

Dzis w Hadze odbyla sie niejawna prezentacja dokumentalnego filmu o mordach Serbow na muzulmanach w Srebrenicy. Film ten moze stac sie koronnym dowodem przeciwko Milosevicovi i jedna z najwazniejszych dokumentacji wojen Balkanskich. Jesli chcecie dowiedziec sie wiecej - w tej chwili przygotowywana jest na ten temat jutrzejsza pierwsza strona G.Wyborczej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 2/06/2005, 17:28 Quote Post

QUOTE(Tanatos @ Jun 2 2005, 04:55 PM)
Dzis w Hadze odbyla sie niejawna prezentacja dokumentalnego filmu o mordach Serbow na muzulmanach w Srebrenicy. Film ten moze stac sie koronnym dowodem przeciwko Milosevicovi i jedna z najwazniejszych dokumentacji wojen Balkanskich. Jesli chcecie dowiedziec sie wiecej - w tej chwili przygotowywana jest na ten temat jutrzejsza pierwsza strona G.Wyborczej.
*



Z całym szacunkiej, ale fakt że będzie to pierwsza strona w "Wybiórczej" właściwie gwarantuje, że będzie to jednostronna prasowa egzekucja na Serbach. Żeby było jasne: nie uważam, żeby Serbowie byli bez winy, ale wszelkie konflikty bałkańskie są tak obciążone kontekstami historycznymi, których GW nie zauważa, bądź nie chce zauważać, że ocenianie nie jest proste.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Celt
 

po prostu Celt
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 959
Nr użytkownika: 328

 
 
post 4/06/2005, 14:16 Quote Post

Co do Srebrenicy ... to że tam komando serbskie "wyzwoliło" strefe bezpieczeństwa z rąk ONZ, a następnie ją wyczyściło nie jest sekretem - o tym OD DAWNA WIEDZIAŁ KAŻDY KTO CHOĆ W 1% INTERESOWAŁ SIE TYM KONFLIKTEM !!!

Co może zastanawieć .
Jak grupa "komando" Skorpiona w sile kompanii opanowało Srebrenice z rąk batalionu holenderskich "błekitnych hełmów" którzy mogli liczyć na wsparcie artylerii /za lotnictwo - nie ręcze/.
Czemu ci Holendrzy odeszli? Czy okazali się po prostu spasionymi urzędasami a nie żołnierzami !!!! Czy ... uznali że niech sie te małpy same wyrzynają, a my jedźmy na piwo.
Przecież wiedzieli co czeka ludzi którzy tam przebywali.
Bali się zaryzykować zdrowia/ życia.... to pytanie po co tam wogóle byli.
Gdyby Holendrzy powiedzieli /bo były rozmowy !!!/ że będą walczyć to na 99% po krótkiej wymianie ognia "bohaterowie" Skorpiona daliby w długą!!!
Jak dla mnie - ta sytuacje to kompromitacja ONZ i ... armii holenderskiej sad.gif
Co do GW. Znamy jej publicyste, D.Warszawskiego. Czytałem jego ksiązkę o Jugosławi. Nie tylko ja /on opisywał inną faze konfliktu - dlatego myślałem że mogliśmy odnieść odmienne wrażenia!!!/ ale i inni ludzie, którzy byli tam w podobnym okresie uważali że mówią o całkowicie innym kraju i konflikcie.
Po polsku - zarzucano mu WIEEEEELKĄ STRONNICZOŚĆ.
Tyle o GW i jej wiarygodności w tym temacie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Tanatos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.073

Zawód: milosny :(
 
 
post 4/06/2005, 14:53 Quote Post

Mozesz Celt rozwinac swoje zastrzezenia co do Warszawskiego?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 4/06/2005, 22:07 Quote Post

ja mogę. Byłem kiedyś z nim na spotkaniu w "Królikarni", jeszcze jak studiowałem filologię słowiańską i krew mnie zalewała, jak się mądrzył, nie znając podstawowych faktów. Na moje pytanie o mit kosowski i odkupienie przez śmierć zaplątał się na amen w zeznaniach. A bez tego nie idzie zrozumieć za grosz serbskiej mentalności. Facet operuje pustymi hasłami o prawach człowieka, wielokulturowości i szerzy wiedzę felietonową w pseudonaukowym sosie. Szczególnie żałosne były jego wypowiedzi o Sarajewie - facet w ogóle nie kojarzy, jak i dlaczego Bosniacy masowo przechodzili na islam i jak to było odbierane przez inne narody bałkańskie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Tanatos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.073

Zawód: milosny :(
 
 
post 4/06/2005, 23:02 Quote Post

Pozwolilem sobie zapytac Warszawskiego o te dwie rzeczy o ktorych Domino wspominasz, a oto jego odpowiedzi (niestety nie zgodzil sie samemu zajrzec na forum) :

- Mit Kosowski - Serbska legenda o jakoby wielkim i bohaterskim zwyciestwie nad Turkami narodu Serbskiego w bitwie na Kosowym Polu w XV wieku.

- Bosniackie nawrocenia - Bosniacy byli w wiekszosci czlonkami chrzescijanskiej sekty Bogumilow, ktora byla przez Kosciol przesladowana. Turcy zas zgodnie z doktryna wolnosci wyznan traktowali ich wzglednie dobrze - powody przejscia na Islam (jak w ciagu 3 minutowej rozmowy powiedzial mi Warszawski) wygladaja nastepujaco : lepszy dostep do wladzy tureckiej, mozliwosci kariery, po prostu czysta zaradnosc oraz sama mozliwosc ucieczki od koscielnych przesladowan.

To nie sa cytaty, ale mniej wiecej (raczej wiecej - pisze tego posta w pare minut po rozmowie) tak rysowaly sie odpowiedzi Warszawskiego udzielone z miejsca - cala rozmowa trwala kilka minut.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Celt
 

po prostu Celt
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 959
Nr użytkownika: 328

 
 
post 6/06/2005, 14:00 Quote Post

Tanatosie ... bardzo mi przykro że nie odpowiem na Twoje pytanie.
Szukałem wczoraj i dzisiaj .... ale niestety w mojej "wsi" książka D. Warszawskiego jest niestety niedostępna. Jeśli zarzucisz mi że sprowadzam dyskusje do poziomu "bab pod sklepem" - przyznam Ci racje i pozwolisz że zarzuty prawdziwe wytocze gdy będę mógł przeczytać ponownie książke.
Skąd wiec moje wcześniejsze obiekcje?
Jak zapewne wiesz książka ukazała się w połowie lat 90; w moje ręce trafiła około roku 97-98; byłem już wtedy "misjonarzem" pełną gębą wink.gif / po roku jeżdżenia można już było trafić palcem do dxxx bez użycia mapy;)/ przeczytałem ją z uwagą, częściowo w PL, częściowo w orginalnych "miejscach akcji";) pożyczałem ją polskojęzycznym kolegom.
Gdy ją zacząłem czytać "coś mi nie grało"; nieraz będąc w miejscach akcji starałem się dojść do prawdy.
Wybacz że dziś nie powiem "akapit xx, strona yy - to inaczej było"; nie mam ani ksiażki, ani takich możliwości badań jak wtedy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Tanatos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.073

Zawód: milosny :(
 
 
post 6/06/2005, 17:38 Quote Post

Celt : zastrzezenia moje ( o ile wogole jakies mam ) kieruje raczej do Domina, bo to on sformuowal swoje zarzuty i teraz nie raczy ich bronic wink.gif Ty zas jedynie powiedziales, ze "cos nie gra" podajac dobre alibi, aby poki co nie rozwijac tego tematu. Co do zas samej ksiazki (ktora nota bene byla w zeszlym roku zostala przetlumaczona [nie z inicjatywy Warszawskiego - sam sie dowiedzial o tym po fakcie] i wydana w Sarajewie) to jak sie postaram, o ile Cie to urzadza, to zdobede ja w wersji pliku do worda i wowczas moglbym Ci wyslac.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Celt
 

po prostu Celt
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 959
Nr użytkownika: 328

 
 
post 6/06/2005, 18:45 Quote Post

Tanatosie : moim zdaniem właśnie stwierdzenie że "cos nie gra" jest stwierdzeniem na poziomie bab spod sklepu.
Jeśli załatwisz ksiązkę - będę zobowiązany; jeśli uzyskasz zgodę Autora i udostępnisz ją na łamach Forum - cała nasza społeczność będzie Ci wdzięczna.
Bardzo mi przykro że ta dyskusja toczy sie tak późno, czas pozacierał wiele dat, nazwisk, egzotycznych nazw.
Moim największym błędem było nierobiennie praktycznie żadnych notatek, zdjęć.
To co miałem.... zniszczyłem. Trauma wojny zrobiła swoje; przez jakiś czas miałem alegrie na "tematy bałkańskie".
Coraz bardziej widze jak niestosowne są tu moje gołosłowne wypowiedzi, nie poparte praktycznie powiedziawszy żadną faktografią, datami, nazwiskami, fotkami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 7/06/2005, 8:28 Quote Post

Mit kosowski - D. Warszawski myli się boleśnie. Mit kosowski to mit klęski na Kosowym Polu, której jedynym chlubnym aspektem było zabicie sułtana Bazyjeda przez Miłosza Obilicia - prawdopodobnie fikcyjnej postaci (świadczy o tym zmiana pisowni nazwiska na przestrzeni wieków, od Kobidlić, przez Kobilić, po Obilić). Zaraz potem narodziła się legenda, która głosiła konieczność powtórzenia czynu Obilicia, po którym miało nastąpić odrodzenie narodowe Serbii. Stąd m.in. zamach w Sarajewie w rocznicę (535) bitwy na Kosowym Polu w wykonaniu Gawriło Principa. Ponieważ po Kosowym Polu nastąpił podbój Serbii i jej upadek, każde kolejne takie wydarzenie było odbierane jak powrót klątwy - czy to rzezie po kolejnych powstaniach, czy "Serbska Golgota" - czyli ucieczka przez albańskie góry na Korfu, czy NDH i mordy na Serbach w II wojnie światowej, czy wreszcie utraty kolejnych republik związkowych w latach '90. Mówiąc krótko, Serbowie, w cokolwiek masochistyczny sposób, wyrobili sobie postrzeganie świata przez własne męczeństwo. Mógłbym się jeszcze długo na ten temat rozwodzić, ale to chyba nie nadaje się do końca do topiku.

Bohomili - rzeczywiście, do pewnego miejsca ma rację. Ale o postrzeganiu tego przez resztę narodów bałkańskich, już nie wspomina. Ze względu na ewidentne forowanie konwertytów, chrześcijańska i uciskana ludność Bałkan odbierała to jako ewidentną zdradę wiary i ideałów. Powstało nawet powiedzenie, że bośniaccy muzułmanie to ci, co "za worek mąki Boga sprzedali". I nie ma to nic wspólnego z kościelnymi prześladowaniami: terytorium było podbite przez Turków i wszelkie religijne instytucje, czy to Cerkwie w odmianach narodowych, czy szczętkowo Kościół katolicki, nie były fizycznie w stanie w żaden sposób kogokolwiek uciskać. Turcy, poza sankcjami ekonomicznymi, też nie prowadzili jakiegoś specjalnego nawracania. Należy pamiętać, że przez wiele stuleci islam pozostałe dwie religie objawione (zwane również "religiami księgi") traktował "ulgowo" uznając i chrześcijan, i Żydów, za starszych braci w wierze, którzy generalnie nie dostąpili jeszcze ostatecznego objawienia i nawet nie uznawali konieczności nawracania ich na siłę. Trochę ten obraz zmieniły krucjaty, ale warto zauważyć, że na terenach opanowanych przez islam przetrwały wszystkie kościoły wschodnie, czy to katolickie, czy prawosławne.

"Zaradność" konwertytów na islam na Bałkanach jest odbierana mniej więcej tak samo, jak bycie volksdeutschem u nas za okupacji.

Na końcu języka mam parę uwag na temat postrzegania różnych problemów przez różne grupy etniczno/narodowo/wyznaniowe, ale nie wychylę się, żeby nie dostać po łbie młotem politycznej poprawności.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

7 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej