Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najciekawszy pozimnowojenny konflikt zbrojny
 
Najciekawszy konflikt na okres 1991-2016.
I wojna w zatoce perskiej. [ 2 ]  [10.00%]
II wojna w zatoce perskiej, oraz okupacja Iraku. [ 1 ]  [5.00%]
Konflikt w Afganistanie. [ 0 ]  [0.00%]
Wojna na wschodzie Ukrainy. [ 5 ]  [25.00%]
Wojna domowa w Syrii/wojna z IS. [ 4 ]  [20.00%]
Wojna w Gruzji. [ 0 ]  [0.00%]
Konflikty w byłej Jugosławii. [ 5 ]  [25.00%]
Wojna narkotykowa w Meksyku. [ 0 ]  [0.00%]
Konflikt w Strefie Gazy. [ 0 ]  [0.00%]
Wojny w Czeczeni. [ 1 ]  [5.00%]
Inny. [ 2 ]  [10.00%]
Suma głosów: 20
Goście nie mogą głosować 
     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 4/06/2017, 19:14 Quote Post

Bardzo luźny temat. Wraz z XX wiekiem nastąpiła powolna przemiana sposobu prowadzenia polityki z różnych powodów na bardziej pokojowy. Mimo to wojny są ciągle obecne. XXI wiek jest to więc z jednej strony specyficzne konflikty np. asymetryczne, hybrodowe, lub postpolityczne (wojny narkotykowe), z drugiej strony oczywiście mamy ciągły rozwój technologiczny, a wojny często pokazuję na czym "w naszych czasach" stoimy pod tym względem.

Dałem głos na Ukraine.
Jest to konflikt gdzie obie strony stoją na względnie wysokim poziomie cywilizacyjnym. Mamy wiele nowości typowych dla XXI wieku, rozwinięta propaganda, cyber wojna w tle, hybrydowa postać wojny, oraz momentami nowości technologiczne jak np. drony.

Inny konflikt który bym wyróżnił to wojny narkotykowe w Meksyku ze względu na to jaką przybrały skale i na całkowitą odmienność od wszelkich wcześniejszych wojen.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Morgotheron
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 90.018

 
 
post 7/06/2017, 19:34 Quote Post

Dla mnie najciekawszy jest wojna z ISIS, zwg. na liczbę państw biorących w nich biorących i tak naprawdę potajemne wspieranie każdej ze stron. Oficjalnie pewne państwa są przeciwko ISIS, a potajemnie go wspierają. Na pewno za Asadem jest Iran i Rosja, natomiast przeciwko, oprócz ISIS, jest Izrael(nieoficjalnie), któremu nie na rękę jest Asad. Poza tym ISIS stoi w opozycji do Iranu, a Iran już nie raz słał groźby Izraelowi, w dodatku Hezbollah i Iran stanowi dla Izraela obecnie największe zagrożenie, dlatego ISIS jest na rękę Izraelowi. Po stronie ISIS oczywiście Arabia Saudyjska (nieoficjalnie), USA z jednej strony wspiera syryjskich rebeliantów, czyli konkretniej mówiąc bojowników ISIS, będąc przeciwko Asadowi, z drugiej strony udaje, że walczy z ISIS, choć jakby chciało szybko by zmiotło ISIS. Mamy też Turcje, która przy okazji konfliktu chce załatwić własne sprawy, czyli Kurdów, ale ściśle rzecz biorąc walczą przeciwko ISIS, choć ich potencjalni wrogowie (Kurdowie) też. Bardzo zawiły konflikt, wiele stron, wiele różnych interesów. Dla mnie bardzo ciekawy.

Ten post był edytowany przez Morgotheron: 7/06/2017, 19:58
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
.su
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 104.868

 
 
post 14/08/2019, 19:19 Quote Post

Moim zdaniem wojna domowa w Jemenie. Ciekawy i pokazujący wzrost znaczenia Iranu. Można zobaczyć najnowszą broń jaką dysponuję Arabia Saudyjska w akcji. Ciekawe są akcje saudyjskiego lotnictwa w tym myśliwskie - przeciw dronom irańskiej produkcji.

Ten post był edytowany przez .su: 14/08/2019, 22:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.370
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 14/08/2019, 21:29 Quote Post

Afrykańskich konfliktów mi tu jeszcze brakuje. Bardzo ciekawe są ze względu na ich podręcznikowy charakter, jeśli chodzi o rolę w ich wybuchaniu i trwaniu tzw. pomocy humanitarnej. No i ich wyjątkową brutalność i jej skalę (np. Rwanda).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Bartek z Lublina
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 104.941

Zawód: Legal Counselor
 
 
post 15/08/2019, 4:34 Quote Post

Glos na wojne w Syrii.
Mnogosc stron knfliktu, szczegolnie nioficjalnych sponsorow, oraz zawilosci polityczne tego knofliktu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 501
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 15/08/2019, 10:26 Quote Post

I wojna w Zatoce Perskiej.


PRZEŁOMOWY MOMENT W HISTORII POWSZECHNEJ
Raz, że był to chronologicznie pierwszy na taką skalę konflikt zbrojny, pierwsza taka wojna - po ogłoszonym przez Fukuyamę "końcu historii". Co więcej, przebieg konfliktu zdawał się w pełni potwierdzać tezy Fukuyamy: oto powstał świat jednobiegunowy, w którym Stany Zjednoczone awansowały na "jedynego globalnego policjanta" a wraz z Aliantami i doraźnymi sprzymierzeńcami stały się w niezwykle skuteczne, niemal wszechmocne, zawsze zdolne stanąć w obronie swoich sojuszników. W ogromnej mierze zresztą dzięki czasowemu sparaliżowaniu dotychczasowych przeszkadzaczy, z chylącym się ku upadkowi Związkiem Sowieckim na czele, co boleśnie kontrastowało z wielką wtedy zręcznością USA do tworzenia koalicji i nawet uzyskania ONZ-owskiego mandatu dla działań zbrojnych. To naprawdę było arcydziełko ówczesnego Departamentu Stanu: na przykład jak skutecznie ochronić Izrael, atakowany rakietami SCUD, nie rozbijając sojuszu USA z państwami arabskimi i muzułmańskimi.
Oczywiście, następne lata boleśnie zweryfikowały tę "wszechmoc" Ameryki, ale to nieco inna historia.

WOJA PRZYSZŁOŚCI
Wojna w Zatoce AD1991 umożliwiła przetestowanie w warunkach prawdziwej wojny wielu nowoczesnych rodzajów uzbrojenia wprowadzonych na wyposażenie US Army w ramach reaganowskiej inicjatywy "Gwiezdnych Wojen", na przykład pocisków manewrujących albo futurystycznych metod namierzania celów.
Z drugiej strony, przeciwnik, czyli armia iracka – na papierze będąca "czwartą największą armią świata" – wystawiła do walki jedynie ogromne zasoby wojskowego złomu, w większości reprezentującego zacofaną technikę bloku wschodniego. I okazało się to dla technologii sowieckiej i postsowieckiej potężną dozą propagandy negatywnej. Irackie czołgi w zasadzie robiły za tarcze strzelnicze dla amerykańskich "Tank Busters", zaś resztki irackiego lotnictwa, te nie zniszczone na ziemi w pierwszych godzinach wojny, zostały prędko odesłane do Iranu, gdzie czekało je internowanie. Inaczej się tych samolotów uchronić nie dało. Elektroniczne wsparcie wojny po stronie irackiej nie zaistniało.
Alianci wygrali kampanię lądową w rekordowym czasie kilkudziesięciu godzin, uzyskując proporcje strat własnych do strat przeciwnika – wręcz BIBLIJNE!

WOJNA MEDIALNA
Oglądałem tę wojnę na ekranie mojego telewizorka. Wprawdzie w latach 1990-1991 nie miałem jeszcze czaszy satelitarnej ani dostępu do kablówki, lecz polska telewizja (wtedy tylko państwowa) obszernie retransmitowała materiały z CNN. Niektóre aspekty działań wojennych wyglądały niezwykle efektownie, prawie jak bardzo dobra gra komputerowa.
Inna rzecz, że tym razem – w odróżnieniu od czasów Wojny Wietnamskiej – dowództwo wojskowe znacznie lepiej panowało nad tak zwanym kontentem. To nie było tak, że niezależni dziennikarze pałętali się na zapleczu linii frontu swobodnie gdzie mogliby pstrykać zdjęcia ukazujące działania Aliantów w niekorzystnym świetle albo po prostu mogące osłabić ogólnonarodowe poparcie dla sprawy.

MISTRZOWSKA STRATEGIA
Generał Norman Schwarzkopf, uzyskawszy od swego przywództwa politycznego pełną swobodę w opracowaniu planu strategicznego, wymyślił naprawdę sensowny plan:
- najpierw ochronić sojusznika saudyjskiego,
- następnie zgromadzić siły wystarczające do rozpoczęcia ofensywy,
- natychmiast po upływie terminu ultimatum postawionego Saddamowi, rozpocząć zmasowaną ofensywę z powietrza,
- oślepić i ogłuszyć przeciwnika,
- na miesiąc przygwoździć żołnierzy przeciwnika do ziemi, skutecznie obniżając ich morale,
- korzystając ze "ślepoty" armii Saddama, przemieścić wojska własne tak, by później wyprowadzić zaskakujący atak z flanki,
- poczynić kilka ustępstw o charakterze polityczno-propagandowym, na przykład zatrzymać atak amerykański na Kuwait City po to aby pierwsze do wyzwolonej stolicy Kuwejtu weszły wojska arabskie.

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Przez krótką chwilę po wojnie, panowało przekonanie, iż odtąd już wszystkie wojny będą tak właśnie wyglądały. O ile w ogóle znajdzie się jeszcze jakiś głupiec, który odważy się otwarcie przeciwstawić Waszyngtonowi.

W nastroju ogólnoamerykańskiego triumfalizmu doszło do tego, iż Prezydent George Bush (Senior) musiał się tłumaczyć z tego, iż zadowolił się wyzwoleniem Kuwejtu i zakończył działania wojenne nazbyt prędko. Zarzucano mu, iż w ten sposób pozwolił Saddamowi nie tylko przetrwać, ale też mordować Kurdów na północy i szyitów na południu. Bush dość sensownie w punktach uzasadniał swą decyzję.
Po latach jego syn doprowadził plan zniszczenia reżimu saddamowskiego do końca. Ale chyba nie zapoznał się z ojcowskimi przemyśleniami. Niektórzy mówią, że szkoda . . .

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 15/08/2019, 10:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej