Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 5 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zubożony uran w pociskach, Moralność wojny, prawo międzynarodowe.
     
minimax
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 501
Nr użytkownika: 42.000

Zawód: uczen
 
 
post 18/09/2016, 20:15 Quote Post

Kaliski próbował doprowadzić do syntezy jąder, w czym skoncentrowana energia skupionych wiązek laserowych miała pomóc. Mnie interesuje czy związki chemiczne izotopów nie mają przypadkiem drobnych przesunięć w pasmach widmowych. W fotochemii przy posiadaniu monochromatycznych źródeł światła miałoby to znaczenie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.386
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 18/09/2016, 20:44 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 18/09/2016, 19:30)
Ad. Minimax;
Reakcja fotochemiczna to inna bajka.
*



Właśnie że ta smile.gif Czytałem o tym strasznie dawno temu i chyba nic z tego nie wyszło, skoro się pomysł do dzisiaj nie przyjął. A chodziło konkretnie o to, że niektóre reakcje fotochemiczne (inicjowane światłem o określonej długości fali) okazały się selektywne wobec izotopów, tzn. jedne izotopy ulegały im wyraźnie łatwiej niż inne. I pojawił się wtedy pomysł, by wykorzystać jakiś proces fotochemiczny do separacji izotopów uranu. Niestety nie pamiętam już o jaką reakcję chodziło.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Grzegorz_B
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 636
Nr użytkownika: 99.929

Stopień akademicki: dr
Zawód: IT
 
 
post 18/09/2016, 22:01 Quote Post

QUOTE(minimax @ 18/09/2016, 20:15)
Mnie interesuje czy związki chemiczne izotopów nie mają przypadkiem drobnych przesunięć w pasmach widmowych. W fotochemii przy posiadaniu monochromatycznych źródeł światła miałoby to znaczenie.


Mają. Natomiast skoro mówimy o separacji, to podejrzewam że nacisk na "drobne" jest taki że raczej eliminowałby oparte na tych różnicach metody.

Jeśli będziesz działał w roztworze albo fazie stałej - to szerokość pasm absorpcji będzie na tyle duża że oba pasma będą się praktycznie nakładały, a różnica będzie pomijalna.

Jeśli (baaardzo teoretycznie) odparujesz sobie próbkę laserem (np. MALDI), potem ją schłodzisz rozprężając w wiązce ponaddźwiękowej, to owszem, pasma obu izotopów będą na tyle wyostrzone że nie do pomylenia i będziesz mógł selektywnie np. wzbudzić czy zjonizować tylko ten który Cie interesuje... tylko że koszty w przeliczeniu na gram pewnie wyjdą astronomiczne.
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.134
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 19/09/2016, 2:22 Quote Post

Nawet jeśli sam pocisk nie jest wybuchowy, zubożony uran wybucha przy uderzeniu. Jego możliwości zabicia czy zranienia są duże ze względu na wysoką temperaturę, którą uran wytwarza gdy pali się.
Po trafieniu w pancerz, mikro cząstki utlenionego (oxidised) uranu rozładowuję się wewnątrz trafionego pojazdu i przedostają się do atmosfery powodując jej duże zanieczyszczenie. Cząstki, które spadają na ziemię skażają ziemię i wodę.
Podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej (1991), Siły Zbrojne US zrzuciły na Irak 320 ton broni z uranem. Inne źródło podaje, że tyle zrzuciły samego zubożonego uranu w broni. Po tamtej wojnie zauważono dużą ilość, nienotowanych wcześniej przypadków chorobowych pośród ludności Iraku. Przypadki te to: wielu członków tej samej rodziny zachorowało na raka czy/oraz występowanie kilku rodzajów raka równocześnie u jednej osoby. Według lekarza ze Szpitala Szkoleniowego w Basra, w wyniku wojny, prawdopodobnie w jego mieście, które było miejscem walk, stopień zachorowań na raka wzrósł 17 razy w stosunku do roku 1988. Rozwijały się choroby infekcyjne spowodowane osłabieniem poprzez nowotwór. Wystepowała masywna opryszczka, choroby przypominające AIDS w objawach, zanik funkcjonowania wątroby oraz nerek i wiele innych, trudnych do prawidłowego przetłumaczenia chorób. http://www.informationclearinghouse.info/article9322.htm
……………….
Podczas inwazji Iraku w roku 2003 oraz okupacji, żołnierze US i UK użyli ponad 5 razy więcej zubożonego uranu niż w wojnie 1991.
Jeden pocisk czołgowy może zawierać element z zubożonego uranu o długości 18 cali i grubości 3/4 cala. http://www.rense.com/general56/dep.htm
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Botras
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.331
Nr użytkownika: 19.101

 
 
post 19/09/2016, 9:41 Quote Post

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 2:22)
Podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej (1991), Siły Zbrojne US zrzuciły na Irak 320 ton broni z uranem.
Inne źródło podaje, że tyle zrzuciły samego zubożonego uranu w broni.


"Zrzucać" można bomby, a nie ma bomb z DU.

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 2:22)
Podczas inwazji Iraku w roku 2003 oraz okupacji, żołnierze US i UK użyli ponad 5 razy więcej zubożonego uranu niż w wojnie 1991. http://www.rense.com/general56/dep.htm
*



Says who? Bo w tekście z tego linku jest "reportedly", czyli "podobno". Co więcej, zaraz potem pada sformułowanie "DU bombs and shells" - a nie ma ani bomb ani pocisków artylerii polowej z DU. DU jest tylko w pociskach przeciwpancernych: http://www.bandepleteduranium.org/en/us-pr...s-and-platforms (zwracam uwagę, że to strona chcących zakazu używania amunicji z DU), a w kampanii 2003 r. i później podczas okupacji, okazji do zwalczania celów pancernych na pewno nie było pięć razy więcej niż w 1991 r.

Trudno by było dziwić się konfuzji, gdyby było prawdą, że: "Also, before the outbreak of the war, on 15 March 2003, in a press briefing at the Department of Defense, Colonel Naughton, stated that "Abrams tanks had been loaded with DU bombshells (...)" ( http://www.informationclearinghouse.info/article9322.htm ). Gdyby wojskowy nazywał rdzenie czołgowych pocisków APFSDS "bombshells", to co się dziwić cywilom, którzy nie znają się zupełnie na uzbrojeniu, a leżą im na sercu skutki użycia amunicji z DU.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.386
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 19/09/2016, 10:06 Quote Post

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 2:22)
Nawet jeśli sam pocisk nie jest wybuchowy, zubożony uran wybucha przy uderzeniu.


Nie nazwałbym tego wybuchem, chyba że w sensie potocznym ("wybuch ognia"). Nie powstaje fala uderzeniowa ani gazowe produkty, a proces jest stosunkowo powolny. Drobne cząstki uranu, które starły się czy odkruszyły z rdzenia w trakcie penetracji wpadają do środka paląc się i dając taki potężny snop iskier. Dzięki temu zwiększa się prawdopodobieństwo wywołania pożaru np. zbiorników paliwa czy wybuchu amunicji w trafionym pojeździe.

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 2:22)
Po trafieniu w pancerz, mikro cząstki utlenionego (oxidised) uranu rozładowuję się wewnątrz trafionego pojazdu i przedostają się do atmosfery powodując jej duże zanieczyszczenie.


Oczywiście pod warunkiem, że nastąpi ów wtórny wybuch amunicji w trafionym czołgu, który rozerwie go na kawałki. Jeśli nie, to w zasadzie cały uran i jego produkty spalania pozostają w środku. To oczywiście też nie załatwia sprawy, nadal narażone będą osoby np. pracujące przy utylizacji wraku.

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 2:22)
Podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej (1991), Siły Zbrojne US zrzuciły na Irak 320 ton broni z uranem. Inne źródło podaje, że tyle zrzuciły samego zubożonego uranu w broni. Po tamtej wojnie zauważono dużą ilość, nienotowanych wcześniej przypadków chorobowych pośród ludności Iraku. http://www.informationclearinghouse.info/article9322.htm


Co ciekawe, artykuł podaje dobrze opracowane i szerokie statystyki zachorowalności, ale w ogóle nie mówi o skażeniu uranem gruntu czy wód gruntowych w Iraku, jest tylko mała wzmianka bez żadnych liczb. A to dziwne. Przy tak masowej zachorowalności ekspozycja powinna być bardzo duża.

Ilość uranu zawartego w amunicji użytej w tej wojnie to kilkaset ton. Olbrzymia większość z tego to rdzenie pocisków przeciwpancernych. W tego rodzaju amunicji rdzeń obudowany jest płaszczem ze stali lub innego metalu. W momencie uderzenia w opancerzony pojazd płaszcz rozpada się, a uwolniony rdzeń penetruje przeszkodę. W przypadku uderzenia w nieopancerzony cel czy np. w ziemię pocisk zazwyczaj nie rozpada się i uran pozostaje zamknięty wewnątrz płaszcza. Dopiero gdy ów płaszcz skoroduje, uran zacznie uwalniać się do środowiska. Będzie to więc proces powolny i długotrwały. Można więc z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że z tych kilkuset ton tylko część uwolniła się do środowiska.

Toksyczne działanie uranu jest typowe dla metali ciężkich, jak ołów, rtęć czy kadm, i jest nieco słabsze od ołowiu. I tu mamy jakiś materiał porównawczy. Przez kilkadziesiąt lat w powszechnym użyciu jako paliwo w motoryzacji była etylizowana benzyna - zawierająca dodatek tetraetyoloołowiu, jako tzw. środek przeciwstukowy. I w tym przypadku cały ołów uwalniany był do atmosfery i to w olbrzymich ilościach. W samym USA na początku lat 70. było tego 270 tys. ton rocznie.
Columbia University

Niewątpliwie miało to konsekwencje zdrowotne, ale jednak nie aż tak dramatyczne jak opisywane w Iraku. Dlatego osobiście mam inne podejrzenia. Przypuszczam, że wspomniane problemy zdrowotne związane są nie tyle z uranem co z czymś innym: długotrwałą ekspozycją na bojowe środki trujące (BST) w małych stężeniach. A dlaczego tak uważam:

1). To są prawdziwe trucizny, z którymi zakichany uran w ogóle nie może się równać

2). Iracka armia miała ich dużo, ilości liczone w tysiącach ton

3). W toku działań wojennych, jak i po nich, środki te miały wiele okazji by uwalniać się do atmosfery. Były liczne przypadki bombardowania magazynów mieszczących tysiące ton amunicji, wśród której z dużym prawdopodobieństwem mogła znajdować się amunicja chemiczna, a także zakładów przemysłowych, które ją produkowały. Po wojnie zdobyte magazyny amunicji były wysadzane metodami saperskimi, można mieć wątpliwości, czy w każdym wypadku sprawdzano je przedtem wystarczająco starannie. Również ONZ-towskie prace przy likwidacji irackiej broni chemicznej w mojej ocenie nie gwarantowały pełnego bezpieczeństwa pod tym względem. Dotyczy to np. niszczenia rakiet artyleryjskich z sarinem/ somanem, które z uwagi na niemożność bezpiecznego demontażu wysadzano w całości w wannach czy basenach z olejem napędowym, zakładając że kula ognista wytworzona przez rozpylony olej i paliwo rakietowe jest na tyle gorąca, że znaczna większość środka toksycznego rozłoży się w niej. Analizowano potem pozostałe szczątki pod kątem ich złomowania i poziom ich skażenia był dopuszczalny i bezpieczny, natomiast czy/ile środków uwolniło się w tym procesie do powietrza, trudno powiedzieć.

4). Spotkałem się z teorią, że słynna epidemia grypy po I wojnie światowej wynikała z powszechnego osłabienia odporności wywołanego długotrwałą ekspozycją na niskie stężenia BST, których w tamtym konflikcie użyto ponad 100.000 ton. Są więc poszlaki, by przypuszczać że tego rodzaju ekspozycja może powodować nietypowe i negatywne skutki zdrowotne.

Ten post był edytowany przez Speedy: 19/09/2016, 10:14
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 915
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 19/09/2016, 10:24 Quote Post

Zgadzam się ze Speedy. Mogę tylko dodać że podczas wojny jest dużo pożarów i zanieczyszczenie środowiska jest ogromne. Instalacje elektryczne, wykładziny i stolarka z PCW w płonących budynkach cywilnych, to w czasie pożaru m.in. fosgen i iperyt. A są jeszcze farby, opakowania, nawozy i środki ochrony roślin.
Osobiście uważam że stosowanie uranu w pociskach p-panc. nie odbiega znacznie od innych rodzajów broni pod względem "moralnym" (w sensie zbędnego dla celów wojny narażenia ludzkiego życia lub zdrowia).
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.134
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 19/09/2016, 11:48 Quote Post

QUOTE
QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 2:22)
Po trafieniu w pancerz, mikro cząstki utlenionego (oxidised) uranu rozładowuję się wewnątrz trafionego pojazdu i przedostają się do atmosfery powodując jej duże zanieczyszczenie.

Speedy
Oczywiście pod warunkiem, że nastąpi ów wtórny wybuch amunicji w trafionym czołgu, który rozerwie go na kawałki. Jeśli nie, to w zasadzie cały uran i jego produkty spalania pozostają w środku. To oczywiście też nie załatwia sprawy, nadal narażone będą osoby np. pracujące przy utylizacji wraku.
Toksyczne działanie uranu jest typowe dla metali ciężkich, jak ołów, rtęć czy kadm, i jest nieco słabsze od ołowiu.


Uran w kawałkach pozostanie w środku pancerza ale produkty spalania, czy raczej ich część, wydostaną się choćby przez otwór przez który wpadł pocisk. Taki otwór wybity w twardym pancerzu może być całkiem spory.
Piszesz o toksycznym działaniu metali ciężkich, które nie są radioaktywne (ołów to chyba nawet kiedyś był uranem), i przyrównujesz je do uranu. Z Twojej listy pierwiastków, w tych wojnach o których tu dyskutujemy, problematyczny jest uran, który jest radioaktywny. Te inne nie były tam masowo spalane i nie trują. W jednym z powyżej podanych przeze mnie artykułów sugeruje się, że przy spalaniu strzały uranowej pocisku wyzwala się też promieniowanie gama. Czy to prawda?

QUOTE
Botras
"Zrzucać" można bomby, a nie ma bomb z DU. 


Wybacz, to takie uproszczenie myślowe. Sugerowałem się nieco tekstem w artykułach. Czy nie wiesz przypadkiem z czego są zbudowane amerykańskie bomby lotnicze do rozwalania bunkrów? One penetrują żelbeton do iluś tam metrów. Te cacka mogą mieć dużo uranu w sobie.
Pierw przymierzałem się do tłumaczenia tekstów, ale zdania nie nadawały się do tłumaczenia wiec skończyłem na krótkim opisie. No i „reportedly”, jednak, nie oznacza podobno.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.879
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 19/09/2016, 12:02 Quote Post

QUOTE(Artimax @ 18/09/2016, 17:02)
@ChochlikTW
Owszem sugerowales smile.gif
W poście #6 pisałeś ze alfa jest groźna wink.gif samo promieniowanie alfa karcerogenne nie jest, choć oczywiście w określonych warunkach może być czynnikiem ryzyka . Aby wytłumaczyć posłużę się przykładem.
Mamy dwóch braci bliźniaków (bez skojarzeń proszę). Brat A pracuje w kopalni uranu a brat B w kopalni węgla kamiennego. Osobnik A ma większe szanse zapaść na raka.
Natomiast w przypadku gdy brat A nie pali a brat B wypala dwie paczki papierosów dziennie - większą szanse na raka ma B.
Mam nadzieję ze teraz wszystko jest jasne?
*


Post 6 nie został napisane przeze mnie - http://www.historycy.org/index.php?showtop...dpost&p=1577308 , więc nie mogłem nic sugerować. Samo promieniowanie alfa jest nieszkodliwe, bo występuje powszechnie w przyrodzie. Jeżeli chodzi Ci o mój post 3 - to jest tam jasno napisane, że:
Najbardziej niebezpieczne ze względu na przenikliwość przy napromieniowaniu zewnętrznym jest promieniowanie elektromagnetyczne gamma (γ), a przy wewnętrznym cząstki alfa (α).
Czyli wówczas, gdy cząsteczki dostaną się do wnętrza organizmu, choćby w postaci pyłu.
Mam nadzieje, że wyjaśniłem już tą kwestię raz, a dobrze.

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 12:48)
QUOTE
QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 2:22)
Po trafieniu w pancerz, mikro cząstki utlenionego (oxidised) uranu rozładowuję się wewnątrz trafionego pojazdu i przedostają się do atmosfery powodując jej duże zanieczyszczenie.

Speedy
Oczywiście pod warunkiem, że nastąpi ów wtórny wybuch amunicji w trafionym czołgu, który rozerwie go na kawałki. Jeśli nie, to w zasadzie cały uran i jego produkty spalania pozostają w środku. To oczywiście też nie załatwia sprawy, nadal narażone będą osoby np. pracujące przy utylizacji wraku.
Toksyczne działanie uranu jest typowe dla metali ciężkich, jak ołów, rtęć czy kadm, i jest nieco słabsze od ołowiu.

Uran w kawałkach pozostanie w środku pancerza ale produkty spalania, czy raczej ich część, wydostaną się choćby przez otwór przez który wpadł pocisk. Taki otwór wybity w twardym pancerzu może być całkiem spory.
Piszesz o toksycznym działaniu metali ciężkich, które nie są radioaktywne (ołów to chyba nawet kiedyś był uranem), i przyrównujesz je do uranu. Z Twojej listy pierwiastków, w tych wojnach o których tu dyskutujemy, problematyczny jest uran, który jest radioaktywny. Te inne nie były tam masowo spalane i nie trują.
*


Mam pytanie, co chcesz udowodnić?
Uran jest pierwiastkiem radioaktywnym, szkodliwym dla zdrowia i wszyscy się z tym zgadzają.
W pierwszym poście napisałeś coś takiego:
CODE
Tego towaru nikt nie chce składować w swojej okolicy. Co by to było gdyby to dostało się do wody gruntowej? Rozpyla się więc ten zubożały uran po krajach ubogich zagmatwanych w wojny.

Uważasz, że pociski z nim zalegają w magazynach i nie ma, co z nimi zrobić, więc zużywa się je, o tak?
Z tego linku wynika, że koszt och produkcji wynosi ponad 1000$ za sztukę, a zważywszy do czego są przeznaczone nie są o pociski, którymi strzela się z radości lub chęci się ich wyzbycia - http://archiwum.wiz.pl/2001/01030300.asp

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 12:48)
W jednym z powyżej podanych przeze mnie artykułów sugeruje się, że przy spalaniu strzały uranowej pocisku wyzwala się też promieniowanie gama. Czy to prawda?
*


Szkodliwość zubożonego uranu dla ludzi wynika z oddziaływania cząstekalfa (α) po wchłonięciu uranu do organizmu drogami oddechowymi i pokarmowymii promieniowania beta (β) w przypadku bezpośredniego kontaktu. Stąd ich identyfikacja,a tym samym diagnoza przyczyn znacznej zachorowalności osób, które przebywały w obszarze stosowania tego rodzaju pocisków, są niezwykle trudne.
A, więc w tym przypadku wychodzi na to, że nie ma promieniowania gamma - https://pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_gamma

Ten post był edytowany przez ChochlikTW: 19/09/2016, 12:36
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.376
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 19/09/2016, 12:39 Quote Post

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 11:48)
Czy nie wiesz przypadkiem z czego są zbudowane amerykańskie bomby lotnicze do rozwalania bunkrów? One penetrują żelbeton do iluś tam metrów. Te cacka mogą mieć dużo uranu w sobie.


To nie tak działa.

Zwróć uwagę na to, gdzie używany jest zubożony uran - chodzi o rdzenie pocisków w działkach pokładowych i działach czołgowych. W skrócie - rdzeń (ze zubożonego uranu) albo uzyskuje wysoką prędkość po odrzuceniu sabotu, albo jest elementem relatywnie małokalibrowego systemu.

Bomba-penetrator ze względu na niską prędkość (w stosunku do pocisku mało- lub podkalibrowego) nie odnosiłaby żadnych korzyści ze stosowania zubożonego uranu. Tego typu bomby to zwykle wariacje z obszarów sterowania w locie (jakiś system zapewniający precyzję trafienia), wzmocnienia początkowej penetracji (utwardzona powłoka - uran nie sprawdza się tu za dobrze, możliwy przyspieszacz rakietowy) i moc/kierunek eksplozji ładunku wybuchowego.

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 19/09/2016, 12:41
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.631
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 19/09/2016, 12:41 Quote Post

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 3:22)
Nawet jeśli sam pocisk nie jest wybuchowy, zubożony uran wybucha przy uderzeniu.
*


Jesteś nam w stanie wyjaśnić, w jakim uniwersum tak to działa? Bo na pewno nie w naszym, z naszymi prawami fizyki...
CODE

Po trafieniu w pancerz, mikro cząstki utlenionego (oxidised) uranu rozładowuję się wewnątrz trafionego pojazdu i przedostają się do atmosfery powodując jej duże zanieczyszczenie. Cząstki, które spadają na ziemię skażają ziemię i wodę.

Dokładnie tak samo, jak w przypadku konkurencyjnego i równie toksycznego wolframu...
CODE

Podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej (1991), Siły Zbrojne US zrzuciły na Irak 320 ton broni z uranem. Inne źródło podaje, że tyle zrzuciły samego zubożonego uranu w broni.

Bzdury... Może zużyto tyle amunicji zawierającej uran, ale tę używały chyba tylko A-10, AH-64 i M1 (no i M60, ale nie jestem pewien, czy przy 1 wojnie w Zatoce były używane przez Marines). To normalna amunicja artyleryjska -czołgowa lub do działek szybkostrzelnych...
CODE

Po tamtej wojnie zauważono dużą ilość, nienotowanych wcześniej przypadków chorobowych pośród ludności Iraku. Przypadki te to: wielu członków tej samej rodziny zachorowało na raka czy/oraz występowanie kilku rodzajów raka równocześnie u jednej osoby. Według lekarza ze Szpitala Szkoleniowego w Basra, w wyniku wojny, prawdopodobnie w jego mieście, które było miejscem walk, stopień zachorowań na raka wzrósł 17 razy w stosunku do roku 1988.  Rozwijały się choroby infekcyjne spowodowane osłabieniem poprzez nowotwór. Wystepowała masywna opryszczka, choroby przypominające AIDS w objawach, zanik funkcjonowania wątroby oraz nerek i wiele innych, trudnych do prawidłowego przetłumaczenia chorób. [url=http://www.informationclearinghouse.info/article9322.htm]http://www.informationclearinghouse.info/article9322.htm[/url]
……………….
Podczas inwazji Iraku w roku 2003 oraz okupacji, żołnierze US i UK użyli ponad 5 razy więcej zubożonego uranu niż w wojnie 1991.
Jeden pocisk czołgowy może zawierać element z zubożonego uranu o długości 18 cali i grubości 3/4 cala.  [url=http://www.rense.com/general56/dep.htm]http://www.rense.com/general56/dep.htm[/url]

No i..?
A widziałeś gdzieś porównanie zubożonego uranu i wolframu?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.386
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 19/09/2016, 13:40 Quote Post

Hej
QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 11:48)
Uran w kawałkach pozostanie w środku pancerza ale produkty spalania, czy raczej ich część, wydostaną się choćby przez otwór przez który wpadł pocisk. Taki otwór wybity w twardym pancerzu może być całkiem spory.


Może i może, ale zazwyczaj nie jest. Otwór po pocisku podkalibrowym z reguły ma średnicę nieco większą od rdzenia pocisku. W przypadku największej prawdopodobnie produkowanej uranowej amunicji - pocisków do armat czołgowych 120 mm (USA) i 125 mm (ZSRR-Rosja) średnica rdzenia to około 30-40 mm. Czyli otwór pewnie miałby jakieś 50 mm, albo ten rząd wielkości. Natomiast powtórzę to co pisałem wcześniej: w trafionym czołgu często dochodzi do eksplozji magazynu amunicji. Szczególnie podatne są na to czołgi konstrukcji radzieckiej z rodziny T-64 i T-72, a więc takie jakie znajdowały się na stanie armii irackiej. W przypadku takiej eksplozji zwykle dochodzi do oderwania wieży czołgu, a nierzadko w ogóle do rozerwania go na kawałki. Siłą rzeczy więc wszystko co było w środku, w tym resztki pocisku, zostaje wtedy wyrzucone do otoczenia.

Co do spalania uranu, to ja bym miał obawy raczej zupełnie przeciwne niż ty. Uran spala się głównie do tego najtrwalszego oktotlenku U3O8 (trochę też do UO2, który jednak z czasem przechodzi w ów ośmiotlenek). Tlenki te są stałe i nierozpuszczalne w wodzie. W przeciwieństwie do metalicznego uranu, który z wodą reaguje, gdy jest rozdrobniony to nawet na zimno robi to dość gwałtownie.

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 11:48)
Piszesz o toksycznym działaniu metali ciężkich, które nie są radioaktywne


Tak. A to dlatego, że na ile mi wiadomo, toksyczność uranu związana jest z jego właściwościami chemicznymi, a nie z radioaktywnością, która jest relatywnie niska. Okres półrozpadu czyli T(1/2) dla U-238 wynosi 4,5 mld lat. U-235 ma ten okres znacznie krótszy, ale i tak potwornie długi - T(1/2)= 70 mln lat - a w dodatku w uranie zubożonym jego zawartość jest bardzo mała.

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 11:48)
W jednym z powyżej podanych przeze mnie artykułów sugeruje się, że przy spalaniu strzały uranowej pocisku wyzwala się też promieniowanie gama. Czy to prawda?


Raczej nie, przynajmniej nie w przypadku promieniowania samego uranu. Ani w przypadku U-238 (rozpad alfa) ani U-235 (rozszczepienie) nie bardzo widzę skąd promieniowanie gamma miałoby się wziąć. Spalanie nie ma tu nic do rzeczy.

Opisywany jest niekiedy efekt polegający na rozbłysku widocznym wewnątrz opancerzonej struktury (np. w czołgu) w momencie trafienia pocisku w pancerz, nawet gdy do przebicia nie doszło. Czytałem przed wielu laty w WPT artykuł jakiegoś zdaje się Węgra na ten temat, który dopatrzył się w tym błysku nawet promieniowania rentgenowskiego (!). Jest to dla mnie mocno wątpliwe (zupełnie inne energie tu wchodzą w grę), no ale jeśli przyjąć że ten Węgier się nie mylił, to cóż, skoro są promienie X to może i jakie gammy wyskoczą... W każdym razie takim "promieniowaniem" tobym się nie przejmował, w najlepszym razie to są poziomy do wykrycia czułymi detektorami w warunkach laboratoryjnych, w trafionym czołgu załoga narażona jest na niebezpieczeństwo daleko większe i bardziej bezpośrednie - przebicie pancerza lub spalling (fragmentowanie pancerza od środka mimo braku przebicia).

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 11:48)
Czy nie wiesz przypadkiem z czego są zbudowane amerykańskie bomby lotnicze do rozwalania bunkrów? One penetrują żelbeton do iluś tam metrów. Te cacka mogą mieć dużo uranu w sobie.


Głowice-penetratory są generalnie ze stali niklowo-kobaltowej. W przypadku jednej ze względnie nowych, BLU-116 wiadomo, że ma ona elementy z metalu o dużej gęstości ("dense metal"). Pod tym pojęciem rozumie się zwykle materiały na bazie wolframu lub uranu. A więc być może tak, być może nie. Osobiście stawiam na wolfram. Wynika to z faktu, że BLU-116 była robiona przez USAF we współpracy z USNavy. A marynarka nie ma pełnego przekonania do uranowej amunicji z uwagi na reaktywność uranu względem wody. Oczywiście jak już wspominałem on jest w pociskach zamknięty w płaszczu i że tak powiem ze wszech miar uszczelniony. Ale w perspektywie dziesięcioleci eksploatacji, przechowywania na okrętach, gdzie kontakt z aerozolem wody morskiej jest niemal ciągły, widać budziły się jakieś wątpliwości. A jeszcze potencjalne sytuacje katastrofy czy uszkodzenia okrętu w boju i pożarów gaszonych wodą... Powszechnie stosowane na okrętach działko 20 mm Phalanx, służące do bliskiej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej strzelało początkowo pociskami Mk.149-2 ppanc. podkalibrowymi z uranowym rdzeniem; jednak od 1988 marynarka zaczęła wprowadzać pociski Mk.149-4 z rdzeniem wolframowym i stopniowo przeszła na nie całkowicie (obecnie są jeszcze nowsze Mk.244, także z wolframowym rdzeniem).

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Botras
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.331
Nr użytkownika: 19.101

 
 
post 19/09/2016, 20:16 Quote Post

QUOTE(Grapeshot @ 19/09/2016, 11:48)
No i „reportedly”, jednak, nie oznacza podobno.
*



http://www.merriam-webster.com/dictionary/reportedly
http://dictionary.cambridge.org/dictionary...lish/reportedly
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Artimax
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 286
Nr użytkownika: 63.073

Stopień akademicki: BANITA
Zawód:
 
 
post 19/09/2016, 20:49 Quote Post

@ChochlikTW
Mea Culpa. Nie popatrzylem kto napisał 6 posta. Jakoś odruchowo założyłem ze to ty.
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.134
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 20/09/2016, 0:43 Quote Post

QUOTE
Grapeshot
Uran w kawałkach pozostanie w środku pancerza ale produkty spalania, czy raczej ich część, wydostaną się choćby przez otwór przez który wpadł pocisk. Taki otwór wybity w twardym pancerzu może być całkiem spory.
Piszesz o toksycznym działaniu metali ciężkich, które nie są radioaktywne (ołów to chyba nawet kiedyś był uranem), i przyrównujesz je do uranu. Z Twojej listy pierwiastków, w tych wojnach o których tu dyskutujemy, problematyczny jest uran, który jest radioaktywny. Te inne nie były tam masowo spalane i nie trują.
Chochlik
Mam pytanie, co chcesz udowodnić?
Uran jest pierwiastkiem radioaktywnym, szkodliwym dla zdrowia i wszyscy się z tym zgadzają.
W pierwszym poście napisałeś coś takiego:
Tego towaru nikt nie chce składować w swojej okolicy. Co by to było gdyby to dostało się do wody gruntowej? Rozpyla się więc ten zubożały uran po krajach ubogich zagmatwanych w wojny.
Chochlik
Uważasz, że pociski z nim zalegają w magazynach i nie ma, co z nimi zrobić, więc zużywa się je, o tak?
Z tego linku wynika, że koszt och produkcji wynosi ponad 1000$ za sztukę, a zważywszy do czego są przeznaczone nie są o pociski, którymi strzela się z radości lub chęci się ich wyzbycia - http://archiwum.wiz.pl/2001/01030300.asp

Chochlik,
Udowodnić to ja tu specjalnie niczego nie chcę. Zbyt dużo z tym pracy. Twierdzę zwyczajnie, że cząstki uranu po spalaniu, rozpylane po czyimś kraju, wdychane lub skonsumowane, spowodują ciężką chorobę i rychłą śmierć.
Że wszyscy się z tym zgadzają, to nie jestem pewny. Pomiędzy wierszami da się tu wyczytać, że ten uran to takie nic. Ot wojna.
Składować nie chce nikt produktów ubocznych z elektrowni atomowych, może też tych po uzyskaniu paliwa do broni atomowej. Same pociski czy rdzenie do pocisków posiadają wartość dodaną i są cennym materiałem wojennym. Są składowane w magazynach wojskowych, w wymaganych warunkach, pod nadzorem.

Tromp,
Uderzenie rdzenia uranowego w pancerz może wyglądać jak wybuch. Tak to wygląda w opisach, tak można to przedstawić w mowie potocznej.
Nie proponuję tu użycia wolframu w pociskach zamiast uranu. Moje zainteresowanie wojną to wysiłek ludzki, motywacje i rezultaty. Tu motywacje są zawsze paskudne, efekty wojen z krajami zabiedzonymi żałosne. Walczy się w tych nieszczęsnych krajach bez skrupułów, z kłamliwą propagandą.
George W. Bush bardzo ale to bardzo chciał wysłać swoich żołnierzyków na tę drugą wojenkę nad Zatoką Perską. No i ciągle ona tam jest, ta wojna. Jego tatuś „ratował Kuwejt”, co niektórych przez moment zmyliło. Kto narazi się Ameryce ten ma wojnę i skażony kraj.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

5 Strony < 1 2 3 4 5 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej