Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Armia rzymska od końca III w. n.e. do 476 r.
     
Roofix
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.021
Nr użytkownika: 69.553

Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 11/12/2016, 1:51 Quote Post

Dobrze sobie przeczytać Ammianusa Marcellinusa (jego "Dzieje" są wydane po polsku). Odsłużył sporo lat w wojsku i jego wspomnienia sa kopalnią wiedzy o armii rzymskiej.

Nie obraź się Sesliku, ale Twoje pytania odnośnie zbroi pachną mi patrzeniem przez pryzmat gier komputerowych (szczególnie Total Warów), a to nie jest dobra droga.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 10.991
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 11/12/2016, 11:55 Quote Post

CODE
Roofix:
Dobrze sobie przeczytać Ammianusa Marcellinusa (jego "Dzieje" są wydane po polsku). Odsłużył sporo lat w wojsku i jego wspomnienia sa kopalnią wiedzy o armii rzymskiej.

Nie tylko wspomnienia, bo akurat takie partie też znajdują się w "Księgach Dziejów, które nie zaginęły". Zresztą nie tylko w dziejach, posiadamy przecież już przekłady na odpowiednim poziomie Zosimosa, Prokopiusza, Historia Augusta, brewiarzystów, itd. Tyle, że z rozmysłem nie podałem polskich przekładów źródeł, ponieważ tu wchodzi w grę terminologia armii, a ta niestety z reguły w przekładach jest zaciemniona, żeby ją wychwycić trzeba znać łacinę lub grekę przynajmniej w takim stopniu, żeby umieć porównać sobie przekład z oryginałem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Roofix
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.021
Nr użytkownika: 69.553

Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 11/12/2016, 14:33 Quote Post

Znajomość łaciny i greki to już poziom wyżej, jak kto chce po prostu cokolwiek dowiedzieć się o późnej armii rzymskiej, to przekłady wystarczą. Jak zechce się wejść w temat głębiej, to dopiero wtedy w grę wchodzi nauka języków klasycznych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 10.991
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 11/12/2016, 15:24 Quote Post

Bynajmniej, żadne z tych źródeł, poza Wegecjuszem, nie jest "opisem armii", nawet u Wegecjusza problem powstaje w tym, że poziom szczegółu, zastosowane słownictwo czasem po prostu w przekładzie umyka, no chyba że albo zostawi się oryginalne określenia, czy to w tekście - tyle że wtedy będzie to męczące do czytania, bo wyjdzie na zasadzie makaronizmu, czy to w komentarzu do miejsca - co też może być męczące - jak ktoś kojarzy polski przekład "O budowlach" Prokopiusza, to powinien skojarzyć, o co mi chodzi. Może wieczorem podam przykład jakiegoś tekstu, gdzie po prostu polski przekład nie daje informacji tak naprawdę obecnych w oryginale.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
kolodziej
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 308
Nr użytkownika: 95.608

Tomasz Kolodziejczyk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 11/12/2016, 23:09 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 10/12/2016, 1:19)
Tu tak naprawdę nie będzie lepiej z wnioskami, podobnie mała i zbyt niejednoznaczna podstawa źródłowa, tylko tylko że raczej będą opancerzeni w ciągu IV i V w., co prawda, że przypomnę, z taką tendencją, że w szyku w VI w. zalecano posiadanie zbroi tylko żołnierzom piechoty ustawionym w zewnętrznych szeregach i kolumnach.
*




Czy żołnierze stojący z zewnętrznych szeregach nie wymieniali się w toku walki z tymi stojącymi głębiej?
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 10.991
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 11/12/2016, 23:39 Quote Post

Nie spotkałem się z wymienianiem się, w późnym antyku jest to falanga, na dodatek piechota nie odgrywa specjalnej roli, żeby walczyć na tyle długo, żeby ktoś się miał "wymieniać", wreszcie w jaki sposób mieliby się "wymieniać"? Zdaje się, że już kiedyś cytowałem ustęp z pewnego VI-wiecznego traktatu wojskowego o uzbrojeniu piechoty, też przy okazji tematu Seslika, "ile kolczug, a ile innych pancerzy na łebka".
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
seslik
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 523
Nr użytkownika: 86.526

Zawód: uczen
 
 
post 12/12/2016, 17:21 Quote Post

QUOTE
żeby walczyć na tyle długo, żeby ktoś się miał "wymieniać", wreszcie w jaki sposób mieliby się "wymieniać"

To po co w drugim, trzecim i dalszych szeregach byli żołnierze nie opancerzeni?
Skoro się nie wymieniali to mogli ustawić jedynie pierwszy szereg, który był opancerzony i tyle. Po co w takim razie były dalsze szeregi nieopancerzone skoro wedle doktryny wojennej nie miały one brać udziału w bitwie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Sir Xarthras
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 48
Nr użytkownika: 101.701

Antoniuss (poprzedni login zgubilem)
Stopień akademicki: magister militum
Zawód: doktorant
 
 
post 17/07/2017, 14:22 Quote Post

Bo żołnierze pierwszych szeregów nie są nieśmiertelni rolleyes.gif. To, że na początku drugi szereg nie bierze udziału w walce nie oznacza, że po pewnym czasie nie zostanie drugim szeregiem. A poza tym, tu nie chodzi o to, aby dalsze szelegi były nieopancerzone, tylko aby pierwsze były. Poza tym, co to za armia złożona z jednego szeregu? Żeby się przez nią przebić, nawet nie trzeba nikogo zabijać - wystarczy przepchnąć paru ludzi do tyłu. Poza tym, liczebność wpływa na morale, nie wspominając o tym, że z drugiego szeregu można spokojnie kogoś uderzyć mieczem, a co dopiero pchnąć włócznią.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej