Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wycieczka widokowa,
     
Celt
 

po prostu Celt
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 959
Nr użytkownika: 328

 
 
post 26/09/2010, 9:33 Quote Post

Można opisywać drzewa ... i nie opisać lasu;) Widzę że moje poprzednie tematy spełniały rolę opisu właśnie miejsc...a teraz postaram się dać propozycje sensownego i ciekawego połączenia paru w jedną wycieczkę.
Wycieczkę samochodową lub rowerową; długość trasy 100-130km (zależnie od wariantu).
Wstajemy rano w Krośnie i wyruszamy do Iwonicza Zdroju.
Sam Iwonicz oraz Rymanów opisałem już /http://www.historycy.org/index.php?showtopic=56098/; nie będę się więc powtarzał; powiem tylko że poranne espresso z rogalikiem na tarasie domu zdrojowego to....śniadanie mistrzów;) a po nim oraz po spacerze po samym uzdrowisku polecam spacer na Bełkotkę.
Bełkotka to źródełko przez które wydobywa się na powierzchnie gaz ziemny; pięknie zabudowane;zagospodarowane; opis na :http://www.beskidniski.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=269
dotarcie do niej - banalne; ale ...w sumie dla ogólnego poglądu mapa na stronce Iwonicza /og. polecam stronkę/.
http://www.iwonicz-zdroj.pl/pl/nasza_gmina.../plan_iwonicza/
Mała uwaga apropos Bełkotki - tam jest wilgotno i ciepło więc komarzyce mają raj; dobra rada - idąc tam dobrze jest się jakimś sprejem ofukać żeby potem nie swędziało wink.gif
Kolejna rada - parkowanie w Iwoniczu; osobiście polecam parking pod kościołem wink.gif
Po przejściu Iwonicza wsiadamy w pojazd i jedziemy do Rymanowa; po przejściu miasteczka - odbijamy z głównej drogi na Rymanów Zdrój.
Jak wspomniałem wcześniej - nie jest on może za atrakcyjny wizualnie /zabytki/ tym niemniej widzę że z roku na rok pięknieje. Poza tym - ta minerałka prosto ze źródełka ;)zimniutka...pyszniutka; różne mineralizacje wiec dla każdego coś miłego wink.gif
Po przejściu Rymanowa wyjeżdżamy z parkingu (tam jest w sumie jeden-główny parking) w lewo i jedziemy na Daliową.
Po drodze jest odbicie w prawo do wioski Bałucianka. Drogowskaz mówi że jest tam cerkiewka /szlak architektury drewnianej/.
Co prawda cerkiewka jest dopiero odnawiana...ale sama bryła oraz widok jaki roztacza się tam....są wystarczającym powodem do nadłożenia 5 km wink.gif
Kierowcy...wiem że ostatnie 500m przed cerkiewką może zniechęcić /dziury na asfalcie zasypane szutrem/ ale powiem tak -30km/h można jechać i nie uszkodzić przeciętnego samochodu.
Po wizycie w Bałuciance wracamy na główną drogę; jedziemy w prawo; kawałek dalej w miejscowości Królik Polski trzeba skręcić przed mostem w lewo - jest tam drewniany kościółek z zachowanymi resztkami obwałowania obronnego.Nadkłada się 100 metrów...ale widoki...super. I to piszę z małym entuzjazmem bo....co miałbym napisać na dalszą drogę?
Gdy wyjedziemy z Królika /na Daliową/zaczyna się droga którą przeważnie pokonuje 3;)tzn - najpierw jade samochodem kilometr; po czym widok zapiera mi dech w piersiach; staje na poboczu /awaryjne włączone!!!!/i zaczynam spacer wzdłuż drogi;kawałek w gorę; kawałek w dółwink.gif -tak więc wychodzi że spacerując i jadąc mogę napisać że drogę zaliczam x3 wink.gif
W Daliowej możemy skręcić w lewo - i jechać w Bieszczady; albo w prawo - ku drodze na Barwinek.
Jeżeli pogoda sprzyja można zatrzymać się na chwilę w Tylawie i zejść obmyć się w rzece; uwaga...to rzeka górską więc woda zimmmna!
W Tylawie mamy rozjazd-jadąc w lewo jedziemy na Słowacje; (po drodze radzę odbić na Zyndranową - muzeum łemkowskie/ a tam w rejonie Vysnego Komarnika/d.przejście graniczne/ mamy liczne monumenty upamiętniające walki o Przełęcz Dukielską oraz "muzeum" /pisze w cudzysłowiu bo ekspozycja to AŻ moździerz + pare zdjęć/ którego główną atrakcją jest wieża widokowa.
Nie zaliczyłem w tym roku Słowacji bo podczas tej wycieczki złapał mnie deszcz i chmury szły na Słowację...tak więc w Tylawie postanowiłem skręcić w prawo ku Dukli.
Jadąc na Duklę radzę odbić w lewo do pustelni św.Jana z Dukli. Nie wnikam w kwestie uczuć religijnych...ale warto się tam wybrać dla uroku miejsca;spacer ku sanktuarium -drogą asfaltową przez las/stromo/ pozwala dobrze dotlenić płuca. Dla miastowych ostrzeżenie;) jak płuca zabite smogiem nagle dostaną dawkę w miare naturalnego powietrza możecie się poczuć dziwnie dobrze;zadowoleni z życia oraz pełni sił! Dziwne....bo w górach tlenu powinno być mniej /wysokość/ ale ja jakoś czuje że w Łodzi mi go brakuje - a tam - nie!
Wracając na główną drogę - za chwile mamy ulubione miejsce drogówki...więc oczy na znakach i temperament na strzeminach;)
Gdy wjedziemy do Dukli proponuje:
-parking-wygodny jest obok muzeum (jadąc od Słowacji trzeba praktycznie przejechać miasto i za mostkiem ostro w prawo); parking darmowy;)
-"zestaw obowiązkowy" opisałem w temacie http://www.historycy.org/index.php?showtopic=56483
tam też podpowiadam gdzie można uzupełnić cukier we krwii wink.gif
Po wyjeździe z Dukli w zależności od czasu oraz zmęczenia możemy wracać do Krosna dwoma trasami:
-albo normalnie jechać główną drogą na Miejsce Piastowe i tam odbić w lewo; -świetna;wygodna;szeroka droga;szybka; w granicach 30 min trzeba na dojazd do Krosna
-za Duklą odbić w lewo na Zręcin; ja nazywam tą drogę trasą widokowąwink.gif wiem że po Daliowej to wrażenia będą takie sobie....ale naprawde warto nadwyrężyć trochę samochód (droga kręta...miejscami z ruchem wahadłowym i dziurami) i ją przejechać.
Po drodze można odbić /w lewo/ do Skansenu w Bóbrce http://www.historycy.org/index.php?showtopic=55951.
Gdy zaś dojedziemy do Zręcina możemy pojechać w prawo na Krosno lub w lewo na Żarnowiec /dom M.Konopnickiej/. Jak nawet nie macie ochoty na pójście na pokoje - polecam park;ale uwaga analogiczna jak na Bełkotce.
Z Żarnowca wraca się mało ambitnie - do Zręcina tą samą drogą a potem prosto na Krosno.

KONIEC WYCIECZKI
Drobna uwaga- opisałem tu wycieczkę drogami bocznymi więc jeżeli zacny kolego z równin masz samochód po tuningu zrobionym tak że zawieszenie albo spoiler wiszą 3mm od asfaltu - daruj sobie; bo coś zgubisz. Normalny samochód osobowy radzi sobie bez problemu.Ostatnio jechałem niskim Oplem Astra i nie miałem problemu.
Drogi górskie wymagają specyficznej techniki jazdy - nie jak "na płaskim" - cegłówka na pedał i maszyna sama idzie;) trzeba uważać; a jak nie znasz drogi - jedź wolno bo inaczej możesz skończyć w rowie...a tam nieraz rowy mają 30m.głębokości wink.gif
Pogoda w górach jest zmienna - wyjeżdżałem w piękny słoneczny poranek żeby potem znaleźć się w 15 min (sam.stał) w środku ulewy/ ciemno;zimno/.

MIMO KRYTYCZNYCH UWAG - POLECAM TĄ TRASĘ wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.153
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Stopień akademicki: Utytu³owany:)
Zawód: pathfinder
 
 
post 12/01/2018, 9:42 Quote Post

Stary temat ale wart obudzenia - takie moje komentarze

CODE
Sam Iwonicz oraz Rymanów opisałem już /http://www.historycy.org/index.php?showtopic=56098/; nie będę się więc powtarzał; powiem tylko że poranne espresso z rogalikiem na tarasie domu zdrojowego to....śniadanie mistrzów;) a po nim oraz po spacerze po samym uzdrowisku polecam spacer na Bełkotkę.


W Iwoniczu warto się zatrzymać na chwilę i wybrać na krótki spacer na Przymiarki. Zdjęć nie będę wrzucał, bo ich pełno w necie - ale widoki są bardzo ciekawe. U podnóża pozostałości nieistniejącej wsi Wólka. W sezonie, w szczególnie w weekendy w Iwoniczu i Rymanowie dosyć tłoczno.

CODE
Po drodze jest odbicie w prawo do wioski Bałucianka. Drogowskaz mówi że jest tam cerkiewka /szlak architektury drewnianej/.
Co prawda cerkiewka jest dopiero odnawiana...ale sama bryła oraz widok jaki roztacza się tam....są wystarczającym powodem do nadłożenia 5 km


Droga na Daliową okropna, ale warto zatrzymać się po drodze i wybrać, że tak powiem, na Banię - bardzo ładny widok - choć w szczyt trzeba samemu wcelować, bo nie ma szlaku. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć wilki - jakiś szlak przerzutowy tam mają, bo przy każdej wizycie je tam widzę smile.gif
Z daliowej skręcić kawałek na Jaśliska - bardzo zapomniany miasta o ciekawej historii. Z podziemiami, które ciągną się pod miastem, a z których nikt jeszcze nie zrobił atrakcji turystycznej. Wg mnie w Jaśliskach warto zatrzymać się na dłużej i zrobić sobie punkt wypadowy w okolice.

QUOTE
w rejonie Vysnego Komarnika/d.przejście graniczne/ mamy liczne monumenty upamiętniające walki o Przełęcz Dukielską oraz "muzeum" /pisze w cudzysłowiu bo ekspozycja to AŻ moździerz + pare zdjęć/ którego główną atrakcją jest wieża widokowa.
Nie zaliczyłem w tym roku Słowacji bo podczas tej wycieczki złapał mnie deszcz i chmury szły na Słowację...tak więc w Tylawie postanowiłem skręcić w prawo ku Dukli.


Są przecież jeszcze czołgi pozostawione w środku pola.

CODE

Z Żarnowca wraca się mało ambitnie - do Zręcina tą samą drogą a potem prosto na Krosno.


Trzeba tylko na ZOM uważać (Zręciński Ośrodek Mafijny) smile.gif

A w okolicy Dukli poszukać śladów bitwy dukielskiej - jest sporo pomników, pojedynczych mogił, tablic. Może wycieczka na słynną Górę Franków? Do Doliny Śmierci?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej