Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Stanisław Kulik "Tarzan", "Wołyniak",
     
demian6
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 83.737

 
 
post 20/09/2013, 9:16 Quote Post

Witam
Poszukuję informacji na temat działalności Stanisława Kulika na ternie gminy Rakołupy (dziś Leśniowice) w powiecie chełmskim woj. lubelskie. Chodzi mi o czas od marca 1945 r. do ucieczki ,,Tarzana" na Pomorze. Proszę mnie do ,,wujka google" nie odsyłać bo informacje są naprawdę znikome. Wszystkie informacje z google posiadam. Może ktoś z Was ma jakieś szczegółowe informacje na temat oddziału ,,Tarzana"?

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
demian6
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 83.737

 
 
post 25/09/2013, 12:06 Quote Post

Witam jeszcze raz
Zatem przybliżę na tyle ile moja wiedza pozwala tę postać w skrócie:
Stanisław Kulik urodził się w Radzyniu Podlaskim brał udział Kampanii wrześniowej a wcześniej w zajęciu Zaolzia. Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych. Kilkukrotnie ranny. Po Kampanii Wrześniowej żołnierz ZWZ-AK oraz BCh. W 1945 r. zwerbowany do szkoły oficerskiej w Chełmie dezerteruje z niej wraz z kilkudziesięcioma innymi osobami. Szybko złapani jednak sam ,,Tarzan" uciekł wraz z innymi osobami i tu zaczyna się historia działalności Stanisława Kulika w gminie Rakołupy................................................

W sierpniu bądź lipcu 1945 r. ucieka na Pomorze gdzie tworzy siatkę konspiracyjną. W 1956 r. za swą działalność skazany na karę śmierci - wyrok wykonano.

P.S Życiorys do pewnego momentu piękny jednakże okres od ucieczki ze szkoły do ucieczki na Pomorze nie zapisał się wspaniałymi czynami zaznaczam według relacji ludzi był pospolitym bandytą, który miał krew ludzką na rękach. (ale to jest do zweryfikowania czy tak było czy nie tak jak pisałem to tylko krótka informacja). Odział ,,Tarzana" przejął potem Henryk Lewczuk ,,Młot" ale to zupelnie inna historia i działał w gminie/ach ościennych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
stanka
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 84.216

 
 
post 10/10/2013, 16:39 Quote Post

QUOTE(demian6 @ 20/09/2013, 9:16)
Witam
Poszukuję informacji na temat działalności Stanisława Kulika na ternie gminy Rakołupy (dziś Leśniowice) w powiecie chełmskim woj. lubelskie. Chodzi mi o czas od marca 1945 r. do ucieczki ,,Tarzana" na Pomorze. Proszę mnie do ,,wujka google" nie odsyłać bo informacje są naprawdę znikome. Wszystkie informacje z google posiadam. Może ktoś z Was ma jakieś szczegółowe informacje na temat oddziału ,,Tarzana"?
*


Witam, my również poszukujemy informacji na temat Stanisława Kulika, zarówno jego życia prywatnego, jak i działalności w strukturach podziemnych. Za wszelkie informacje będziemy bardzo wdzięczni.

Ten post był edytowany przez stanka: 10/10/2013, 16:43
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
islander
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 99.613

Aleks
Stopień akademicki: magister
Zawód: urzêdnik
 
 
post 2/05/2016, 14:40 Quote Post

Witam

Przypadkowo natknąłem się na powyższy post, a w związku z tym, ze posiadam informację na temat "Tarzana" (wymowa tażan)odświeżam temat, może komuś się przyda. Nadmienię, ze pochodzę z miejscowości na której terenie (okolice Rakołup) w 1945r. działał oddział "Tarzana", i był on często bohaterem wielu opowieści moich rodziców i dziadków. To co zapamiętałem przekazuję. Jeszcze żyją naoczni świadkowie tamtych wydarzeń.

Na wstępie zaznaczam, że nawet dla mieszkańców okolic Rakołup jest to postać niejednoznaczna i budząca do dziś dnia bardzo duże kontrowersje.

Po wspomnianej dezercji ze szkoły oficerskiej w Chełmie "Tarzan" przystąpił do budowania oddziału, który składał się z ludzi, którzy razem z nim zdezerterowali ze szkoły, okolicznych chłopów oraz żołnierzy LWP, których "Tarzan" złapał na przepustce w rodzinnym domu, i którzy wobec wyboru: kula w łeb albo przyłączenie się do oddziału - wybierali to ostatnie. Stąd też wynika ten istniejący do dziś dnia podział w ocenie "Tarzana" - członkowie oddziału i ich rodziny oceniają postać "Tarzana" pozytywnie, ofiary - negatywnie (zdecydowana większość mieszkańców). Do dziś dnia starsi ludzi z okolicy niejednokrotnie, pogardliwie wyrażają się o pewnych ludziach, a nawet rodzinach jako o "tarzanowcach".

W świadomości osób, przekazujących mi tamte wydarzenia postać "Tarzana" jednoznacznie oceniana jest bardzo negatywnie. Zajmował się on głównie w tamtym okresie pospolitym bandytyzmem (w opinii rozmówców nawet gorszym niż okupant niemiecki). W okresie tym zginęło podobno więcej ludzi w walkach bratobójczych niż Niemcy zabili podczas całej okupacji Polaków. Znany jest przykład dwóch rodzin, które zostały w całości zamordowane przez oddziały "Tarzana": Pylaków i Gardyjasów (podobno jako zemsta za to, że ktoś z tych rodzin należał do struktur UB). Jako inny powód podaje się też zatarg graniczny pomiędzy jednym z członków oddziału a Pylakiem. Miejsce pochówku rodziny Pylaków pozostaje nieznane, podobno w lesie Grzybówka k. Rakołup albo na okolicznych polach.

Sytuacja była o tyle tragiczna, że była to walka bratobójcza, sąsiad okradał/zabijał sąsiada. Ze wspomnień rodzinnych często przywoływany jest fakt wielokrotnych rabunków i pobić całej rodziny. Nadmienie, że w tym okresie rodzina nie mieszkała w domu tylko po zabudowaniach inwentarskich.

Dziadek został dotkliwie pobity, właściwie skatowany przez samego "tarzana" i jego żołnierza (obecnie "bohatera"), od śmierci uratowało go to że był silnym mężczyzną i we dwóch nie mogli go wywlec z domu, a nie chcieli go zastrzelić na oczach małych dzieci.

Ten "bohaterski" żołnierz, mieszkaniec tej samej wsi już po wojnie powiedział do dziadka, że ma szczęscie że żyje, bo gdyby go wtedy wyciągnęli to by go zastrzelił. Po tym napadzie rodzina już nic nie miała i nie było co już kraść, cierpieli głód.
nadmienię, że dziadek napewno nie sympatyzował z komunistami. Właściwie to raczej było odwrotnie - był przecież przedwojennym milicjantem i żołnierzem, który brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej.

Takich wspomnień jest więcej, jeszcze żyją ludzie którzy to pamiętają.

Smuci fakt szukania "na siłe" "bohaterów" walki z okupacją sowiecką po 1944 r. tam gdzie ich nie ma:
Pod tym linkiem historia "Tarzana" z przemilczanym faktem działalności w Rakołupach:
https://www.facebook.com/IPN.Gdansk/posts/720596411402300:0


Naoczni świadkowie oceniają postać "Tarzana" w okresie 1945 r. negatywnie i nic tego nie zmieni. Nadmienić należy, że jest to postać też tragiczna. Zdradził AK, zdezerterował z wojska, ale też z drugiej strony był odznaczanym żołnierzem, partyzantem, walczył z Niemcami podczas okupacji.

Jest to postać tragiczna, jak wiele w tamtych czasach i nie da się jej ocenić w kryteriach białe czy czarne. Jest to raczej kolor pośredni - tak jak życie wielu ludzi w tamtych tragicznych czasach. I my nie mamy wydaje mi się do tego moralnego prawa, mają je tylko i wyłącznie osoby które to przeżyły.


Aleks




 
User is offline  PMMini Profile Post #4

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej