Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kącik lustracyjny, Wpisujmy informacje o ujawnionych TW
     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 3/03/2009, 23:11 Quote Post

QUOTE(Ironside @ 3/03/2009, 22:06)
Ale do licha ciężkiego - dyskutowanie tutaj o narzeczonej Marcinkiewicza to chyba lekkie przegięcie, nie sądzicie?
[/color]
*



ależ do licha wręcz przeciwnie Ironside
w Radio M jak Maryja mówili, że rzeczona narzeczona jest AGENTKA podłożona panu premierowi w celu kompromitacji i takich tam...
Po żonie Jasienicy, Potockiej, narzeczonej Kernówny, adoratorze posłanki Sawickiej, człowiek nigdzie nie może być pewny nawet w łóżku !

Mój wniosek.
Ograniczmy ten temat do samych sex-agentów.
Ale za to ze szczegółami operacyjnymi.
To nam podskoczy czytelność. Znaczy się klikalność.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 4/03/2009, 0:33 Quote Post

Jesli chodzi o reakcje ze strony moderatorow, to wydaje mi sie ze temat jak kazdy inny i mozna sie nim zajac. Ale, pozostaje powien aspekt na ktory nikt nie zwraca uwagi.Dlaczego mamy wyczyniac egzekwie nad "agentami z przed 1989 roku".Po tym roku to juz nie byli
szpicle tylko "zatroskani obywatele", ktorzy nie donosili do tego co zastapilo SB dla osobistych korzysci.Albo moralnie potepiamy donosicielstwo, ktore moze szkodzic blizniemu , albo zostawmy Janowicza i dziesiatki innych w spokoju.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.739
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 4/03/2009, 0:53 Quote Post

Walka z wiatrakami;
Taka moja diagnoza.
Obecnie mamy w Parlamencie agentów 560.
Każdy z nich jest czyimś reprezentantem.
Dalej mamy złudzenie, że władza należy (lub powinna należeć) do ludu?
pzdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 4/03/2009, 9:46 Quote Post

Skoro kazdy z nich jest czyimś reprezentantem, to OK. Tak ma być. Sprawują władzę w imieniu tych, których reprezentują. Czyli ludu. Chyba że uznamy mocodawców parlametarzystów za nielud.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.739
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 4/03/2009, 14:59 Quote Post

To by było nieludzkie biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
wojtek_bartnik
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 230
Nr użytkownika: 46.197

Wojtek Bartnik
Stopień akademicki: bez brawury
Zawód: student
 
 
post 4/03/2009, 15:13 Quote Post

User wnioskodawca nie widzi problemu w tym, że tworzenie tutaj jakichkolwiek list naraża na proces o zniesławienie. Bądźmy poważnymi ludźmi a nie róbmy z forum trybunału do walki z agenturą pod wezwaniem Maryi Zawsze Dziewicy.

Dla niektórych to wszystko jest bardzo proste. Gdzieś tam jest, to agent.

A jak komuś założyli nielegalny podsłuch i archiwizowano to w postaci niby-raportów?
A jak ktoś tak jak np. Marek Belka podpisał lojalkę przed wyjazdem i nigdy w życiu nie miał kontaktu operacyjnego później?
A jak ktoś tak jak Boni został zaszantażowany ale podobnie nigdy SB informacji nie dostarczył?

Dla lustratorów idolami są ludzie pokroju Łysiaka, mitomana i safanduły, pupilka reżimu, który pewnie jednej ulotki nie rozniósł, który brzydzi się współpracą z SB. Pupilków nie nachodzili w domach, nie wyrywali im palców, nie wywozili na ścieżkę zdrowia. Pupilki żyły wygodniusio.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Mintho
 

Wielka Ryba
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 2.033

 
 
post 4/03/2009, 15:35 Quote Post

QUOTE(wojtek_bartnik)
Dla niektórych to wszystko jest bardzo proste. Gdzieś tam jest, to agent.
A jak nic nie ma to znaczy, że zniszczyli. Takim ważnym agentem był! rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
alcesalces1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.681
Nr użytkownika: 19.375

Stopień akademicki: majster
Zawód: numerator
 
 
post 4/03/2009, 18:56 Quote Post

QUOTE(wojtek_bartnik @ 4/03/2009, 16:13)
User wnioskodawca nie widzi problemu w tym, że tworzenie tutaj jakichkolwiek list naraża na proces o zniesławienie. Bądźmy poważnymi ludźmi a nie róbmy z forum trybunału do walki z agenturą pod wezwaniem Maryi Zawsze Dziewicy.

Dla niektórych to wszystko jest bardzo proste. Gdzieś tam jest, to agent.

A jak komuś założyli nielegalny podsłuch i archiwizowano to w postaci niby-raportów?
A jak ktoś tak jak np. Marek Belka podpisał lojalkę przed wyjazdem i nigdy w życiu nie miał kontaktu operacyjnego później?
A jak ktoś tak jak Boni został zaszantażowany ale podobnie nigdy SB informacji nie dostarczył?

Dla lustratorów idolami są ludzie pokroju Łysiaka, mitomana i safanduły, pupilka reżimu, który pewnie jednej ulotki nie rozniósł, który brzydzi się współpracą z SB. Pupilków nie nachodzili w domach, nie wyrywali im palców, nie wywozili na ścieżkę zdrowia. Pupilki żyły wygodniusio.
*


Proszę uprzejmie o uważne czytanie uważne czytanie tematu i nieprzypisywanie mi fałszywych intencji. Nie zamierzam tu tworzyć żadnych list, agentów brak mi do tego dostępu do źródeł, czasu i ochoty by się tym zajmować. Zapraszałem do wpisywania przypadków, które już zostały ujawnione i nagłośnione w masowych środkach przekazu. Nie aspiruję do stawiania komuś ocen moralnych za współpracę z SB. Sprawa ta jednak odciska piętno na całokształcie życia publicznego w naszym pięknym kraju.
Faktem jest, że bezpieka dbała o swoich ludzi, ułatwiając im karierę, wyjazd za granicę - kto żył w Peerelu ten wie, jak luksusowym dobrem był wyjazd do "drugiego obszaru płatniczego", przydział papieru na publikacje książki. Najbardziej narażone na inwigilację były środowiska szeroko rozumianej opozycji, kręgi akademickie, Kościół. Stąd zapewne odsetek byłych byłych esbeckich konfidentów był w kręgach władzy większy niż u ogółu społeczeństwa.
Przypomnę może sprawę profesora Bartoszewskiego, który dziwił się, że gosposie rzucały pracę u niego. Po latach okazało się, że były nakłaniane przez SB do współpracy. Proste kobiety okazały więcej przyzwoitości niż intelektualista takiego formatu jak Lesław Maleszka. W byłym esbeckim konfidencie, żurnaliście "Wyborczej" nawet taki moralny autorytet jak Jacek Kuroń nie potrafił obudzić poczucia winy.
Co do Michała Boniego - to proszę sobie przypomnieć jaki podniósł rwetes w jego obronie, kiedy znalazł się na liście Macierewicz, będąc posłem KLD. W końcu był zarejestrowany jako TW. Wtedy nie przyznał się do podpisania deklaracji współpracy z SB - nie mylić z "lojalką". Dopiero po latach, kiedy miał zostać ministrem w rządzie Tuska przyznał się do współpracy. Moim zdaniem ze ukrywanie tego faktu działało na szkodę to człowieka, który ma opinie zdolnego fachowca. W atmosferze antylustracyjnej nagonki, wsparty gronem przyjaciół, przeczekał lustracyjną burzę, która zmiotła rząd Olszewskiego. Dlaczego wtedy nie odbył "spowiedzi" w "Wyborczej"?

Słowo "lustracja" pojawia się często w mediach, rozbudzając emocje i rozmywając swój sens.
Łacińskie "lustratio" miało kilka znaczeń:
1) oczyszczenie religijne przez ofiarę,
2) ofiara oczyszczalna, pojednawcza,
3) odpokutowanie,
4) wizytacja (l. armorum et militum – przegląd wojska),
5) wędrówka, podróż.

Wywodzi się od czasownika lustro, are
1) oczyszczać przy pomocy ofiary,
2) odpokutować,
3) oglądać, badać, przypatrywać się,
4) wizytować,
5) odbywać przegląd wojska,
6) agros lustrare – obchodzić pola procesją,
7) wędrować, podróżować,
8) zwiedzać,
9) rozmyślać, rozważać, zastanawiać się.

Skupmy się na punkcie trzecim, gdzie "lustro" znaczy "oglądać, badać, przypatrywać się". W okresie staropolski lustracja oznaczała opis "dóbr królewskich sporządzony przez komisje wyznaczone przez sejm; spis gruntów, zabudowań, dochodów itp."
W czasach stalinowskich młodzież dzielnie dokonywała lustracji pól w poszukiwaniu żuczka Kolorado.
Lustracja to nic innego, jak badania, sprawdzanie, oglądanie przypatrywanie się. Po co lustracja pod kątem współpracy ze służbami PRL?
1. Osoby pełniące funkcje publiczne, zatajające fakt takiej współpracy, mogą być obiektami szantażu, manipulacji ze strony osób posiadających wiedzę o ich działalności agenturalnej, a to może negatywnie oddziaływać na jakość wykonywania przez nich funkcji publicznej
2. Bywały przypadki, że osoby w wolnej Polsce znajdowały się pod wpływem dawnych oficerów prowadzących, którzy wykorzystywali swoją wiedzę z czasów pracy w SB w kontaktach biznesowych. Lustracja zdecydowanie zmniejsza ryzyko wystąpienia takiego zjawiska.

Nie chodzi o wieszanie, seanse nienawiści, karanie czy też nawet tylko wykluczenie tajnych współpracowników z życia publicznego. Powinni mieć oni warunki do ujawnienia swojej przesżłości. Bez lustracji - biedacy, żyliby w niepewności jutra, stawiając sobie pytania "czy ich teczka została spalona w całości?", "czy może tylko gdzieś się zawieruszyła w archiwum, i któregoś pięknego dnia, może zostać znaleziona w stercie papierów i wtedy karię szlag trafi".

Lepiej jeśli były TW, ma obowiązek przyznania się do współpracy i możliwość ujawnienia dokumentacji na swój temat - właśnie dlatego, aby tak zacni ludzie jak prof. Marek Belka mogli z podniesionym czołem powiedziać: "no tak, podpisałem, ale nie współpracowałem".


 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 5/03/2009, 9:02 Quote Post

By sytuacja byla jasna, najpierw powinien dokonać autolustracji założyciel tamatu. A nuż to czynny TW, który chce odwrócić uwagę od swojej osoby?
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.067
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 5/03/2009, 10:22 Quote Post

QUOTE(Anakin @ 3/03/2009, 23:11)
w Radio M jak Maryja mówili, że rzeczona narzeczona jest AGENTKA podłożona panu premierowi w celu kompromitacji i takich tam...
Po żonie Jasienicy, Potockiej, narzeczonej Kernówny, adoratorze posłanki Sawickiej, człowiek nigdzie nie może być pewny nawet w łóżku !

Mój wniosek.
Ograniczmy ten temat do samych sex-agentów.
Ale za to ze szczegółami operacyjnymi.
To nam podskoczy czytelność. Znaczy się klikalność.
*



A mój wniosek:
W łóżku bzykać a nie gadać!
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 5/03/2009, 10:45 Quote Post

Nie chwaląc się, potrafię równocześnie jedno i drugie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.067
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 5/03/2009, 10:50 Quote Post

To mam właśnie na myśli.
Zamiast zająć się w 100% partnerką/partnerem ludzie gadaja o robocie i nic dobrego z tygo nie wynika.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
wojtek_bartnik
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 230
Nr użytkownika: 46.197

Wojtek Bartnik
Stopień akademicki: bez brawury
Zawód: student
 
 
post 5/03/2009, 11:37 Quote Post

Z lustracją jest trochę tak, jak z tą akcją SB przeciwko gejom, bodajże Hiacynt się nazywała. Znany Człowiek Honoru badał wtedy orientację wrogów państwa ludowego, bynajmniej nie po to, żeby umawiać się z nimi później na intymne spotkania.

Szantażowano więc te osoby wiedzą o ich skłonnościach. Tak jak dziś (podobno)szantażuje się dawnych TW ujawnieniem ich przeszłości.

Jednak przedmiot szantażu zniknąłby wraz ze zmianą nastawienia społecznego. Zwróć uwagę, że nie szantażuje się ludzi np. wiedzą o ich zamiłowaniu do historii albo malarstwa.

Obecnie nie każemy za homoseksualizm, tylko np. za wykorzystanie nieletnich poniżej 15 roku życia. Więc nie każmy za fakt bycia TW, tylko za fakt bycia świnią.

System prawny nie powinien służyć wymuszaniu katharsis na kimkolwiek. Jest od karania. Więc z jednej strony uważam, że nagonka na TW była nieuczciwa, z drugiej jednak strony fakt bezkarności tych TW, którzy robili czasem straszne rzeczy i którzy dzięki dawnym esbeckim znajomościom mają się dziś świetnie, uważam za jeszcze gorszy.

I to mam do zarzucenia wszystkim fanatykom lustracji w rodzaju Macierewicza, że skompromitowali ją, narazili się wszystkim i w gruncie rzeczy doprowadzili do klęski proces rozliczenia z komuną.

Fanatyzm od zawsze jest złym doradcą. Już Gwidon de Lusignan, król Jerozolimy, się o tym przekonał, gdy z taką nienawiścią walczył z islamem, że tą Jerozolimę utracił.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.067
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 5/03/2009, 11:44 Quote Post

QUOTE
Tak jak dziś (podobno)szantażuje się dawnych TW ujawnieniem ich przeszłości.

Więc, gdy sie otworzy archiwa to powód do szantażu zniknie, nieprawdaż?

Jakaż to ulga dla szantażowanych!
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 5/03/2009, 11:52 Quote Post

Ujawnijmy wiec też orientację seksualną i wszytkie fakty z przeszłosci wszystkich onywateli, jakich nie chca ujawnić. Wtedy zaniknie mozliwośc szantazowania kogokolwiek.
Może gregski zacznij od siebie. Ujawnij o sobie wszystko, czego się wstydzisz. Jaka ulgę przeżyjesz. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

5 Strony < 1 2 3 4 > »  
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2021 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej