Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Święta w Unii i Konfederacji, Jak wyglądały?
     
Kserkses
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 65
Nr użytkownika: 67.538

Alexander
Stopień akademicki: Szachinszach
Zawód: Król królów
 
 
post 22/12/2010, 21:32 Quote Post

Witajcie!

W związku z nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia i Nowego Roku, wpadł mi do głowy pomysł stworzenia tematu o Świętach w armiach w czasie wojny secesyjnej. Jak sądzicie, co dostawali szeregowcy, oficerowie, generałowie i dowódcy i inne jednostki armii confused1.gif

Ja uważam, że szeregowcy nie dostawali zabardzo szczególnych prezentów, nawet nie przychodzi mi do głowy co mogli im dawać. Sądzę, iż oficerowie i wyższe jednostki dostawali pewnie jakieś zdobione szable, albo rewolwery. Dowódcy kawalerii mogli dostawać konie, choć jest to bardzo mało prawdopodobne.

Piszcie swoje propozycje smile.gif
I Wesołych Świąt przy okazji biggrin.gif

Ten post był edytowany przez Kserkses: 22/12/2010, 21:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Piast anonim
 

Młody Lisek dla odmiany
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.749
Nr użytkownika: 55.424

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 22/12/2010, 21:47 Quote Post

QUOTE
nawet nie przychodzi mi do głowy co mogli im dawać

Chociażby dodatkowy przydział tytoniu czy słodyczy może jakieś inne rarytasy albo rzeczy mniej wartościowe niż szable/rewolwery.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Kserkses
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 65
Nr użytkownika: 67.538

Alexander
Stopień akademicki: Szachinszach
Zawód: Król królów
 
 
post 23/12/2010, 15:29 Quote Post

QUOTE(Piast anonim @ 22/12/2010, 21:47)
Chociażby dodatkowy przydział tytoniu czy słodyczy może jakieś inne rarytasy albo rzeczy mniej wartościowe niż szable/rewolwery.
*



Sądzę, że masz rację, ale co byś powiedział na rzeczy takie jak noże, czy nowe, może ozdobione bagnety confused1.gif

Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 23/12/2010, 22:18
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 23/12/2010, 17:55 Quote Post

Panie i Panowie!
Specjalnie dla Kserksesa garść ilustracji bożonarodzeniowych z okresu wojny secesyjnej (są nawet prezenty!):
http://www.sonofthesouth.net/leefoundation...r-christmas.htm
http://www.sonofthesouth.net/leefoundation...santa-claus.htm
http://www.sonofthesouth.net/leefoundation...mas-morning.htm
http://www.sonofthesouth.net/leefoundation...tmas-dinner.htm
http://www.sonofthesouth.net/leefoundation...mas-morning.htm

Myślę, że warto w tym miejscu wspomnieć także Boże Narodzenie roku 1870, wszak to ta sama epoka, a w tle inna wielka wojna. Niech listy Władysława Fenrycha, Polaka służącego w pruskim 37 pułku fizylierów, wprowadzą Was w atmosferę żołnierskich świąt. Listy te nasz młodziutki wtedy rodak pisał wprost z linii frontu pod francuską stolicą. 23 grudnia donosił swojej rodzicielce: „Koledzy moi są właśnie zajęci strojeniem chojny. Poobwieszali grupki cukru, czokolady, kawałki „Erbswurstu”, kiełbasy itp. – i pooblepiali kawałkami łojowej świeczki, bo innych nie ma. Także i cygar i flaszeczek koniaku nie braknie – bo te jedynie utrzymują humor, a więc i na chojnie muszą być”. Ciekawie musiały wyglądać owe flaszeczki na bożonarodzeniowym drzewku! Prezenty też były, bo synuś odpisywał matce: „Paczki wszystkie odebrałem, o których mi tylko Kochana Mama pisała – również i pieniądze”. W drugi dzień świąt Fenrych podawał następne szczegóły: „Na gwiazdkę ustroiliśmy – czyli raczej ustroili moi koledzy – chojnę, a kapitan, który naszą całą kompanię odwiedzał, bardzo się ucieszył. Także podarował każdemu kapralstwu po 5 i pół kociołka polowego wina, tj. mniej więcej ¾ kwarty dla każdego. Zrobiliśmy tedy wina grzanego i grogu i pomimo że całe kapralstwo bardzo wesołe było, nam dwóm jakoś wesołość nie mogła przyjść, bo myśl o domu przyduszała radość – a chociaż mnie zmusili, żem im musiał po polsku 2 razy zaśpiewać, to tylko usta śpiewały, a myśli i serce były daleko”. Tego samego dnia do Fenrycha przyszedł kolejny prezent, szkaplerz przesłany przez siostrę żołnierza Trynkowskiego, kolegi Władka. Nazajutrz Władzio zażyczył sobie prezentów noworocznych: „Podobno od 7-go Stycznia będą znowu przyjmowali pakiety, to niech Mama będzie tak łaskawa i przyśle mi nowe, krótkie buty, bo tu nie mogę dostać, bo nie ma, a moje cholewy każę sobie przyszyć – to będę miał znowu dobre buty. Teraz nie wiem, czy mam nogę w bucie, czy też w błocie i śniegu. Także niech mi Kochana Mama nie przysyła masła, lecz smalcu”! W Sylwestra nowy list zaczynał się od słów: „Święta przyszły, przeszły – rok się z dzisiejszym dniem kończy, a my jak dawniej leżymy pod Paryżem, a żaden nie wie, kiedy do niego wnijdziemy […] A lazarety wszystkie przepełnione, że chorzy nasi nie mają w nich miejsca – tak że muszą z nami w kwaterach leżeć i porówno z nami zdrowymi w nich marznąć”. 4 stycznia Fenrych powrócił do świątecznej tematyki, w duchu podobnych do słów przytoczonych w poprzednim cytacie: „Jak w poprzednich listach donosiłem, przebyliśmy święta na forpocztach, a w samo pierwsze święto byliśmy na feldwachach. Mój Boże! Kto szczęśliwy przyjdzie do domu, ten tych świąt zapewne w życiu nie zapomni – a ile razy ujrzy chojnę, to mu się niezawodnie nasunie na myśl Boże Narodzenie 1870-go roku. A tu niezawodnie było weselej jak w domu, bo tu śpiewali i pili , a w domu niejedna łza wyciekła za drogich dalekich”.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
gotrek123
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 46
Nr użytkownika: 53.508

Stopień akademicki: mgr. inz
 
 
post 23/12/2010, 17:59 Quote Post

QUOTE(The General @ 22/12/2010, 21:51)
Moja propozycja dla wszystkich żołnierzy tzw. Konfederacji, a także jej współczesnych miłośników (...)


[...]

Wszystkim rozsądnie myślącym, interesującym się historią i rekonstrukcjami historycznymi (Konfederatom i Unionistom) zyczę spokojnych, ciepłych, w miłej atmosferze spedzonych Świąt, a w Nowym Roku przede wszystkim dużo zdrowia, spokoju ducha i realizacji swoich planów rodzinnych i zawodowych.

Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 23/12/2010, 22:14
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Kserkses
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 65
Nr użytkownika: 67.538

Alexander
Stopień akademicki: Szachinszach
Zawód: Król królów
 
 
post 23/12/2010, 20:35 Quote Post

Bardzo dziękuję Stonewallu.
Zaprawdę bardzo ciekawe są te zdjęcia...
Zaspokoiłes moją ciekawosc, ale teraz czas na pytanie drugie:

W jaki sposob był swiętowany był Nowy Rok confused1.gif tongue.gif






Posty stanowiące zarzewie pyskówki usunąłem. Odradzam ponawianie tego tematu.
S.


Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 23/12/2010, 22:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.367
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 24/12/2010, 8:12 Quote Post

QUOTE(Stonewall @ 23/12/2010, 17:55)
Panie i Panowie!
Specjalnie dla Kserksesa garść ilustracji bożonarodzeniowych z okresu wojny secesyjnej (są nawet prezenty!):
http://www.sonofthesouth.net/leefoundation...r-christmas.htm



Podoba mi się ta ilustracja. Jaki prezent pod choinkę najbardziej cieszy faceta? Wiadomo - skarpetki!
Aktualne podczas wojny secesyjnej, aktualne i dziś wink.gif


Aby wszyscy odetchnęli świąteczną atmosferą, temat zamykam na czas świąt.S.

Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 24/12/2010, 17:14
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej