Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony « < 5 6 7 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Śmierć Karola XII
     
Strategos temu Anatolikon
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 64
Nr użytkownika: 62.882

 
 
post 9/10/2013, 10:28 Quote Post

QUOTE(Boczek 75 @ 9/05/2013, 19:01)
Ołowiana zostawiała drobinki, których podczas obdukcji ciała Karola, nie wykryto, a Melchior Neuman który balsamował zwłoki tak staranie ich nie mógł usunąć. Albo była to kula żelazna (tyle tylko, że takich się nie używa do muszkietów) albo specjalnie robiona.
*


Odnośnie zabalsamowania zwłok Karola XII mam 2 informacje.

Z książki "Karol XII" Zbigniewa Anusika – „Melchior Neumann zabalsamował zwłoki Karola w Strömstad, a do trumny włożył fragment kości, który usunął niegdyś z jego stopy.”

Z Wikipedii szwedzkiej, że 24 grudnia 1718, Franz Martin Luth zabalsamował zwłoki w Uddevalla.

user posted image

Co prawda była zima, która nie utrudniała balsamowania, ale czy ono było robione tak na raty?

Pisząc o nieznalezionych przez Neumanna drobinkach ołowiu, sugerujesz, że do balsamowania wydobył mózg króla. Oględziny z 1917 r świadczą o tym że kości głowy była roztrzaskane i jej kształt trzymała skóra.

Ten post był edytowany przez Strategos temu Anatolikon: 9/10/2013, 15:56
 
User is offline  PMMini Profile Post #91

     
Elendil11
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 84.826

Piotr Kusza
 
 
post 5/11/2013, 23:36 Quote Post

Jak zapewne większość ludzi wie Karol XII miał niebezpieczny zwyczaj przyglądania się bitwie z bliska. O mało co nie zginął przecież pod Połtawą. Możliwe że "zabójca" nawet nie dowiedział się że zabił szwedzkiego króla.
 
User is offline  PMMini Profile Post #92

     
Strategos temu Anatolikon
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 64
Nr użytkownika: 62.882

 
 
post 15/11/2013, 4:02 Quote Post

Myślę, że Karol padł ofiarą spisku zrealizowanego w jego bliskim otoczeniu. Sądzę, że francuski inżynier (saper) - Philippe Maigret "wystawił" Karola, a inny Francuz - kapitan Andre de Sicre (sekretarz Fryderyka Heskiego) zastrzelił go. Zresztą zabójca przyznał się do tego czynu po wielu latach - będąc bezkarnym - Wolterowi... Obłudnie po morderstwie został wysłany z relacją ukartowaną w otoczeniu Fryderyka Heskiego - do Rady Królewskiej w Sztokholmie.

Tam w skrwawionym okopie 30 listopada 1718 r, bezpośrednio po śmierci Karola - Maigret cynicznie powiedział: "Sztuka skończona chodźmy na kolację".

Nie sądzę, aby w morderstwie króla maczał palce Piotr I. Przecież wojna jeszcze potrwała prawie 3 lata, a wysłannik Karola prowadzący pertraktacje z Rosją - baron von Görtz, miał obok wizji pokoju i wizję związku małżeńskiego carównej Anny (córki Piotra I) z siostrzeńcem Karola XII - Karolem Fryderykiem Holsztyńskim (co zresztą po kilku latach się stało).

Odwołanie pertraktacji z Rosją oraz zainscenizowany przez Fryderyka Heskiego szybki proces i zawyrokowana kara śmierci dla Görtza - pogrążają tego 1-go, jako zleceniodawcę zbrodni na swoim szwagrze - Karolu XII.

Ten post był edytowany przez Strategos temu Anatolikon: 15/11/2013, 4:29
 
User is offline  PMMini Profile Post #93

     
Boczek IV
 

Boczek IV Młodsiejszy Wilk (raczej lądowy)
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.131
Nr użytkownika: 81.296

Boczek IV. von Kunstadt und Podiebrad
Stopień akademicki: Doktor Nauk
Zawód: LICEALISTA
 
 
post 15/12/2013, 15:07 Quote Post

QUOTE(Strategos temu Anatolikon @ 15/11/2013, 4:02)
Myślę, że Karol padł ofiarą spisku zrealizowanego w jego bliskim otoczeniu. Sądzę, że  francuski inżynier (saper) - Philippe Maigret "wystawił" Karola, a inny Francuz - kapitan Andre de Sicre (sekretarz Fryderyka Heskiego) zastrzelił go. Zresztą zabójca przyznał się do tego czynu po wielu latach - będąc bezkarnym - Wolterowi... Obłudnie po morderstwie został wysłany z relacją ukartowaną w otoczeniu Fryderyka Heskiego - do Rady Królewskiej w Sztokholmie.

Tam w skrwawionym okopie 30 listopada 1718 r, bezpośrednio po śmierci Karola -  Maigret cynicznie powiedział: "Sztuka skończona chodźmy na kolację".

Nie sądzę, aby w morderstwie króla maczał palce Piotr I. Przecież wojna jeszcze potrwała prawie 3 lata, a wysłannik Karola prowadzący pertraktacje z Rosją - baron von Görtz, miał obok wizji pokoju i wizję związku małżeńskiego carównej Anny (córki Piotra I) z siostrzeńcem Karola XII - Karolem Fryderykiem Holsztyńskim (co zresztą po kilku latach się stało).

Odwołanie pertraktacji z Rosją oraz zainscenizowany przez Fryderyka Heskiego szybki proces i zawyrokowana kara śmierci dla Görtza - pogrążają tego 1-go, jako zleceniodawcę zbrodni na swoim szwagrze - Karolu XII.
*



Możesz podać źródło tych informacji?
 
User is offline  PMMini Profile Post #94

     
DJRemi111
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 94.054

 
 
post 26/06/2014, 10:52 Quote Post

Śmierć Karola XII
Zagadka nie została jeszcze w pełni rozwiązana,ale ja sądzę,że doszło do zamachu z okopów szwedzkich żołneirzy.Dlaczego?
Historycy podają trzy możliwości:
1)Ogień z twierdzy,
2)Strzał snajpera,
3)Strzał wykonany przez zdrajcę.
Ogień z twierdzy nie mógł być prowadzony,ponieważ nie było zasięgu.
Nie mogło dojść do strzału przez strzelca wyborowego,ponieważ w tamtym okresie nie było broni o takim zasięgu(600 m).
Prawdopodobnie doszło do strzału wykonanego przez zdrajcę,dlaczego tak sądzę.
Blisko miejsca zamachu znaleziono guzik,który prawdopodobnie użyto jako nabój.Musiał to być człowiek który miał dostęp do garderoby króla.
 
User is offline  PMMini Profile Post #95

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 14.153
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 26/06/2014, 10:59 Quote Post

QUOTE
Ogień z twierdzy nie mógł być prowadzony,ponieważ nie było zasięgu.

Przeczytaj choćby dyskusje już prowadzoną w tym wątku. Zasięg był wink.gif.
QUOTE
Nie mogło dojść do strzału przez strzelca wyborowego,ponieważ w tamtym okresie nie było broni o takim zasięgu(600 m).

A kto powiedział, że ten strzelec wyborowy miałby strzelać z odległości akurat 600 metrów?

Przeczytaj na jakiej podstawie uważa się, że strzał mógł być oddany z wałów twierdzy.

QUOTE
Blisko miejsca zamachu znaleziono guzik,który prawdopodobnie użyto jako nabój.Musiał to być człowiek który miał dostęp do garderoby króla.

Zwłaszcza tu zachęcam do lektury wątku.
1. Guzik nie był nabojem, nabój to pocisk wraz z ładunkiem miotającym.
2. A kto powiedział, że ten guzik pochodził z ubrania króla wink.gif?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #96

     
wietom
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 65.403

Wies³aw Tomczak
Zawód: ekonomista
 
 
post 31/07/2015, 10:38 Quote Post

http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/docmetadata?i...rom=publication
Sprawca śmierci Karola XII ujawnił się sam po 60 latach o czym donosiła ówczesna prasa, również polska.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #97

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 14.153
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 31/07/2015, 13:23 Quote Post

QUOTE(wietom @ 31/07/2015, 11:38)
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/docmetadata?i...rom=publication
Sprawca śmierci Karola XII ujawnił się sam po 60 latach o czym donosiła ówczesna prasa, również polska.
*


Mam problem z otworzeniem, ale podejrzewam, iż chodzi Ci o p. André Sicre. Jeśli tak to on nie mógł się ujawnić po 60 latach, bo zmarł w 1733 r.
Natomiast problem z nim jest taki, że owszem, przyznał się publicznie (miał to wykrzyczeć przez okno) w 1723 r. do zabójstwa, ale miał wtedy być niespełna rozumu, a po wyzdrowieniu przyznanie wycofał.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #98

     
wietom
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 65.403

Wies³aw Tomczak
Zawód: ekonomista
 
 
post 21/08/2015, 12:41 Quote Post

Nie mogę wysłać załączników w jpg
Podejrzewano początkow dwóch Francuzów Siqiuer i Megret
Opisana historia dotyczy człowieka, którego podano tylko inicjały M. Cr..
Przedstawił on pisma wyjęte z kieszeni zabitego króla.
Wydarzenie opisano w Gazecie Warszawskiej ze stycznia 1777 roku więc ujawnienie to mogło mieć miejsce w grudniu 1776.
Może łatwiej będzie te kilka stron gazety ściągnąć z Facebooka.
https://www.facebook.com/permalink.php?stor...2&id=1200313997
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #99

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 14.153
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 21/08/2015, 19:09 Quote Post

Dzięki, tu jak najbardziej dostęp jest smile.gif.
Pierwsza drobna uwaga, ale rzucająca się w oczy -
QUOTE
z kuli armatniej zabity został

To po pierwsze niezbyt po polsku, bo można kogoś zabić kulą armatnią ale nie z kuli, bo nie strzela się z kuli tylko kulą (z armaty).
Po drugie Karol na pewno nie został zabity kulą armatnią. Ciało króla jest, zrobiono sekcję - wiadomo od czego zginął i nie była to kula z armaty. Zresztą w przytoczonym przez Ciebie tekście z gazety, co prawda też błędnie ale już bardziej trafnie jest mowa o hakownicy- to nie jest armata. Dalej jest zaś wprost napisane tak: "(...) owo fatalne dla króla strzelenie, ale ono nie było z iakiegoźkolwiek działa, lecz z ręczney strzelby (...)".

Druga sprawa - zabójcy. Opis, który przytacza gazeta po pierwsze coś zbyt przypomina sprawę p. Sicre, czyli wykrzyczenie przyznania się do winy przez okno, a po drugie papiery króla - jak zabójca, strzelając z pewniej odległości do króla, który w momencie śmierci nie był sam miałby niepostrzeżenie do niego podejść i wyjąć mu z kieszeni jakieś papiery?
Także dla mnie przykład, że tzw. kaczki dziennikarskie nie są znane od dzisiaj a istnieją odkąd istnieje prasa wink.gif.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #100

     
Strategos temu Anatolikon
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 64
Nr użytkownika: 62.882

 
 
post 15/12/2015, 2:05 Quote Post

W związku z niewyjaśnionym sprawstwem śmierci i naciskami świata historycznego, ogromnym postępem nauki która umożliwia badania dosłownie nieniszczące "szczątków" zanosi się na 5-tą ekshumację ciała Karola XII. Pierwsza była w 1746 r, 2-ga w 1799, 3-cia w 1859, a 4-ta - w 1917.

Tak jak pisałem - jestem wprost pewien, że zrobił to Sicre, a zleceniodawcą był Fryderyk Heski.
Nawet spektroskopie masowe, rezonansy magnetyczne i jeszcze nowsze techniki badania głowy króla nie udowodnią że Sicre trzymał wspominany przez potomków Johana Kaulbarsa sztucer czy nabijał guzik oddany do muzeum w Varbergu przez Martina Nilssona Nordstjernę. Chyba, że we Francji ostały się szczątki Sicre'a (w co wątpię)... Tak jak pisał "wysoki" - w 1723 r., gdy leczono go na tyfus, w Sztokholmie tenże otworzył okno i wykrzyczał, że to on zamordował króla. Ja wierzę, że wykrzyczał prawdę, bo spodziewał się śmierci i bał się jej...Gdy wrócił do zdrowia w obawie przed karą - odwołał to. Inna sprawa, że w ówczesnej Szwecji nie bylo klimatu do "przyciśnięcia" Sicre'a. No i poza tym - królem był protektor Francuza - Fryderyk Heski.

Sprawa stała się głośna gdyż 1-n z uczestników świty Karola XII w okopach - kapitan Schultz zaczął głosić, że słyszał jakoby Sicre otrzymał za zastrzelenie króla do 5 tys. dukatów. Fryderyk Heski dla wyciszenia spowodował, że przeciwko Francuzowi toczyło się postępowanie i sąd uznał że jest psychicznie chory. Fryderyk nie zdecydował się na jego uśmiercenie, bo opinia publiczna uznałaby to za likwidowanie niewygodnych świadków królobójstwa. Tak jak to pisał ambasador rosyjski - Szwecja stała się prawdziwą Polską, czyli gdzie każdemu wszystko wolno i gdzie nie ma silnej władzy królewskiej. Skądinąd interesują mnie motywy powrotu Sicre'a do Francji, gdzie umarł w nędzy. Tłumaczę sobie to tym, że najważniejsze - "przestał istnieć w Szwecji", a że żył - to też był plus dla Fryderyka i dawał iluzję, że to taki łagodny władca, który mimo "kalumni", wysyła pieniądze choremu na umyśle ex-adiutantowi.
Sicre był obłudnym zdrajcą, odgrywającym też w 1733r sztuki przed Wolterem, jak to Karol XII był to jego idolem i nigdy by nie pozwolił nikomu podnieść ręki na króla...

Nie chce mi się wierzyć, że zamachowcem był któryś z szeregowych żołnierzy kopiących transzeje, ciężko byłoby mu ukryć swoje zamiary przed towarzyszami. Co innego, gdy wokół nich przechodził oficer i bardziej ciekawskiemu kazał zapiąć np guzik - niczym Hans Kloss.

Okazuje się, że nadworny chirurg Melchior Neumann, którego Karol XII nazywał przyjacielem i który widzial niejedną ranę od broni palnej, kłamał (był pod Fredrikshald) twierdząc, że strzelano do króla z duńskiej twierdzy. Zanegowała to już 1-sza ekshumacja.

Podejrzewam, że cała świta towarzysząca Karolowi XII wiedziała dobrze, że prowadzi króla na śmierć i kto go zastrzelił. Nie było to poruszane w szerszych gremiach, ale podejrzewam, że spiskowcy rozumieli się bez słów. Generał Kaulbars, adiutant króla był najbliżej. On podsadzał króla na brzeg transzei.

Istnieją też głosy, że to regent Francji chcąc przypodobać się Anglii (przestał wspierać Stuartów) zlecił Maigret'owi i Sicre'owi zamordowanie szwedzkiego monarchy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #101

7 Strony « < 5 6 7 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej