Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jan Bez Ziemi, Pazerny władca czy po prostu głupi
     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 18/02/2005, 11:49 Quote Post

QUOTE(Thomas Bruce @ Feb 18 2005, 12:24 PM)
Drogi Anakinie, poczytałbyś więcej, więcej byś wiedział. Może polscy historycy oceniają Ryszarda nisko, za to w angielskich książkach tyczących historii Lwie Serce wychwalany jest pod niebo. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego nazwali go Lwie serce? Może powinieneś. Odsyłam do lektury:David McDowall "An Illustrated History Of Britain"
*



a ma wystarczajacy stosunek ilustracji nad literkami?

ja rozumiem, ze nauka jezyka nie zna ofiar ktorych nie warto zlozyc, ale mnie chodzi o dziala inne niz te w ktorych na 100 najwiekszych wodzow, lub bitew, lub myslicieli, lub wynalazkow 99 jest rodem z Brytanii...

co do przydomkow to na razie zastanawiam sie dlaczego Boleslaw II jest raz Szczodrym raz Smialym... i znow Szczodrym... i znow Smialym...

A taki Ryszard to tylko Lwie Serce
i ani razu np. Madrym... no czemu ani razu? unsure.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Thomas Bruce
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 3.901

 
 
post 18/02/2005, 14:49 Quote Post

QUOTE(Anakin @ Feb 18 2005, 12:49 PM)
QUOTE(Thomas Bruce @ Feb 18 2005, 12:24 PM)
Drogi Anakinie, poczytałbyś więcej, więcej byś wiedział. Może polscy historycy oceniają Ryszarda nisko, za to w angielskich książkach tyczących historii Lwie Serce wychwalany jest pod niebo. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego nazwali go Lwie serce? Może powinieneś. Odsyłam do lektury:David McDowall "An Illustrated History Of Britain"
*



a ma wystarczajacy stosunek ilustracji nad literkami?

ja rozumiem, ze nauka jezyka nie zna ofiar ktorych nie warto zlozyc, ale mnie chodzi o dziala inne niz te w ktorych na 100 najwiekszych wodzow, lub bitew, lub myslicieli, lub wynalazkow 99 jest rodem z Brytanii...

co do przydomkow to na razie zastanawiam sie dlaczego Boleslaw II jest raz Szczodrym raz Smialym... i znow Szczodrym... i znow Smialym...

A taki Ryszard to tylko Lwie Serce
i ani razu np. Madrym... no czemu ani razu? unsure.gif
*



Bolesław zwany był Szczodrym i Śmiały, ale to tylko przymiotniki, za to Lwie Serce to tylko podstawa do której wiele przymiotników można dołączyć, jednak nie polski jest problemem tego forum!!! biggrin.gif
Co do tych ofiar, to rozpoczynając ten temat złożyliśmy Ryszarda w ofierze historii a nie językowi (jeśli dobrze zrozumiałem Twoje słowa)!

P.S. Może nazwiemy Bolesława "Szponami Orła" - szybkie, waleczne, bezbłędne biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Lord_Draak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.539

Stopień akademicki: student
Zawód: pijak historyczny
 
 
post 21/04/2005, 20:22 Quote Post

Ryszard jako wojownik był dobry jako władca nie. Jakby nie patrzeć cały późniejszy zamęt szkocki został spowodowany przez niego. Gdyż przed wyruszeniem na krucjatę zwolnił króla Szkocji Wilhelma Lwa z poddaństwa za określoną sumę pieniędzy (jaką nie pamiętam, ale na pewno mało to nie było) w praktyce Ryszard pieniędzy nigdy nie zobaczył a Wilhelm miała na piśmie ,że jest krajem niezależnym. Co prawda taki choćby Jan bez Ziemii interweniował w tej sprawie, ale w sumie nic nie zdziałał.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Moven
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 55
Nr użytkownika: 3.635

Darek Rybacki
Zawód: Student
 
 
post 7/05/2005, 20:07 Quote Post

Hm, sam uważam Ryszarda I Lwie Serce za świetnego żołnierza. Zdobył podczas III wyprawy Krzyżowej Cypr, pokonał Saladyna pod Arsuf, całe życie walczył. Z pewnością można nazwać go świetnym taktykiem i dowódcą, jednak to nie jedyne zadania jakie przyświecają królowi. Nie przykładał bowiem wielkiej uwagi do spraw państwa (we własnym kraju, przez 10 lat rządów spędził ok. 5 miesięcy). Tak więc mimo, że uważam Ryszarda Lwie Serce za człowieka wielkiego, to nie mogę powiedzieć tego samego o jego rządach.

Co do Jana bez Ziemi- uwazam że był władcą nieudolnym. Wchodząc w układ z cesarzem Ottonem IV wywołał wojnę z Francją której skutkiem była utrata posiadłości w tym kraju. Chcąc zebrać fundusze na walki w Normandii "przydusił" społeczeństwo za mocno, czego efektem była Wielka Karta Swobód i poniżenie.

Jestem więc zgodny z opinią że ani Jan ani Ryszard nie byli dobrymi władcami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Victor
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 782
Nr użytkownika: 4.617

 
 
post 8/05/2005, 21:24 Quote Post

Jedno malutkie sprostowanie Ryszard 5 miesięcy spędził w Anglii a nie w swoim kraju. Jego krajem były także posiadłości kontynentalne w których spędził wiekszość życia. Fakt faktem problemom Anglii nie poświęcał należytej uwagi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 15/05/2005, 18:09 Quote Post

Osobiscie uważam, że postrzeganie tegoż króla z perspektywy zła, jakie wyrządził w opowieści o losie Robin Hooda, jest troszkę krzywdzące. Oczywiście, nie ulega wątpliwości, że ów król był dość pazerny i myślał o władzy, ale stanowczo uważam, że nie był głupi.
Głupcem nie jest ktoś, kto jest cierpliwy. A on odpowiednio wyważył moment wkroczenia na scenę angielskiej polityki. Jego intrygi były i są zatrważającą próbą podporządkowania sobie Anglii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
paulus
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 8.564

 
 
post 31/08/2005, 4:55 Quote Post

Jan Bez Ziemi wcale nie byl lojalny wobec Ryszarda, ani tez nikogo innego. Podczas gdy Ryszard przebywal w wiezieniu, Jan spiskowal z Philipem Augustem, ktotemu obiecal cala Noramndie. Ten ostatni, korzystajac z hojnosci Jana, nie zalowal srodkow finansowych, ktore szly na przedluzenie pobytu Ryszarda w celach Cesarza Niemiec. Wszystko to za wiedza Jana, ktory zupelnie nie dbal o Ryszarda w tym okresie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
eRemita
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 8.594

Zawód: historyk
 
 
post 31/08/2005, 10:46 Quote Post

Jeszcze co do przydomka Ryszarda.
W historiografii zarówno anglosaskiej jak i polskiej [Zientara, Manteuffel] bardzo rzadko spotykamy przydomek "Lionhearted", "Lionheart" lub "Lwie Serce". Po pierwsze, współcześni mu mówili o Ryszardzie 'Coeur-de-lion', z powodów wymienionych powyżej. Obecnie, w poważnych publikacjach znajdziemy raczej Ryszarda I niz Lwie Serce.

Co do maglowania, która czapka byla lepsza - Ryszarda czy Jana a może obydwaj byli beznadziejni... Swoja pozycję w literaturze, legendzie a przede wszystkim w mediach wszelkiej masci zawdzieczaja sredniowiecznym minstrelom, romancom pisanym szesciozgloskowcem czy wspomnianym mitom, jakie sa produkowane w zwiazku z Robin Hoodem, templariuszami, Graalem i takimi innymi. Skutkiem czego sam Ryszard, wladca dosyc marny, jak i Jan - wedlug przekazow historycznych [czesto watpliwych jesli chodzi o szczerosc intecji piszacego] niezły okrutnik i lubieżnik, należą do najpopularniejszych wladcow angielskich, nie licząc Henryka V i Henryka VIII [no moze po drodze znalezliby sie jeszcze niejacy Jakubi z linii szkockiej czy Elzbiety].
Według mnie dla XII wiecznej Anglii ważniejszym był niejaki król Stefan, ktory sprowadzil na Wyspy templariuszy i joannitow, niz król ktorego w kraju wlasciwie nie bylo. Z dwojga złego mimo sympatii dla mitu Ryszarda, wole jednak Jana... :/
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
paulus
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 8.564

 
 
post 2/11/2005, 3:46 Quote Post

W XII wiecznej Anglii najpotezniejszymi krolami byli Henryk I oraz Henryk II. Stefan doprowadzil do utraty Normandii na ponad 10 lat, oraz rozpoczal wojne domowa po obu stronach kanalu!
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.296
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 2/11/2005, 10:18 Quote Post

Jan miał prawie wszystko, czego potrzeba, aby stać sie wybitnym władcą. Był wykształcony, inteligentny, bezwzględny, okrutny, odpowiednio "wyszkolony", obserwując poczynania ojca i braci. Zabrakło mu tylko jednego - SZCZĘŚCIA.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Saber
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 4.360

 
 
post 9/12/2007, 19:42 Quote Post

No moze do wybitnosci daleko mu bylo, ale napewno nie byl miernota. Tak naprawde, Jan popelnil blad najmlodszego syna, laknal wladzy i staral sie dojsc do niej nie zwazajac na pewne przeszkody. Sam fakt ze podwazal autorytet Krola, i krolewskich namiestnikow(szczegolnie Longchampa) sprawial, ze w oczach arystrokacji nie mogl byc kandydatem na tron.

Do tego jeszcze poroznil w dodatku kler od siebie(ktore zemscilo sie na wiele sposobow, ale m.in zapisalo tego wladce w historii jako nieudacznika, a pamietajmy ze pisaniem historii zajmowali sie przewaznie duchowni).
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Wilhelm z Clermont
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 83
Nr użytkownika: 12.386

Jan Bez Morg
 
 
post 16/02/2008, 21:53 Quote Post

QUOTE
Sam fakt ze podwazal autorytet Krola, i krolewskich namiestnikow(szczegolnie Longchampa) sprawial, ze w oczach arystrokacji nie mogl byc kandydatem na tron.

Nie on jedyny, również jego bracia Henryk, Ryszard i Godfryd za namową Eleonory postanowili przeciwstawić się ojcu więc jak dla mnie argument nie trafiony. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Lucas the Great
 

Głos rozsądku
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 962
Nr użytkownika: 36.802

Stopień akademicki: Magister Prawa
Zawód: Imperator
 
 
post 27/05/2008, 14:09 Quote Post

Jan bez Ziemi rzeczywiście do geniuszy się nie zaliczał, w zasadzie to patrząc na jego dorobek, to trudno nawet stwierdzić, że on miał przeciętne IQ. Zresztą cała dynastia Planatagenetów to było wielkie nieszczeście dla Angli, władcy nieudolni, snobistyczni, zapatrzeni we Francję i dlatego mimo wyjatków(Henryk II, Edwardzi I i III) myśle że dla Angli byłoby najlepiej gdyby ten błąd histori nigdy nie doszedł do władzy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
paulus
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 8.564

 
 
post 13/12/2008, 23:15 Quote Post

‘Królowie’, jak twierdził dwunastowieczny kronikarz Wilhelm z Newburgh, ‘przechodzą do historii na mocy sprawowanej władzy, jednak ich potęga opiera sie na środkach finansowych. Władza przychodzi i odchodzi wraz z przypływem i odpływem bogactwa. Ci, którzy go nie posiadają padają ofiara swych wrogów, natomiast ci, którzy je posiadają stają się dla nich ptakami drapieżnymi’. Jak na ironię, nieprzerywalna pogoń Jana bez Ziemi za środkami finansowymi niezbędnymi do prowadzenie wojen z Filipem Augustem okazała się jednym z głównych źródeł jego nieszczęść i niepowodzeń. Brak funduszy w skarbcu królewskim Jana jednak był wynikiem zarówno jego własnej lekkomyślności oraz złego prowadzenia się jak tez damnosa hereditas odziedziczonej po czasach ojca Henryka II oraz brata Ryszarda Lwie Serce. To szczególnie ten drugi - niedościgniony wzór rycerza oraz krzyżowca, który aczkolwiek był rzadkim bywalcem w samej Anglii – pozostawił swemu bratu Janowi ogromne regnum po obu stronach kanału w którym rozczarowanie wynikłe z ryszardowskich metod uzyskiwania baronowskich pieniędzy stopniowo stawało się główną kwestią sporną pomiędzy Janem i magnaterią.

Kiedy Jan wreszcie został władcą Anglii zadanie przed jakim stanął nowy król wymagało więcej umiejętności, kreatywności i sprytu niż niektórzy komentatorzy sa gotowi przyznać. Puste skrzynie musiały być szybko wypełnione, jednak aby to osiągnąć Jan coraz częściej musiał zdobywać przyzwolenie wielkich właścicieli ziemskich zarówno w Anglii jak tez na kontynencie. Jakiekolwiek odejście o tego konsensualnego sposobu sprawowania władzy tylko pogarszało już wtedy bardzo napięte stosunki z baronami. Spięcia na linii magnacko-królewskiej stały się nie do uniknięcia szczególnie po utracie Normandii w 1204, podczas gdy trzy lata później Jan wszedł w konflikt z najpotężniejszym mężem stanu tamtych czasów – Innocentym III. Choć spór Jana z papiestwem toczył się wokół papieskiego nominata Stefana Langtona, cala afera - nierozerwalnie związana z polityka całego regnum – miała poważne konsekwencje dla króla oraz magnaterii, bowiem paradoksalnie zerwanie stosunków z papieżem zjednało Janowi poparcie baronów, podczas gdy późniejsze pojednanie doprowadziło do powstania opozycji wśród magnaterii.

Należy jednak zauważyć tutaj, iż nałożenie interdyktu na Anglie w 1208 przyniosło pokaźne korzyści materialne dla króla, który w latach przed rozstrzygnięciem sporu (1213) skutecznie i z wielkim sukcesem grabił i łupił posiadłości kościelne przynajmniej przez sześć lat. Oczywiście pojednanie z Rzymem oraz oddanie Anglii i Irlandii jako lenn papiestwu zakończyło te grabieżcą bonanzę. Zmniejszył się również dług królewski w stosunku do kościoła angielskiego jak tez Jan został pozbawiony wygodnego pretekstu, który zezwalał mu na bezkarne rabowanie klasztorów i opactw. Niemniej jednak pomimo iz Jan teoretycznie stal się wasalem papieskim, akt oddania swej osoby oraz regnum stolicy Piotrowej - w obliczu szykującej się inwazji z Francji – okazał się niezwykłym osiągnięciem średniowiecznej dyplomacji. Jego rezultatem było to, iż Jan zdobył potężnego protektora, uwalniając się chwilowo od zależności od baronów, bowiem porozumienie z papiestwem ponownie pozwoliło mu na wykorzystanie kościelnych środków koniecznych do prowadzenia działań wojennych przeciwko jego największemu rywalowi – Filipowi II.

Nie ulga wątpliwości, iż wbrew wszelkim staraniom i zamiarom Jana, jego przegrana pod Bouvines w 1214 odebrała królowi Anglii jakiekolwiek szanse odzyskania utraconych ziem na kontynencie. Ten ‘średniowieczny Austerlitz’ miał również niemały wpływ na bieg wydarzeń, które doprowadziły do powstania Wielkiej Karty Swobód. Polityczny żywot tego dokumentu, którym chlubią się angielscy konstytucjonaliści był jednak żałośnie krotki. Sam Jan kilka miesięcy później pokazał, iż nie ma zamiaru respektować bądź wprowadzać żadnego z postanowień ustalonych na polach Runnymede, natomiast jego protektor w Rzymie po prostu uznał cały dokument za niedorzeczny anulując go w 1215. W świetle obecnej wiedzy, nasz król Jan zdecydowanie jawi się bardziej jako ‘pazerny’ niż ‘głupi’ monarcha. Więcej, nie ma żadnych podstaw aby twierdzić, iż polityka Jana zrujnowała finansowo królestwo Anglii. Jest to nonsens często powtarzany przez tych, którzy jak do tej pory nie znaleźli wystarczająco czasu, aby przyjrzeć się nieco bliżej rosnącym dochodom wpływającym do skarbca królewskiego za czasów Jana bez Ziemi. Ci, którzy sprawe przebadali zostali podani w poniższej bibliografii.


Źródła:

R. Bartlett, England Under the Norman and Angevin Kings, 1075-1225, Oxford 2002
King John: New Interpretations, pod red. S. D. Church, Boydell 2007
R. Turner, King John. England’s Evil King?, Tempus 2005
W. Warren, King John, Yale 1961

http://www.historytoday.com/graham-e-seel/good-king-john
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej