Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Walki o zjednoczenie Włoch, Za kim opowiadasz się w tym konflikcie?
 
Walki o zjednoczenie Włoch
Piemont [ 50 ]  [55.56%]
Habsburgowie i Burboni [ 40 ]  [44.44%]
Suma głosów: 90
Goście nie mogą głosować 
     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

godfrydl
Stopień akademicki: mgr
Zawód: BANITA
 
 
post 5/12/2006, 10:24 Quote Post

Jakie jest wasze zdanie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.504
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 5/12/2006, 12:32 Quote Post

Godfrydlu!
Doceniam Twoje zainteresowanie czasami Risorgimento, ale opcje, które nam zaproponowałeś w swojej ankiecie, dziwią mnie. Wygląda na to, iż z jednej strony postawiłeś interes dynastyczny Habsburgów i Burbonów, a z drugiej bliżej nieokreśloną rację stanu Piemontu (na logikę wydaje się, iż będąc konsekwentnym winieneś zamiast "Piemont" dać "Sabaudowie"). Dyskusja, którą swego czasu toczyłem z Tobą w temacie "Kiedy ogłoszono zjednoczenie Włoch?", pokazuje, iż obraz procesu zjednoczenia Italii jest obrazem nader złożonym i nie mieści się w dychotomii przez Ciebie tutaj zaprezentowanej. Chciałbym w tym miejscu wyrazić życzenie, aby każdy głos na jedną ze stron w postaci postu posiadał uzasadnienie - bez uzasadnienia wystarczy zagłosować klikając na odpowiedni button, post musi jednak zawierać coś więcej.
Drodzy Forumowicze!
Oto link do mojej wcześniejszej dyskusji z Godfrydlem, w której przedstawiłem częściowy obraz moich zapatrywań na kwestię Risorgimento, jak i przypomniałem kilka faktów stosunkowo mało w naszym kraju znanych, będących jednak ważnymi dla zrozumienia wypadków dziejących się na Półwyspie Apenińskim w wieku XIX:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=11981
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Dardedevil
 

Książe Zjednoczonego Śląska/Prezydent Rep.Śląskiej
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.224
Nr użytkownika: 11.085

Karol Kutrzeba
Stopień akademicki: Student
 
 
post 26/12/2006, 15:16 Quote Post

Nie znam dobrze tematu ale w duchu jestem za Włochami walczyli z uporem o jaki ich nikt nie podejrzewał w Europie stosowali skomplikowane zabiegi polityczne wychodzące daleko w przyszłość (udział w wojnie Krymskiej,sojusz z Francja i Prusami).Walczyli o ideały bardzo mi bliskie wolność ,zjednoczenie narodu (tak jak Polska w całej swej historii).Dlatego staje po ich stronie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 26/01/2007, 15:29 Quote Post

Postawiłem na Piemont. Całe Włochy były od początku średniowiecza wyzyskiwane przez inne narody. Aż w połowie XIX wieku królowie Piemontu podjęli działania na rzecz zjednoczenia Włoch. Udało się to. Mieli do tego pełne prawo. No i walka we Włoszech osłabiła zaborcę, jakim była Austria.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.504
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 27/01/2007, 8:52 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Ważnym etapem na drodze jednoczenia Włoch okazała się wojna roku 1859. Chciałbym w tym miejscu przypomnieć, iż kulminacyjną bitwę owego konfliktu ukazałem 25 czerwca ubiegłego roku w następującym temacie:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=4524&st=15
Wszystkim zainteresowanym militarnymi aspektami owej wojny polecam poniższe linki:
http://www.net4war.com/e-revue/batailles/empire2/magenta.htm
http://www.net4war.com/e-revue/batailles/e...2/solferino.htm
http://www.net4war.com/e-revue/dossiers/xi...ie/italie01.htm
http://www.debellum.org/war/1859.asp?page=ALL&l=
http://www.debellum.org/french_campaign_of_1859.asp
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.504
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 3/02/2007, 15:15 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Czytając Wasze posty zamieszczone w niniejszym temacie nasuwa mi się refleksja o tym, jak krętymi ścieżkami toczyły się dzieje wieku XIX. Sporo tu napisano o analogiach między Risorgimento a walkami o wolną i zjednoczoną Polskę, a także o zaborczej Austrii. Tymczasem prawda okazywała się nie tak oczywistą i jednoznaczną. Historycy polscy przez dziesiątki lat usiłowali przekonać swoich czytelników, iż Giuseppe Garibaldi był wielkim przyjacielem Polski i Polaków, który wspierał nas duchowo podczas tragicznych dni styczniowego zrywu. Brytyjski historyk, Denis Mac Smith, nazywany przez naszego Jerzego W. Borejszę "znakomitym", przekonywał nawet, że gdyby nie rana odniesiona przez Duce w bitwie pod Aspromonte, to ten pospieszyłby niechybnie, aby w roku 1863 bić się na ziemi polskiej z Moskalami. Trzeba było dopiero wnikliwej i krytycznej biografii Garibaldiego, napisanej przez Tomasza Witucha, by obraz ten podważyć. Polscy badacze zajmujący się stosunkiem wodza w czerwonej koszuli do kwestii polskiej nie potrafili bowiem owego stosunku odnieść szerzej do życia i działalności dawnego genueńskiego marynarza. Wituch dobitnie pokazał, iż sprawy polskie nigdy nie absorbowały silniej słynnego Włocha, a jego deklaracje słowne z lat 1863-64 zostały przez poprzednie pokolenia polskich historyków mocno przecenione. Ważniejszym stało się jeszcze to, iż pan Tomasz przedstawił także drugie dno zapatrywań Duce na powstanie styczniowe, ujawnione w prywatnej korespondencji Garibaldiego z Aleksandrem Hercenem. O zgubnym wpływie mitu garybaldyjskiego na dzieje narodu polskiego pisałem 19 marca ubiegłego roku w temacie "Kiedy ogłoszono zjednoczenie Włoch?". Jakie nieraz kuriozalne formy ów mit przybierał, możecie przeczytać choćby w "Pięknym wieku XIX" Jerzego W. Borejszy.
W powstaniu styczniowym wzięła oczywiście udział garść dawnych towarzyszy broni samotnika z Caprery, ale okazali się oni niespokojnymi duchami, dla których nie było miejsca w Italii po bitwie aspromonckiej. Do Królestwa Polskiego pchały ich przeróżne pobudki. W kontekście tym warto wspomnieć postać Luigiego Caroliego - oficera, którego z Włoch wygnał słynny skandal obyczajowy, gdy młody porucznik okazał się mocno zamieszanym w zerwanie już w dniu ślubu małżeństwa Duce z nimfomanką Giuseppiną Raimondi. Caroli zmarł jako sybirak, a jego przełożony i przyjaciel zarazem, Francesco Nullo, padł w potyczce pod Krzykawką koło Olkusza.
Tymczasem prawdziwie realnym sprzymierzeńcem sprawy polskiej okazał się pogromca wojsk Giuseppe Garibaldiego w roku 1866, tj. feldmarszałek Franz Kuhn von Kuhnenfeld. Stojąc w latach, jakie nastąpiły po wojnie siedmiotygodniowej, na czele wiedeńskiego ministerstwa wojny, planował on przyszłe działania zbrojne wymierzone w alians rosyjsko-pruski. Jednym z efektów takiej zbrojnej rozprawy miało się okazać powstanie niepodległego państwa polskiego obejmującego dotychczas posiadaną przez Rakuszan Galicję oraz wyzwolone spod obcego panowania ziemie Kongresówki i Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Wizje odrodzonej Polski będącej najlepszym sprzymierzeńcem Austrii w Europie, snute przez Kuhna, miały pełne poparcie ze strony polskich polityków galicyjskich oraz Hotelu Lambert. Wielki plan reform wojskowych, zakrojony przez zwycięzcę Garibaldiego, uzyskał merytoryczne wsparcie od polskich działaczy w Galicji i Paryżu, którzy wnosili własne pomysły do dzieła przebudowy habsburskich sił zbrojnych.
W miejscu tym pragnę przypomnieć, iż o pojedynku Garibaldi-Kuhn na alpejskich polach bitewnych roku 1866 pisałem 31 października ubiegłego roku w ramach poniższego tematu:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...15&#entry230874
W celu uzupełnienia linkowni dotyczącej wojny roku 1859, jaką zamieściłem w poprzednim poście, pragnę zachęcić Was do zajrzenia pod kryjące się pod kolejnymi odnośnikami materiały:
- ordre de bataille armii francuskiej w wojnie italskiej:
http://www.military-photos.com/italie.htm
- bibliografia tycząca się owej wojny (i nie tylko):
http://www.military-photos.com/bibliographie.htm
http://www.military-photos.com/bibliographie2.htm
http://www.19e.org/bibliographie/secondempire.htm
- ikonografia konfliktu:
http://napoleontrois.free.fr/site/index.ph...guerre-d-italie
- artykuł (bogato ilustrowany) o wojnie roku 1859:
http://napoleontrois.free.fr/site/index.ph...unite-italienne
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
azloe
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 146
Nr użytkownika: 61.783

 
 
post 3/01/2010, 21:02 Quote Post

"Postawiłem na Piemont. Całe Włochy były od początku średniowiecza wyzyskiwane przez inne narody. Aż w połowie XIX wieku królowie Piemontu podjęli działania na rzecz zjednoczenia Włoch. Udało się to. Mieli do tego pełne prawo. No i walka we Włoszech osłabiła zaborcę, jakim była Austria"




Ok zgadzam sie ,ale przed piemontem swoj wklad miala Sabaudia bo to ona osiagnela dostateczna przewage militarna i terytorialna we włoszech ażeby pozniej Królestwo Sardynia-Piemont moglo sie zjednoczyc . A pozatym równie wielkie działania podjeło Królestwo Obojga Sycylii. wink.gif



 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
kundel1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.726
Nr użytkownika: 47.745

Jacek Widor
Zawód: plastyk
 
 
post 3/01/2010, 21:54 Quote Post

Wcale nie jestem pewien, czy zjednoczenie Włoch w jedno państwo (a nie dwa lub trzy) było aż takim wspaniałym pomysłem. W końcu pomimo usilnych i wydawałoby się efektywnych prac kolejnych rządów (o różnym zabarwieniu ideologicznym) nad zjednoczeniem ludów Italii separatyzmy (przynajmniej podstawowe: Północ-Południe) wydają się w ostatnich latach odżywać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 13/04/2013, 7:27 Quote Post

QUOTE(kundel1 @ 3/01/2010, 21:54)
Wcale nie jestem pewien, czy zjednoczenie Włoch w jedno państwo (a nie dwa lub trzy) było aż takim wspaniałym pomysłem. W końcu  pomimo usilnych i wydawałoby się efektywnych prac kolejnych rządów (o różnym zabarwieniu ideologicznym) nad zjednoczeniem ludów Italii separatyzmy (przynajmniej podstawowe: Północ-Południe) wydają się w ostatnich latach odżywać.
*


Witam
Separatyzm na lini Pólnoc -Południe ma podłoże gospodarczo-finansowe, a nie narodowościowe,etmiczne czy religijne.
Doleje troche oliwy do ognia i dodam że w ankiecie zabrakło państwa kościelnego, które de facto było spadkobiercą Cesarstwa.

Ten post był edytowany przez pawel76: 13/04/2013, 7:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Alex Clockwork
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 416
Nr użytkownika: 14.061

Wojtek
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 13/04/2013, 9:06 Quote Post

QUOTE(pawel76 @ 13/04/2013, 7:27)
Doleje troche oliwy do ognia i dodam że w ankiecie zabrakło państwa kościelnego, które de facto było spadkobiercą Cesarstwa.
*


Oczywiście państwo kościelne było ważnym czynnikiem na półwyspie ale czy było siłą realnie zdolną do zjednoczenia/narzucenia dominacji reszcie Włoch?
Wydaje się że bardziej niż papież spadkobiercą cesarstwa byli cesarze Austrii ale wątpie żeby dla ogółu Włochów miało to kluczowe znaczenie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Kandahar
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 729
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 13/04/2013, 10:41 Quote Post

Żadne z powyższych. Najlepszym rozwiązaniem byłaby federacja.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.438
Nr użytkownika: 61.808

Stopień akademicki: Student
Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 13/04/2013, 11:21 Quote Post

Oczywiście popieram Sabaudów. Raz, że ich działania były zgodne z wolą mieszkańców Włoch, a dwa, unifikacja polityczna przyczyniła się do zniesienia barier gospodarczych stojących na drodze rozwoju kraju (a zwłaszcza Północy).

QUOTE(pawel76 @ 13/04/2013, 7:27)
Doleje troche oliwy do ognia i dodam że w ankiecie zabrakło państwa kościelnego, które de facto było spadkobiercą Cesarstwa.
*


Że niby w jaki sposób?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Kandahar
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 729
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 13/04/2013, 12:48 Quote Post

QUOTE
unifikacja polityczna przyczyniła się do zniesienia barier gospodarczych stojących na drodze rozwoju kraju

Ale południe zostało przez Sabaudczyków obrabowane.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.438
Nr użytkownika: 61.808

Stopień akademicki: Student
Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 13/04/2013, 13:49 Quote Post

QUOTE(Kandahar @ 13/04/2013, 12:48)
QUOTE
unifikacja polityczna przyczyniła się do zniesienia barier gospodarczych stojących na drodze rozwoju kraju

Ale południe zostało przez Sabaudczyków obrabowane.
*


Może nie tyle obrabowane, co (wprawdzie gwałtownie i siłowo) wyrwane z dotychczasowego marazmu oraz włączone w obręb modernizującej i industrializującej się gospodarki ogólnowłoskiej. Poza tym w tamtej wypowiedzi choodziło mi bardziej o sytuację na Północy, a tamtejszy przemysł bezdyskusyjnie skorzystał na zjednoczeniu.

Warto zresztą zauważyć, że zjednoczenie było wielkim awansem politycznym dla całego półwyspu, skoro Italia po raz pierwszy od średniowiecza stała się podmiotem polityki międzynarodowej, a nie tylko miejscem, gdzie krzyżowały się interesy okolicznych mocarstw.

Ten post był edytowany przez de Ptysz: 13/04/2013, 13:50
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Kandahar
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 729
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 13/04/2013, 14:40 Quote Post

Obrabowane i dosłownie. Zasoby złota ze skarbca zostały przez nowa władze zabrane.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej