Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kiedy ogłoszono zjednoczenie Włoch ?, Co to znaczy , że zjednoczenie miało...
     
Bolek_
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 12.548

Patryk Miniewski
Stopień akademicki: dyplomowana Danuta
Zawód: gimnazjum
 
 
post 3/01/2006, 18:34 Quote Post

... charakter odgórny ,a co że oddolny ????
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Raeeek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 14.143

Radoslaw Nowak
Zawód: uczen
 
 
post 11/02/2006, 19:40 Quote Post

Zjednoczenie Włoch ogłoszono w 1861 po przeprowadzeniu przez Garibaldiego tzw. "wyprawy tysiąca" , w czasie której zebrał tysiąc ochotników, przepłynął statkiem na Sycylię i podbił południową część Półwyspu Apenińskiego, praktycznie bez żadnych strat, następnie w wyniku plebiscytów przyłączono resztę terenów włoskich i stąd właśnie "oddolny" charakter- zdecydowała ludność, w przeciwieństwie np. do Niemiec, gdzie wszystko załatwiła armia a ludzi poinformowano o proklamacji Cesarstwa w suchym obwieszczeniu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.504
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 19/03/2006, 11:21 Quote Post

Chciałbym w tym miejscu napisać kilka zdań odnośnie owego "oddolnego" procesu zjednoczenia Włoch.
Piszecie, że miały miejsce "plebiscyty", ale nie piszecie, jaki miały one przebieg. Czy można powiedzieć, że głos ludu ważył, gdy urn pilnowali uzbrojeni po zęby żołnierze? Te plebiscyty miały tyle wspólnego z demokracją, co wszystkie wybory organizowane w krajach faktycznie dyktatorskich.
Jak wyglądało "zjednoczenie" Włoch? "Rewolucjonista" Józef Garibaldi (faktycznie agent Piemontu i międzynarodówki masońskiej) z grupą innych "rewolucjonistów" inicjował "rewolucję" w jednym z krajów Półwyspu Apenińskiego, na co odpowiedzią stawało się wkroczenie armii Piemontu do tego kraju, by, jak powiadano, "przywrócić w nim ład i porządek". Przy okazji, po powstrzymaniu "radykalnych zapędów Garibaldiego", organizowano "plebiscyt" w sprawie przyłączenia danego kraju do tworzonego właśnie państwa włoskiego (zmieniała się tylko ciągle jego nazwa). Wojsko Wiktora Emanuela dbało oczywiście o pożądany rezultat owego "głosowania".
"Wyprawa Tysiąca"? Garibaldi zaczął imprezę z tysiącem ludzi, a zakończył z... 50 tysiącami. Kto mu pomagał poza tymi tysiącami? Podajmy parę przykładów. Król Wiktor Emanuel (oficjalnie przeciwny wyprawie), szef tajnej policji neapolitańskiego państwa (gość jednocześnie pełnił obowiązki przywódcy Camorry - największej na Południu organizacji przestępczej), wszelkiej maści wrogowie Kościoła Katolickiego (zwłaszcza brytyjscy masoni), nie zapominajmy też o dyskretnej opiece, jaką wyprawie zapewniała Royal Navy (Londynowi zależało na utworzeniu silnego państwa włoskiego, którego mogłoby szachować głownego rywala Albionu, czyli Francję - naturalnym bowiem celem dalszych kroków zjednoczeniowych Włochów zdawały się ziemie italskie świeżo przyłączone do Drugiego Cesarstwa).
Coś jeszcze? Tak. Nieszczęsny mit "Wyprawy Tysiąca" tragicznie zaciążył na losach polskiego narodu. Nasi dzielni konspiratorzy z organizacji "Czerwonych" uwierzyli, że Garibaldi istotnie z tysiącem ludzi zjednoczył Italię, więc oni zrobią podobnie i z garścią ludzi wyzwolą zabór rosyjski. Nie zdawali sobie sprawy z tego, jaki rzeczywisty przebieg miało tamto przedsięwzięcie. Warto o tym pamiętać, by na przyszłość nie tworzyć polityki jedynie podług doniesień mediów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 27/03/2006, 10:07 Quote Post


Czy zjednoczenie Włoch nie przyniosło korzyści półwyspowi, nawet pod rządem "Znienawidzonych najeźdźców"? A co z legendarnymi "Viva Verdi!"?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.504
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 27/03/2006, 13:38 Quote Post

Godfrydzie!
Habsburgowie byli dla większości Włochów tak samo obcą dynastią jak Sabaudowie. Obaj piszemy wiele w działach związanych z wojskowością, więc znów chciałbym zwrócić uwagę na kwestie militarne. Otóż w temacie "Wiosna Ludów we Włoszech" (tak się chyba on nazywa)jeden z forumowiczów, bodaj Korten, wspomniał, iż w jej trakcie włoskie pułki bijące się pod sztandarami wiedeńskiej dynastii poczynały sobie lepiej od regimentów piemonckich. Dodać należy, że flota austriacka, która w roku 1866 gromiła siły morskie zjednoczonej Italii, była przecież oparta na... Włochach!
Godfrydzie!
Widzisz teraz, że losy Półwyspu Apenińskiego i jego mieszkańców są bardzo powikłane. Wracając zaś do postaci Giuseppe Garibaldiego, warto wspomnieć, iż ów włoski bohater do końca życia lepiej posługiwał się językiem francuskim niż jakąkolwiek odmianą mowy italskiej (włoski język literacki wywodzi się z dialektu toskańskiego, w którym pisał słynny Dante). Do tego swym europejskim wielbicielom opowiadał o germańskich korzeniach swojego rodu, więc nie dziwota, iż dla wielu Italianich może on uchodzić za "obcego najeźdźcę".
Na koniec jeszcze jedno - dyskusja z Tobą to czysta przyjemność.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 5/07/2006, 11:30 Quote Post

Mam pytanie: jaką role w okresie zjednoczenia odgrywała kamorra? Słyszałem, że bazując na sentymentach burbońskich duzo krwi napsuli Sabaudom na Południu?
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.504
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 6/08/2006, 17:54 Quote Post

Godfrydzie!
Jestem właśnie w trakcie lektury książki profesora Geoffreya Wawro "Austria's War with Prussia and Italy in 1866" i chciałbym w oparciu o nią podać kilka dodatkowych danych na temat Risorgimento (Wawro korzystał w szerokim zakresie z materiałow zgromadzonych we włoskich archiwach). Otóż w czerwcu roku 1866, gdy rozpoczynała się wojna włosko-austriacka, aż 120 spośród 400 batalionów armii italskiej (ok. 62 tys. żołnierzy) stacjonowało na południe od Rzymu walcząc z chłopską partyzantką, camorrą i zwykłymi bandami. Część z tych wojsk zawezwano na północ, a marsz przez nie odbyty amerykański historyk nazwał marszem przez "wrogie terytoria". W owym czasie aż 35 spośród 80 pułków liniowych armii Królestwa Włoch rekrutowało się na południu, ale dowództwo italskie postanowiło nie używać ich w walce przeciwko Austriakom z obawy o możliwość przejścia ich na stronę nieprzyjaciela. W rezultacie musiano się posłużyć, celem uzyskania odpowiednich stanów liczebnych, branką świeżego rekruta spoza Południa. W owym czasie, czyli w przededniu wojny z państwem Habsburgów, liczni dezerterzy z armii Italii zbiegli na obszary kontrolowane przez Austriaków żywiąc taką nienawiść do królestwa Sabaudów, iż oficjele austriaccy chcieli ich zaciągać w szeregi wojsk arcyksięcia Albrechta. Całą tę sytuację Wawro podsumował w słowach: "Wojna roku 1866, którą Wiktor Emanuel II nazwał ostatnią stacją na drodze zjednoczenia Italii, rzuciła potężne światło na rzeczywisty rozłam w społeczeństwie włoskim. Poza klasą średnią z Północy mało kto żywił entuzjazm dla sprawy Risorgimento, która dla ogółu ludu wiejskiego oznaczała jedynie podatki, przymusowy pobór do wojska oraz wojnę".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
thunderball
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 76
Nr użytkownika: 37.601

Andrzej Kaminski
Zawód: stomatolog
 
 
post 13/02/2009, 10:49 Quote Post

Stonewallu

ale co by to było gdyby Garibaldiego nie było ???? wszak Włosi obeszliby się smakiem i jako "Squadra Azzura " nie zdobyliby nigdy ani MŚ ani ME ... Lombardia , Piemont , Lacjum czy inne ekipy przepadałyby z kretesem w eliminacjach .
W jedności siła

a tak poważniej - nie siedzę za bardzo w klimatach italskich więc spytam Ciebie i innych internautów : kto byłby w stanie zjednoczyć te ziemie/państewka

 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
azloe
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 146
Nr użytkownika: 61.783

 
 
post 4/01/2010, 19:40 Quote Post

QUOTE(thunderball @ 13/02/2009, 10:49)
Stonewallu

ale co by to było gdyby Garibaldiego nie było ???? wszak Włosi obeszliby się smakiem i jako "Squadra Azzura " nie zdobyliby nigdy ani MŚ ani ME ...  Lombardia , Piemont , Lacjum czy inne ekipy przepadałyby z kretesem w eliminacjach .
W jedności siła

a tak poważniej - nie siedzę za bardzo w klimatach italskich więc spytam Ciebie i innych internautów : kto byłby w stanie zjednoczyć te ziemie/państewka
*





Moim zdaniem to Austria miala szanse "zjednoczyc" Włochy ale nie w sensie doslownym.Mysle ze gdyby nie "Wyprawa tysiąca" to Austria podbiła by Wszystkie panstewka i dla utrzymania porzadku zamienila by je w Dominia lub jakies pajnstwa satelickie lub autonomiczne prowincje
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Arindal
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 65
Nr użytkownika: 53.242

Arindal
Stopień akademicki: Magister
Zawód: nauczyciel
 
 
post 27/06/2010, 20:43 Quote Post

pozwolę sobie odnieść się do dość dawnego linka, w którym została nakreślona różnica w sposobie zjednoczenie Niemiec i Włoch. W plebiscytowym charakterze jednego i militarnym drugiego. Zbyt uproszczono bowiem tam sprawę. Zjednoczenie Włoch bez aspektu militarnego - nie miało by miejsca, tym bardziej własnymi siłami. Plebiscyty były elementem walki o utrzymanie tego co zostało zdobyte lub przekazane - wobec oporu Austrii. W wypadku Niemiec zaś, zjednoczenie było sprawą wcale nie rozwiązań czysto militarnych i ogłoszeniu narodowi że teraz żyje w nowym państwie. Tylko właśnie nastąpiło ono dzięki temu iż za zjednoczeniem kraju przez Prusy, stała ogromna większość wszystkich Niemców - zarówno z najwyższych warstw społecznych, tych średnich jak i nawet najniższych. Bez takiego ogólnonarodowego ruchu, który ogarnął cały kraj, i wymuszał na swoich lokalnych monarchach przystąpienie do wojny z Francją - Bismarck nie mógł by sobie pozwolić na wojnę z Napoleonem. Po kompromitacji Austrii w 1864 - mało kto w Niemczech, traktował ją już poważnie i tym bardziej z sympatią. Co prawda Ludwik II Bawarski miał opory, ale i tak jego armia walczyła z Prusakami ramię w ramię - bo tak chciał jego naród. Bawaria bynajmniej nie była wielce do tego zmuszona, jak to często lubili historycy z okresu tuż po wojennego opisywać. Tak samo sam Bismarck - w gruncie rzeczy nic by nie zdziałał, gdyby nie ogromne poparcie społeczne i króla. Kult Bismarcka to tak naprawdę okres lat 1920-45, kiedy na siłę starano się udowodnić że to tylko on stał za zjednoczeniem kraju i decydował o jego wizerunku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 26/03/2015, 17:11 Quote Post

QUOTE(Stonewall @ 6/08/2006, 17:54)
Godfrydzie!
Jestem właśnie w trakcie lektury książki profesora Geoffreya Wawro "Austria's War with Prussia and Italy in 1866" i chciałbym w oparciu o nią podać kilka dodatkowych danych na temat Risorgimento (Wawro korzystał w szerokim zakresie z materiałow zgromadzonych we włoskich archiwach). Otóż w czerwcu roku 1866, gdy rozpoczynała się wojna włosko-austriacka, aż 120 spośród 400 batalionów armii italskiej (ok. 62 tys. żołnierzy) stacjonowało na południe od Rzymu walcząc z chłopską partyzantką, camorrą i zwykłymi bandami. Część z tych wojsk zawezwano na północ, a marsz przez nie odbyty amerykański historyk nazwał marszem przez "wrogie terytoria". W owym czasie aż 35 spośród 80 pułków liniowych armii Królestwa Włoch rekrutowało się na południu, ale dowództwo italskie postanowiło nie używać ich w walce przeciwko Austriakom z obawy o możliwość przejścia ich na stronę nieprzyjaciela. W rezultacie musiano się posłużyć, celem uzyskania odpowiednich stanów liczebnych, branką świeżego rekruta spoza Południa. W owym czasie, czyli w przededniu wojny z państwem Habsburgów, liczni dezerterzy z armii Italii zbiegli na obszary kontrolowane przez Austriaków żywiąc taką nienawiść do królestwa Sabaudów, iż oficjele austriaccy chcieli ich zaciągać w szeregi wojsk arcyksięcia Albrechta. Całą tę sytuację Wawro podsumował w słowach: "Wojna roku 1866, którą Wiktor Emanuel II nazwał ostatnią stacją na drodze zjednoczenia Italii, rzuciła potężne światło na rzeczywisty rozłam w społeczeństwie włoskim. Poza klasą średnią z Północy mało kto żywił entuzjazm dla sprawy Risorgimento, która dla ogółu ludu wiejskiego oznaczała jedynie podatki, przymusowy pobór do wojska oraz wojnę".
*



Witam
Oraz walkę z Kościołem.
Spędzając w ubiegłym roku wakacje na Sycylii spotkałem miejscowego historyka ,który wspominał że nikt nie witał ,,Garibaldiego i jego rzeźników ,, (cytat z tegoż miejscowego)kwiatami ,owszem spotkało ich gorące przyjęcie ale w postaci wyłapywania i wieszania maruderów czy ostrzału w zasadzkach.Z kolei garibaldczycy grabili napotkane wsie i miasteczka,kościoły, porywali lokalnych notabli i księży , dochodziło do gwałtów (sporo pośród 1000 rekrutowało się z pośród skazańców i dezerterów.
W trakcie ,,lebiscytów,, regularnie brano zakładników spośród szlachty i księży, dochodziło do samosądów i mordów.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej