Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
27 Strony « < 25 26 27 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jaka Unia?
 
Jaki kształt powinna mieć Unia Europejska
Europa Ojczyzn [ 170 ]  [70.83%]
Ojczyzna Europejska [ 70 ]  [29.17%]
Suma głosów: 240
Goście nie mogą głosować 
     
nowy2002
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 587
Nr użytkownika: 72.585

Stopień akademicki: magister
 
 
post 30/06/2016, 12:20 Quote Post

Kolega ChochlikTW
"Jest różnica pomiędzy wprowadzeniem ujednoliconego podatku dla korporacji, a wprowadzeniem go dla szarych obywateli" Co prawda nie znam na tyle angielskiego aby czytać Szekspira w oryginale, niemniej jednak jest tam chyba napisane "w szczególności". Należy więc rozumieć to, iż owo "ujednolicenie podatkowe" nie będzie dotyczyć wyłącznie "międzynarodowych korporacji". Zresztą cóż to pojęcie ( "międzynarodowa korporacja" ) właściwie oznacza?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #391

     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.660
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post 30/06/2016, 19:34 Quote Post

QUOTE(Rommel 100)
Nie, przecież pisałem o rewolucji francuskiej. Co nie zmienia faktu że opozycje wobec Cezara stawia się w kategorii konserwatystów, a Katona Starszego to wręcz jako archetyp konserwatyzmu.
QUOTE
W każdym razie chciałeś przykłady to je dostałeś, ja nie pisałem że nie da się znaleźć takich które mogłyby świadczyć że nie wszystko co dziś "oświecone i nowoczesne" gwarantuje lepszą przyszłość, i myślę e najlepsze przykłady na to to eugenika i komunizm.

I jestem za te przykłady wdzięczny.

CODE
Znaczy akurat te przykłady-Afganistan i Iran, to reakcja ultrakonserwatywna, także namawiasz nas abyśmy "parli do przodu wbrew siłom reakcji" ku zjednoconej Europie?

Teraz ja odpowiem, więc: nie namawiam, ale też podałem tylko przykłady, gdzie pewne rewolucje nie zaadoptowały się trwale - to może być więc z każdą nowinką polityczną lub społeczną, a ta nowinka może również jeszcze bardziej zradykalizować społeczeństwa. Uważam, że siły reakcji owszem, nie iść przeciwko nim, ale by wraz z politykami chciały tego społeczeństwa, ich większość, a w ten sprawie nie jest znany głos społeczeństwa. Można tylko domniemywać, bo niby większość chce być w UE i powiesz, że może większość chce supermocarstwa, a ja powiem, że skoro większość jest antyimigracyjnie nastawiony i nie chce słuchać UE w tej sprawie to ja uważam, że niekoniecznie tego chce. W tych sprawach powinny być w każdym kraju referenda, tak jak z samym przystąpieniem do UE. Te kraje, które opowiedziałyby się za supermocarstwem, stworzyłoby je z tymi krajami, które też powiedziały, że są za. Te, które powiedziałyby nie, byłyby członkami UE na tych samych zasadach jak dotąd. By zjednywać społeczeństwa, potrzebna jest tolerancja UE wobec polityki wewnętrznej krajów, nie narzucać im i mam tu na myśli kwoty imigrantów. Przez to właśnie powstaje tylu eurosceptyków, a przecież nie o to chodzi tworząc supermocarstwo, chodzi o to, by społeczeństwa zespolić, tak jak dawniej robili to Rzymianie, poprzez pozwolenie na życie po swojemu (w granicach prawa rzymskiego) i pomaganiu im poprzez budowę budynków, które wspomagały przyjęcie modelu życia Rzymianina w sposób iście dobrowolny, co wspomagało przyjazną integracją wielu podbitych ludów.

QUOTE(Darth Stalin)
Nie, nie chcę, Tyle, że te kraje są na tyle specyficzne, iż dawanie ich jako przykładu na cokolwiek jest kompletnie nieadekwatne. Norwegia ma ropę i gaz, a Szwajcaria góry dookoła, które znakomicie utrudniają wszelkie inwazje. No i wstrzelili się jako neutralne centrum bankowe dla wszystkich chętnych.

Każdy kraj wykorzystuje swoje położone i swoje "skarby". Każdy kraj posiada pewne plusy i minusy, kwestią jest jak te kraje to wykorzystają. Norwegia i Szwajcaria wykorzystały, więc się da. Każdy kraj uważam może do tego dojść jeśli ma kompetentnych polityków.

CODE
Najwyraźniej nie masz pojęcia o gospodarkach Szwajcarii i Norwegii…

Więc rozumiem, że ty masz pojęcie. Więc chciałbym od ciebie takie dane, które twierdzą, że gospodarka Norwegii i Szwajcarii przed powstaniem Unii Węgla i Stali były bardziej zacofane na tle innych krajów europejskich, które ową Unię WiS, a później UE tworzyły. Czekam na dane od EKSPERTA JAKIM JESTEŚ.

QUOTE
Da się jak się ma ropę i gaz albo wysokie góry dookoła i nie leży na tradycyjnym szlaku wszelakich inwazji…

Pisanie o ropie i górach nie jest żadnym argumentem. Każdy kraj wykorzystuje swoje plusy, każdy kraj jakieś je posiada. Taka Korea Południowa musi ropę importować, a jest krajem bogatym. Da się? Da się. To nie ropa i góry decydują o zamożności kraju, lecz konkretne decyzje, reformy itp. Da się rozwijać mniejszy kraj, są na to setki przykładów w historii. Od starożytności po współczesność, gdzie nie trzeba tworzyć supermocarstwa by kraj był bogaty a ludzie żyli na odpowiednim poziomie. Ty wierzysz w to, że mniejsze kraje nie są wstanie się rozwijać, mimo, że w historii tak właśnie było i jak pokazuje współczesność, również jest. Islandia też jest krajem zamożnym, a ile ma tych gór i ropy? No właśnie. Każdy kraj ma różne możliwości, kwestią jest tylko czy je wykorzysta.

QUOTE
No to zobacz, jak wyglądał ten rozwój przed nastaniem „ery banków na Islandii”. Nic szczególnie wybitnego… co w sumie nie powinno dziwić w przypadku kraju z ~300 tysiącami mieszkańców…

To, że brytyjski bank miał tam problemy, nie są wyznacznikiem zamożności kraju i zamożności obywateli, to raz. Było w tej sprawie referendum, czy obywatele chcą łożyć na banki i społeczeństwo się na nie wypięło i dalej żyje im się dobrze jak żyło wcześniej. Dwa, nawet jak tam banki miały problemy (bo był światowy kryzys, to wiele krajów przechodziło przez ten problem! Nawet USA!) to dalej są to kraje, gdzie poziom życia stoi na odpowiednio wysokim poziomie. Da się więc rozwijać, mały kraj. Przecież sam mówisz, że tylko supermocarstwa są wstanie się rozwijać, a taki kraj 300 tys. ludzi bije twój argument na łeb na szyje, zwłaszcza, że nie jest to kraj, który jest światowym producentem ropy (ma co prawda potencjał, ale nim nie jest teraz)

QUOTE
Aż jedno, i to z dużymi problemami, zwłaszcza infrastrukturalnymi.

A który kraj nie ma problemów? Znasz taki? Chętnie tam wyjadę! Co z tego, że ma problemy z infrastrukturami? Rozwija się? Rozwija. Więc kolejny twój argument upada, że tylko supermocarstwa są w stanie zapewnić bogactwo. Chętnie poznam kraj bez problemów, chyba tylko Watykan byłbyś wstanie wymienić, gdzie jest w miarę idealnie.

QUOTE
Tjaaaa… o gospodarce Japonii i jej wieloletnich problemach też nie masz zielonego pojęcia. To widać.

Udajesz tak nierozgarniętego czy tylko udajesz? Ty chyba nie masz zielonego pojęcia o czym ja w ogóle do ciebie piszę. Japonia wciąż jest krajem bogatym czy ci się to podoba czy nie. Japonia wciąż jest krajem o znacznie wyższej zamożności obywateli niż niejeden kraj UE! Japonia przeżywa kryzys, tak jak każdy inny kraj na świecie przeżywa, bo nie ma kraju, gdzie kryzysów nie ma! Jedne kraje przeżywają go dłużej, inne krócej, ale dalej to jest kraj, gdzie poziom życia jest taki o jakim wielu Europejczyków może tylko pomarzyć. Da się rozwijać? Da się. Nie jest im potrzebne supermocarstwo.

QUOTE
Weź sobie lepiej poczytaj o tym, skąd się wziął sukces tych krajów, i czego wymagał. Co się np. Japonii od wielu lat odbija wielką czkawką.

Co to ma do dyskusji? Nie podawajmy dziecinnych argumentów, bo jest dziecinada, że każdy przykład kraju zbywasz, bo osiągnął sukces, bo to i to. Osiągnął, bo wykorzystał właśnie to i to. Inne kraje nie wykorzystały. Chcesz powiedzieć, że można stworzyć zamożny kraj nie wykorzystując potencjały w pewnych dziedzinach (gospodarczych czy politycznych)? Nie ma takich krajów! Każdy kraj wykorzystuje to co oferuje mu ziemia i inne kraje poprzez politykę. Zdziwię cię, ale każdy, dosłownie KAŻDY kraj, co do jednego, wszystkie kraje CAŁEGO ŚWIATA miały pewne drogi do osiągnięcia sukcesu, każdy, bez wyjątku! Jedne to wykorzystują, a inne nie! Japonia i Korea wykorzystały to jak należy.

QUOTE
laugh.gif zabrać im ropę i co zostanie? tongue.gif Beduini na pustyni…

Zabierz ropę całemu światu, zabierz ropę USA, zabierz innym. Ciekawe jak będą wyglądały gospodarki świata jak ropy nie będzie? Kraje arabskie wykorzystały swój potencjał, więc kolejne przykłady, które potwierdzają to co piszę, że nie tylko supermocarstwo jest wstanie zapewnić odpowiedni rozwój, by obywatelom żyło się lepiej.

Pozdrawiam Was

Ten post był edytowany przez BLyy: 30/06/2016, 20:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #392

     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.660
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post 30/06/2016, 19:49 Quote Post

QUOTE
To nie jest problem. Co do ujednolicenia poziomu życia nie znam lepszego sposobu niż taki właśnie związek i cierpliwe budowanie wspólnej przyszłości. Proszę popatrzeć że od 2004 roku do 2015 Polacy sporo nadgonili i nadgoniliby jeszcze więcej gdyby nie PiS i jego socjalistyczny program redystrybucji środków budżetowych na socjale i interwencjonizm państwowy.

Poziom życia wyrównywać można również poprzez współpracę gospodarczą i nie jest potrzebne do tego supermocarstwo. Oczywiście masz rację, że poprzez supermocarstwo też można; ale tworzenie supermocarstwa zbyt szybko, jak społeczeństwa nie są przygotowane, nie jest odpowiedni, a by czas był odpowiedni, trzeba też najpierw zrównywać poziom życia nie będąc supermocarstwem, a resztę najwyżej można dalej poprzez już supermocarstwo. Co nagle to po diable. Trzeba przygotować do tego społeczeństwo, ale nie na zasadzie przymusu, tylko wzajemnemu pozytywnemu oddziaływanie, w tym gospodarczemu by wyrównać poziom życia do jakiegoś tam poziomu się da i nie narzucać w polityce wewnętrznej innym krajom woli silniejszym, bo to prowadzi do niechęci wobec UE, a to równa się wzrost eurosceptycyzmu, a to całkowicie blokuje powstania świadomości nowego narodu w supermocarstwa, społeczeństwa nie będą zjednoczone.

QUOTE
Ma zapewnić bezpieczeństwo rozwoju gospodarczego oraz koordynację działań na kontynencie w zakresie polityki zagranicznej i gospodarczej nic więcej. Spory akademickie zostawmy akademikom i dyskursowi pomiędzy niezwaśnionymi sąsiadami.

Jeśli ma być tworzone supermocarstwo, to również trzeba tworzyć obywatela tego supermocarstwa, a nie, że a Litwin czuje się Litwinem i nie lubi Polaków bo byłyby zgryzy w historii, często różne spojrzenie na jedną sprawę, nieraz niesłuszną, czasem słuszną. Społeczeństwo z takimi podziałami nigdy się nie zjedna i nigdy nie będą tworzyć jednego społeczeństwa, czy tam nowego jednego narodu. Poza tym tworzenie jednego supermocarstwa to także poddanie się woli innym krajom w kwestii polityki wewnętrznej. Takie supermocarstwa jak USA czy Chiny nie mają takich problemów z własną historią, że przez to jeden nie lubi drugiego i nie uważa za brata. Tam nawet się nie zgadzają w pewnych kwestiach, Amerykanin drugiego uważa za Amerykanina, Chińczyk za Chińczyka, brat uważa brata za brata, a w supermocarstwie UE byłoby zupełnie inaczej. To nie wróży stabilności i może być przyczyną niepokojów społecznych jeśli w takim supermocarstwie pojawi się kryzys. To samo kieruje do Ciebie mój post do Wilczycy, bo w zasadzie odnosi się do tego samego.


QUOTE
Tak więc kręcicie się koło swojego ogona zamiast po prostu powiedzieć że warto spróbować bo perspektywy są niesamowite a zagrożenia w zasadzie żadne ( z tego samego rezygnować będą wszystkie kraje a nie tylko Polska i wszędzie są obawy) gdyż od lat główna wymiana idzie wewnątrz Unii a nie na zewnątrz. Państwo Europejskie zaś będzie mogło niezwykle skutecznie skoordynować wszystkie zagrożenia i mieć potencjał do stawiania warunków z pozycji siły nawet największym mocarstwom na świecie. Czy to nie jest fantastyczne? Moim zdaniem .... robiąc coś takiego za jednym zamachem przeskoczymy problemy i stworzymy niesamowite perspektywy i to Nasze ... europejskie.

To jak zamierzasz rozwiązać problem nielegalnych imigrantów islamskich? Na siłę wrzucać ich polskiemu społeczeństwu, gdzie tylko 3% społeczeństwa tego chce? Chcesz więc im wmówić, że takie przyjmowanie ich jak leci żadnych zagrożeń nie przynosi?

QUOTE(Wilczyca24823 @ 30/06/2016, 8:56)
QUOTE
Ustalić póki co wspólną wersję historii Europy. Itp. Ja mam więc pytanie, ile krajów UE uznaje rzeź na Wołyniu za ludobójstwo? Tak na początek. Dziś wielu ludzi co zna angielski na Zachodzie, nie chce w nim mówić z obcokrajowcem, co też trzeba zmienić podejście. A potem myśleć o integracji politycznej.


Blyy, jak można ustalić wspólną wersję historii Europy? Zaproponuj chociażby ustalenie "winnego" wojny stuletniej między Anglią i Francją - czy może powinno się zaprzestać nauczania o tej wojnie w ramach integracji.
W sumie w sytuacji wyjścia Anglii z UE argument niezbyt trafiony smile.gif ale jak ustalisz wspólny dla całej Europy i ją jednoczący przebieg II wojny światowej? To przecież w ramach integracji wypadałoby teraz chwalić Hitlera, bo w końcu zjednoczyć Europę chciał - w ramach rządów jedynych czystych Aryjczyków nad resztą barbarzyńców co prawda, ale zawsze wink.gif

co do angielskiego, dlaczego akurat ten język miałby stać się językiem Europejczyków? Nawet gdyby WB nie opuściła wspólnoty, angielski jako j. europejski kłóciłby się z ideą równości narodów. Powinno się raczej dążyć do ożywienia chociażby esperanto jako wspólnego języka.

Co do rzezi na Wołyniu - ja sama niedawno się dowiedziałam, że taka miała miejsce. Zacznijmy w tych sprawach sami się edukować, a potem oceniajmy resztę Europy.

QUOTE
wystarczy aby w programach nauczania zamieścić nie historię państw członkowskich ( wystarczy że pozna swoją wraz z drogą do osiągnięcia członkostwa w UE) a wiedzę o UE ( może być w WOSie, częściowo też w historii najnowszej Polski itp.).


Jeśli już zmieniać programy historii to wystarczy poza historią UE również kłaść nacisk w programach historii poszczególnych krajów na pokojowe idee jednoczące Europę - chociażby państwo Karolingów, czy podkreślać elementy wspólne kultury i nauki. Nie wiem, jak wygląda nauczanie historii w krajach europejskich, ale zgodzę się jednak, że skoro w Polsce uczymy się o wojnie stuletniej czy Rewolucji Francuskiej, to jednak wypadałoby, aby we Francji uczono o odsieczy wiedeńskiej czy rozbiorach Polski tym bardziej, że znalazłam już opinie, że rozbiory Polski nastąpiły za cichą zgodą Francji i uratowały ten kraj w dobie Rewolucji przed interwencją austriacką i pruską.

Raczej powinno się zapytać, ilu mieszkańców Europy wie, że to u nas uchwalono pierwszą konstytucję w Europie?
*


Chodzi mi nie całość historii, lecz o te wątki przez które społeczeństwo ma zgrzyty między sobą, że powstaje wzajemna niechęć. Gdyby przyjąć Ukrainę do UE, to takim zgrzytem byłoby ludobójstwo na Wołyniu i z tego powodu wielu Polaków nie lubi Ukraińców i uważa ich za kogoś gorszego, banderowca. Taki Polak nigdy nie uzna Ukraińca za brata i nigdy nie przeleje za niego krew. Nie wyobrażam sobie tworzyć supermocarstwa, a więc nowego społeczeństwa, gdy takie rzeczy nie zostaną zatarte, bo czas tego nie zatrze. To w przyszłości mogłoby prowadzić do niepokojów, bo nigdy nie będziemy wstanie tworzyć nowego narodu przez takie zgrzyty, przez które jeden uważa drugiego za gorszego i złego. Jakbyś żyła w supermocarstwie, to podobałoby ci się, że w regionie obok stawia się pomniki Banderze i się go tam czci jak bohatera narodowego? Takie rzeczy tworzą zgrzyty międzynarodowa, które sprawiają, że nigdy nie poczujemy się wspólnym narodem, nigdy. Trzeba by takie sytuacje rozwiązać. Podobnie jest co do Polski, niektóre kraje sąsiednie wyrażają sprzeciw wobec niektórych jednostek z Żołnierzy Wyklętych. Uważam, że takich rzeczy nie można pozostawić samemu sobie tworząc supermocarstwo, bo nigdy nie poczujemy się jednym społeczeństwem z tego powodu.

Pozdrawiam wszystkich

Ten post był edytowany przez BLyy: 30/06/2016, 20:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #393

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.510
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 30/06/2016, 23:45 Quote Post

QUOTE(BLyy)
Każdy kraj wykorzystuje swoje położone i swoje "skarby". Każdy kraj posiada pewne plusy i minusy, kwestią jest jak te kraje to wykorzystają. Norwegia i Szwajcaria wykorzystały, więc się da. Każdy kraj uważam może do tego dojść jeśli ma kompetentnych polityków.

Sorry, ale bogactwo Szwajcari i Norwegii było niezależne od "kompetencji" ich polityków. Nie każdy kraj ma naokoło Alpy i nie każdy kraj ma ropę.

QUOTE
Pisanie o ropie i górach nie jest żadnym argumentem. Każdy kraj wykorzystuje swoje plusy, każdy kraj jakieś je posiada. Taka Korea Południowa musi ropę importować, a jest krajem bogatym. Da się? Da się. To nie ropa i góry decydują o zamożności kraju, lecz konkretne decyzje, reformy itp. Da się rozwijać mniejszy kraj, są na to setki przykładów w historii.

No to podaj te "setki przykładów z historii". Potrafisz? Ze dwieście wystarczy.

QUOTE
Ty wierzysz w to, że mniejsze kraje nie są wstanie się rozwijać,

Tania erystyka - NIC takiego NIE napisałem. Nie kłam!

QUOTE
Islandia też jest krajem zamożnym, a ile ma tych gór i ropy? No właśnie. Każdy kraj ma różne możliwości, kwestią jest tylko czy je wykorzysta.

No to się doucz, na czym Islandia się "uzamożniła" i jakie stąd wynikły problemy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #394

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.088
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 1/07/2016, 0:04 Quote Post

QUOTE(BLyy @ 29/06/2016, 15:49)
Mówię o tym, gdy już powstać miałoby supermocarstwo, oczywiście z naciskiem na "swój region" jako najwięcej, ale resztę krajów też trzeba byłoby upchać, równym stopniu, czyli Polak uczyłby się tyle samo o samych Niemczech, co o Estonii.

Krótko, bo widzę, że inni strasznie ci dokuczają smile.gif
Nie da się po równo, bo znacznie więcej możemy się dowiedzieć o Niemczech niż o Estonii.
QUOTE(BLyy @ 29/06/2016, 15:49)
Ustalić póki co wspólną wersję historii Europy. Itp. Ja mam więc pytanie, ile krajów UE uznaje rzeź na Wołyniu za ludobójstwo? Tak na początek.

Hm, to jest bardzo chwalebne zajęcie, ale nie do zrobienia. Narody poszczególne, zapalne wydarzenia będą oceniały zupełnie odmiennie.
QUOTE(BLyy @ 29/06/2016, 15:49)
Dziś wielu ludzi co zna angielski na Zachodzie, nie chce w nim mówić z obcokrajowcem,

W Polsce jest dokładnie tak samo.
QUOTE(BLyy @ 29/06/2016, 15:49)
Jeśli się myśli o integracji w formie supermocarstwa, to trzeba zintegrować tak społeczeństwo, by czuło, że Niemiec jest moim bratem, tak samo jak Litwin, a to też wymaga wspólnej historii.

Aby było to możliwe obywatele UE muszą mieć poczucie, że Wspólnota reprezentuje równomiernie cele wszystkich państw jednocześnie, a tak nie jest. Zawsze będą jakieś dyskryminowane regiony i te na siłę promowane.

Ten post był edytowany przez mobydick1z: 1/07/2016, 0:05
 
User is offline  PMMini Profile Post #395

     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.660
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post 1/07/2016, 16:13 Quote Post

QUOTE
Sorry, ale bogactwo Szwajcari i Norwegii było niezależne od "kompetencji" ich polityków. Nie każdy kraj ma naokoło Alpy i nie każdy kraj ma ropę.

QUOTE
Tania erystyka - NIC takiego NIE napisałem. Nie kłam!

Kompetencja polityków również, ale także musi być inicjatywa samego społeczeństwa. Każdy kraj ma różne możliwości rozwoju, gdyż inne ma surowce, inne położenie geograficzne, różne rodzaje terenu, inne bogactwa naturalny jak właśnie twoje nieszczęście góry, a także rzeki, dostęp do morza i wiele innych czynników jak też liczba ludności, jakich ma sąsiadów, współpraca z innymi krajami, możliwości polityczne i wiele innych czynników, które mogą dopomóc w rozwoju. To tak jakbyś robił wyrzuty Maroku, za to, że chce wybudować największą elektrownie słoneczną na świecie na Saharze, czyniąc tym zarzut, że mają za dużo pustyń i taki klimat. Tak samo robisz Szwajcarii czy Norwegii. Każdy kraj ma różne drogi rozwoju, kwestią jest tylko czy to wykorzysta. To tak jakbyś robił wyrzuty Singapurowi za to, że ma świetne położenie geograficzne i masz pretensje o to, że wykorzystali swój atut. To samo kraje arabskie wykorzystały to, że mają ropę i dzięki tej ropie rozwijają inne branże, jak turystyka, by to w przyszłości przynosiło również profity. Masz pretensje o to, że wykorzystali swój potencjał. To jest dziecinne podejście i całkowicie nieobiektywne, by samemu decydować o tym, jakie przykłady są adekwatne a jakie nie. Masz pretensje o to, że dane kraje wykorzystały to co mogły wykorzystać.

QUOTE
No to podaj te "setki przykładów z historii". Potrafisz? Ze dwieście wystarczy.

Mam ci zacząć wymieniać państwa-miasta w starożytności? Ateny, Sparta, Efez, Korynt, Milet, Pergamon, Syrakuzy i wymieniać dalej bo ich jest znacznie więcej? Mam wymienić państwa-miasta na Bliskim Wschodzie jak Babilon, Uruk, Nippur, Tyr, Sydon, Biblos? A ich jest znacznie więcej! To już jest trzynaście. Nieco większe państwa w tych czasach? państwo hetyckie, Egipt, Lidia, Macedonia, Asyria, Mitanni, Elam. To już razem dwadzieścia. Z czasów starożytnych mnóstwo jest więc przykładów, których nie sposób wszystkich wymienić. Mam ci wymieniać kraje świata w średniowieczu? Po jednym przykładzie z niezjednoczonych Włoch i Niemiec? Wenecja i Lubeka. A to nie są jedyne kraje z tych regionów. Takie przykłady można znaleźć w każdej epoce. W każdej z epok mniejsze kraje również się rozwijały, nie będąc supermocarstwami. Każdy z nich miewał kryzysy, jedne z nich wychodziły, a inne zostały wchłaniane przez inne, nawet takie mocarstwa jak Rzym czy Bizancjum upadały jak miały kryzys.

QUOTE
No to się doucz, na czym Islandia się "uzamożniła" i jakie stąd wynikły problemy.

To jakie wynikły z tego powodu rzeczy? Stali się drugą Afryką? A obywatele drugimi Afrykańczykami? Chcesz powiedzieć, że ludzie nie żyją tam lepiej niż w niejednym kraju UE? Więc twoim tokiem rozumowania kraj się ten w 2016 roku nie rozwija?

Ten post był edytowany przez BLyy: 1/07/2016, 16:21
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #396

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.565
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 1/07/2016, 18:17 Quote Post

QUOTE(BLyy @ 1/07/2016, 17:13)
QUOTE
No to podaj te "setki przykładów z historii". Potrafisz? Ze dwieście wystarczy.

Mam ci zacząć wymieniać państwa-miasta w starożytności? Ateny, Sparta, Efez, Korynt, Milet, Pergamon, Syrakuzy i wymieniać dalej bo ich jest znacznie więcej? Mam wymienić państwa-miasta na Bliskim Wschodzie jak Babilon, Uruk, Nippur, Tyr, Sydon, Biblos? A ich jest znacznie więcej! To już jest trzynaście. Nieco większe państwa w tych czasach? państwo hetyckie, Egipt, Lidia, Macedonia, Asyria, Mitanni, Elam. To już razem dwadzieścia. Z czasów starożytnych mnóstwo jest więc przykładów, których nie sposób wszystkich wymienić. Mam ci wymieniać kraje świata w średniowieczu? Po jednym przykładzie z niezjednoczonych Włoch i Niemiec? Wenecja i Lubeka. A to nie są jedyne kraje z tych regionów. Takie przykłady można znaleźć w każdej epoce. W każdej z epok mniejsze kraje również się rozwijały, nie będąc supermocarstwami. Każdy z nich miewał kryzysy, jedne z nich wychodziły, a inne zostały wchłaniane przez inne, nawet takie mocarstwa jak Rzym czy Bizancjum upadały jak miały kryzys.
*


Takie Ateny czy Sparta urosły w siłę dopiero po wojnie z Persią i każde z nich stworzyło swój związek państw, na czele, których stały. Wenecja to nie tylko samo miasto, ale także kolonie na wybrzeżu oraz wyspy na M. Śródziemnym, które posiadała, Lubeka z kolei należała do Hanzy.
Rozwój państwa nie zależy tylko od kompetentnych polityków (bo nie można zakładać, że tacy zawsze będą), od surowców (świetny przykład to Rosja, która mimo ich posiadania nie potrafi przeznaczyć zysków na rozwój państwa), od położenia (szlaki handlowe) ale głównie od co się dzieje wokół i jak wpływa to na państwo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #397

27 Strony « < 25 26 27 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej