Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> UE: wspólny europejski podrecznik do historii, Czy to mozliwe?
     
Kyrios Sabaoth
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 17.851

 
 
post 24/02/2007, 21:05 Quote Post

Niejaka pani Elmar Koenig zaproponowala europejski podrecznik do nauki historii, opracowany przez niemiecki resort oswiaty oczywiscie. Pomysl lekko mowiac kontrowersyjny, bo albo dopuscimy do glosu historykow z calej Europy i pozwolimy im go zredagowac (wyobrazacie sobie ten wiec tysiecy historykow i kazdy ze swoja interpretacja wydarzen z historii Europy), albo bedzie to dajmy na to niemiecko-francusko-wloski podrecznik. Czy uwazacie ze w Europie zaczyna sie pisac historiie od nowa, taka wygodniejsza? Bo ja na przyklad boje sie historii spisywanej w kuluarach parlamentu europejskiego, oraz mocy propagandy pochodzacej z dobrze zmajstrowanej kampani prasowej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 24/02/2007, 21:58 Quote Post

Wszystko Panie dziś jest możliwe wszystko. Nawet to, że jednocząca się Europa zamiast pielęgnowac swą różnorodność kulturową będzie chciała "wrzucić" wszystkie narody do jednego worka, w którym te mniejsze zostaną zdominowane przez te duże.
A co do wspólnego podręcznika historii starego kontynentu to nigdy taki nie powstanie, ponieważ historycy nie porozumieją się między sobą co do jego kształtu. Inaczej bowiem bo przez własny tylko pryzmat na dzieje Europy patrzy histriografia zachodnia, inaczej np. polska, a jeszcze inaczej dajmy na to grecka czy rumuńska.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
pdwd
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 214
Nr użytkownika: 15.045

Przemek :D
Stopień akademicki: maturzysta
Zawód: uczeñ
 
 
post 24/02/2007, 23:09 Quote Post

A dla mnie to jest ciekawy pomysł. Możnaby napisać taki podręcznik międzynarodowy, w którym sporne kwestie miałyby różne interpretacje (np. upadek komunizmu rozpoczął się w Polsce, ale niektórzy uznają, że początkiem był upadek muru berlińskiego itp.). I na jego podstawie zorganizować Międzynarodową Olimpiadę Historyczną. Historia każdego kraju, mogłaby być zgodna z historiografią danego kraju.
Innym wyjściem jest to, żeby eksperci sprawdzający poszczególne prace uwzględniali programy historii w różnych krajach.

Jeśli na tej olimpiadzie byłaby część ustna, to albo możnaby ustalić, że odbywałaby się w języku angielskim albo zawsze byłby jakiś tłumacz przy każdym uczestniku.

Szczegóły są jeszcze do rozstrzygnięcia, ale myślę, że możnaby dać sobie z tym radę smile.gif

Przepraszam, za lekki offtop, ale w sumie jest to niejako związane, a naszedł mnie taki pomysł biggrin.gif

pzdr
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.750
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 24/02/2007, 23:32 Quote Post

A ja jestem na wskroś przekonany, że taki podręcznik nie ma sensu.

Po pierwsze - jako podręcznik musiałby przypominać opasłe tomy wszelkich "historii powszechnych" - technicznie więc ciężko coś takiego rozwiązać - a jeszcze z tego się uczyć czy nosić do szkoły...

Po drugie - po co niby uczniowie np. Portugalii mieliby się uczyć polskiej historii i na odwrót? Swoja działka - czyli dzieje własnej ojczyzny - są aż nadto obszerne i rzadko któremu nauczycielowi udaje się wyrobić z materiałem.

Po trzecie - szczerze wątpie w kompromis historyków przy redakcji takiego podręcznika - bo jak tu uznać co jest ważne a co nie? Pojawiłby się problem z punktu pierwszego - czyli przepastność takiego podręcznika, "bo przecież wszysko jest ważne". No i kwestia sporów ideologicznych, aksjologicznych i interpretatywnych. Bo jak Polacy i Litwini by się dogadali w ocenie unii między nimi? Jak Czesi z Austriakami nt. Husa? Jak Niemcy i Szwedzi nt. wojny 30letniej?

Po czwarte - znając "europocentryzm" naszych zachodnich kolegów z UE, sądzę, że historia Europy w takim podręczniku to jedynie historia Niemiec, Francji, Anglii, Austrii, od czasu do czasu Hiszpanii, Holandii, Szwecji, Włoch, a sporadycznie Rosji, Portugalii czy Polski, nie mówiąc już o Rumunii, Słowacji czy Estonii.

Popierałbym taki pomysł jeśli chodziłoby o zwykłą publikację popularnonaukową. Jeśli zaś o ogólnoeuropejski podręcznik historii to jest to kolejny pomysł nawiedzonych prostowaczy bananów.
I to akurat historii - nie łatwiej biologii? wink.gif
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Kyrios Sabaoth
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 17.851

 
 
post 25/02/2007, 0:24 Quote Post

Czy to nie wynika troche z niemieckiego pragnienia by przypomniec jacy to sa wazni i ile znacza dla Europy? Ja z tym problemu nie mam, doskonale zdaje sobie sprawe ze mieli niezwykle duzy (czesciej pozytywny) wplyw na losy Europy. Nie ma drugiego panstwa na swiecie, ktore ma taki problem ze swoja hiostoria jak Niemcy, musza sie jej zarazem wstydzic ale narodowa duma kaze im byc tez dumnymi(slusznie zreszta). Narodowa duma w ilosciach powodujacych narkotyczne stany uniesienia, bywa dla Niemcow niebezpieczna, ale oni nie potrafia byc dumni tylko troche. Beda czyscic i weryfikowac swoja historie jak maske mercedesa, az osiagna stan kiedy grzechy beda historycznie usprawiedliwione i brudy posprzatane, musza im tylko przytaknac kilka razy w Europie by Niemiec znow stal sie rodakiem Bethovena, Gethego, Kanta a nie tylko szalonego wodza z wasikiem, by znow dumnie mozna bylo wzniesc hymn "Deutschland, Deutschland uber alles". Ale moze to tylko moja niemco-fobia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej