Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
35 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Turcja w UE, kto jest za?
     
Nazija
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 118
Nr użytkownika: 1.456

 
 
post 7/10/2004, 20:31 Quote Post

obecnie jak wiadomo bardzo dużo mówi się o ewentualnej akcesji Turcji do UE (mój język jest trochę dziwny, ale został mi od prasówki na WOS smile.gif )
Nie ma co ukrywać, jest bardzo wiele argumentów przeciwko temu, mają one niezaprzeczalne podstawy...
Ale czy to jest powód aby odrzucać państwo od tak dawna dążące do istnienia wg. europejskich wzorców? Wszystko zaczęło się już od Ataturka w latach 20 XXw., nie jest to więc nagłe 'nawrócenie'.
Moim zdaniem raport przyjęty przez komisję europejską jest najlepszy jaki może być, bo chociaż niczego tak do końca na 100% nie gwarantuje, to daje Turcji jakiś impuls do dalszych zmian.
A co do tego, że to Muzułański i Azjatycki kraj: Islam ma czasami zdrowsze podejście do pewnych spraw niż chrześcijaństwo, a poza tym Turcy to Sunnici, nie tacy ortodoksyjni i fanatyczni ludzie (którzy zdarzają się poza tym w każdej religii).
Hmm moim zdaniem kwestia religii w ogóle nie powinna być brana pod uwagę, to nie w porządku że każdego muzułmanina od razu traktuje się jak terrorystę, przecież to tak jakby mówić że wszyscy chrześcijanie to pedofile!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 7/10/2004, 23:58 Quote Post

zapomnialas zalaczyc ankiety :-)))

Jestem jak najbardziej ZA.

Dyskusja na temat religii uwazam za nieporozumienie. Jesli wszytskie (procz Polski) kraje UE uznaly przy okazji Eurokonstytucji, ze Unia jest calkowicie laicka i nic o podstawie wyznaniowej nie bedziemy mowic, wiec tego aspektu po prostu nie wolno brac pod uwage.

Jesli jednak z jakis powodow uwazamy, ze Unia nie moze byc dla muzulmanow (co z milionami obywateli europejskich juz w EU?) to zamkniemy tez droge w przyszlosci dla Bosni i Albanii? Jak wiec ta Europa (chcialoby sie sparafrazowac red. Lisa).

Ciekawa sprawa. Turcja obok Francji jest najbardziej laickim krajem tej czesci swiata. Dopiero po ostatnich wyborach do wladzy doszla umiarkowana partia muzulmanska (islamski odpowednik europejskiej chadecji - kto chce eliminowac panstwa zarzace przez chedecje?) Turcja dokonala rewolucyjnych zmian dostosuwujacych do wymogow UE w zakresie demokratyzacji i praw czlowieka.

Co do samych prawa czlowieka. Nie ma lepszego sposobu na ich poprawe jak dac szanse na wstapienie do UE. Potwierdzaja to przyklady Hiszpani i Portugalii. Jest to jeden z bezwglednie dobrych stron UE.
Turcja ma sznase stac sie wzorcowym przykladem dla swego rejonu - a takze pomostem.

Co do kryterium geograficznego. No coz - mamy juz kawalem Cypru. Niewatpliwie kraj lezacy (umownie) w Azji. Turcja przez wieki byla obecna w Europie i nadal - choc symbolicznie - jest. Poza tym jakie kraje sa bardziej auroejskie? czy Turcja, Izrael, Gruzja, Armenia na pewno sa mniej "europejskie niz Rosja badz Bialorus? Mowie o sferze cywilizacyjno-kulturowej.

Jestem za powrotem do cywilizacji europejsko-srodziemnomorskiej. Moze jeszcze nie dzis, nie jutro... ale pojutrze?
rolleyes.gif

P.S.
a poza tym Turcy to Sunnici, nie tacy ortodoksyjni i fanatyczni ludzie

aaaaa... ze niby sunici sa "lagodniejsi" od kogo...? od szyitow???

Nazijko... proponuje eksperyment. Przejdz sie bez zaslonietej twarzy w Teheranie, a potem w Mekkce (koniecznej w takiej kolejnosci, bo w drugiej juz Ci sie nie uda)
unsure.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 8/10/2004, 9:08 Quote Post

Vitam

Nie ma co ukrywać, jest bardzo wiele argumentów przeciwko temu, mają one niezaprzeczalne podstawy... (Nazija)

Tak po prawdzie, to tylko jeden argument o solidnych podstawach, mianowicie sprawa przestrzegania w Turcji praw człowieka.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 8/10/2004, 14:38 Quote Post

Jestem przeciw wejściu Turcji do Unii Europejskiej.

Jeżeli tak dalej będą wciągać do tej Unii coróż nowe państwa to niedługo znajdą się tam wszystkie państwa Europy i będzie jeden wielki rozgardiasz.
Coobeck
masz rację.
Przeciw wejściu Turcji do Unii Europejskiej świadczy masę argumentów.
A największym jest własnie nie przestrzeganie praw człowieka.
Tam obowiązują inne zasady związane ścisle z ich religią, których raczej Turcja nie naciągnie aby tym kosztem wejść do Unii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 8/10/2004, 15:28 Quote Post

QUOTE(ugedej @ Oct 8 2004, 03:38 PM)
Jestem przeciw wejściu Turcji do Unii Europejskiej.
Tam obowiązują inne zasady związane ścisle z ich religią, których raczej Turcja nie naciągnie aby tym kosztem wejść do Unii.


PRZYKLADY !!!

jak sie nie myle, to lamanie praw czlowieka w Turcji jest dziedzictwem albo rządów wojskowych, albo ich wpływem w poprzednie rządy. Dodatkowa aspektem jest nacjonalizm.

Skad sie biora te stereotypy o wplywie religi na panstwo tureckie?
Jeszcze raz powtarzam co wszyscy publicysci (przychylni i nieprzychylni przyznaja) to za obecnego PIERWSZEGO rządu partii islamskiej Turcja zrobila bardzo duze postepy w dziedzinie praw czlowieka. Sa takze duze sutepstwa - wczesniej nie do pomyslenia - jesli chodzi o sprawa Kurdow i Ormian.

Pantwo to jeszcze ma troche do zrobienia. Ale prawa czlowieka to akurat cos co mozna zrobic szybciej niz w dziedzinie np. gospodarki. A nikt nie mowi, ze Turcje przylaczamy jutro.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
mitrim
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 1.627

 
 
post 9/10/2004, 8:38 Quote Post

zdecydowanie nie.
turcjia ma inną religie czyli inną mentalnosc.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.363
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 9/10/2004, 13:42 Quote Post

Za:
- że przez długie nie uznała rozbiorów Polski i zawsze było tam miejsce dla posła z Lechistanu;
- otwiera się lądowa droga do bogactw Bliskiego Wschodu, zamknięta po zajęciu Konstantynopola;
- Europie w bliskiej przyszłości grozi niż demograficzny i brak rąk do pracy, lepiej sięgać po ludzi zasiedziałych w Uni, niż szukać ich w miejscach niepewnych (patrz obecna Francja).
Przeciw:
- włączenie Turcji to kolejny etap odtważania dawnego imperium rzymskiego (oczywiście nie dosłowny ale terytorialny), wię marginalizowania terenów między innymi takich jak nasze;
- kolejny chętny sięgający po pieniądze unijne z dopłat;
- nie rozwiazany konflikt kurdyjski;
- bliskie graniczenie z silnmi osrodkami fundamentalizmu islamskiego i ewentualne próby odradzaia go na terenie Turcji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 9/10/2004, 14:06 Quote Post

QUOTE(mitrim @ Oct 9 2004, 09:38 AM)
turcjia ma inną  religie czyli inną mentalnosc.
*



...niz kto?

I jakim prawem (Unii Europejskiej) kierujemy sie krytertiami religijnymi?

- włączenie Turcji to kolejny etap odtważania dawnego imperium rzymskiego (oczywiście nie dosłowny ale terytorialny), wię marginalizowania terenów między innymi takich jak nasze

o to sie bowinni bac raczej Irlandczycy i Portugalczycy. My mamy swoje strategiczne miejsce w kierunku Rosji. Nasz przeklenstwo i szansa.


- kolejny chętny sięgający po pieniądze unijne z dopłat
moralnosc Kalego? Jak my siegac to dobrze, jak oni siegac to zle?

W roku ktorym Turcja ewentualnie by przystapila, to wroze, ze od razu stala by sie platnikiem netto na rzecz pariasow Europy: Francji i Niemiec (jak tak dalej w tych krajach bedzie, przepraszam za oksymoron, postepowac regres :-)

- nie rozwiazany konflikt kurdyjski

nierozwiazany problem baskijski i polnocnoirlandzki nie byl zadna przeszkoda do rozszerzen.

- bliskie graniczenie z silnmi osrodkami fundamentalizmu islamskiego i ewentualne próby odradzaia go na terenie Turcji.

silne osrodki fundamentalizmu dobrze sie maja w samym srodku Wielkiej Brytanii i Francji. Nie ma podstaw wieszczyc odradzania sie fundamentalizmu w Turcji w przypadku porzystapienia do UE. Inaczej zas moze sie stac gdy Turcje odtracimy...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Nazija
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 118
Nr użytkownika: 1.456

 
 
post 9/10/2004, 18:01 Quote Post

aaaaa... ze niby sunici sa "lagodniejsi" od kogo...? od szyitow???

Nazijko... proponuje eksperyment. Przejdz sie bez zaslonietej twarzy w Teheranie, a potem w Mekkce (koniecznej w takiej kolejnosci, bo w drugiej juz Ci sie nie uda)


chodzi mi o to, że sunnici, jako że nie mają przywódców religijnych takich jak szyici, że nie wierzą w nich tak bardzo, to nie są tak bardzo podatni na poświęcenia życia za wiarę. No i jeszcze jest takie coś, że szyici dostosowują koran do chwili i okazji, więc zawsze coś na usprawiedliwienie terroryzmu się wynajdzie...

A co do chust... Kiedyś chrześcijanki też były obwarowane różnymi zakazami i były uznawane za gorsze, np. cytując Roberta D'Abrissela, średniowiecznego księdza:
'Kobieta jest czarownicą, wężem, zarazą, szczurem, liszajem, trucizną, palącym płomieniem i pomocnicą diabła'
Hmm Islam jest młodszą religią od chrześcijaństwa, wydaje mi się że każda religia ma takie etapy np. wojen z niewiernymi (krucjaty).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 12/10/2004, 8:46 Quote Post

Uważam, że argumenty kulturowe i mentalnościowe są bardzo na miejscu. Europa to zupełnie inny krąg kulturowy, etniczny i językowy, także religijny, niż Turcja. Turkowie nie odwołują się w swojej tradycji historycznej do antyku czy europejskiego średniowiecza. Wszystkie osiągnięcia europejskie przyswoili sobie, a jakże, ale na tej samej zasadzie, co Japończycy: powierzchownie i tylko po to, by nadążyć za rozwojem gospodarczym i technologicznym świata. Ludy tureckie nawet nie są Indoeuropejczykami, jak praktycznie wszyscy Europejczycy. A historia raczej dzieliła Turcję i Europę, niż łączyła.
Dokoptowanie Turcji do UE to działanie wyłącznie polityczne - gdyż jeśli nie UE, to Turcja zbliży się albo do państw islamskich, albo do USA, w każdym przypadku dalej od UE i jej interesów (czytaj: interesów Niemców i Francji). Jednocześnie już zapowiada się obostrzenia wobec Turków, jak permanentny zakaz pracy dla nich w UE (zapewne zależy na tym szczególnie Niemcom, borykającym się z problemem olbrzymiej mniejszości tureckiej). Tak więc argument o tanich pracownikach z Turcji został już wytrącony przez samych zwolenników przystąpienia Turcji do UE.
Zresztą nie chciałbym, aby kraje Europy, w tym Polska, zostały zalane przez tanich pracowników z Turcji. Lepiej, by UE dawała pracę Polakom, którzy są równie chętni do tego, a dużo bardziej się asymilują ze społecznościami europejskimi. Polacy praktycznie nie tworzą w Europie oddzielnych gett i bardzo szybko włączają się w życie społeczne ich nowej ojczyzny. Turkowie zawsze zaś zachowują odrębność i zawsze są postrzegani jako 'obcy'.
Sądzę, że następny w kolejce będzie Izrael. W końcu tak Turcja, jak i Izrael, są w Eurowizji. Co świadczy o ciążeniu Europy w tym kierunku.

QUOTE
- włączenie Turcji to kolejny etap odtważania dawnego imperium rzymskiego (oczywiście nie dosłowny ale terytorialny), wię marginalizowania terenów między innymi takich jak nasze;

Nie sądzę, politycy europejscy nie myślą kategoriami odtwarzania Imperium Romanum. Główny powód to czy Turcja będzie razem z Europą, czy przejdzie do innego obozu politycznego.

QUOTE
- otwiera się lądowa droga do bogactw Bliskiego Wschodu, zamknięta po zajęciu Konstantynopola;

Także i teraz nic nie stoi na przeszkodzie by handlować z Turcją czy Bliskim Wschodem. Obecność Turcji w UE tu wiele nie zmieni. Ponadto 'bogactwa' Bliskiego Wschodu to stereotyp nie mający pokrycia w rzeczywistości: większość państw Bliskiego Wschodu to albo państwa ubogie (np. Egipt, Irak, Iran, etc.), albo państwa, gdzie większość dóbr jest skupionych w rękach najważniejszych rodzin (jak w Arabii Saud.) - które i tak głównie handlują z USA.

Prawa człowieka to tylko pretekst, by zaostrzyć warunki przyjęcia dla Turcji. Generalnie znów Niemcy i Francja chcą zrobić tak, by przyjęcie Turcji do UE było dużo korzystniejsze dla nich samych, niż dla samej Turcji (tak jak to było z krajami Europy Wsch. przyjętymi do UE). Zresztą perspektywa przyjęcia Turcji za 10 lat (mówi się o 2015 r.) to bardzo odległy czas. A tym czasem Turcja stanie się pieskiem na posyłki UE, który będzie realizował dyrektywy Unii i preferencyjnie ją traktował, za złudną perspektywę dobrobytu, jaki rzekomo ma zapewniać Unia. Caraz bardziej wyraźne staje się, że Unia to związek państw-satelitów, które są w mniejszym lub większym stopniu zależne do Francji i Niemiec, wymierzony politycznie i gospodarczo przeciw dominacji USA (a później może i Chin). Na tym interesie zyskują tylko nieliczni, reszta staje się jedynie klientelą tych potężniejszych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 12/10/2004, 8:59 Quote Post

Vitam

Pantwo to jeszcze ma troche do zrobienia. Ale prawa czlowieka to akurat cos co mozna zrobic szybciej niz w dziedzinie np. gospodarki. A nikt nie mowi, ze Turcje przylaczamy jutro. (Anakin)

Oby. I trzymam kciuki za tę ich robotę. Rzecz w tym, że w grę wchodzi mentalność ludzi, którzy rządzą / mają wpływ na rządy. A nie czarujmy się, zmiana mentalności to zmiana pokolenia.

turcjia ma inną religie czyli inną mentalnosc. (Mitrim)

A co, przepraszam, w Unii w towarzystwie krajów protestanckich, o silnym przywiązaniu do dobrej roboty, robią katolicy czy prawosławni z Grecji? To przecie też tak na dobrą sprawę inne religie.
Że banał, że stereotyp z tym połączeniem protestantyzmu i dobrej pracy? A co, stereotyp "islamskiego odmieńca" to może lepszy? wink.gif

A historia raczej dzieliła Turcję i Europę, niż łączyła. (TKM)

Podobnie jak Polskę i Niemcy, Irlandię i Anglię, Francję i Niemcy, Szwecję i Danię...

Ludy tureckie nawet nie są Indoeuropejczykami, (TKM)

Węgrzy i Finowie takoż.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 12/10/2004, 9:05 Quote Post

QUOTE
A historia raczej dzieliła Turcję i Europę, niż łączyła. (TKM)

Podobnie jak Polskę i Niemcy, Irlandię i Anglię, Francję i Niemcy, Szwecję i Danię...


Jednak państwa europejskie prawie przez całą historię stanowiły zgodny front wymierzony przeciw Turcji (i wcześniej Arabom). To nieporównywalne z lokalnymi wojnami między sąsiadami. To część wielowiekowego konfliktu Wschód-Zachód.

QUOTE
Ludy tureckie nawet nie są Indoeuropejczykami, (TKM)
Węgrzy i Finowie takoż.

Jednak doskonale zasymilowali się z narodami indoeuropejskimi i czerpią pełnymi garściami ze spuścizny grecko-rzymskiej i średniowiecznej. Finowie zawsze byli częścią Skandynawii - kulturowo i mentalnościowo, zaś Węgrzy zawsze byli silnie zakotwiczeni w stosunkach Europejskich i w europejskiej tradycji. Turcja zawsze była w opozycji do tych tradycji i wartości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 12/10/2004, 11:04 Quote Post

QUOTE(TKM @ Oct 12 2004, 10:05 AM)
Jednak państwa europejskie prawie przez całą historię stanowiły zgodny front wymierzony przeciw Turcji


gdyby taki front naprawde istnial Turcja nie utrzymalaby sie na naszym kontynencie przez te ponad 500 lat.
Turcja byla takim samym elementem gry "koncertu mocarstw" jak kazdy inny podmiot. Glownie jako sojusznik Francji w ich rozgrywkach z Habsburgami. Nie wspominajac o pozniejsza role kazdych planow antyrosyjskich (wojna krymska, I wojna swiatowa).

QUOTE(TKM @ Oct 12 2004, 10:05 AM)
...i czerpią pełnymi garściami ze spuścizny grecko-rzymskiej i średniowiecznej. Turcja zawsze była w opozycji do tych tradycji i wartości.


Szybko zapominamy, ze to wlasnie Polska w okresie renesansu i baroku (sarmatyzm) czerpala garsciami z kultury osmanskiej !
Handlowe i kulturalne zwiazku Turcja naszego kraju zdecydowanie przewazaja nad politycznymi konfliktami.

Na marginesie (bo nie jest to temat) niewiele bysmy naczerpali sie z mysli starozytnej Grecji gdyby nie wspomniani wyzej Arabowie.
rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Nazija
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 118
Nr użytkownika: 1.456

 
 
post 12/10/2004, 19:35 Quote Post

hmm co do tego że Turcja nie ma żadnych powiązań z historią grecko-rzymską i średniowieczną... No cóż... Jeśli uznamy że stolica wschodniego cesarstwa rzymskiego nie ma nic wspólnego z historią rzymską to OK, nie ma sprawy... Można sobie nie pamiętać i o tym, że Imperium Aleksandra Wlk. obejmowało prawie całą Turcję, więc nie ma żadnych powiązań z historią Grecjii (ktrórej trochę też wchodziło w jego skład).... Aha, no i taka rzecz związana dość mocno z chrześcijaństwem: wiecie kto podobno mieszkał w Efezie? cool.gif

QUOTE
Na marginesie (bo nie jest to temat) niewiele bysmy naczerpali sie z mysli starozytnej Grecji gdyby nie wspomniani wyzej Arabowie.

No i nic dodać nic ująć...

Po co te spory o różnice kulturowe?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Rothar
 

Primus Lictor
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.682
Nr użytkownika: 176

Krzysztof Bylinowski
Stopień akademicki: mgr nauk ekonom.
 
 
post 13/10/2004, 9:57 Quote Post

QUOTE(Nazija @ Oct 12 2004, 08:35 PM)
Po co te spory o różnice kulturowe?


Sam się nad tym dłuższy czas zastanawiam... Patrząc na sprawę geograficznie a nie kulturowo trzeba sobie zadać pytanie - czy Turcja jest państwem azjatyckim czy europejskim. Czy jeśli Unia ma być EUROPEJSKA to ma przyjmować do siebie państwa, których tylko 3% stanowi część europejską i są zróżnicowane kulturowo i religijnie od reszty Europy (nie mówiąc o wspomnianym wcześniej łamaniu praw człowieka). Powiecie, że się czepiam i że z tą Europejską to tylko nazewnictwo.

Trzeba jednak wybiec trochę w przyszłość. Unia Europejska dąży do coraz sileniejszej integracji i to nie tylko na polu gospodarczym. W najbliższym czasie jej struktury zaczną przypominać coraz bardziej państwo z silnie autonomicznymi krajami członkowskimi. I teraz pytanie - co jest jednym z większych problemów mocarstw rozległych terytorialnie? A właśnie zróżnicowanie kulturowe! Nie mam nic przeciwko emigrantom, którzy przybywają do Europy z różnych stron świata. Ale włączanie na siłę państwa, które od wielu wieków było w opozycji do polityki zachodnioeuropejskiej nie ma głębszego sensu.

QUOTE(Nazija @ Oct 12 2004, 08:35 PM)
hmm co do tego że Turcja nie ma żadnych powiązań z historią grecko-rzymską i średniowieczną... No cóż... Jeśli uznamy że stolica wschodniego cesarstwa rzymskiego nie ma nic wspólnego z historią rzymską to OK, nie ma sprawy...


Tyle, że zauważ kiedy to było? W starożytności owszem były związki z Europą Zachodnią silne. Ale potem w czasach Bizancjum występowała wręcz rywalizacja religijna między Wschodem i Zachodem. Potem gdy upadł Konstantynopol Turcy byli dla Europy zagrożeniem. Nawet kiedy ich imperium osłabło to przypomnijmy sobie co się działo podczas konstruowania Świętego Przymierza? Dopuszczono wszystkie niemal państwa - ale Turcja nie została przyjęta do koalicji. Była wyrzucona poza ten krąg państw europejskich. Czasy integracji kultury terenów obecnej Turcji i reszty Europy (wówczas głównie barbarzyńskiej) były bardzo odległe. Przez kilkanaście wieków wiele się zmieniło. Współcześnie zintegrować z Unią (ech... jakie modne sformułowanie) - Turcja może się jedynie na polu gospodarczym - na polu kulturowym różnice są zbyt duże.

Jeśli popatrzeć w przyszłość to straszy nie tylko ta wizja powstania quasi-państwa pod egidą Unii Europejskiej w skład której wchodzić będzie różna od nas Turcja.

Trzeba się również zastanowić co dalej? Załóżmy, że przyjmujemy Turcję do Unii. Ok, ale rozszerzenie Unii postępuje. I to nie tylko na kraje byłego bloku wschodniego. Póki co nikt nie wystąpił z takim wnioskiem do Unii ale popatrzcie na to co się dzieje na polu kultury i sportu w organizacjach tzw. "Europy". Pierwszy przykład: taka Eurowizja - słówko "Euro" zastanawia w nazwie jeśli zauważymy, że udział biorą poza państwami Europy również Turcja i Izrael. Drugi przykład tym razem sportowy: tzw. UEFA (Europejska Unia Związków Piłkarskich); członkowie, m.in.: Azerbejdżan, Izrael, Kazachstan, Turcja. Przykłady można mnożyć. Jaki z tego wniosek? Trzeba sobie może od początku wyjaśnić co uznajemy za obszar zainteresowania Unii tzw. Europejskiej. Bo jeśli tego nie zrobimy teraz,okaże się, że niedługo w kolejce do dostania karty członkowskiej w UE ustawi się kolejka państw, które są może nawet bardziej odmienne kulturowo od Turcji. Ale o tym oczywiście nie będziemy decydowali my, ale politycy, którzy zapewne wybiorą najkrótszą drogę szybkich, krótkofalowych rozwiązań, analizując jedynie względy gospodarcze.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

35 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej