Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najwybitniejszy wódz barbarzyńców ,
 
Najwybitniejszy wódz barbarzyńców
Boudika( Celtowie Brytyjscy) [ 5 ]  [11.11%]
Ambioryks(Celtowie Francuscy ,,Galowie") [ 1 ]  [2.22%]
Arminiusz (Germanie) [ 14 ]  [31.11%]
Wercyngetoryks (Celtowie Francuscy ,,Galowie") [ 18 ]  [40.00%]
Wiriatus(Iberowie i Celtiberowie) [ 6 ]  [13.33%]
Boiorix (Germanie) [ 1 ]  [2.22%]
Suma głosów: 45
Goście nie mogą głosować 
     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 24/12/2006, 10:20 Quote Post

QUOTE(simon13 @ 24/12/2006, 7:11)
Czyli podobny rodowód obydwu,różnica jest jedna:Wercyngetoryks przegrał a Arminiusz wygrał.Mimo to stawiam wodza Galów wyżej.
*



To zależy jak patrzeć przez pryzmat walki jaką prowadzili i jak się ona skończyła lub przez to jak sobie radzili podczas jednoczenia plemion. Wercyngetoryks miał trudniej z tępymi Gallami którzy by walczyli między sobą nawet kilka wieków. U Germanów zatargi szybciej zanikały. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.265
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 24/12/2006, 10:45 Quote Post

Arminiusz też przegrał - został później pobity przez Germanika, a kilka lat później zamordowany przez współplemieńców, któzy nei byli jeszcze gotowi na powstanie silnej władzy centralnej.
Również nie widzę zbyt wielkich zasług ani Wercyngetoryks,a ani Arminiusza w jednoczeniu skłóconych plemion do walki przeciwko Rzymowi. Przecież de facto to sami Rzymianie stworzyli zarówno sojusz Wercyngetoryksa, jak i koalicję Arminiusza.
Takze w zasadzie wszystko rozbija się o skutki poczynań obu wodzów. Powstanie Wercyngetoryksa to 700 legionistów poległych pod Gergowią, epopeja Alezji... - i nic więcej. Galia i tak została podbita. Natomiast skutki zwyciestwa Arminiusza w Lesie Teutoburskim są przemożne, o czym wszyscy doskonal wiemy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
simon13
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.149
Nr użytkownika: 22.678

Zawód: kobieta pracujaca
 
 
post 25/12/2006, 16:13 Quote Post

Dla mnie i tak Wercyngetoryks był wybitniejszym wodzem.Walka,którą toczył była przegrana ale walczył przeciw Cezarowi i w trudniejszych warunkach niż Arminiusz,który pokonał Warusa.Oczywiście,to wódz Cherusków wywarł większy wpływ na bieg historii w tym regionie jednak wciąż uważam,że miał trochę łatwiejsze zadanie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.265
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 25/12/2006, 16:20 Quote Post

I tu pojawia sie pytanie: czy fakt, że ktos porywa sie z motyką na słońce można uznać za przesłankę bycia wybitnym wodzem? wink.gif Dla mnie to dość absurdalne rozumowanie. Dowódca powinien być nade wszystko realistą.

Uważam zresztą, że Wercyngetoryks wcale nie był skazany na klęskę. Stanęło za nim pół Galii, zyskał sojuszników za Renem. Był zdolnym dowódcą, co pokazał pod Gergowią. Napotkał jednak na mur nie do przebicia - geniusz Cezara, który z pułapki, jaką miała być dla niego Alezja potrafił uczynić wielkie zwycięstwo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
simon13
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.149
Nr użytkownika: 22.678

Zawód: kobieta pracujaca
 
 
post 25/12/2006, 19:42 Quote Post

A czy Napoleon wojując z niemal całą Europą odebrał sobie prawo do nazywania go wybitnym?
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.265
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 26/12/2006, 0:06 Quote Post

Taktykiem wybitnym był jak najbardziej. Strategiem - niekoniecznie. Popełnił dwa wielkie strategiczne błędy: na imię im Hiszpania i Moskwa.
Poza tym Napoleon wcale nie porywał się z motyką na słońce. Walczył z niemal całą Europą i wygrywał. A potem popełnił właśnie te błędy, które kładą się cieniem na całym jego geniuszu i pozwalają w zasadzie go zakwestionować.

To samo można powiedzieć o Aleksandrze - fenomenalny taktyk, ale strateg kiepściutki, bo kierujący sie fantazjami, a nie realiami.

Takze uważam, że naprawdę wybitnymi wodzami byli twardzi realiści, tacy jak choćby Cezar. Obrał on sobie jeden osiągalny cel i zrealizował go. Podbił Galię. Gdy zobaczył, że wyprawy do Brytanii przekraczają jego możliwości, poprzestał na pokazaniu tamtejszym Celtom, gdzie ich miejsce. Tak samo postępował za Renem. Od początku do końca mierzyłzamiary na siły. Taki Aleksander na jego miejscu popędziłby pewnie i do Kaledonii, a potem za Łabę a może i Odrę. Pobiłby wszystkich po drodze tylko po to, aby zaraz i tak całe jego "dzieło" szlag trafił.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
simon13
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.149
Nr użytkownika: 22.678

Zawód: kobieta pracujaca
 
 
post 26/12/2006, 7:41 Quote Post

Mam tylko jedno ale:były,są i będą sprawy,za które walczy się nie zwracając uwagi na szanse zwycięstwa.Ponadto nikt nie powiedział Galom,że Cezar jest tak świetnym wodzem. smile.gif Zaś sam Juliusz popadł w lekkie zadufanie,co zaowocowało Idami Marcowymi,czyli jego realizm,w którymś miejscu się wypalił wink.gif .Napoleonowi wcale nie ujmuję talentu ale sytuacja późnego cesarstwa przypomina mi trochę położenie Polski po śmierci Chrobrego,czyli wszyscy na jednego.Nawet jeśli pojedyncze wojny kończono zwycięstwem to przybywało przeciwników w postaci pokonanych jak również państw zaniepokojonych potęgą Francji.Późnoświąteczne życzonka wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 14/01/2007, 17:01 Quote Post

Zagłosowałem na Aminiusza. Bitwa w Lesie Teutoburskim była jego wielkim zwycięstwem. Zniszczył wtedy 3 legiony rzymskie. Dzięki temu Rzymianie nie odważyli się przekroczyć Renu. A to ocalilło resztę Germanów. A tak poza konkursem myślę, że wodzem, który dał największego łupnia Rzymowi to Attyla. Ale to nie German, więc on się nie liczy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Ramzes89
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 26.909

Zawód: uczeñ
 
 
post 18/01/2007, 1:03 Quote Post

Wercyngetoryks:) Uważam, iż był odważnym człowiekiem stając na czele powstania Galów za to najbardziej go cenie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
gen. Haller
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 102
Nr użytkownika: 25.502

Norbert
Zawód: uczen
 
 
post 24/02/2007, 18:07 Quote Post

Waham się między Arminiuszem a Wercyngetoryksem ale chyba postawie na Arminiusza.

Pozdrawiam wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
simon13
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.149
Nr użytkownika: 22.678

Zawód: kobieta pracujaca
 
 
post 26/02/2007, 8:36 Quote Post

Arminiusza i Wercyngetoryksa oceniamy trochę intuicyjnie bo warunki w jakich działali za=nacznie od siebie odbiegały,a nie mamy okazji się przekonac jak poradziliby sobie po zamianie miejsc.Tak czy inaczej Wercyngetoryks jest moim faworytem;walczył przeciw Cezarowi,nawet zadał mu klęskę,czym bardzo niewielu mogło się pochwalic wink.gif ,obrał właściwą strategię,niestety rodacy nie pozwolili mu jej zrealizowac.Miał też ciężej ze względu na to iż jego władza nad Galami opierała się niemal wyłącznie na jego autorytecie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej