Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Excubiae Principis..., Ireneusz A. Łuć
     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.913
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 6/02/2011, 21:03 Quote Post

Ireneusz Adam Łuć - Excubiae Principis. Geneza i zadania żołnierzy kohort pretoriańskich w starożytnym Rzymie - recenzja

Pierwsza publikacja Ireneusza Adama Łucia[1] dotycząca kohort pretoriańskich ukazała się kilka ładnych lat temu[2]. Nie ukrywam, że po zapowiedzi Autora w jej Wstępie o planowanej kontynuacji czekałem na jej pojawienie się z wielką cierpliwością i ciekawością. Pomimo dosyć długiego oczekiwania czekanie opłacało się, gdyż w 2010 roku ukazała się poniżej recenzowana książka[3].

Autor podzielił swoją pracę na cztery rozdziały. Pierwszy z nich poświęcił na ukazanie „przodków” gwardii pretoriańskiej, rozpoczynając swoje rozważania od czasów królewskich, a kończąc na rządach Oktawiana. W drugim przedstawił najważniejsze obowiązki i zadania wykonywane przez pretorianów. Trzeci rozdział ukazuje germańskie oddziały gwardii (Germani corporis custodes). Ostatni zaś z nich przybliża nam biogramy prefektów pretoriańskich urzędujących w okresie od 2 r. p.n.e. do 69 n.e.

Przechodząc zaś do omówienia samej pracy. Na wstępie należy się pochwała dla Autora za poruszenie ciekawej tematyki jaką są początki i zadania wykonywane przez najbardziej znaną gwardię rzymską. Jeżeli chodzi o zawartość. To za najbardziej warte uwagi należy uznać trzy pierwsze rozdziały. Pierwszy przede wszystkim dlatego, że I.A. Łuć przedstawia czytelnikowi zarys dziejów pierwszych formacji gwardii w Rzymie – celeres, extraordinari i cohortes praetoriae, które były „przodkami” najbardziej znanej – pretoriańskiej. Tu warte odnotowania są struktura tego i czwartego rozdziału. Każdy podrozdział dzieli się na dwie zasadnicze części. Pierwszą opisowo-prezentującą dziejów danej formacji i drugą pełniącą funkcję podsumowującą. Drugi rozdział ukazuje czytelnikowi najważniejsze zadania gwardii, które po jego lekturze okazują się bardzo „monotonne”, gdyż ograniczają się przede wszystkim do ochrony osoby cesarza, a także działaniom zbrojnym, którym Autor poświęcił najwięcej miejsca. Przy tych drugich należą się słowa pochwały dla I.A. Łucia, który skupił się przy ich opisie przede wszystkim na udziale w nich kohort pretoriańskich, skracając pozostałe wątki bezpośrednio ich niedotyczące tylko do niezbędnego minimum. Tu można żałować, że Autor nie zdecydował się przedstawić tej kwestii trochę szerzej, ale najwidoczniej było to spowodowane skromnymi informacjami w źródłach. Skrótowo zostały ukazane inne obowiązki, do których możemy zaliczyć m.in. zwalczanie spisków. Trzeci rozdział jest w pewnych fragmentach podobny do drugiego, dlatego że opisywana w nim formacja złożona z Germanów była w wielu aspektach podobna do tytułowej. W którym ponadto przedstawiono dosyć szczegółowo historię i organizację jednostek gwardii germańskiej. Jeżeli chodzi o ostatni rozdział, poświęcony prefektom pretoriańskim, to jest on głównie zbiorem ich biogramów. Zainteresuje on przede wszystkim miłośników epigrafiki, na której w znacznej mierze oparł się Autor tworząc ten rozdział, ponieważ dla zwykłego czytelnika będzie po prostu nudy.

Autor wykorzystał w swojej pracy liczne materiały źródłowe (zarówno pisane jak i epigraficzne), które nie zostały umieszczone w tekście głównym, a w przypisach. Nie zostały one jednak przetłumaczone – pozostawiono je w łacińskim oryginale. Co należy uznać za dosyć znaczący minus, ponieważ osoby nie znające tego języka muszą zajrzeć do tłumaczeń bądź słownika. W pewien sposób rekompensuje to fakt umieszczenia ich w przypisach, dzięki czemu nietłumaczone fragmenty nie wybijają czytelnika z lektury. Jeżeli chodzi o styl Autora to pomimo jego naukowej formy jest przyjemny w odbiorze i nie powinien on przeszkadzać mniej wprawionemu czytelnikowi.

W pracy nie zauważyłem większych błędów poza pewną ilością literówek. Jedyną rzeczą, która popsuła mi trochę lektura było użycie określenie król brytyjski, a nie brytański, ale jest to rzecz, którą można wybaczyć, gdyż mogła wyniknąć z prostego przeoczenia.

Na Bibliografię pracy składa się trzynaście stron źródeł, artykułów i opracowań w języku polskim, angielskim, niemieckim, francuskim i włoskim. Ich liczba i różnorodność robi nie tylko pozytywne, ale i imponujące wrażenie i pokazuje trud Autora, który włożył on w swoją pracę. Sprawiając tym samym, że czytelnik ma doskonała bazę do rozpoczęcia własnych badań nad poruszanym przez niego w książce zagadnieniami.

Szata graficzna niniejszej pracy prezentuje się skromnie, ale dobrze. Składa się na niego trzynaście zdjęć przedstawiających płaskorzeźby ukazujące legionistów rzymskich oraz kilka monet. Tu należy się pochwała dla wydawcy za ich oryginalność. Za jedyny minus możemy uznać nieumieszczenie w pracy ani jednej mapy. Chociażby jednej ogólnej, na której Autor by zaznaczył miejsca związane z działalnością pretorianów.

Konkludując. Praca Ireneusza A. Łucia jest warta polecenia dla każdego miłośnika zarówno starożytności jak i wojskowości. Z jednej strony otrzymuje on dobre kompendium wiedzy o genezie jednej z najsłynniejszej formacji gwardyjskiej w dziejach. Z drugiej natomiast otrzymuje porządny przewodnik po jej zadaniach nie tylko wojskowych czy reprezentacyjnych, oparty na bogatej literaturze i bazie źródłowej. Mogą do niej zajrzeć również ci, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z antyczną wojskowością, chcący spojrzeć na nią z innej strony.

Plus minus:

Na plus:

+ tematyka
+ styl Autora
+ bibliografia
+ ilustracje
+ wykorzystany bogaty materiał źródłowy (pisemny i epigraficzny)
+ struktura rozdziałów
+ umieszczenie nietłumaczonych fragmentów źródeł w przypisach

Na minus:

- trochę literówek i jedna wpadka językowa
- brak map
- opis działań militarnych mógł zostać przedstawiony szerzej
- nietłumaczone fragmenty źródeł

Tytuł: Excubiae Principis. Geneza i zadania żołnierzy kohort pretoriańskich w starożytnym Rzymie
Autor: Ireneusz Adam Łuć
Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania: 2010
ISBN/EAN: 979837171618
Liczba stron: 226
Oprawa: miękka
Cena: ok. 30 zł
Ocena recenzenta: 9/10

[1] Jest adiunktem w Zakładzie Historii Starożytnej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jest uczestnikiem projektu Legio XIIII odtwarzającego postacie rzymskich legionistów. Legio XIIII to w pełni umundurowany i uzbrojony kilkunastoosobowy oddział, który odwołuje się do tradycji istniejącego rzymskiego Legionu XIV. Jest jedną z niewielu tego typu grup re-enactment w Polsce i jedną z wielu podobnych działających na świecie za: http://www.wanax.pl/index.php?p706,oddzial...rozytnym-rzymie [dostęp na: 31.01.2011]
[2] Oddziały pretorianów w starożytnym Rzymie, Lublin 2004.
[3] W tymże roku ukazała się jeszcze jego druga publikacja - Boni et Mali Milites Romani. Relacje między żołnierzami wojsk rzymskich w okresie Wczesnego Cesarstwa

Oryginał dostępny na: historia.org.pl/index.php

Zapraszam do lektury i do dyskusji nad pracą Ireneusza A. Łucia.

Pozdrawiam,
DW

Ten post był edytowany przez Anders: 8/02/2011, 10:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Wieniec
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 589
Nr użytkownika: 29.073

 
 
post 6/02/2011, 23:41 Quote Post

Proszę mi wybaczyć wyrażenie, ale wymienione minusy są momentami kuriozalne. Jeżeli bowiem książka traktuje o korzeniach tej formacji oraz zadaniach, to dlaczego miałyby się w niej znaleźć mapy confused1.gif

Opis działań militarnych miał służyć uargumentowaniu wniosków natury ogólnej - to przecież nie monografia bitwy czy kampanii. Moim zdaniem zbyt wiele w książkach o organizacji pisze się nie do końca na temat (właśnie o kampaniach), zamiast się na nim skupić, ale, jak wiadomo, tak jest łatwiej.

Dlatego też książkę oceniam bardzo wysoko. Co do ewentualnych minusów, to każdy rzecz jasna może mieć swoje zdanie wink.gif

Ten post był edytowany przez Wieniec: 6/02/2011, 23:41
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.009
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/02/2011, 0:00 Quote Post

Po przeczytaniu spisu treści ma się wrażenie, że ujęte zostały wszelkie możliwe aspekty tej służby. Zapowiada się bardzo ciekawie...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.913
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 7/02/2011, 0:24 Quote Post

QUOTE(Wieniec @ 6/02/2011, 23:41)
Proszę mi wybaczyć wyrażenie, ale wymienione minusy są momentami kuriozalne. Jeżeli bowiem książka traktuje o korzeniach tej formacji oraz zadaniach, to dlaczego miałyby się w niej znaleźć mapy  confused1.gif

Opis działań militarnych miał służyć uargumentowaniu wniosków natury ogólnej - to przecież nie monografia bitwy czy kampanii. Moim zdaniem zbyt wiele w książkach o organizacji pisze się nie do końca na temat (właśnie o kampaniach), zamiast się na nim skupić, ale, jak wiadomo, tak jest łatwiej.

Dlatego też książkę oceniam bardzo wysoko. Co do ewentualnych minusów, to każdy rzecz jasna może mieć swoje zdanie  wink.gif
*



Osobiście mi ten fakt nie przeszkadza, ale dla zwykłego odbiorcy można by było zainwestować w jedną mapkę ogólną wink.gif Na pewno by to książce nic nie zaszkodziło wink.gif

Co do kwestii militarnych zgadzam się. Chodziło mi o to, że Autor mógł tylko poszerzyć te kwestie związanymi z pretorianami, które moim zdaniem mogłyby być trochę dłuższe.

Pozdrawiam,
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.009
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/02/2011, 0:35 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 7/02/2011, 0:24)
Osobiście mi ten fakt nie przeszkadza, ale dla zwykłego odbiorcy można by było zainwestować w jedną mapkę ogólną wink.gif Na pewno by to książce nic nie zaszkodziło wink.gif

A co w/g Kolegi taka mapka miałaby przedstawiać przy takim temacie?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.340
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 7/02/2011, 8:18 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 7/02/2011, 1:35)
A co w/g Kolegi taka mapka miałaby przedstawiać przy takim temacie?
*

Też mam wątpliwości co do argumentu mapki, ale takowa mogła przedstawiać np. miasto Rzym i położenie koszar pretorianów, a druga np. same koszary.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.913
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 7/02/2011, 9:59 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 7/02/2011, 0:35)
QUOTE(Damian W. @ 7/02/2011, 0:24)
Osobiście mi ten fakt nie przeszkadza, ale dla zwykłego odbiorcy można by było zainwestować w jedną mapkę ogólną wink.gif Na pewno by to książce nic nie zaszkodziło wink.gif

A co w/g Kolegi taka mapka miałaby przedstawiać przy takim temacie?
*



Wystarczyłaby w zupełności mapka ukazująca najważniejsze miejsca związanych jakoś z pretorianami typu bitwy, akcje antyspiskowe itp.

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar @ 7/02/2011, 8:18)
QUOTE(emigrant @ 7/02/2011, 1:35)
A co w/g Kolegi taka mapka miałaby przedstawiać przy takim temacie?
*

Też mam wątpliwości co do argumentu mapki, ale takowa mogła przedstawiać np. miasto Rzym i położenie koszar pretorianów, a druga np. same koszary.
*



Kolega podał bardzo dobry przykład smile.gif

Pozdrawiam,
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.056
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 7/02/2011, 11:08 Quote Post

Ewentualnie plan Rzymu z miejscami zawiązywania spisków przez pretorianów smile.gif Ale zupełnie poważnie, jeśli z treści nie wynika, że mapka jest potrzebna, nie ma co jej (ich) wstawiać na siłę, książkowe mapy cesarstwa są nudne smile.gif Np. jeśli autor pisał o miejscach skąd pochodzili pretorianie, jak w swojej monografii "Oddziały pretorianów w starożytnym Rzymie, Lublin 2004, to tam były jakieś 2 mapki - Italii i Cesarstwa z tymi miejscami, co więcej były nawet wykresy słupkowe!
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 7/02/2011, 11:18 Quote Post

Czasem jest też tak, że wstawiane są mapki, które w ogóle nie pasują do treści książki. Dlatego, jak piszą przedmówcy, lepiej by takowej nie było, bo to tylko świadczy na niekorzyść publikacji. Druga sprawa jest taka, że mapka czasami odwraca uwagę na moment czytelnia od treści książki i przez to doprowadza do wybicia z wątku. Jeśli taka mapka jest nic nie warta - podwójnie to działa na niekorzyść pracy! Nic na siłę zatem. A nawiązując do recenzowanej pracy i znawstwa tematyki jej Autora, pozwólmy decydować Jemu właśnie, a przede wszystkim postarajmy się o zaufanie do Niego. On wie co robi! wink.gif

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.913
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 7/02/2011, 11:50 Quote Post

QUOTE(Vapnatak @ 7/02/2011, 11:18)
Czasem jest też tak, że wstawiane są mapki, które w ogóle nie pasują do treści książki. Dlatego, jak piszą przedmówcy, lepiej by takowej nie było, bo to tylko świadczy na niekorzyść publikacji. Druga sprawa jest taka, że mapka czasami odwraca uwagę na moment czytelnia od treści książki i przez to doprowadza do wybicia z wątku. Jeśli taka mapka jest nic nie warta - podwójnie to działa na niekorzyść pracy! Nic na siłę zatem. A nawiązując do recenzowanej pracy i znawstwa tematyki jej Autora, pozwólmy decydować Jemu właśnie, a przede wszystkim postarajmy się o zaufanie do Niego. On wie co robi! wink.gif

vapnatak
*



Prawda. Dlatego sądziłem raczej o jednej, ale konkretnej wink.gif Ja w zasadzie mapki omijam i wracam do niej po lekturze wink.gif Kwestia przyzwyczajenia tu wychodzi wink.gif Zgadzam się smile.gif Jednakże drobne sugestie od czytelnika nie zaszkodzą wink.gif Od Autora by zresztą zależało jako twórcy ostateczna decyzja w tej kwestii wink.gif

Pozdrawiam,
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 7/02/2011, 11:56 Quote Post

Z tym, że ja nie generalizuję. Mapki są jak najbardziej mile widziane w książkach, z tym że sztuką jest dobranie takich, które będą wspaniale nawiązywać do treści, a jeszcze większą, jeśli umiejscowione będą tak, że swą obecnością nie będą przeszkadzały w lekturze. Zawsze dobrze jest, jeśli mapek jest kilka (jeszcze lepiej jeśli będą one powtórzone i wstawione w różne miejsca książki). Ale najlepiej, IMHO, jest kiedy mamy do dyspozycji jedna wielka mapkę, rozkładana, na dobrej jakości papierze, czytelną i umiejscowioną na końcu pracy.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.913
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 7/02/2011, 12:05 Quote Post

QUOTE(Vapnatak @ 7/02/2011, 11:56)
Z tym, że ja nie generalizuję. Mapki są jak najbardziej mile widziane w książkach, z tym że sztuką jest dobranie takich, które będą wspaniale nawiązywać do treści, a jeszcze większą, jeśli umiejscowione będą tak, że swą obecnością nie będą przeszkadzały w lekturze. Zawsze dobrze jest, jeśli mapek jest kilka (jeszcze lepiej jeśli będą one powtórzone i wstawione w różne miejsca książki). Ale najlepiej, IMHO, jest kiedy mamy do dyspozycji jedna wielka mapkę, rozkładana, na dobrej jakości papierze, czytelną i umiejscowioną na końcu pracy.

vapnatak
*



Prawda to jedna z najcięższych sztuk wink.gif Pomarzyć zawsze można o takiej mapie wink.gif

Pozdrawiam,
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 7/02/2011, 13:32 Quote Post

Niekoniecznie! Czytałem ostatnio książkę, która posiada takowe dwie plus jedna "zwykłą". smile.gif

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.009
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/02/2011, 13:49 Quote Post

Nie wiecie czy książka jest dostępna w księgarniach czy tylko w sprzedaży wysyłkowej?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.416
Nr użytkownika: 26.201

JAKUB
Zawód: dziennikarz
 
 
post 7/02/2011, 14:01 Quote Post

Widzę, że Empik ma to w sprzedaży: http://www.empik.com/szukaj/produkt?qtype=...y=all&x=39&y=19 Matras też: http://www.matras.pl/catalogsearch/result/...BCytnym+Rzymie+
Po prostu, uprzednio zamów to u nich a oni Ci to załatwią. Ty przychodzisz do nich i płacisz za książę.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej