Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Aleksander i gospodarka
     
k.jurczak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.014
Nr użytkownika: 17.051

BANITA
Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 20/02/2008, 23:00 Quote Post

Jeśliby chcieć analizować wpływ rzucenia masy pieniędzy na gospodarke to wypadałoby sie najbardziej przyjrzeć Macedonii do której wrócili sami bogaci żołnierze. Czytałem kiedyś o przypadku, ze że z 10 tys Macedończyków kazdy wrócił z jednym talentem, daje to sume 10 tys talentów z 50 tys jakie Aleks znalazł w Suzach.

QUOTE
Tezauryzacja, prowadzona przez Persów była ekonomicznie bezsensowna,

Trudno powiedziec zeby była tak bezsensowna. Aleksander znalazł w Suzach 50 tys talentów ale gromadzonych przez 200 lat! Tymczasem rocznie wpływało tam jakieś 10 tys talentów co daje niewielkie oszczędności na kazdy rok, bodajze ok 2,5 %. Mysle że najbardziej negatywne skutki mógłby mieć niekorzystny bilans handlowy, ale z im Persja handlowała? Pewnie z Kartaginą poprzez Fenicjan oraz z Helladą, do tego trzeba doliczyć koszt najemników greckich którzy potem wracali z kasą do ojczyzny

Z drugiej strony możliwe że w skarbcu byłoby wiecej a Persowie co roku zostawiali sobie wiecej niz 2,5 % ale zdarzały im sie w historii nadzwyczajne wydatki zwiazane z wojnami albo budowlami. Możliwe ze w czasie wojen wypływ gotówki ze skarbca był podobny do tego z czasów Aleksandra.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
xprzem
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 26
Nr użytkownika: 42.615

Przemek Kozlowski
Stopień akademicki: magister
 
 
post 10/03/2008, 13:15 Quote Post

QUOTE(Olek77 @ 5/01/2008, 16:26)
Drodzy , Proszę o Wasze opinie i wsparcie w wiedzy w temacie- jakim ekonomistą mógł być Aleksander?. Czy zasługa jego fenomenu była to wyłącznie wiedza militarna czy miał coś w sobie ze stratega finansowego ? czy tylko jego łupy wojenne gwarantowały ciągłość podbojów, czy inne czynniki gospodacze wspierały jego działania wojenne ?
Proszę o Wasze wypowiedzi i wskazówki źródła wiedzy na powyższe pytania. Z góry dziekuje, Olek.
*


Wprowadzając wielki ilości złota Aleksander ożywił gospodarkę Perską ,której zmorą była deflacja ,a reszty dokonali kupcy i finansiści Greccy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Jiraiya
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 41.997

 
 
post 10/03/2008, 16:06 Quote Post

A zakładanie (co prawda robił to raczej z czystej próżności, ale jednak) miast nie sprzyjało przypadkiem rozwojowi handlu?????

Tak np. Aleksandria (mam na myśli tę w Egipcie) stała się swoistym "centrum handlowym". Aczkolwiek uważam, że Aleksander świadomie nie przyczynił się do rozwoju gospodarki...
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 10/03/2008, 19:51 Quote Post

QUOTE
Aleksander znalazł w Suzach 50 tys talentów ale gromadzonych przez 200 lat!
Ale takich skarbców było o wiele więcej. A ile znalazł w Persepolis?
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
bushido
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 39.266

Bartek
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pedagog
 
 
post 12/03/2008, 12:12 Quote Post

Również Paul Cartledge pisze o rozwoju gospodarczym podbitego imperium perskiego po wprowadzeniu w obieg kruszców z Suzy i Persepolis. Możemy polemizować jedynie na temat tego na ile Aleksander był świadomy tego procesu, bo sam pozytywny efekt jest faktem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Antoniuss
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 268
Nr użytkownika: 42.953

Sir Xarthras 87
Stopień akademicki: Magister militum
Zawód: Stra¿nik na stra¿y
 
 
post 26/02/2009, 23:36 Quote Post

Aleksander nie był wcale takim beznadziejnym ekonomistą - miał całkiem ciekawe plany dotyczące np. odrodzenie rolnictwa w Mezopotamii przez tworzenie kanałów irygacyjnych, podbój Arabii w celu ułatwienia handlu między Egiptem a Persją i całą masę innych, chociaż większośc z nich została w sferze planów (a może marzeń?) gdyż za bardzo był pochłonięty kolejnymi przygodami. Ale same te plany świadczą o tym że ekonomia nie była dla niego obojętna?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
ronin12
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 149
Nr użytkownika: 58.832

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 27/09/2009, 15:43 Quote Post

Większość kolegów zapomniała, że ekonomia to nie tylko gospodarka pieniężna, także inwestycje i polityka prorozwojowa, a w tym Aleksander był jednym z największych władców w dziejach mimo b. krótkiego czasu do dyspozycji.
Miasta - większośc zakładanych Aleksandrii stawała się centrami rozwoju gospodarczego i handlowego, niektóre do dzisiaj. Wszystkie zaś dzięki wprowadzeniu najsprawniejszej wówczas cywilizacji greckiej zapewniały szybki rozwój całych państw, np. Egipt, Baktria, Syria.
Najlepszym dowodem na to, jak bardzo Aleksander wyprzedzał ówczesne czasy był plan podboju Arabii, dotyczyło to wcale nie pustynii z beduinami, a dzisiejszego Omanu, który był niezbędny do szerokich kontaktów handlowych morzem z Indiami. Połączone z budową ogromnej floty handlowej i przesiedleniem Fenicjan, najlepszych żeglarzy starożytności do Zatoki Perskiej stanowiło przedsiewzięcie, do którego zbliżyli sie dopiero Arabowie 1000 lat póżniej. Jeśli uwzglednimy poczatek robót przy odkopaniu kanału Nil-Morze Czerwone otrzymamy plan iwestycyjny umozliwiający bezpośrednie kontakty handlowe od Aleksandrii do Indii i dalej, podobnemu do niego nie znajdzie się wiele w całych dziejach.
W takim wymiarze odbudowa Babilonu czy systemu nawadniajacego Mezopotamii może być zaliczona do drobiazgów.
W nawiasie - uczeni podliczają zdobycze Aleksandra na ok. 180 tys. talentów(ok. 6 tys. ton metali szlachetnych), przy tych liczbach zdobycze Hiszpanów to mały ułamek, pobił niewątpliwie rekord wszechczasów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 27/09/2009, 16:52 Quote Post

QUOTE(ronin12)
Najlepszym dowodem na to, jak bardzo Aleksander wyprzedzał ówczesne czasy był plan podboju Arabii, dotyczyło to wcale nie pustynii z beduinami, a dzisiejszego Omanu, który był niezbędny do szerokich kontaktów handlowych morzem z Indiami.
Bez przesady. smile.gif
Ów "wyprzedzający swoje czasy plan" był już realizowany dwa tysiące lat wcześniej przez Sargonidów, zas kontakty handlowe Mezopotamii z doliną Indusu trwały w najlepsze już w V-IV tysiącleciu pne (Roux "Mezopotamia" s. 26).
Zresztą, do Mezopotamii za Sargona z Akadu dochodziły statki z doliny Indusu nawet gdy nie miał w garści Omanu, ponieważ ten region został podbity dopiero przez Manisztusu (Roux ibid. s. 132).

QUOTE
Jeśli uwzglednimy poczatek robót przy odkopaniu kanału Nil-Morze Czerwone otrzymamy plan iwestycyjny umozliwiający bezpośrednie kontakty handlowe od Aleksandrii do Indii i dalej, podobnemu do niego nie znajdzie się wiele w całych dziejach.
Jesli uwzglednimy, ze kanał ten został wykopany już przez Dariusza I, to wcale nie będzie to takie nowatorskie. Ponadto w epoce hellenistycznej wykopał go Filadelfos, zaś do handlu z Indiami Ptolemeusze nie potrzebowali Omanu (i tak będącego poza ich zasięgiem) z tego względu, ze wykorzystywali monsuny do żeglowania bezpośrednio z Morza Czerwonego do Indii (od końca II w pne, Casson "Starożytni żeglarze" 204-206). I Fenicjan nie musieli przesiedlać...
Nie przypominam sobie zresztą skąd informacja o rozpoczęciu przez Aleksandra przekopywania (czy odnawiania, whatever) kanału między Nilem i Morzem Czerwonym. Pasiut "Działania morskie i flota Aleksandra Wielkiego" s. 132 w kontekście rozważań nad budową tego kanału twierdzi wręcz że "w przekazach źródłowych brak jest wzminaki o takim zamierzeniu Aleksandra".
Mógłbym prosić o podanie z jakiego źródła pochodzi ta informacja?

Ten post był edytowany przez sargon: 27/09/2009, 17:27
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
ronin12
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 149
Nr użytkownika: 58.832

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 3/10/2009, 20:58 Quote Post

Zgoda, już Sumerowie prowadzili handel z Doliną Indusu, wykorzystując Oman jako stację pośrednią, jednak potem morska drogę do Indii dokładnie zapomniano, Persowie zresztą byli równie "żeglarskim" narodem, co Rzymianie, dlatego flota Nearchosa nie miała żadnego pilota znającego ocean( przynajmniej nie czytałem o nim).
Dla sprawnego zaopatrzenia i ochrony flot pływających do Indii z Mezopotamii i Egiptu niezbedne było opanowanie terytoriów obecnego Omanu i Jemenu, bez tego rejsy Jawanów były tylko nielicznymi, prywatnymi działaniami, niezależnie od tego, iż dopływali podobno aż do Malajów.
O ile pamiętam,o planie odnowienia Kanału wspominał Hammond, natomiast z kanałem łączącym Morze Czerwone z wschodnią odnogą Nilu były stałe problemy, ponieważ muł nilowy corocznie go wypełniał i przy osłabieniu władz w krótkim czasie nie nadawał się do użytku. Sam kanał był jednak tylko jednym z elementów wielkiego planu połączenia krajów morza Śródziemnego z Oceanem Indyjskim i jego baśniowymi dla Greków krainami, a następcy, czyli Diadochowie, Rzymianie i Bizantyjczycy nie potrafili nawet zbliżyć się przez 1000 lat do jego rozmachu i przenikliwości.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 4/10/2009, 8:46 Quote Post

QUOTE(ronin12)
Zgoda, już Sumerowie prowadzili handel z Doliną Indusu, wykorzystując Oman jako stację pośrednią, jednak potem morska drogę do Indii dokładnie zapomniano, Persowie zresztą byli równie "żeglarskim" narodem, co Rzymianie, dlatego flota Nearchosa nie miała żadnego pilota znającego ocean( przynajmniej nie czytałem o nim).
Nie, nie miał.
Persowie wielkimi żeglarzami nie byli, ale pomijając już przykład Setaspesa (bo z Indiami nic wspólnego nie miał), Dariusz I wszak wysłał na rekonesans Skylaksa z Karyandy, by się przekonać gdzie uchodzi Indus. Swoją drogą, Skylaks nie wpłynął do Zat. Perskiej, tylko wrócił przez Morze Czerwone opływając Arabię.

QUOTE
Dla sprawnego zaopatrzenia i ochrony flot pływających do Indii z Mezopotamii i Egiptu niezbedne było opanowanie terytoriów obecnego Omanu i Jemenu, bez tego rejsy Jawanów były tylko nielicznymi, prywatnymi działaniami, niezależnie od tego, iż dopływali podobno aż do Malajów.
Nie było to potrzebne, czego dowodem regularne rejsy z Egiptu do Indii za panowania Ptolemeuszy (za Imperium Rzymskiego zresztą też). Głównie dlatego, ze od II w pne odbywały się na wskroś przez Ocean Indyjski.
Wbrew temu co twierdzisz, nie były to rejsy nieliczne (ok. 20 statków rocznie) i bynajmniej nie tylko rejsy prywatne. Także państwowe, organizowane przez władze, co łatwo można wyczytać u Strabo II, 3.4.

QUOTE
O ile pamiętam,o planie odnowienia Kanału wspominał Hammond
Wspominac o planie to sobie mógł - jestem ciekaw na podstawie jakiego źródła, bo Pasiut twierdzi, zę takiego nie ma. Tak w ogole to Hammond wspominał w jakiej książce, może strona?
Zresztą wcześniej nie pisałeś o planach, tylko wręcz o początku robót przy odkopaniu kanału, to dość znacząca różnica.

QUOTE
Sam kanał był jednak tylko jednym z elementów wielkiego planu połączenia krajów morza Śródziemnego z Oceanem Indyjskim i jego baśniowymi dla Greków krainami, a następcy, czyli Diadochowie, Rzymianie i Bizantyjczycy nie potrafili nawet zbliżyć się przez 1000 lat do jego rozmachu i przenikliwości.
Jakoś sobie nie przypominam by za Aleksandra istniał handel morski obszaru śródziemnomorskiego z Indiami rozwinięty na taką skalę jak za Ptolemeuszy, nie mówiąc o jego wielkości za Imperium Rzymskiego (za Augusta 120 statków rocznie na trasie Morze Czerwone - Indie. I to tylko dane dla jednego portu - Myos Hormos, a były jeszcze dwa inne. Casson "Starożytni zeglarze" s. 248).
Co do samego kanału, to jak na razie nie podałęś żadnego źródła, które w ogóle potwierdzałoby, że myśl przekopania kanału (czy też raczej, odnowienia), nie mówiąc o rozpocząciu robót, w ogóle powstała w głowie Aleksandra.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
ronin12
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 149
Nr użytkownika: 58.832

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 10/10/2009, 16:41 Quote Post

Parę uwag nt. handlu z Indiami :
-oczywiście, że za A. nie istniał taki handel, dopiero w ostatnim roku panowania rozpoczął na wielka skalę przygotowania do niego, a poźniej szybko o sprawie zapomniano.
-te 20 statków rocznie, a nawet rejsy w czasach Rzymskich to jednak zupełnie inna skala, przypomnę,że A. planował wysłać flotę rzędu kilkuset statków oraz przesiedlić cały naród najlepszych żeglarzy, aby rozwinąć handel na Oceanie.Faktem jest, że główny szlak miał prowadzić przez Zatokę Perską, co było znacznie krótszą i łatwiejszą trasą od Egipskiej, która miała pełnić rolę drugorzędną, natomiast zamnknięcie Mezopotamii uczyniły ją jedyną.
-gdyby następne imperia naprawdę chciały rozwinąć podróże na Oceanie, musieliby założyć dużą bazę w Jemenie, jeśli nie zdobyć go w całości, inaczej stale byli narażeni na ataki piratów i problemy logistyczne, doświadczyła tego choćby Kleopatra. Słyszałem tylko o jednej, rzymskiej próbie, która padła po zaginięciu legionu na pustyni.
- ciekawym pytaniem jest, co zrobił Dariusz z wiedza uzyskaną po tym rekonesansowym rejsie, prawda?
- na koniec sprawa Kanału, widzę,że koledzy nie odpuszczą ; pamiętam, iż przeczytałem, że A. wysłał lub planował wysłanie do Egiptu geodetów w ramach ogólnego planu, ponieważ troche ich czytałem, nie pamiętam, w której książce i na ile ta informacja była wiarygodna, z drugiej strony Grecy na pewno wiedzieli o kanale, który był co pewien czas odkopywany z mułu i piasku, więc logiczne jest założenie, że przy tej skali zamierzeń jego ponowne otwarcie byłoby naturalne.
Egipt miał być bazą operacji przeciw Kartaginie, zasadnicze prace dla usprawnienia jego gospodarki i szlaków transportowych A. mógł podjąć dopiero po powrocie do niego, w momencie śmierci zajmował się Mezopotamią i Arabami nad Zatoką Perską, tamten cel był nastepny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 10/10/2009, 17:35 Quote Post

QUOTE(ronin12)
- ciekawym pytaniem jest, co zrobił Dariusz z wiedza uzyskaną po tym rekonesansowym rejsie, prawda?
O tym Herodot nie pisze, jednak najprawdopodobniej Dariusz po prostu się dowiedział gdzie wpada Indus i że można dopłynąć od Indusu do zat. Perskiej i Morza Czerwonego.

QUOTE
-oczywiście, że za A. nie istniał taki handel, dopiero w ostatnim roku panowania rozpoczął na wielka skalę przygotowania do niego, a poźniej szybko o sprawie zapomniano.
Tak myslałem.
Znaczy się ów rozmach Aleksandra jedynie w jego marzeniach (czy też ewentualnych planach) mógł przewyższać poźniejszy - cóż, planowac jest łatwo, jeszcze łatwiej snuć fantazje o tym co by mogło być. Trudniej wykonać czy uzasadnić przypuszczenia.

QUOTE
-te 20 statków rocznie, a nawet rejsy w czasach Rzymskich to jednak zupełnie inna skala, przypomnę,że A. planował wysłać flotę rzędu kilkuset statków oraz przesiedlić cały naród najlepszych żeglarzy, aby rozwinąć handel na Oceanie.Faktem jest, że główny szlak miał prowadzić przez Zatokę Perską, co było znacznie krótszą i łatwiejszą trasą od Egipskiej, która miała pełnić rolę drugorzędną, natomiast zamnknięcie Mezopotamii uczyniły ją jedyną.
Kilkaset statków? I to jak rozumiem na dokładkę rocznie kilkaset statków, bo inaczej nie jesteśmy w stanie porownać skali? Zródło proszę.

QUOTE
-gdyby następne imperia naprawdę chciały rozwinąć podróże na Oceanie, musieliby założyć dużą bazę w Jemenie, jeśli nie zdobyć go w całości, inaczej stale byli narażeni na ataki piratów i problemy logistyczne, doświadczyła tego choćby Kleopatra. Słyszałem tylko o jednej, rzymskiej próbie, która padła po zaginięciu legionu na pustyni.
Kompletna nieprawda. Jemen nie był w ogole potrzebny do żeglugi Egipt-Indie przy wykorzystaniu monsunów, czego dowodzono przez kilkaset lat - po wyjściu z Morza Czerwonego statki cięły prosto do Indii. Odnośnie piratów to na Morzu Czerwonym podejmowano odpowiednie środki zaradcze (oddzialy łuczników i flota wojenna - przynajmniej dla okresu rzymskiego, Casson "Starozytni żeglarze" s. 248; dla ptolemejskiego brak danych poza tym, ze utworzono specjalny urząd inspektora ds. Morza Czerwonego i Oceanu Indyjskiego "epi tes Erythras kai Indikes Thalasses" - Russo "Zapomniana rewolucja" s. 129 przyp. 67), zaś na Oceanie żeglowano z dala od brzegu, więc nie obawiano się piratów.

QUOTE
- na koniec sprawa Kanału, widzę,że koledzy nie odpuszczą ; pamiętam, iż przeczytałem, że A. wysłał lub planował wysłanie do Egiptu geodetów w ramach ogólnego planu, ponieważ troche ich czytałem, nie pamiętam, w której książce i na ile ta informacja była wiarygodna, z drugiej strony Grecy na pewno wiedzieli o kanale, który był co pewien czas odkopywany z mułu i piasku, więc logiczne jest założenie, że przy tej skali zamierzeń jego ponowne otwarcie byłoby naturalne.
Czyli źródła brak o tym, ze Aleksand miał choćby w planach udowę kanału, nie mówiąc o rozpoczęciu prac.
Takie założenie, to pozbawiona podstaw źródłowych spekulacja.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
ronin12
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 149
Nr użytkownika: 58.832

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 10/10/2009, 18:58 Quote Post

Pytanie o działanie Dariusza było rodzajem żartu, po prostu Persowie nie zrobili nic, aby rozwinąć jakąkolwiek żeglugę po Oceanie, mając przy nim większośc brzegów swego imperium.
- źródła - choćby "Dzieje Grecji" Hammonda, dodam dla jasności ,że Aleksander wcale nie tylko planował, ale i był w trakcie realizacji swoich planów. Wiązało się to z planem zdobycia Arabii, według historyków kazał zbudować w częściach w Fenicji do 1000 statków i okrętów, spławić Eufratem i zmontować je na brzegu Zatoki perskiej, ich załogę mieli stanowić Fenicjanie, którzy ten plan wprowadzali w życie i mieli pozostać w Zatoce na stałe dla ich obsługi. Liczba 1000 wydaje mi sie za bardzo "okrągła" dlatego mówię o kilkuset.
Jasnym więc celem wyprawy na Arabię był Oman, a nie pustynie w środku, w drugim rzędzie Jemen dla dodatkowej drogi do Egiptu.
- Upieram się niestety przy zdaniu, że bez porzadnej bazy na wejsciu na Ocean cała żegluga była znacznie trudniejsza i niebezpieczna. Pewnym potwierdzeniem może być fakt, że znajomość Indii, masowość kontaktów z nimi oraz samej drogi była w Rzymie minimalna, znacznie popularniejszy był "szlak jedwabny" pewnie dlatego, że lądowy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 10/10/2009, 19:17 Quote Post

QUOTE(ronin12)
- źródła - choćby "Dzieje Grecji" Hammonda, dodam dla jasności ,że Aleksander wcale nie tylko planował, ale i był w trakcie realizacji swoich planów. Wiązało się to z planem zdobycia Arabii, według historyków kazał zbudować w częściach w Fenicji do 1000 statków i okrętów, spławić Eufratem i zmontować je na brzegu Zatoki perskiej, ich załogę mieli stanowić Fenicjanie, którzy ten plan wprowadzali w życie i mieli pozostać w Zatoce na stałe dla ich obsługi. Liczba 1000 wydaje mi sie za bardzo "okrągła" dlatego mówię o kilkuset.
Hammond, świetnie - a na podstawie jakich źródeł podaje te informacje? Bo widzisz - bo jedyne co sobie przypominam to to, ze tyle w sumie statków i okrętów miałoby kiedyś być (konkretniej to na tyle przygotowywano port). Co nie mówi nam nic o liczbności statków, a tym bardziej nie mówi nam nic o przypuszczalnej chociażby intensywności handlu - tzn tego wymarzonego handlu, bo de facto to z tego tysiąca zostało zero.
Poza tym, jak powołujesz się na opracowania to podawaj nie tylko tytuł ale i stronę.

QUOTE
według historyków kazał zbudować w częściach w Fenicji do 1000 statków i okrętów, spławić Eufratem i zmontować je na brzegu Zatoki perskiej
Ciekawe wg jakich...
Chodzi Ci zapewne o przywiezienie 2 penter, 3 tetrer, 12 trier i 30 triakonter w podany sposób (Arrian VII, 19), co jest jednak "trochę" inną sprawą - chociażby z tego wzgledu, ze bez sensu jest spławianie statków i okrętów w częściach by je złożyć gdzieś w dole rzeki, skoro można złożyć w górze i same popłyną.
Tak jak nota bene zrobiono z w/w okretami...

QUOTE
- Upieram się niestety przy zdaniu, że bez porzadnej bazy na wejsciu na Ocean cała żegluga była znacznie trudniejsza i niebezpieczna. Pewnym potwierdzeniem może być fakt, że znajomość Indii, masowość kontaktów z nimi oraz samej drogi była w Rzymie minimalna
No to się upieraj przy swoich fantazjach. rolleyes.gif
Co do znajomości samej drogi, to odsyłam do lektury "Periplus Maris Erythraei". Na czym zasadzasz tezę o minimalnym znaczeniu tej drogi handlowej, już się nawet nie pytam... rolleyes.gif

QUOTE
znacznie popularniejszy był "szlak jedwabny" pewnie dlatego, że lądowy?
Akurat transport morski miał w starożytności przewagę nad lądowym, był wygodniejszy i wydajniejszy. Przeciętny statek niósł 200-300 t ładunku, a zdarzały się takie co miały 1200 t, a nawet niemal 2000 t nośności. W tym konkretnym przypadku nie trzeba się było dodatkowo zdawać na kaprysy Partów...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
ronin12
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 149
Nr użytkownika: 58.832

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 16/10/2009, 21:39 Quote Post

Skoro bazy morskie nie mają żadnego znaczenia, to pewnie Gibraltar, Aden, Kapsztad, Singapur założono przez pomyłkę smile.gif
Co do znaczenia i znajomości "drogi do Indii" wystarczy porównać Rzym z Portugalią, Holandią czy Anglią w XVI i XVII w, różnicę chyba widać? A odległości do pokonania były trochę większe.
Skoro port w Babilonie, nie jedyny przecież budowano na 1000 statków, trudno przypuścić, aby docelowa liczba pływających jednostek było mniejsza od kilkuset szt. naturalne też jest,że budowę floty zaczęto od okrętów wojennych dla zdobycia baz w Omanie i okolicach, statki transportowe były budowane w następnej kolejności.Dlaczego nic z tego nie wyszło po śmierci Aleksandra, trzeba spytać jego diadochów, no, ale jak ktoś pierze się przez 40 lat, to trudno, aby pamietał o takich "drobiazgach".
Przewaga transportu morskiego teoretycznie nie ulega watpliwości, ciekawe jest więc, dlaczego wzdłuż Morza Czerwonego biegła ożywiona trasa karawan wielbłądów przez setki lat, nie zauważyłem też, aby główne centra handlowe, Mekka i Medyna były portami wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

5 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej