Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Odkrycie Ameryki, kto pierwszy zobaczył "nowy ląd"?
     
sargon
 

rb mhnt
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.742
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 26/10/2007, 20:41 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 21/10/2007, 12:52)
QUOTE
Za tą teorią mówi to, iż Fenicjanie byli znakomitymi żeglarzami, którzy wyprawiali się w dalekie wyprawy wypływając z Morza Śródziemnego, przez Ocean Atlantycki aż do Wysp Brytyjskich po cenne towary takie jak cynę czy ołów.
Nie odróżniasz żeglugi wzdłuż brzegów od żeglugi w poprzek Atlantyku w najszerszym miejscu?
Tzn akurat tutaj Flack miał rację, ponieważ Fenicjanie znali Azory i najprawdopodobniej Maderę.
Zresztą nie tylko oni potrafili pływać na pełnym morzu, ponieważ Grecy na Oceanie Indyjskim stosowali żeglugę monsunową.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Johannes
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 226
Nr użytkownika: 20.688

Stopień akademicki: tech. budownictwa :)
Zawód: student
 
 
post 7/12/2007, 11:32 Quote Post

QUOTE
Jeszcze jedną, najważniejszą rzeczą świadczącą o tym prawdopodobnie pierwszym odkryciu jest jaskinia u wybrzeży Brazylii w okolicy Rio de Janeiro, w której znaleziona została w 1874 roku skała z wyrytą nań inskrypcją napisaną w archaicznym języku

Masz jakieś źródło do tego? Bo ciężko mi dyskutować nie znając sprawy, ani nie mogąc jej znaleźć.


Czytałem w pewnej książce(Polecam, choc nie mogę podac dokładnej nazwy ;/- "Przed Kolumbem" bodajże) o tych napisach naskalnych w Brazylii- pewien naukowiec sporzadził ich spis i całe życie poświecił na ich obronę- ale mało kto mu wierzył. W innych miejscach Ameryki(juz nie pamietam gdzie) na skale jest wyryty wizerunek statku z masztem jaki tylko Fenicjanie posiadali. Z resztą sporo było podobnych "dowodów". Które Amerykanie z własciwym im zapałem i dążeniem do sensacji ogłaszali jako ślady starożytnych już odkrywców ich kontynentu.
A co do Chinczyków, to ich dotarcie uważa sie za bardzo prawdopodobne, ale tylko przypadkowe, nie na zasadzie stałych kontaktów[QUOTE]. Podobnie z mieszkańcami Oceanii- swoją drogą swietnymi żeglarzami(ponoć żąden jezyk na swiecie nie zawiera wiecej terminów marynistycznych jak właśnie ich).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
etubel
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 604
Nr użytkownika: 23.553

Przemyslaw Mazur
Stopień akademicki: mgr
Zawód: archiwista
 
 
post 7/12/2007, 12:27 Quote Post

Podejrzewam Johannesie, że mogło chodzić o profesora Władysława Netto oraz inskrypcję z Parahyba. Opis tego przypadku znajduje się m.in. w książcę Jacka Machowskiego "Odkrywanie Ameryki" (Warszawa 2002).
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Johannes
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 226
Nr użytkownika: 20.688

Stopień akademicki: tech. budownictwa :)
Zawód: student
 
 
post 7/12/2007, 13:22 Quote Post

Oj niestety nie pamietam juz nazwiska owego profesora, ale oswieciło mnie z nazwą ksiązki, która dużo ciekawych zagadnień wnosi do Naszej dyskusji:
-Ślaski Kazimierz: „Poprzednicy Kolumba”; Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1969 r
Troszkę ciekawostek, o "odkrywcach" przybyłych do Ameryk od strony Oceanii i Azji można też znaleść w książce: "Wielka przygoda oceanów - Pacyfik" autorstwa Georgesa Blonda.
Pzdr
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Franklin
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 45.235

Marcin Klucznik
Zawód: uczen
 
 
post 7/05/2008, 19:52 Quote Post

Moje zdanie jest takie:
-Amerykę "odkryto" kilka razy:1-ludzie najprawdopodobniej narodzili się
w Afryce więc musieli tam dojść.2-Mapa Marco Polo choć nie dowód to jednak coś.3-Mało znana[jak na resztę powodów]mapa Piri Reisa[jest na niej Arktyka,Ameryka,Grenlandia,Antarktyda,Australia z odręczną notatką
w której jest napisane ,że mapa jest oparta na mapach z okresu Aleksandra Wielkiego.Jest to zaledwie kilka przykładów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 7/05/2008, 20:00 Quote Post

QUOTE
-Amerykę "odkryto" kilka razy:1-ludzie najprawdopodobniej narodzili się
w Afryce więc musieli tam dojść.

Dojść to nie to samo, co odkryć. Może to zilustrować różnica między wdepnięciem w coś nieprzyjemnego a późniejszym odkryciem tego faktu smile.gif
QUOTE
2-Mapa Marco Polo choć nie dowód to jednak coś.

Jaka mapa Marco Polo?
QUOTE
3-Mało znana[jak na resztę powodów]mapa Piri Reisa[jest na niej Arktyka,Ameryka,Grenlandia,Antarktyda,Australia z odręczną notatką
w której jest napisane ,że mapa jest oparta na mapach z okresu Aleksandra Wielkiego.

Mapy Piri Reisa są szeroko znane (na pewno bardziej znane niż "mapa Marco Polo"), dyskutowano o nich również na tym forum. Pochodzą one z lat 1513 i 1528, nie są oparte w większej mierze na mapach z okresu Aleksandra Wielkiego (Piri Reis opisał źródła, z jakich korzystał! - m.in. mapy hiszpańskich i portugalskich niewiernych) no i nie widać na niej ani Antarktydy, ani Australii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Odon29
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 38.227

 
 
post 7/05/2008, 23:12 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 7/05/2008, 20:00)
portugalskich niewiernych) no i nie widać na niej ani Antarktydy, ani Australii.
*



A to ciekawe, bo na innym forum była długa dyskusja na temat samej Antarktydy w mapie Piri Rejsa i nikt nie podważał, że się na niej znajdowała. Słyszałem również, że była oznaczona jako stały ląd, co jest kolejną kontrowersją.

Poszukałem w internecie w celu sprawdzenia Antarktydy i nie rozwiało to żadnych moich wątpliwości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 8/05/2008, 7:29 Quote Post

QUOTE
Niestety, nie - pierwszy, bodaj w latach osiemdziesiątych X wieku, był norweski kupiec Bjarni Herjolfsson.


Dodajmy, że zrobił to przez przypadek. Z Norwegii chciał dopłynąć do Grenlandii, by dołączyć do swego ojca, który należał do kolonistów, ale wiatry niemal w prostej linii zagnały go do wybrzeży Nowej Fundlandii. Stamtąd podążył wzdłuż brzegów Labradoru na północ, aż w końcu gwałtownie (w linii prostej niemalże) skręcił na wschód i tak wrócił do Grenlandii. W normańskich środowiskach uchodził za tchórza ze względu na ostrożną żeglugę, niezbyt pokrywającą się z wikińskimi charakterami, ale należy pamiętać, że Bjarni był tylko kupcem i bardzo doświadczonym żeglarzem, który chyba nigdy nie walczył. Większość z tych wyśmiewaczy była zdecydowanie lepszymi w zabijaniu bezbronnych niż w żegludze. Choć znaleźli się też tacy, których zainteresowała podróż tego kupca, a zwłaszcza pierwsze lądy na które się natknął (tj. wybrzeża Nowej Fundlandii porośnięte lasami z twardego drewna, którego na "Zielonej Wyspie" bardzo brakowało), m.in. Leif Eriksson (później zwany Leifem Szczęściarzem, po tym jak uratował grupkę rozbitków).

QUOTE
Możliwe ale odkrycie Leifa Eriksona jest pierwszym z udokumentowanych i nie podlegających dyskusji "odkryć" Ameryki.


To, że Leif istotnie popłynął tam nie podlega dyskusji. Inaczej ma się sprawa z Bjarnim - co niektórzy nawet negowali samo to, że w ogóle istniał! O jego istnieniu wspomina jednak m.in. Landnamabok, Saga o Grenlandczykach i Saga krótka. Być może ten człowiek nie pasował do mitu Leifa - tego, który odkrył niemal "rajską" Winlandię, był odważny i w ogóle... A Bjarni? Kupiec, spokojny, ani nieumiejący walczyć (albo inaczej - którego nigdy do walki nie ciągnęło), ani nie w takim stopniu kłótliwy, by zabijać swych przeciwników, do tego ten, który odkrył N. Fundlandię całkowicie przypadkiem.
Później prawdopodobnie Bjarni sprzedał swój statek synowi Eryka Rudego (który później pożałował, że Leif w ogóle się urodził wink.gif ) wraz z załogą, która znała drogę i miała swoje doświadczenia. Źródła wspominają o uczestnictwie w wyprawie Erikssona niejakiego Bjarniego - możliwe, że to Bjarni Herjolfsson, który może zapragnął znów poczuć tą adrenalinę.

QUOTE
Wiking Leifur Eiríksson dopłynął do wybrzeży Nowej Fundlandii w 1002 lub 1003 roku n.e. (różne źródła podają różne daty).


Z chronologią zawsze są problemy. Stoję przy zdaniu, że wyprawa odbyła się ok. roku 995, gdyż Leif musiał kiedyś ruszyć na Hebrydy, odwiedzić króla Olafa, dostać od niego zadanie chrystianizacji Grenlandii itd. Powiem tylko, że wyprawa musiała się odbyć przed rokiem 1000, tj. śmiercią Olafa.

QUOTE
Grenlandczycy opuścili Vinlandię


Tak naprawdę, Grenlandczycy nie opuścili Winlandii, bo tam nie dopłynęli. Leif tak nazwał wschodnie wybrzeża Nowej Fundlandii, a wyprawa Karlsefniego i innych tam nie dotarła. Thorvald i Karlsefni popłynęli maksymalnie (upraszczając) na północ i później płynęli na południe, wzdłuż wybrzeży, aż dopłynęli do miejsca, gdzie Labrador "skręca" na zachód, tam stanęli i się rozdzielili.
Sagi wspominają, że to tubylcy prowokowali starcia, ale jest to małe prawdopodobne.
EDIT tak w ogóle się zastanawiam - część postów mało ma wspólnego z nowożytnością - może by to tak przenieść do ogólnej? wink.gif

Ten post był edytowany przez Kytof: 8/05/2008, 8:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 8/05/2008, 17:08 Quote Post

QUOTE
A to ciekawe, bo na innym forum była długa dyskusja na temat samej Antarktydy w mapie Piri Rejsa i nikt nie podważał, że się na niej znajdowała.

Ciekaw jestem na jakim. wink.gif
Ten ląd, który widać u dołu mapy to nie Antarktyda - to zagięty koniec Ameryki Południowej. Kartografowi albo skończyła się skóra gazeli, albo oparł się na relacjach żeglarzy, którzy mocno pomylili się w szacowaniu długości geograficznej (to akurat nic dziwnego). Może by się tak wczytać opis tego lądu? "Jest tam gorąco i pełno węży" raczej nie pasuje do Antarktydy, nieprawdaż?
QUOTE
Poszukałem w internecie w celu sprawdzenia Antarktydy i nie rozwiało to żadnych moich wątpliwości.

Ciekawe. A nie trafiłeś na tę stronę?:
http://www.uwgb.edu/dutchs/PSEUDOSC/PiriRies.HTM

QUOTE
EDIT tak w ogóle się zastanawiam - część postów mało ma wspólnego z nowożytnością - może by to tak przenieść do ogólnej? wink.gif

A kto Ci każe dyskutować tu o Vinlandii? Od tego są inne tematy wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Odon29
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 38.227

 
 
post 9/05/2008, 21:34 Quote Post

Na niewyjasnione.pl wink.gif Widocznie mnie tam wprowadzono w błąd, często w takich kontrowersyjnych sprawach dochodzi do przekłamań na skalę masową.

QUOTE(Ramond @ 8/05/2008, 17:08)
Ciekawe. A nie trafiłeś na tę stronę?:
http://www.uwgb.edu/dutchs/PSEUDOSC/PiriRies.HTM


Tą stroną - na której w polish neonazi symbols znajdziemy polskie symbole nacjonalizmu - można...

Bardzo proszę bez rynsztokowych wyrażeń! -Ramond

Ten post był edytowany przez Ramond: 10/05/2008, 16:19
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 10/05/2008, 16:21 Quote Post

QUOTE
Tą stroną - na której w polish neonazi symbols znajdziemy polskie symbole nacjonalizmu

Niby gdzie na wskazanej stronie znalazłeś "polish neonazi symbols"?
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Odon29
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 38.227

 
 
post 23/06/2008, 13:02 Quote Post

Ups - pomyłka, pomylenie stron. Bardzo poważna pomyłka z mojej strony.

Sorry za sprostowanie dopiero po takim czasie. smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Alden
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 48.659

Zawód: uczen
 
 
post 13/10/2008, 21:20 Quote Post

Kolumb dotarł oczywiście do Ameryki, ale nie nazwał tego miejsca, gdzie się znalazł Ameryką, bo myślał, że dopłynął do Indii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
jarek4424
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 113
Nr użytkownika: 49.908

Jarek Kosinski
Zawód: uczen
 
 
post 31/10/2008, 20:52 Quote Post

Moim zdaniem pierwszą cywilizacją która zobaczyła Amerykę był starożytny Egipt. Pewnie wydaje wam się takie myślenie głupie ale w starożytnym Egipcie archeologowie udowodnili że faraonowie mieli dostęp do kokainy ajakby nie było to wtedy można ją było tylko w Ameryce dostać smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
kundel1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.723
Nr użytkownika: 47.745

Jacek Widor
Zawód: plastyk
 
 
post 31/10/2008, 22:57 Quote Post

QUOTE(makron @ 11/01/2006, 17:56)
Z kolei zgodnie z informacjami, ktore udalo mi sie znalezc Juan Rodriguez Bermejo i Rodrigo de Triana to TA SAMA OSOBA (przy czym to pierwsze, to jego prawdziwe imie, a to drugie to raczej przydomek, czy pseudonim).
*



Takie właśnie informacje znalazłem w kilku opracowaniach, choć niestety żadne z nich nie podało źródła tej identyfikacji. Nie znam za to żadnego, które by tej identyfikacji zaprzeczało.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

8 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej